Wypadki górskie i lotnicze

Rozmowy na dowolny temat, niekoniecznie górski... :)
Awatar użytkownika
Basia Z.

-#7
Posty: 4974
Rejestracja: sob 11 lis, 2006
Kontakt:

Post autor: Basia Z. »

mefistofeles pisze: Jeśli góra bedzie uczciwa to siłą rzeczy będzie to spływac na doły (bo uczciwy minister mianuje uczciwych podsekretarzy etc.)
Wybacz, ale masz bardzo wypaczone pojecie o ludzkiej uczciwości.

Jeżeli mój szef będzie kraść, to wcale nie znaczy, że ja też będę kraść.
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

Basia Z. pisze: Jeżeli mój szef będzie kraść, to wcale nie znaczy, że ja też będę kraść.
Oczywiście, że nie. Ale na dłuższą metę albo odejdziesz albo Cię wywalą. A pod szefem złodziejem utrzyma się inny złodziej.
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

mefistofeles pisze:To tylko jedna strona medalu. Przykład idzie z góry. Jeśli góra będzie zgniła i skorumpowana to na dołach będzie już tylko syf i malaria. Jeśli góra bedzie uczciwa to siłą rzeczy będzie to spływac na doły (bo uczciwy minister mianuje uczciwych podsekretarzy etc.)
Nie odróżniasz skutku od przyczyny.
Może inaczej - dlaczego w specpułku mieliśmy niedouczonych pilotów? Bo im kiepsko płacono i każdy tylko marzył aby dotrwać do emerytury i dać nogę do lotnictwa cywilnego gdzie się płaci jak należy.

I żaden najuczciwszy minister obrony na to nic nie pomoże, bo mu ktoś inny ustalił taryfikator ile może płacić.

Zgadzam się, że uczciwi minister daje pewne gwarancje na skupienie wokół siebie uczciwego personelu. Ale jak mu nie będzie płacił jak należy to albo dadzą dyla tam gdzie płacą albo zaczną kombinować na boku. Proste. Byt określa świadomość!

Oczywiście wiem, że na całym świecie płace w administarcji są niższe niż w byznesie. Ale nie tak jak u nas. Ale za to są inne plusy - np. pewność zatrudnienia niezależnie od tego która partia rządzi.
Ostatnio zmieniony wt 13 lis, 2012 przez Janek, łącznie zmieniany 1 raz.
Jestem gorszego sortu...
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

Janek pisze: Zgadzam się, że uczciwi minister daje pewne gwarancje na skupienie wokół siebie uczciwego personelu. Ale jak mu nie będzie płacił jak należy to albo dadzą dyla tam gdzie płacą albo kombinować na boku. Proste.
Ale to są rzeczy nierozłączne. Uczciwość + godna płaca. Sama godna płaca nie zrobi nikogo uczciwym. Tym bardziej, że płace urzedników to pikuś przy tym ile urzednicy marnotrawią np źle wydając publiczne pieniądze.
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Awatar użytkownika
ketivv

-#5
Posty: 951
Rejestracja: pn 28 wrz, 2009
Lokalizacja: mama, tato, romantyczny nastroj, wino :-)

Post autor: ketivv »

Basia Z. pisze:No ja na przykład pracuję w urzędzie i wcale się tego nie wstydzę
nie o poczucie wstydu chodzi tylko udział struktury nieprodukcyjnej do produkcyjnej
tu akurat Mef zwraca uwagę na ważny i bolesny problem - przerost administracji państwowej

trudno wybrać się w góry bez plecaka ale też zbyt ciężki też przyczyni się do porażki
i tym właśnie jest administracja państwowa (tzn. każda ale zajmijmy się tą która żyje z naszych - podatników - pieniędzy)

administracja państwowa nie generuje dochodu, zajmuje się tylko redystrybucją środków ta obsługa kosztuje i im więcej jest obsługiwane przez urząd tym więcej się marnuje
można znieść obciążenie rzędu 5% ale nie 50%
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

