Wypadki górskie i lotnicze

Rozmowy na dowolny temat, niekoniecznie górski... :)
Awatar użytkownika
ketivv

-#5
Posty: 951
Rejestracja: pn 28 wrz, 2009
Lokalizacja: mama, tato, romantyczny nastroj, wino :-)

Post autor: ketivv »

mefistofeles pisze:Zmniejszanie podatków napędza gospodarkę
czyli najprędzej rozwija się gospodarka gdzie całość podatków wynosi 0 (słownie: zero) ?
mefistofeles pisze:Ich podwyższanie to ostateczność
brak zbilansowanego budżetu to może być ostateczność :-)
mefistofeles pisze:rząd nie jest od dawania pieniędzy jednym ani drugim tylko od zarządzania państwem
mefistofeles pisze:zarządznaie polega na redukcji niepotrzebnych kosztów
niestety rząd jest także od tego żeby kierował redystrybucją pieniądza zebranego w postaci podatków
sam pośrednio to przyznajesz wspominając o redukcji niepotrzebnych kosztów
zarządzanie to nie tylko "rachunkowość" - zarządzanie to forma sztuki, kreowania
mefistofeles pisze:Tymczasem rzadząca w Polsce partia mieni się liberalną i prorynkową a zwiększyła ilość urzedników o kilkanascie procent.
niestety nie tylko ta jedna rządząca ekipa to zrobiła
lekkim usprawiedliwieniem jest to, że jednak rok do roku nasza gospodarka rośnie
powiedzmy, że obecnie jest 2 razy większa jak 20 lat temu

mefistofeles pisze:Populiści robią własnie tak, że obiecują dać kase, zasiłki, dotację,
to jest wada demokracji :-(
trzeba sobie kupić ilość a nie jakość głosów
mefistofeles pisze:Mylisz się.
:-) być może biorę pod uwagę fakt swojej nieomylności
pamiętaj zawsze łatwiej krytykować
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

ketivv pisze:brak zbilansowanego budżetu to może być ostateczność
I tak rząd Tuska zadłuża kraj w skali niespotykanej od czasów Gierka.
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
uszba

-#6
Posty: 1612
Rejestracja: ndz 08 maja, 2005
Lokalizacja: Niemcy

Post autor: uszba »

mefistofeles pisze:Ich podwyższanie to ostateczność.

Proszę nie przypisywać mi intencji, których nie wyraziłam.


na obniżanie podatków to mogą sobie może Emiraty Arabskie pozwolić ale Polsce to chyba do nich jeszcze daleko.

mefistofeles pisze:A rząd nie jest od dawania pieniędzy jednym ani drugim tylko od zarządzania państwem.

Dziwne rzeczy piszesz.


A czy zarządzanie to nie podział budżetu?




mefistofeles pisze:Populiści robią własnie tak, że obiecują dać kase, zasiłki, dotację, a cichcem podwyższają podatki i parapodatki.

Dokładnie tak robią. Zmniejszają podatki a cichcem podwyższają ceny, odbierają służbie zdrowia, szkolnictwu, przedszkolom itd, itd. Czyli jedną ręką dają a drugą odbierają.
Nie oszukujmy sią, z pustego i Salomon nie naleje. Na razie Polska jeszcze nie piszczy ale 56,3 % zadłużenia to też nie mało. Wychodzi po 5044 jewro na obywatela.
Awatar użytkownika
ketivv

-#5
Posty: 951
Rejestracja: pn 28 wrz, 2009
Lokalizacja: mama, tato, romantyczny nastroj, wino :-)

Post autor: ketivv »

mefistofeles pisze:A ile litrów benzyny można kupić za przeciętną norweską pensję?
Norwegia jest jednym z najdroższych państw świata
z prawie PIĘCIOKROTNIE wyższym PKB per capita jak Polska

takie porównanie jest bezsensowne
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

uszba pisze: Dokładnie tak robią. Zmniejszają podatki a cichcem podwyższają ceny, odbierają służbie zdrowia, szkolnictwu, przedszkolom itd, itd. Czyli jedną ręką dają a drugą odbierają.
Tyle, że obecnie w Polsce podwyższa się podatki i jednoczęsnie zabiera szkolnictwu, służbie zdrowia, przedszkolom etc. Jedynie urzedy zwiększają zatrudnienie.

