Niedźwiedź to nie miś

Także o noclegach, mapach, pogodzie, literaturze...
ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
krzymul

-#9
Posty: 10750
Rejestracja: sob 08 lis, 2008
Lokalizacja: Pipidówa

Post autor: krzymul »

andy67 pisze: Błąd to błąd i tyle.
A Tobie andy dedykuję ...

http://www.youtube.com/watch?v=JFHanoST-vI

...to o mnie. :D
Pozdrawiam.
Brudas bez łazienki z wychodkiem za stodołą.
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

krzymul pisze:
andy67 pisze: Błąd to błąd i tyle.
A Tobie andy dedykuję ...

http://www.youtube.com/watch?v=JFHanoST-vI

...to o mnie. :D
Czy Ty masz nas za kompletnych idiotów? Te słowa są z podtektem, którego nie rozpoznał peerlowski cenzor a ludzie schwycili natychmiast i conajmniej połowa Polski trzymała się za brzuchy ze śmiechu. Nie rozumiesz ani peerlowskich czasów, ani aktualnych, wszystko wszystkim masz za złe, jak tak można żyć.
Jestem gorszego sortu...
Awatar użytkownika
krzymul

-#9
Posty: 10750
Rejestracja: sob 08 lis, 2008
Lokalizacja: Pipidówa

Post autor: krzymul »

Janek pisze:Nie rozumiesz ani peerlowskich czasów, ani aktualnych, wszystko wszystkim masz za złe, jak tak można żyć.
Powiedzmy, że masz rację. Nie chce mi się już pisać. Żyj w przekonaniu, że jesteś nieomylny i ciesz się życiem.

PS. Nigdy jeszcze nikt nie rozpisywał się tyle z powodu czyjegoś błędu. Gratuluję.
Taktu w tobie tyle ile półlitrowego piwa w małym kuflu.
Pozdrawiam.
Brudas bez łazienki z wychodkiem za stodołą.
Awatar użytkownika
Basia Z.

-#7
Posty: 4974
Rejestracja: sob 11 lis, 2006
Kontakt:

Post autor: Basia Z. »

Janek pisze:
krzymul pisze:
andy67 pisze: Błąd to błąd i tyle.
A Tobie andy dedykuję ...

http://www.youtube.com/watch?v=JFHanoST-vI

...to o mnie. :D
Czy Ty masz nas za kompletnych idiotów? Te słowa są z podtektem, którego nie rozpoznał peerlowski cenzor a ludzie schwycili natychmiast i conajmniej połowa Polski trzymała się za brzuchy ze śmiechu.
Za brzuchy ze śmiechu ?

Nie przesadzaj. Piosenka była wiązana wprost z morderstwem popełnionym przez milicjantów na Grzegorzu Przemyku (w feralny dzień chłopcy świętowali zdanie matury i trochę się wygłupiali). Nie ma w tym nic śmiesznego.

A że cenzor nie zauważył to inna sprawa.
Znacznie więcej rzeczy nie zauważali, podobnie zresztą jak jest teraz (nie ma niby cenzury, ale są politycy, równie głupi jak dawni cenzorzy).

Wracając do sprawy niedźwiadka - to że większość młodych nie przeżywa roku jest niestety zupełnie normalne w przyrodzie.
Małe niedźwiadki są często zabijane (i również zjadane) przez dorosłe samce, którym zależy aby samica ich nie karmiła, bo jak karmi to nie ma w tym roku rui.
A samcom zależy na rui u samicy, no bo są samcami.
Taki lajf.
Awatar użytkownika
krzymul

-#9
Posty: 10750
Rejestracja: sob 08 lis, 2008
Lokalizacja: Pipidówa

Post autor: krzymul »

Chodziło mi o tytuł, a nie o historię i genezę piosenki, moi drodzy badacze.
A napisałem, że chodziło o mnie, żeby andy nie pomyślał, że dosłowna dedykacja tytułu dotyczy jego.

PS. Tak się składa, że dobrze to znam.
Pozdrawiam.
Brudas bez łazienki z wychodkiem za stodołą.
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

Basia Z. pisze:Piosenka była wiązana wprost z morderstwem popełnionym przez milicjantów na Grzegorzu Przemyku (w feralny dzień chłopcy świętowali zdanie matury i trochę się wygłupiali). Nie ma w tym nic śmiesznego.
Oczywiście, że nie śmiano się z tego, tylko głupoty cenzora - wszak piosenka szła na okrągło w radiu i telewizji.
Z piosenkami i utworami z podtekstem różnie bywa - keden znany mi nadzwyczaj sprawny inżynier mechanik odebral to jako kpiny zespołu z jego dyplomu. Facet był z bardzo biednej rodziny i zdobycie wykształcenia było dla niego olbrzymim trudem. Różnie bywa.
Jestem gorszego sortu...
Awatar użytkownika
Zakochani w Tatrach