mefistofeles pisze:Tym bardziej, że płace urzedników to pikuś przy tym ile urzednicy marnotrawią np źle wydając publiczne pieniądze.
Znowu nic nie rozumiesz. Marnotrawią bo nie umieją pracować, bo nie są zawodowcami. A nie są zawodowcami bo im się kiepsko płaci. A im się kiepsko płaci bo są gówniane taryfikatory. I tak się kółko zamyka. A w dodatku każdy rozumuję tak - za cztery lata wybory, jak "moi" przegtrają to pójdę na bruk. No to trzeba kombinowć póki się da - np. ułatwiając jakiejś spółce lewe interesy aby mnie zatrudniła jak kolejna władza mnie wykopie.

Oddzielenie sfery partyjnej od sfery urzędniczej to jest podstawa sukcesu. Tak aby w ministerstwie po zmianie koalicji rządzącej zmieniał się minister i ew. część zastępców a cała reszta pracowała nadal i była dobrze opłacana. Takie to proste a jednak niemożliwe.
Jestem gorszego sortu...
Awatar użytkownika
dagomar

-#7
Posty: 4327
Rejestracja: wt 17 sie, 2004
Lokalizacja: Tomaszów Maz.
Kontakt:

Post autor: dagomar »

Czy urzędnik powinien być dla zadań, czy zadania dla urzędników ? Przecież w Polsce większość pracy, jakie wykonują różne urzędy, służy wyłącznie dla zapewnienia pracy tym, oraz innym urzędom. jakość wykształcenia i uczciwośc urzędników nie ma tu nic do rzeczy. Do przerzucania kamieni z jednej strony pola na drugą i z powrotem można zatrudnić mądrego, uczciwego i wykształconego człowieka. Żeby się głupio nie czuł, można mu kupić piękną sterowaną komputerowo ładowarkę, można rozpisać wieloletnie plany i schematy przerzucania tych kamieni oraz powołać komisję kontrolującą jego czas pracy. Wreszcie można te kamienie podzielić wg rozmiaru, koloru i twardości i zbadać, jaki mają wpływ na środowisko na tym , a jaki na drugim końcu pola. przy tych wszystkich pracach znajdzie zatrudnienie mnóstwo wykształconych ludzi, inni znajdą zatrudnienie przy wytwarzaniu ładowarek, produkcji paliwa do nich, strojów roboczych i papieru na sprawozdania.
tylko po co ?
czy to coś pomoże gospodarce ?
Awatar użytkownika
Alan

-#7
Posty: 3033
Rejestracja: czw 30 cze, 2005
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: Alan »

A pan prezes Robert Winnicki wlasnie wysąpił w telewizji publicznej i lekko przyparty do muru zrobił kupę (przepraszam, ze wyrażenie, ale tak właśnie to widzę).
Może jak dorośnie, przejdzie mutację i takie tam... i obejrzy swoje występy tu i tam, to zrobi mu się wstyd.
Awatar użytkownika
Basia Z.

-#7
Posty: 4974
Rejestracja: sob 11 lis, 2006
Kontakt:

Post autor: Basia Z. »

mefistofeles pisze:
Basia Z. pisze: Jeżeli mój szef będzie kraść, to wcale nie znaczy, że ja też będę kraść.
Oczywiście, że nie. Ale na dłuższą metę albo odejdziesz albo Cię wywalą. A pod szefem złodziejem utrzyma się inny złodziej.
Zdecydowana większość ludzi (tak na moje oko 98 %) jest jednak całkowicie uczciwa, więc musieliby wywalić wszystkich.

To już faktycznie częściej się zdarza nieudolność, czy brak kompetencji niż nieuczciwość.