A lada moment podatki mogą dalej drastycznie wzrosnąć, bo kreatywna księgowość Rostowskiego tez ma swoje granice i progi ostrożnościowe w końcu padną.
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Jagiellonia w Tatrach

-#4
Posty: 473
Rejestracja: ndz 20 lis, 2005
Lokalizacja: Białystok

Post autor: Jagiellonia w Tatrach »

Tak się składa, że jak jeżdżę do Chorwacji to staram się nie tankować w Miszkolcu.
Durny myślałem, że jak wreszcie jakiś nielewak doszedł do władzy to się coś zmieniło. To po ile na stacjach w Miszkolcu, Meffi ???
Awatar użytkownika
ketivv

-#5
Posty: 951
Rejestracja: pn 28 wrz, 2009
Lokalizacja: mama, tato, romantyczny nastroj, wino :-)

Post autor: ketivv »

mefistofeles pisze:ketivv napisał/a:
brak zbilansowanego budżetu to może być ostateczność

I tak rząd Tuska zadłuża kraj w skali niespotykanej od czasów Gierka.
nie wiem czy przypadkiem zauważyłeś, że cała Polska to obecnie plac budowy
nie twierdzę, że wszytko budujemy z sensem ale w zdecydowanej większości
modernizujemy lub budujemy od nowa infrastrukturę, która w założeniu już jest lub w dającej się przewidzieć przyszłości będzie nam niezbędna
uszba

-#6
Posty: 1612
Rejestracja: ndz 08 maja, 2005
Lokalizacja: Niemcy

Post autor: uszba »

ketivv pisze:przyszłości
to słowo mogłoby w polityce być bardziej poważnie traktowane.
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

Jagiellonia w Tatrach pisze:To po ile na stacjach w Miszkolcu, Meffi ???
A co ja, Orlen?
nie wiem czy przypadkiem zauważyłeś, że cała Polska to obecnie plac budowy
Owszem. Tyle,że pusty. Np na A1 - nic się nie dzieje i conajmniej do wiosny wiatr będzie hulał na budowie (przy założeniu, że uda się wyłonić nowego wykonawcę co nie jest takie pewne)
Ostatnio zmieniony wt 13 lis, 2012 przez mefistofeles, łącznie zmieniany 1 raz.
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

