Kolejne wypadki w Tatrach

Także o noclegach, mapach, pogodzie, literaturze...
Awatar użytkownika
Mic1907

-#2
Posty: 74
Rejestracja: pn 01 paź, 2012
Lokalizacja: Gdynia

Post autor: Mic1907 »

Ja za to byłem tylko raz i na pewno był to mój ostatni. Barierki barierkami, ale widziałem ludzi, którzy hmm... kładli się nad krawędzią by móc spojrzeć w dół przepaści :?
Każdy ma swój Everest marzeń.
Awatar użytkownika
Zakochani w Tatrach

-#7
Posty: 3234
Rejestracja: pn 22 paź, 2007
Lokalizacja: Zawiercie

Post autor: Zakochani w Tatrach »

myszoz pisze:W zeszły piątek pierwszy raz byłem na Giewoncie - sodomia i gomoria co na szczycie się dzieje.
Tak było 29.09. w sobotę. W dodatku dość silnie wiało .
Kolejna pielgrzymka podchodziła z Doliny Kondratowej.
Szok...... jakby tylko jeden szczyt był w Tatrach do zdobycia :)).

Obrazek
Zakochani w Tatrach
Awatar użytkownika
myszoz

-#5
Posty: 851
Rejestracja: ndz 11 sty, 2009
Lokalizacja: Pułtusk

Post autor: myszoz »

W piątek było dokładnie tak samo, ale Giewont był w planie, bo nie wszyscy byli, wiec poszliśmy.
Awatar użytkownika
dagomar

-#7
Posty: 4327
Rejestracja: wt 17 sie, 2004
Lokalizacja: Tomaszów Maz.
Kontakt:

Post autor: dagomar »

A ja tak sobie zamiaruję, że może by tak starym szlakiem od północy na ten Giewont ? , może się wybiorę, jak pomysł dojrzeje. Tymczasem mogę z przykrością, ale i odrobiną dumy stwierdzić, że na tym Forum jestem chyba jedynym, który na Giewoncie nigdy w życiu nie był :D :think:
Awatar użytkownika
dagomar

-#7
Posty: 4327
Rejestracja: wt 17 sie, 2004
Lokalizacja: Tomaszów Maz.
Kontakt:

Post autor: dagomar »

co prawda nie ślubowałem, ale to jest tak, że kiedy jeszcze przebywałem w tych okolicach bez nart, wychodząc jak człowiek o 7 z Zakopanego, to zawsze było już sporo ludzi i mi się nie chciało, a teraz, gdy chodzę po Tatrach w porach, w jakich tam na pewno jest pusto, jakoś mnie nie ciągnie, podobnie jak na Ścieżkę pod Reglami, Podkrywański Chodnik i Kasprowy :)
Awatar użytkownika
Mic1907

-#2
Posty: 74
Rejestracja: pn 01 paź, 2012
Lokalizacja: Gdynia

Post autor: Mic1907 »

A o Niemcu dalej ani widu, ani słychu. Czyżby Tatry go wchłoneły... ?
Każdy ma swój Everest marzeń.
ana

-#5
Posty: 865
Rejestracja: wt 16 wrz, 2003
Lokalizacja: Józefów

Post autor: ana »

gb pisze:a w dodatku ja ślubowałem niewchodzić na Giewont
A ja, niemal dwie dekady temu, po zejściu powiedziałam sobie, że kolejny raz przyjdę z dziećmi. Chciał, nie chciał - trzeba będzie wziąć dzieciaka i iść :D
Awatar użytkownika
Angie84

-#5
Posty: 632
Rejestracja: śr 07 mar, 2012
Lokalizacja: Sosnowiec
Kontakt:

Post autor: Angie84 »

A o Niemcu dalej ani widu, ani słychu. Czyżby Tatry go wchłonęły... ?
Widocznie tak się stało. Zupełnie jak kamień w wodę. Nie zazdroszczę rodzinie bo nie wiadomo co w ogóle się stało. A może chciał zniknąć i może gdzieś sobie teraz jest?? :think:
Wyruszyć tam, gdzie sięga wzrok, by dojść hen za horyzont. Trzeba tylko zrobić krok, by zacząć iść tym szlakiem...
https://picasaweb.google.com/lh/myphotos
świster

-#6
Posty: 1981
Rejestracja: śr 05 mar, 2008

Post autor: świster »

gb pisze: a w dodatku ja ślubowałem niewchodzić na Giewont mniej więcej w roku Pańskim 1978 lub 1979 :))
Nie wiem czy gratulować czy współczuć :think: Pewnie bliżej mi do tego drugiego :D
Awatar użytkownika
lars

-#4
Posty: 392
Rejestracja: czw 02 lis, 2006
Lokalizacja: Lubuskie

Post autor: lars »

Ja byłem na Giewoncie 2 razy i być może jeszcze tam wrócę, dla mnie ma coś w sobie, jednak rozumiem, że nie jest to szczególnie kapitalny punkt widokowy i tłumy w sezonie odstraszają, ale żeby być dumny ze się na nim nie było i slubowac niewejście ? :think:
Awatar użytkownika
krzymul

-#9
Posty: 10750
Rejestracja: sob 08 lis, 2008
Lokalizacja: Pipidówa

Post autor: krzymul »

