"Wózkowe"
Bardzo dużo tu wtym wątku napisano o tzw. Poprawności politycznej, szczególnie w aspekcie złowrogiej działalności "meinstrimu", czyli wyrażając się bez zbędnych ozdobników GW i Adama Michnika.
No to spróbujmy się zastanowić co to właściwie jest ta poprawność polityczna?
Może nie wprost - jestem na mieście, cholernie mi się chcę sikać. No ale są odpowiednie przepisy, tzw. dobre wychowanie i względy obyczajowości. Dlatego rozglądam się za publiczną toaletą, restauracją, kawiarnią, ew. urzędem gdzie takie przybytki są. A tak naprawdę to mnie tak cholernie ciśnie, że najchętniej w jakiejś bramie, za drzewkiem, czy w innym kącie. Ale poprawność obyczajowa nie pozwala. Choć prawdopodobnie w nocy, na pustej uliczce nie miałbym problemu - po ciemku i w pustce poprawność obyczajowa milknie.
Zgadzamy się? Chyba tak. No to jak to jest z tą poprawnością polityczną? Ano tak, że tak naprawdę to ja, ty, on, ona, ono, my, wy, że Żyd to jest cholerny gudłaj, oszust, kombinator itd a Żydówka to w dodatku ma w poprzek i należy ich z kraju wykopać a już szczególnie tego ch*** AM z całą jego GW. Ale poprawność polityczna, szczególnie po Holocauscie nie pozwala.
W tym "ja, ty, on, ona itd" mieszczą się też i prawicowi publicyści z panem Rafałkiem na czele ale tego nie napiszą bo patrz wyżej, co najwyżej coś tam zająkną na temat biednych Palestyńczyków, których tak naprawdę to też mają w d****, bo jacyś tacy czarniawi, brudni a i tyż Semici. No i snuje się głupie gadki o mejnstrimie aby upuścić trochę żalu z tego powodu, że GW ma taki nakład a Tusk rządził, rządzi i wg. wszelkich znaków na niebie i na ziemi rządzić będzie dalej.
Podobnie jest w przypadku tej dziewczyny co napisała uczciwie, że lubi sobie przespać się z chłopakiem. No i od razu święte oburzenie! Bo tak "pociupciać" na boku, to każdy chłop lubi. Ale chłop to chłop, jemu wolno a dziewczynie nie. Tylko z kim by sobie ten chłop miał sobie pociupciać, gdyby tak wszystkie dziewczyny nagle zastrajkowały?
Dawnymi laty, nawet w najmniejszym miasteczku był legalny burdel. Jak chłopak w domu doroślał i mu się zanosiło na ożenek, to aby kompromitacji w czasie nocy poślubnej nie było, to go tata lub wujek czy starszy kuzyn prowadził do burdelu a tam fachowy personel przeprowadzał szkolenie. Nie mówiło się o tym głośno, bo poprawność obyczajowa nie pozwalała, ale wszyscy to robili a w najbliżsżą niedzielę szli do kościoła i nawet specjalnie nie bili się w piersi, przynajmniej na widoku. A taka panienka z burdelu to niejedno małżeństwo uratowała. Ale nasze Rafałki wolą pieprzyć, że w Polsce to nigdy, my zawsze tacy cnotliwi, to w tej cholernej Francji czy innej Holandii, skąd zaraza przy pomocy GW i AM snuje się nasz cnotliwy kraj.
No to spróbujmy się zastanowić co to właściwie jest ta poprawność polityczna?
Może nie wprost - jestem na mieście, cholernie mi się chcę sikać. No ale są odpowiednie przepisy, tzw. dobre wychowanie i względy obyczajowości. Dlatego rozglądam się za publiczną toaletą, restauracją, kawiarnią, ew. urzędem gdzie takie przybytki są. A tak naprawdę to mnie tak cholernie ciśnie, że najchętniej w jakiejś bramie, za drzewkiem, czy w innym kącie. Ale poprawność obyczajowa nie pozwala. Choć prawdopodobnie w nocy, na pustej uliczce nie miałbym problemu - po ciemku i w pustce poprawność obyczajowa milknie.
Zgadzamy się? Chyba tak. No to jak to jest z tą poprawnością polityczną? Ano tak, że tak naprawdę to ja, ty, on, ona, ono, my, wy, że Żyd to jest cholerny gudłaj, oszust, kombinator itd a Żydówka to w dodatku ma w poprzek i należy ich z kraju wykopać a już szczególnie tego ch*** AM z całą jego GW. Ale poprawność polityczna, szczególnie po Holocauscie nie pozwala.