mefistofeles pisze:A ile litrów benzyny można kupić za przeciętną norweską pensję? A ile za polską?
Po pierwsze to Norwegia jest jednym z najbardziej opiekuńczych państw w Europie.
Po drugie, Norwegia wcale nie była zamożnym krajem, wręcz biednym. Tylko miała to szczęście, że trafiły się jej złoża ropy, które zresztą kiedyś się skończą. Ale do tego czasu rządy norweskie, obojętnie jakiej orientacji, muszą zapewnić krajowi taki postęp technologiczny aby Norwedzy mieli gdzie pracować i z czego żyć jak się ropa skończy (o czym zapomiają niektóre państwa arabskie - ale to inna sprawa). Dlatego Norwedzy płacą wysokie podatki i mają taką drogą benzynę. A jeżeli mimo tego stać ich aby za średnią pensję kupić więcej benzyny niż Polak, to dlatego, że ich praca jest wydajniejsza niż w Polsce. Oczywiście wysoka wydajność nie jest tożsama z wysiłkiem fizycznym, lecz stosowaniem wysocewydajnych technologii a niestety w tym zakresie to nam jeszcze bardzo daleko do więksości krajów "starej unii".
Tyle tak w skrócie, jeśli chodzi o przyczyny obiektywne tego, że nie możesz kupić tyle benzyny co Norweg.
Teraz natomiast co do tego, co zaniedbujemy i jest naszą winą.
Po pierwsze to mamy szalenie rozdętą sferę administracji publicznej. Ale wcale nie w tej jej części, która dotyczy obsługi obywatela, nie, tu jest nadal dno, kto wie czy nie gorsze niż za komuny. Mamy nadmiernie rozbudowaną ilościowo sferę administracji rządowej, w dodatku źle opłacanej. Jeżeli minister zarabia mniej niż prezes gównianej spółki to nie ma się co dziwić, że jest kiepskim ministrem i to niezależnie od tego, czy jest z PO, PiS, SLD czy jeszcze innej partii. Bo on jest po prostu kiepski, bo gdyby był dobry to zostałby zatrudniony w tejże spółce. Proste? Chyba. Administracja rządowa powinna być oczyszcona z tej całej armii ludzi wykonujących pracę pozorną, winna być nieliczna, znakomicie opłacana i nie uzależniona od tego, która partia rządzi, czyli poprostu zawodowa. Czytałem kiedyś wspomnienia Brandta - pisał, że cholernie się zdziwił, że jak pierwszy raz został premierem, że się cholernie zdziwił jak w składzie personalnym zostanej po chadekach, że było w niej sporo członków socjaldemokracji. Bo tam po prostu nie zatrudniano aktywistów partyjnych lecz zawodowców, którzy znali swoją robotę. A u nas jak jest - rządziło SLD, nastał AWS i co? Wymieniono prawie wszystkich, poczynającc prawie od sprzątaczki. Potem znów SLD i cała operacja znowuod nowa, potem PiS i apiać tak samo, następnie PO i to samo. Nawet zakładając, że niektórzy z nich dobrze rokowali, to jak się połapali w robocie, to z niej wylatywali bo się rząd zmienił. A w dodatku wszyscy lub prawie wszyscy z uwagi na gówniane płace tylko kombinowali jak się na rządowej posadzie nauczyć pracować i dać dyla do byznesu, czyli tam gdzie płacą przyzwoicie.
Kto, jaki premier odważy się w Polsce aby wyrzucić połowę urzędasów a pozostałej połowie dwa razy lepiej zapłacić? Nikt, bo by go media i opozycja zżarły.
I dlatego jesteśmy biedni bo jesteśmy głupi a jesteśmy głupi bo jesteśmy biedni.

Co do podatków - mit, że im są one niższe tym lepiej jest absolutnie nie uzasadniony i nie ma na to żadnych dowodów. Bo państwo musi mieć pieniądze. NaL
- armię,
- policję,
- szkolnictwo,
- służbę zdrowia,
- opekę społeczną
- kulturę
i jeszcze wiele innych rzeczy, które muszą byćw nowoczesnym państwie

I nie pieprz głupot, że np. szkolnictwo może być prywatne bo to bzdura. Bo to by oznaczało petryfikację sytuacji społecznej, bo wtedy chłopak czy dziewczyna z biednej rodziny nigdy by nie zdołał się wyrwać ze swojej sfery i sito gubiłoby diamenty.

Itd, itd, ale Ty nie jesteś w stanie tego zrozumieć bo masz końskie okularki i umiesz tylko narzekać.
Jestem gorszego sortu...
Jagiellonia w Tatrach

-#4
Posty: 473
Rejestracja: ndz 20 lis, 2005
Lokalizacja: Białystok

Post autor: Jagiellonia w Tatrach »

mefistofeles pisze:
Jagiellonia w Tatrach pisze:To po ile na stacjach w Miszkolcu, Meffi ???
A co ja, Orlen?
Myślałem, że wiesz czemu te 50 groszy drożej niż w Inowrocławiu. Wszak akcyza to podatek, nieprawdaż ?
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