A na przykład dzisiejsza postać ustawy o zamówieniach publicznych (niby to w interesie dbania o uczciwe rozwiązania) wprost preferuje bylejakość, bo najtańsze zwykle = najgorsze. Technologii nie da się oszukać.
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

gb pisze: Jedyna szansa - własny przykład...
Ależ o tym przecież mówię.
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

Alan pisze:Może jak dorośnie, przejdzie mutację i takie tam... i obejrzy swoje występy tu i tam, to zrobi mu się wstyd.
Raczej nikła nadzieja. Kiedyś było takie powiedzonko - "kto za młodu nie był socjalistą ten na starość jest łajdakiem". Blady Robert już za młodu jest łajdakiem.

Aha - socjalistą a nie realnym komunistą. I nie lewakiem tylko socjalistą. Niektórzy uważają, że Jezus był pierwszym socjalistą. Chyba mają rację.

@Dagomar
Trochę przesadzasz - ludzie nie są aniołami i dlatego pewien zakres kontroli jest konieczny. Rzecz w tym w jaki sposób zorganizowany. Trzeba np. kontrolować czy są przestrzegane zasady bezpieczeństwa pracy, szczególnie w budownictwie i podobnych rodzajach gospodarki. A to bezpieczeństwo kosztuje i komuś może wpaść do głowy, że można zaoszczędzić a potem pracownik spada z dachu i ginie. I co z tego, że chciwi pracodawca idzie do pierdla - temu co zginął życia to nie wróci a jego rodzina trafia na państwowy garnuszek.

Czytałem kiedyś o kraju, w którym zlikwidowano konduktorów na kolei. Ale zachowano taką okresową superkontrolę i jak wtedy kogoś przyłapano na jeździe bez biletu to sypano taką karę, że facet był zrujnowany na długie lata. A jaki był efekt? Ludzie zaczęli grzecznie kupować bilety a ta superkontrola prawie nikogo nie łapała bo nie było kogo. Ale nadal istniała bo straszak musiał być. Znaleziono też sposób na to co zrobić w przypadku jak ktoś był tak biedny, że nie miał kasy na bilet a musiał pojechać - lokalny urząd miał środki aby mu ten bilet kupic ale po rzetalnym sprawdzeniu czy naprawda jest taka potrzeba. Na sprawdzenie czy narzeczona się nie puszcza kasy nie dawano.

PS.
Dagomar - czy naprawdę jest aż tak rozdęta sprawozdawczość? Toż to nawet za komuny tak nie było. A czasami się zdarzało, że idiotyczne sprawozdania likwidowano. Pamiętam taki idiotyzm - sprawozdanie o stanie spawalnictwa. Były w nim m.in. takie pozycje:
- waga konstrukcji wykonanych przy pomocy technologii spawalnniczych. Od biedy można tylko po co?
Ale była i taka:
- waga konstrukcji zregenerowanych przy pomocy spawalnictwa. I tu są schody - czy jak w samochodzie ciężarowym pospawano pęknięty błotnik to co jest zregenerowaną konstrukcją - cały samochód czy błotnik? A jeśli błotnik to ile on waży? Tego nawet w katalogach części zamiennych nie ma. Chcąc takie sprawozdanie sporządzić rzetelnie trzebabyłoby wykonać mnóstwo pracy. No i pisano lipne dane i podejrzewam, że w Instytucie Spawalnictwa, który był jednym z adresatów sprawozdania paru głupawych facetów wykonało na tej podstawie głupawe doktoraty.


Ale w końcu tą głupotę zlikwidowano.
Jestem gorszego sortu...
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

gb pisze:To może zechcesz wymienić z pięć nazwisk osób godnych naśladowania. W zakresie uczciwości
Nie znasz żadnej, bo to osoby, które znam osobiście. Najwyzej u władz jeden z nich był radnym.
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

mefistofeles pisze:Nie znasz żadnej, bo to osoby, które znam osobiście. Najwyzej u władz jeden z nich był radnym.
Rozbawiłeś mnie. Dziękuję. Ale takich uczciwych to jest w kraju conajmniej 80% populacji ludzi dorosłych. Ale z tego nic nie wynika. Bo zanakomita większość z tych uczciwych ludzi jest pozbawiona instynktu społecznego, czyli ma wszystko w dupie, co oznacza, że widząc jak ktoś kradnie to odwraca głowę zamiast zawiadomić policję, bo nie wypada być kapusiem lub mu się zwyczajnie nie chce. Większość tych ludzi nie chodzi na wybory a potem narzeka, że władza niedobra.
Wybacz, ale mam w dupie taką uczciwość.
Jestem gorszego sortu...
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