W tym "ja, ty, on, ona itd" mieszczą się też i prawicowi publicyści z panem Rafałkiem na czele ale tego nie napiszą bo patrz wyżej, co najwyżej coś tam zająkną na temat biednych Palestyńczyków, których tak naprawdę to też mają w d****, bo jacyś tacy czarniawi, brudni a i tyż Semici. No i snuje się głupie gadki o mejnstrimie aby upuścić trochę żalu z tego powodu, że GW ma taki nakład a Tusk rządził, rządzi i wg. wszelkich znaków na niebie i na ziemi rządzić będzie dalej.
Podobnie jest w przypadku tej dziewczyny co napisała uczciwie, że lubi sobie przespać się z chłopakiem. No i od razu święte oburzenie! Bo tak "pociupciać" na boku, to każdy chłop lubi. Ale chłop to chłop, jemu wolno a dziewczynie nie. Tylko z kim by sobie ten chłop miał sobie pociupciać, gdyby tak wszystkie dziewczyny nagle zastrajkowały?
Dawnymi laty, nawet w najmniejszym miasteczku był legalny burdel. Jak chłopak w domu doroślał i mu się zanosiło na ożenek, to aby kompromitacji w czasie nocy poślubnej nie było, to go tata lub wujek czy starszy kuzyn prowadził do burdelu a tam fachowy personel przeprowadzał szkolenie. Nie mówiło się o tym głośno, bo poprawność obyczajowa nie pozwalała, ale wszyscy to robili a w najbliżsżą niedzielę szli do kościoła i nawet specjalnie nie bili się w piersi, przynajmniej na widoku. A taka panienka z burdelu to niejedno małżeństwo uratowała. Ale nasze Rafałki wolą pieprzyć, że w Polsce to nigdy, my zawsze tacy cnotliwi, to w tej cholernej Francji czy innej Holandii, skąd zaraza przy pomocy GW i AM snuje się nasz cnotliwy kraj.
Jestem gorszego sortu...
- mefistofeles
-

- Posty: 17204
- Rejestracja: pt 25 cze, 2004
- Lokalizacja: Inowrocław
- Kontakt:
Przeczytałes tekst Ziemniaka ktory wkleiłem? Chyba jednak nie, bo RAZ opisuje dokładnie to samo zjawisko co ty - że w Polsce do spraw seksu zawsze podchodzono z pewnym dystansem, nie było nadmiernej pruderii ale tez nie było jakiegoś rozpasania. Tymczasem w krajach protestanckich kiedyś oowiązywąły purytańskie zasady (których teznie przestrzegano, ale seks był zupęłnym tabu) a potem pojawił sie efekt urwania ze smyczy. Nie wiem dokładnie jak to było naprawdę, ale wydaje mi się ta teza prawodpodobna. Tak czy owak nie o to idzie.Idzie o to, że Polacyz skesem problemów nie mają i nigdy nie mieli więc nie wiem po co jakaś banda durniów chce zmieniać stan rzeczy, który generalnie jest OK. Wbrew temu co mówią sponsorowane przez koncerny farmaceutyczne i aborcyjne feministki nie ma u nas hekatomby niechcianych ciąż i nastoletnich matek.Janek pisze: A taka panienka z burdelu to niejedno małżeństwo uratowała. Ale nasze Rafałki wolą pieprzyć, że w Polsce to nigdy, my zawsze tacy cnotliwi, to w tej cholernej Francji czy innej Holandii, skąd zaraza przy pomocy GW i AM snuje się nasz cnotliwy kraj.
Codo politpoprawności. Poprawność polityczna to nie jest tabu na stwierdzenie, że Żydów należy pogonić. Poprawność polityczna to jest np pomijanie w rysposie poszukiwanego bandyty koloru skóry (analogicznie - parę tygodni temu zaginęła w Warszawie dziewczynka. Żaden komunkkat prasowy nie zawierał informacji, że jest ona Mulatką, jak ktoś nie widział zdjęcia to opis pasował do tysięcy dziewcząt).
Nie każdy. Poza tym - wolno być kurwiarzem, wolno być puszczalską. Tylko po co się oburząc jak ktoś nazwie to po imieniu? Jeszcze trochę a złodzieja nie będzie można nazwać złodziejem.Janek pisze: Bo tak "pociupciać" na boku, to każdy chłop lubi. Ale chłop to chłop, jemu wolno a dziewczynie nie.
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Grzegorz Braun
Też mi to podpadło. Ale nie wiązałbym tego z polityczną poprawnością, no bo niby dlaczego. A patrząc na zdjęcie każdy widzi. W krajach Europy Zachodniej mulatów i mulatek od groma, dla nikogo to nie sensacja. Kiedyś w Paryżu byłem w McDonaldzie akurat w czasie przerwy na lunch i zeszło się sporo ludzi, na ogół młodych, z okolicznych biur. Istny kalejdoskop, wszelkie możliwe mieszanki. I siedzieli razem, żadne oddzielne getta.mefistofeles pisze:Żaden komunkkat prasowy nie zawierał informacji, że jest ona Mulatką, jak ktoś nie widział zdjęcia to opis pasował do tysięcy dziewcząt).