-#7
Posty: 3234
Rejestracja: pn 22 paź, 2007
Lokalizacja: Zawiercie

Post autor: Zakochani w Tatrach »

Zakochani w Tatrach
Awatar użytkownika
Zakochani w Tatrach

-#7
Posty: 3234
Rejestracja: pn 22 paź, 2007
Lokalizacja: Zawiercie

Post autor: Zakochani w Tatrach »

To niedźwiadek (wielkości psa), którego zabiło trzech „turystów” w Tatrach kilka lat temu, o czym było głośno w mediach wszelkiego rodzaju.
Został umieszczony w Muzeum Tatrzańskim. Przewodnik oprowadzający grupę młodzieży opowiadał jego smutną historię, przy okazji ucząc młodych ludzi, jak nie należy zachowywać się w górach po spotkaniu dzikich zwierząt.

Oby dotarło.....


Obrazek
Zakochani w Tatrach
Awatar użytkownika
Angie84

-#5
Posty: 632
Rejestracja: śr 07 mar, 2012
Lokalizacja: Sosnowiec
Kontakt:

Post autor: Angie84 »

Była bajka o misiu co to mały rozumek miał i miodek na co dzień zajadał ...

http://www.tygodnikpodhalanski.pl/?mod= ... 1&id=16690 :-)
Wyruszyć tam, gdzie sięga wzrok, by dojść hen za horyzont. Trzeba tylko zrobić krok, by zacząć iść tym szlakiem...
https://picasaweb.google.com/lh/myphotos
Awatar użytkownika
Zakochani w Tatrach

-#7
Posty: 3234
Rejestracja: pn 22 paź, 2007
Lokalizacja: Zawiercie

Post autor: Zakochani w Tatrach »

Miał szczęście, że nie skończył tak, jak ten pokazany w poprzednim moim poście :) .
Zakochani w Tatrach
Awatar użytkownika
Angie84

-#5
Posty: 632
Rejestracja: śr 07 mar, 2012
Lokalizacja: Sosnowiec
Kontakt:

Post autor: Angie84 »

Historia tego niedźwiadka, którego zabili jest tylko albo aż smutnym wynikiem głupoty ludzkiej i zapominania że to nie my jesteśmy w Tatrach u siebie (chociaż są tacy co się tam zadomowili ;) ) , ale to teren Niedźwiedzia i to on jest u siebie a my tam tylko możemy gościć.

A co do tego miodzio niedźwiadka to chyba będzie długa zima skoro borówki i jagódki to za mało :think:
Wyruszyć tam, gdzie sięga wzrok, by dojść hen za horyzont. Trzeba tylko zrobić krok, by zacząć iść tym szlakiem...
https://picasaweb.google.com/lh/myphotos
Awatar użytkownika
ketivv

-#5
Posty: 951
Rejestracja: pn 28 wrz, 2009
Lokalizacja: mama, tato, romantyczny nastroj, wino :-)

Post autor: ketivv »

"Założą niedźwiedziom nadajniki GPS, by śledzić ich ruchy..."

Cały tekst: http://krakow.gazeta.pl/krakow/1,35798, ... z2C7HksYoF
Awatar użytkownika
Angie84

-#5
Posty: 632
Rejestracja: śr 07 mar, 2012
Lokalizacja: Sosnowiec
Kontakt:

Post autor: Angie84 »

Ciekawa inicjatywa, zastanawiam się czy się to sprawdzi ale zapewne da to odpowiedzi na wiele pytań :)

P.S. Panowie przyrodnicy od imienia niedźwiedzicy to chyba czytali Pottera :D :)) :think: Nie ma bardziej swojskich nazw? ;-)
Wyruszyć tam, gdzie sięga wzrok, by dojść hen za horyzont. Trzeba tylko zrobić krok, by zacząć iść tym szlakiem...
https://picasaweb.google.com/lh/myphotos
Awatar użytkownika
Basia Z.

-#7
Posty: 4974
Rejestracja: sob 11 lis, 2006
Kontakt:

Post autor: Basia Z. »

Angie84 pisze:Ciekawa inicjatywa, zastanawiam się czy się to sprawdzi ale zapewne da to odpowiedzi na wiele pytań :)

P.S. Panowie przyrodnicy od imienia niedźwiedzicy to chyba czytali Pottera :D :)) :think: Nie ma bardziej swojskich nazw? ;-)
Hedviga to po słowacku "Jadwiga", a złapali ją po stronie słowackiej.