Więcej Brudzińskiego w mediach. Nawet dziesięc razy więcej. Dlaczego? Bo nikt tak nie kompromituje PiS tak jak on. Dzisiaj w "kropce nad i" w TVN 24 miał on między za złe, że prokuratura nie dopuściła jakiegoś podobno wybitnego amerykańskiego anatomopatologa do sekcji zwłok jednej z ofiar smoleńskich. Jednym z argumentów na rzecz tej "wybitności" było to, że był tak wybitny, że brał udział w sekcji zwłok prezydenta Johna Kennedy'go. Prezydent Kennedy zginął w zamachu (autentycznym) w 1963 roku czyli 49 lat temu.
To ja się pytam ile lat miał wtedy ów wybitny specjalista. Zakładając, że nadal jest sprawny zawodowo przyjmuję że ma teraz lat 80 czyli wtedy miał lat 31. I co? Już w wieku lat 31 był tak wybitny, że prowadził sekcję zwłok prezydenta Stanów Zjenoczonych? Wolne żarty, panie Brudziński!
Jestem gorszego sortu...
Awatar użytkownika
dagomar

-#7
Posty: 4327
Rejestracja: wt 17 sie, 2004
Lokalizacja: Tomaszów Maz.
Kontakt:

Post autor: dagomar »

gb pisze: Pięć książeczek
chyba nawet czytałem, bodaj ze tam jest podana ta liczba 4000 ludzi w "samowystarczalnym" biurze, ale my poszliśmy dalej, w Polsce doby współczesnej biura są "nadmiarowe" :D
Janek pisze:Trochę przesadzasz - ludzie nie są aniołami i dlatego pewien zakres kontroli
Janek pisze:zy naprawdę jest aż tak rozdęta sprawozdawczość?
nie myślę o zakresie kontroli, ale o jej kompletnym zbiurokratyzowaniu. Sprawny kontroler kosztuje tyle, co jego pensja. Kontroler-biurokrata kosztuje tyle, ile jest w stanie wymyśleć, a w dodatku jego praca jest bezużyteczna. Sprawy mordowanych dzieci pod kuratelą kuratora i Opieki społecznej są tego najlepszym dowodem. Przychodzi urzędnik jednej z kilkunastu inspekcji, która ma do mnie prawa i nie obchodzi go stan faktyczny bezpieczeństwa, porządku, warunków pracy. Nie, jego interesuje stan słupków, rubryczek, tablic, instrukcji, napisów, strzałek, kontrolek, zeszytów, podpisów, potwierdzeń itd. A co do sprawozdawczości tak, owszem, do monstrualnych rozmiarów. Przecież mają Centralną Bazę Pojazdów. Po co przedsiębiorcy mają wysyłać sprawozdania o spalinach (emisja wg rozporządzenia zależy tylko od marki samochodu i roku produkcji, nie zależy od przejechanych kilometrów i stanu silnika). Po co mam wysyłać sprawozdania o ilości przekazanych odpadów, skoro firmy tym się zajmujące takie wykazy publikują ?. Po co prowadzić rozbudowaną ewidencję ochrony danych osobowych, czy nie wystarczyło by dbanie o ich bezpieczeństwo ? Efekt - dane walające się po śmietnikach, bo koszt pozbycia się takich papierów zgodnie z prawem powoli staje się porównywalny z kosztem wyprawy na Księżyc. A kiedyś mozna było spalić, skutecznie, ekologicznie i ekonomicznie, węgiel się oszczędziło.... po co prowadzić ewidencję temperatury w pomieszczeniach i lodówkach (w każdym wymagany jest sprawny termometr i higrometr), skoro jest i działa klimatyzacja, a w lodówce jest ustawiany na okresloną temperaturę termostat ?. Po co mi ewidencja czasu pracy moich 2 pracowników, w której wpisuje się co popadnie, gdyż ich czas pracy zgodny z Kodeksem Pracy jest absurdalny (zarówno z ponktu widzenia mojego, jak i tych pracowników). po co mam wysyłać informacje o tych pracownikach niezależnie do NFZ, GIF, GUS. Nie mogą oni tak między sobą ..?
Kiedy w piwnicy domu wielorodzinnego ktoś założył sobie garbarnię i smród był nie do wytrzymania, pani z wezwanego Sanepidu stwierdziła, że nie ma żadnych podstaw do działania, gdyż w metrze sześciennym powietrza nie ma wystarczającej ilości cząstek substancji wymienionych w opublikowanym Wykazie Substancji Szkodliwych. Rodzina zastępcza mordowała dzieci, ale przecież mieli wszystkie wymagane kursy i pieczątki. Urzędnicy w Polsce zajmują się przenoszeniem w świat realny "Procesu" i 'Pamiętnika znalezionego w wannie"
Awatar użytkownika
Basia Z.