Janek pisze: Co do podatków - mit, że im są one niższe tym lepiej jest absolutnie nie uzasadniony i nie ma na to żadnych dowodów. Bo państwo musi mieć pieniądze. NaL
- armię,
- policję,
- szkolnictwo,
- służbę zdrowia,
- opekę społeczną
- kulturę
i jeszcze wiele innych rzeczy, które muszą byćw nowoczesnym państwie
Owszem. A jak jest w IIIRP? Na armię kasy daje się tylko tyle, żeby puczu nie zrobili. Na policję kasy brakuje. Obywatel może sobie ochronę wykupić jak mu zależy. Szkolnictwo? Po co finansować, rodzice zapłacą korepetytorom. Służba zdrowia? Obywatel zapłąci prywatnie jak będzie mu zależę. Kultura? No da się dobry kontrakt celebrycie co wspiera władze w mediach co by wspierał gorliwiej, a reszcie wystarczy papka.

A na co kasa jest? Na urzedników, na kolesiów w spółkach i spółeczkach skarbu państwa (jak brakuje synektur to wydziela się spółkę córkę), na dotacje partyjne. Na to kasy nigdny nie zabrknie. A czemu? Bo na to obywatle z własnej woli złamanego grosza nie da. A na leczenie, ochronę czy lekcje da, bo dac musi. Proste.
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Awatar użytkownika
Basia Z.

-#7
Posty: 4974
Rejestracja: sob 11 lis, 2006
Kontakt:

Post autor: Basia Z. »

dagomar pisze:wstawię może fraszkę i rysunek, jaki wygrzebał Kornel z zaprzyjaźnionego Forum:
Weszłam na forum z zamiarem wklejenia dokładnie tego samego obrazka.

Czasem sobie słucham piosenki, którą po raz pierwszy w życiu słyszałam w Sylwestra 1978/1979 w szałasie na Rusinowej Polanie i dumam sobie, jak to jest że wszystko wokół się zmieniło, cały świat się zmienił a ta piosenka jest ciągle aktualna.

Śpiewa Jacek Keyff

http://www.youtube.com/watch?v=u6A-P4KpArA
Na nazwy i na znaki sram
Nie fetysz granic mnie tu trzyma
Lecz miejsca i w tych miejscach przyjaźń
I w Polsce z tym nie jestem sam
Awatar użytkownika
dagomar

-#7
Posty: 4327
Rejestracja: wt 17 sie, 2004
Lokalizacja: Tomaszów Maz.
Kontakt:

Post autor: dagomar »