A po drugie - to taka akcja miała już miejsce jakieś 5-6 lat temu, założono obrożę telemetryczną niedźwiedzicy, która spacerowała w okolicach drogi do Morskiego Oka.
Wyniki eksperymentu były bardzo ciekawe.
Awatar użytkownika
labomak

-#1
Posty: 2
Rejestracja: pt 11 sty, 2013

Post autor: labomak »

Czasem się zastanawiam gdzie przebiega granica w odległości, kiedy dla przeciętnego turysty miś przestaje byc misiem a staje sie niebezpiecznym niedźwiedziem :) Widząc turystów, którzy gdy zobaczą gdzieś daleko w dolince misia jedzącego jagódki, przystaja na pół godziny, aby cykac mu zdjęcia i marudzą, "o jak on daleko, zdjęcie niewyraźne" mniemam, że ta granica przebiega bardzo blisko człowieka ;)

_________________
Podróżowanie mam we krwi. Wycieczki na Kubę oraz pielgrzymki do Ziemi Świętej.
Awatar użytkownika
dagomar

-#7
Posty: 4327
Rejestracja: wt 17 sie, 2004
Lokalizacja: Tomaszów Maz.
Kontakt:

Post autor: dagomar »

Niektóre "nielegalne" miejsca są wolne od mojej eksploracji właściwie jedynie z powodu krwiożerczych niedźwiedzi czyhających na mnie po krzakach. A już jak się idzie we dwójkę z kobietą, która zwraca ci uwagę na wszelkie podejrzane poruszenia gałęzi i nietypowe odgłosy, czujesz się lepiej, niż w mieście "żywych trupów". a tempo nabierania wysokości nawet w dziewiczym terenie jest imponujące
Awatar użytkownika
Basia Z.

-#7
Posty: 4974
Rejestracja: sob 11 lis, 2006
Kontakt:

Post autor: Basia Z. »

W weekend majowy 2012 byłam z czwórką koleżanek w Murańskiej Płaninie, gdzie podobno żyje najwięcej niedźwiedzi na Słowacji.Tak się złożyło, że drugiego dnia wędrówki musiałyśmy dojść do pensjonatu w którym spałyśmy już zupełnie po ciemku, schodząc od zamku do wsi Murań - najpierw ścieżką przez las, potem jakieś 3-4 km wąską drogą jezdną też w lesie.
Jak się zaczęło ściemniać opowiedziałam koleżankom swoją przygodę z niedźwiedziem pod Wielkim Choczem, sprzed równo 4 lat (3 maj 2008 r.), którą tutaj również opisywałam.

W każdym razie nie przypuszczałam, że w lesie aż tyle różnych stworzeń może tak często i tak głośno szeleścić. Każdy szelest przyprawiał nas o palpitacje serca, raz koleżanka uciekła do tyły z przeraźliwie głośnym wrzaskiem, a w przeciwną stronę jakieś spłoszone zwierzę wielkości zająca.

Potem zaczęłyśmy głośno śpiewać, co zapewne spłoszyło skutecznie wszystkie zwierzęta w promieniu 10 km, a my przynajmniej nie słyszałyśmy szelestów.
Awatar użytkownika
andy67

-#8
Posty: 9509
Rejestracja: sob 20 maja, 2006
Lokalizacja: Gdańsk

Post autor: andy67 »

Basia Z. pisze: Potem zaczęłyśmy głośno śpiewać, co zapewne spłoszyło skutecznie wszystkie zwierzęta w promieniu 10 km, a my przynajmniej nie słyszałyśmy szelestów.
Zastosowałem ten sam sposób w 2011 kuśtykając po ciemku z Pańszczycy do Kuźnic. Co ciekawe - saren to jakoś nie płoszyło, bo w Jaworzynce dwa razy trafiłem czołówką na jarzące się dość blisko oczy a po chwili całą resztę :-)
Każdemu jego Everest...
Awatar użytkownika
Alan

-#7
Posty: 3033
Rejestracja: czw 30 cze, 2005
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: Alan »

Basia Z. pisze:przygodę z niedźwiedziem pod Wielkim Choczem, sprzed równo 4 lat (3 maj 2008 r.), którą tutaj również opisywałam.
Pamiętam ten opis. To zachowanie niedźwiedzia, do typowych raczej nie należało. A może po prostu nie ma czegoś takiego jak "typowe zachowanie niedźwiedzia podczas spotkania z człowiekiem" :D
Awatar użytkownika
ruda

-#7
Posty: 4898
Rejestracja: śr 23 lis, 2005
Lokalizacja: Kielce/Wawa

Post autor: ruda »

Nie zapomnę jak kiedyś Ścieżką nad Reglami wędrowałam sama w okolicy marca czy kwietnia. Szłam sobie z Kuźnic do Chochołowskiej. Zadzwoniła do mnie moja rodzicielka, sprawdzić czy żyję. I oczywiście powiadomiła mnie radośnie, że niedźwiedzie się obudziły i że tam gdzie jestem swego czasu się on kręciły w dużych ilościach. Momentalnie spojrzałam gdzieś przed siebie i na niewielkiej polance ujrzałam niedźwiedzia. Oczywiście był to kamień, a nie zwierz, ale do końca dnia wszędzie widziałam niedźwiedzie. A że akurat wiał halny to nie słyszałam różnych dźwięków ;) Cóż siła sugestii ma swoją moc!
ODPOWIEDZ