I ja to jak najbardziej rozumiem i do tego nic nie mam. Ja z kolei nie mam np. ochoty zwiedzać Tatr Zachodnich.gb pisze: to nie kwestia uprzedzenia - po prostu nie mam ochoty wchodzić na Giewont![]()
Nie wiem tylko skąd i po co ta duma niebycia i zarzekanie się niewejścia na Giewont. Coś mi się wydaje że to coś na zasadzie strajku, że krzyż, pielgrzymki itp, nie mam racji?
Bo powiedz co by było gdyby nagle TPN zajął się Giewontem, w celu zmniejszenia liczby turystów, bo np. jest groźba zawalenia się kopuły. Zdjęto by krzyż, zaorano wpizdu wszystkie szlaki, zostawiono by jeden dajmy na to ten z doliny strążyskiej, tylko poprowadzono go trochę inaczej, ścianami, granią małego Giewontu, z łańcuchami - innymi słowy tylko dla wprawnych turystów z obyciem górskim. Zmienił byś wtedy zdanie o wejściu na Giewont?