Mefi, figę się na tym wyznajesz, ja lubię płacić podatki, bo to oznacza, że zarabiam - proste. wyższe podatki bezpośrednie to wyższy zarobek, mówienie o podatkach jest dobre, by ogłupiać ludzi w telewizji.
A tymczasem koszty prowadzenia działalności to:
1. - wydatki na zatrudnienie ludzi - zusy, wydatki socjalne, finansowanie pracownikom urlopów, zwolnień lekarskich, ubezpieczeń, picia, ubrań, wypłacanie czego się tylko da, byle nie obciążąć tym państwa, a juz nie daj Boże ZUS-u
2. - wydatki na zadośćuczynienie milionom róznych obciążeń, obowiązków, wymagań urzędniczych. np ja, jako aptekarz m.in jestem zobowiązany do wysyłania sprawozdań o emisji dwutlenku węgla w tonach na rok mego samochodu (przy czym ta emisja nie zalezy od ilości przejechanych kilometrów, bo to nikogo nie obchodzi), sprawozdań o ilości śmieci w kilogramach w podziale na grupy, o rodzaju zużytych baterii, o zbiorach danych GIODO, muszę przeprowadzać obowiązkowe i wysoko płatne przeglądy klimatyzacji, uziomów elektrycznych, gaśnic, mieć powieszone od cholery różnych tablic, instrukcji, zaleceń, prowadzić kilka róznych kontrolek, zeszytów itd, pewnie nie wymieniłem na szybko nawet połowy. I nie chodzi mi o to, by n.p. klimatyzacja chodziła z filtrami nigdy niewymienianymi, ale o to, że jesli za sposób tej konserwacji bierze się minister, to oczywiście od razu kosztuje to 3 razy tyle, bo to są kontrolki wg zatwierdzonego wzoru, resursy czasowe niezależne od rzeczywistego czasu pracy, rubryczki z podpisami uprawnionych osób, te uprawnione osoby muszą wziąć więcej, bo chodzą na obowiązkowe, częste i wysoko płatne kursy itd. A ja naprawdę potrafię sam wymienić filtr, zbadać uziomy, nie gorzej od fachowca po kursie
3. pośrednie koszty podatkowe - nagle okazuje się, że nie wszystko może być kosztem, że przychód trzeba powiększyć o to, czego się nie zarobiło, że wydatki trzeba amortyzować, a vatowi nie podlega to i owo. Ponadto należało by wydać pieniądze na obsługę prawną niejednoznaczych i sprzecznych przepisów.
4. Już nie mówię o specyficznej sytuacji apteki, w której minister ustala ceny co dwa miesiące zmieniając wszystko, nie wolno mi ich zmienić, w tym nawet wtedy, gdy chcę wyprzedac coś, tak, że dziś coś jest najtańsze, a jutro najdroższe, marża zależy wyłącznie od ministra i wynosi n.p. 2% dla wielu leków, nie sposób prowadzić jakiejkolwiek polityki, nie sposób zrobić jakiegokolwiek zapasu, a ponieważ producenci płacą kary za nadmiar sprzedanych specyfików, więc mnóstwa leków pod koniec roku nie sposób kupić.
Ostatnio zmieniony wt 13 lis, 2012 przez dagomar, łącznie zmieniany 1 raz.
Awatar użytkownika
ketivv

-#5
Posty: 951
Rejestracja: pn 28 wrz, 2009
Lokalizacja: mama, tato, romantyczny nastroj, wino :-)

Post autor: ketivv »

mefistofeles pisze:Owszem. Tyle,że pusty. Np na A1 - nic się nie dzieje i conajmniej do wiosny wiatr będzie hulał na budowie......
co nie zmienia faktu, że inwestujemy a nie przejadamy
przy tak wielkiej skali muszą się zdarzyć problemy to jest nieuniknione

Mef czemu ty się skupiasz na tak "miernej" krytyce, skupiając się tylko na pojedynczych negatywach, przesadnie zniekształcając obraz rzeczywistości ?
Jagiellonia w Tatrach

-#4
Posty: 473
Rejestracja: ndz 20 lis, 2005
Lokalizacja: Białystok

Post autor: Jagiellonia w Tatrach »

mefistofeles pisze: A na co kasa jest? Na urzedników, Proste.
Trochę urzędasów chodzi po górach, może niejeden nie składał deklaracji że nie wejdzie na Giewont. Jeszcze i tu zajrzy i co ma zrobić ? Złożyć dymisję ? Wyspowiadać się z grzechu pracy w urzędzie ? Co mi proponujesz ?
Awatar użytkownika
ketivv

-#5
Posty: 951
Rejestracja: pn 28 wrz, 2009
Lokalizacja: mama, tato, romantyczny nastroj, wino :-)

Post autor: ketivv »