-#7
Posty: 4974
Rejestracja: sob 11 lis, 2006
Kontakt:

Post autor: Basia Z. »

W sprawie tego co robią urzędnicy - w odpowiedzi Dagomarowi.

Wiem jak to wygląda na szczeblu miasta na prawach powiatu - jest to po prostu zarządzanie takim "przedsiębiorstwem" jakim jest 100-tysięczne miasto.

Są pewne dochody, ale nie z produkcji tylko z podatków, dodatkowo jakichś opłat za dzierżawy, opłat za licencje za alkohol, opłaty skarbowej (mamy coś około setki tych różnych typów opłat, które są dochodami budżetu miasta).

No a z drugiej strony są wydatki - czyli drogi, inwestycje, płace nauczycieli, dofinansowania do imprez sportowych i kulturalnych, programy zdrowotne, biblioteka, muzeum miejskie.

No i ktoś musie tym wszystkim zarządzać, ktoś musi zadecydować czy remontujemy najpierw tą ulicę a potem inną, że ewentualnie likwidujemy szkołę, bo dzieci jest mało.

Za kilka miesięcy dojdzie nam cały problem odpadów komunalnych - zawierania umów z firmami, rozliczaniem osób płacących ta to specjalną opłatę (kilkanaście tysięcy płatników).

Zarządza tym prezydent miasta mając do pomocy około 400 urzędników zatrudnionych w Urzędzie Miasta, z czego około 50 osób obsługuje "sama siebie" - czyli jest to np. rachuba płac, sprzątaczki, konserwatorzy i pięciu informatyków zarządzających całą strukturą sieciową, obiegiem dokumentów, aplikacjami (których jest około 60) i przepływem danych.

Wszelkie sprawozdania (których jest kilkadziesiąt) generowane są i wysyłane tylko elektronicznie. Mamy do tego specjalne programy.

Głownie w UM zarządza się miejskimi pieniędzmi, w kwocie dla przykładu za rok 2012 około 450 000 000

Oprócz tego są jednostki pomocnicze - np. Zarząd Dróg, PGM (administrujący lokalami gminnymi), Urząd Pracy, MOPS, jednostki kulturalne, szkoły i przedszkola, w sumie około 80 jednostek zatrudniających w sumie z kolejne 500 osób (nie licząc nauczycieli).

To wszystko są urzędnicy, ale ich praca nie polega na pisaniu sprawozdań.
Awatar użytkownika
Basia Z.