No cóż, jak krzyż boli, to Giewont nieosiągalny. ;-)
Pozdrawiam.
Brudas bez łazienki z wychodkiem za stodołą.
świster

-#6
Posty: 1981
Rejestracja: śr 05 mar, 2008

Post autor: świster »

gb pisze:??? - wielu "ślubów" dotrzymałeś przez tak długi czas???
No co Ty, ja wtedy byłem dopiero ... planie :D

Wiadomo, że wytrzymałości przez tak długi okres ślubu można Ci pogratulować, choć sam rodzaj ślubu jest przynajmniej dla mnie ... normalny inaczej ;-)
Żabi Koń

-#6
Posty: 1550
Rejestracja: wt 08 gru, 2009

Post autor: Żabi Koń »

No właśnie, pytanie po co?
Awatar użytkownika
andy67

-#8
Posty: 9509
Rejestracja: sob 20 maja, 2006
Lokalizacja: Gdańsk

Post autor: andy67 »

gb pisze:delikatnie żartując mogę napisać: chwalić się, że wejście na Giewont "ma coś w sobie", skoro wiadomo, że na tenże Giewont "wchodzą wszyscy", bez względu, na wiek, płeć, potrzebę... cóż... :? :) :))
Seks na ten przykład też wszyscy (prawie) uprawiają, a każdy chyba stwierdzi że ma on coś w sobie :-P
Każdemu jego Everest...
Awatar użytkownika
Alan

-#7
Posty: 3033
Rejestracja: czw 30 cze, 2005
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: Alan »

andy67 pisze:Seks na ten przykład też wszyscy (prawie) uprawiają
Dobry przykład - jako porównanie.
Wszak są tacy, co ślubują życie w czystości.
Awatar użytkownika
andy67

-#8
Posty: 9509
Rejestracja: sob 20 maja, 2006
Lokalizacja: Gdańsk

Post autor: andy67 »

Alan pisze:
andy67 pisze:Seks na ten przykład też wszyscy (prawie) uprawiają
Dobry przykład - jako porównanie.
Wszak są tacy, co ślubują życie w czystości.
No niby są.

Ale czy żyją w tej "czystości" (co za bezsensowne określenie swoją drogą) to insza inszość.
A po drugie - kompletnie nie rozumiem po co. :))

Giewont zaś sympatyczna góra i warto wejść, nikt nie każe przecież pchać się tam w sierpniu około południa ;-)
Każdemu jego Everest...
Awatar użytkownika
lars

-#4
Posty: 392
Rejestracja: czw 02 lis, 2006
Lokalizacja: Lubuskie

Post autor: lars »

gb pisze: delikatnie żartując mogę napisać: chwalić się, że wejście na Giewont "ma coś w sobie", skoro wiadomo, że na tenże Giewont "wchodzą wszyscy", bez względu, na wiek, płeć, potrzebę... cóż... :? :) :))
Wiesz gb, mnie kompletnie nie interesuje kto może wejść, kto był, kto będzie, na Giewoncie czy jakimkolwiek innym szczycie. Idąc w góry skupiam się tylko na walorach widokowych, nic innego mnie nie obchodzi. Nic nie poradzę na to że Giewont ma taka popularność, ale tylko dlatego mam mieć do niego uprzedzenia? W ogóle jak można mieć jakiekolwiek uprzedzenia do sterty kamieni? :?
Awatar użytkownika
krzymul

-#9
Posty: 10750
Rejestracja: sob 08 lis, 2008
Lokalizacja: Pipidówa

Post autor: krzymul »

lars pisze:W ogóle jak można mieć jakiekolwiek uprzedzenia do sterty kamieni?
Są też tacy co mają uprzedzenia do tego co znajduje się na wierzchołku tej sterty kamulców. ;-)
Pozdrawiam.
Brudas bez łazienki z wychodkiem za stodołą.
Żabi Koń

-#6
Posty: 1550
Rejestracja: wt 08 gru, 2009

Post autor: Żabi Koń »

Jak dla mnie Giewont jest jedną z oryginalniejszych gór w Tatrach, a jeśli weźmiemy pod uwagę Zachodnie Tatry, to zwyczajnie jest dla mnie na pierwszym miejscu. Nie lubię jakoś Zachodnich, ale Giewont mi się podoba. Jest inny niż cała reszta tych kop.
Krzyż, no cóż jest tam i w sumie mi nie przeszkadza. Z daleka wygląda super. Bardzo mi się podoba. Z bliska jest brzydki. Ja bym się go jednak nie czepiał. Mnie on nie parzy.
Chciałbym kiedyś złoić jego północną ścianę (Giewontu)!
Awatar użytkownika
andy67

-#8
Posty: 9509
Rejestracja: sob 20 maja, 2006
Lokalizacja: Gdańsk

Post autor: andy67 »

krzymul pisze:
lars pisze:W ogóle jak można mieć jakiekolwiek uprzedzenia do sterty kamieni?
Są też tacy co mają uprzedzenia do tego co znajduje się na wierzchołku tej sterty kamulców. ;-)
I dlatego nie wchodzą ? Nie sądzę.

Krzyż jest zrośnięty z Giewontem od tak dawna że raczej dziwnie wyglądałby ten szczyt bez niego.
Każdemu jego Everest...
ODPOWIEDZ