mefistofeles pisze:Owszem. A jak jest w IIIRP?
tak jak wszędzie indziej na świecie, budżet jest ograniczony i tyle
mefistofeles pisze:Na policję kasy brakuje. Obywatel może sobie ochronę wykupić jak mu zależy
nie odbiegamy od reszty świata, zawsze można wydać więcej jak się ma ;-)
w USA, Holandii czy Norwegii też istnieją agencje ochrony w których możesz sobie wykupić ochrone
mefistofeles pisze:Szkolnictwo? Po co finansować, rodzice zapłacą korepetytorom
nic nadzwyczajnego, na całym świecie jest tak samo albo dokształcanie albo niepubliczne odpłatne szkoły od podstawowych po wyższe uczelnie
to nic innego jak forma inwestycji
mefistofeles pisze:A na co kasa jest? Na urzedników, na kolesiów w spółkach i spółeczkach skarbu państwa (jak brakuje synektur to wydziela się spółkę córkę), na dotacje partyjne. Na to kasy nigdny nie zabrknie. A czemu? Bo na to obywatle z własnej woli złamanego grosza nie da. A na leczenie, ochronę czy lekcje da, bo dac musi. Proste.
to, że nie wszytko jest dobrze nie oznacza, że wszytko jest źle

Mef jak ty to chcesz zrobić

mieć wszytko gratis od tzw "państwa" na najwyższym światowym poziomie jednocześnie żyjąc w kraju gdzie podatki to 0%

jak ?
Ostatnio zmieniony wt 13 lis, 2012 przez ketivv, łącznie zmieniany 1 raz.
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

mefistofeles pisze:A na co kasa jest? Na urzedników, na kolesiów w spółkach i spółeczkach skarbu państwa (jak brakuje synektur to wydziela się spółkę córkę), na dotacje partyjne. Na to kasy nigdny nie zabrknie. A czemu?
Widzę, że nic nie zrozumiałeś z mojego wywodu o źle opłacanej kadrze urzędniczej. To jest właśnie skutek. A grzeszki, o których piszesz popełniały wszystkie bez wyjątku rządy. Swego czasu coś tam próbowano zrobić w zakresie zawodowej kadry urzędniczej, nie zwalnianej przy każdej zmianie rządu. I co, umarło!

Jak się tak czasami zastanawiam to dochodzę do gorzkiego wniosku, że trzeba by poprosić o wcielenie do Niemiec i przysłanie nam niemieckich urzędników aby zaprowadzili porządek. Bo my potrafimy się tylko żreć!
Jestem gorszego sortu...
Awatar użytkownika
Basia Z.

-#7
Posty: 4974
Rejestracja: sob 11 lis, 2006
Kontakt:

Post autor: Basia Z. »

No ja na przykład pracuję w urzędzie i wcale się tego nie wstydzę. Nie mam też poczucia, że moja praca jest zbędna i również nie zarabiam krocia pieniędzy.

Przypuszczam, że pracując w korporacji z moja wiedzą i doświadczeniem zarabiałabym zapewne dwukrotnie więcej, ale taka praca ma inne wady, w tej chwili np. jestem w swoich decyzjach praktycznie całkiem samodzielna i sama odpowiadam za to co zrobię, a to jest bardzo cenne.

Jedno zastrzeżenie - żadnych przepisów nie wymyślam 8)

Czasem jest wręcz przeciwnie - też mam nieodparte wrażenie, że jest tych przepisów za dużo i są za bardzo szczegółowe (a ja muszę dostosowywać systemy informatyczne do ich działania).
Najlepszy na świecie kurs przewodnicki :)
http://www.skpg.gliwice.pl/kurs/
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

Janek pisze: Jak się tak czasami zastanawiam to dochodzę do gorzkiego wniosku, że trzeba by poprosić o wcielenie do Niemiec i przysłanie nam niemieckich urzędników aby zaprowadzili porządek. Bo my potrafimy się tylko żreć!
Janku,to tez już przerabialiśmy - dwa razy. Nie działało.
Janek pisze:Widzę, że nic nie zrozumiałeś z mojego wywodu o źle opłacanej kadrze urzędniczej.
To tylko jedna strona medalu. Przykład idzie z góry. Jeśli góra będzie zgniła i skorumpowana to na dołach będzie już tylko syf i malaria. Jeśli góra bedzie uczciwa to siłą rzeczy będzie to spływac na doły (bo uczciwy minister mianuje uczciwych podsekretarzy etc.)
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
ODPOWIEDZ