-#7
Posty: 4974
Rejestracja: sob 11 lis, 2006
Kontakt:

Post autor: Basia Z. »

A i jeszcze o urzędniczce, która nie dopełniła obowiązków w zakresie kontroli rodziny zastępczej.
Jeżeli jedna urzędniczka w MOPS ma pod opieką 80 rodzin, a sama zarabia 1400 zł netto - to trudno się dziwić, ze niektóre sprawy "olewa" i cała kontrola polega na zajrzeniu w papiery czy tam wszystko jest w porządku. Nie ma po prostu czasu na rzeczywistą pracę z rodzinami patologicznymi, czy z bezrobotnymi (tym bardziej że ci ludzie nie są chętni do współpracy).
To jest bardzo odpowiedzialna i stresująca praca, a zajmujący się tym urzędnicy nie mają żadnego rzeczywistego wsparcia, no i zarabiają po 1400 zł. Od ich faktycznej empatii zależy jak pracują. 70 % będzie dobrymi pracownikami mimo swojej niskiej płacy, ale 30 % będzie to brzydko mówiąc "olewało".
Kwestią zasadniczą jest takie ustawienie wynagrodzenia, aby motywowało ludzi do rzeczywistej pracy, niezależnie od tego czy posiadają empatię czy nie.
Np. wypłata jakiejś premii za każdego bezrobotnego, który znajdzie pracę i przez rok ją utrzyma.
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

Janek pisze: Bo zanakomita większość z tych uczciwych ludzi jest pozbawiona instynktu społecznego, czyli ma wszystko w dupie, co oznacza, że widząc jak ktoś kradnie to odwraca głowę zamiast zawiadomić policję
A wiesz dlaczego? Bo np kiedyś zadzwonili na policję to policja pierwsze co zrobiła to powiedziała złodziejowi kto go nakapował. Tak to często w Polsce wygląda, szczególnie tej powiatowej. Ale tu też - przykłąd idzie z góry. Wypuszcza się gangsterów za to z całą surowością w nocy przychodzi sie do matki kóra wisiała 2000 grzywny i zabiera jej dzieci.
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Awatar użytkownika
dagomar

-#7
Posty: 4327
Rejestracja: wt 17 sie, 2004
Lokalizacja: Tomaszów Maz.
Kontakt:

Post autor: dagomar »

Mnie Basiu chodzi tylko o to, że urzędnicy w Polsce zajmują się nie tym, czym powinni i nie w taki sposób, jak należy. Jeżeli porównujesz miasto, Państwo do firmy, to tak zarządzana firma długo by nie pociągnęła. Ludzie w Polsce, (i nie tylko w Polsce i nie tylko urzędnicy) zmuszani są do bezproduktywnego marnotrawstwa w świetle prawa. Do działań pozorowanych, nic nie przynoszących. Przepisy zamiast służyć gospodarce, coraz bardziej ją tłamszą pod pretekstem wprowadzania ładu i porządku. Gdyby ludzi tym się zajmujących było tylu, ilu trzeba, to i zarabiać by mogli godziwie.
Awatar użytkownika
andy67

-#8
Posty: 9509
Rejestracja: sob 20 maja, 2006
Lokalizacja: Gdańsk

Post autor: andy67 »

mefistofeles pisze:
dagomar pisze:W Polsce, wydaje mi się, akurat grunt na powstanie faszyzmu jest sprzyjający - Naród Wybrany, którym się sama Matka Boska osobiście opiekuje, wszędobylski mesjanizm, pienie z zachwytu nad wspaniałą historią, sraczka z nadmiaru emfazy u komentatorów sportowych. Chcemy być wybrani, jedyni, najlepsi.
Bzudra. Jakoś wszystkie narody potrafią być ze swojej historii dumne. U nas zaś jest to "pianie nad historią", którą wszak nalezy "odbrązawiać".
Sorry Mefi ale .... (autocenzura)

Mało jest choćby amerykańskich filmów odbrązawiających historię USA ? W Niemczech również, nawet i w Rosji. To że czegoś nie znasz, naprawdę nie znaczy że tego nie ma.
Każdemu jego Everest...
ODPOWIEDZ