Ale i u nas się zmienia. Koleżanka starszej córki na studiach w Warszawie miała kolegę z Konga Brazzaville. Potem się to rozwiało - facet wyjechał, nawet nie do Konga lecz Paryża a ona została z brązowym maluszkiem. W ubiegłym roku zdał maturę, nie było problemu w żadnej szkole, żadnej dyskryminacji.
A co do tych "seksowych" spraw. W czasie jak byłem na studiach to w Polsce obowiązywała ustawa antyaborcyjna - znacznie bardziej surowa niż obecnie. Ale jakoś było. A jeśli już się bano, to milicji a nie gromady dewotek
Dziwisz się? Bo ja nie. Swego czasu podano, że gdzieś, bodajże w okolicach Łodzi, Cygan zgwałcił polską dziewczynę. I co - zdemolowano całą romską dzielnicę. Napisać, że morderca to Murzyn, to się może oberwać całej kupie Bogu ducha winnych Murzynów. Mało to było agresji wobec Arabów po 11 września, szczególniie w USA ale nie tylko, w Anglii również. A ci Arabi w USA często tam już byli w czwartym pokoleniu.mefistofeles pisze:Poprawność polityczna to jest np pomijanie w rysposie poszukiwanego bandyty koloru skóry (analogicznie -
A w Rosji to inaczej? Jak jakaś draka i ktoś zeznał, że sprawcą był ktoś o ciemnych włosach, to odrazu milicja profilaktycznie wsadza całą kupę tzw. "czarnych" czyli tych z Kaukazu.
Jestem gorszego sortu...
- mefistofeles
-

- Posty: 17204
- Rejestracja: pt 25 cze, 2004
- Lokalizacja: Inowrocław
- Kontakt:
Ale już w latach '70 aborcja była na życzenie. Wydaje mi się, że obecny stan prawny jest OK, bałbym się gmerania przy nim.Janek pisze: A co do tych "seksowych" spraw. W czasie jak byłem na studiach to w Polsce obowiązywała ustawa antyaborcyjna - znacznie bardziej surowa niż obecnie. Ale jakoś było. A jeśli już się bano, to milicji a nie gromady dewotek
Nu ba. Bo wbrew temu co piszą w GW (Janek pisze:W ubiegłym roku zdał maturę, nie było problemu w żadnej szkole, żadnej dyskryminacji.
No dziwie się. To był kraj, gdzie Murzynów jest sporo (bodajże Holandia), a jak się chce znaleźć kogoś to trzeba podać jaknajwięcej danych.Janek pisze:Dziwisz się? Bo ja nie.
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Grzegorz Braun
- mefistofeles
-

- Posty: 17204
- Rejestracja: pt 25 cze, 2004
- Lokalizacja: Inowrocław
- Kontakt:
ale rasizm istnieje,choć obecnie zmienił formę. Dziś rasizm przejawia się w doszukiwaniu się rasizmu. Dla przykłądu. Jak pobiją w Polsce białego to jest to akt bandytyzmu. Jak pobiją Murzyna czy Araba to jest to wg prasy przejaw rasizmu. A takie rozróżnianie to rasizm czystej wody. No i rasizm mamy na olimpiadze - w konkurencjach biegowych wszystkie medale dają Murzynomkrzymul pisze:Dla mnie, takie słowo jak "rasizm" nie powinno istnieć.
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Grzegorz Braun
- mefistofeles
-

- Posty: 17204
- Rejestracja: pt 25 cze, 2004
- Lokalizacja: Inowrocław
- Kontakt:
Ano widzisz, to tak nie działa. Żadna z metod nie jest stuprocentowa, nawet potrójne zabezpieczenie może nawalić. I o tym trzeba pamiętać. co do obowiązku państwa zgody nie ma, państwo nie ma tu nic do rzeczy.gb pisze: "Kontakt seksualny nie musi skończyć się prokreacją. O tym jak się skończy - powinni decydować - świadomie - ci, którzy w ten kontakt wchodzą, a obowiązkiem państwa - świeckiego i demokratycznego - powinno być umożliwienie im egzekucji tej decyzji...
I o to chodzigb pisze:To córka. W kwestii "panowania" i planowania własnej dzietności jest dosyć dobrze wyedukowana - przez - generalnie - rodziców plus Matkę Chrzestną...
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Grzegorz Braun
Nie rozumiemy się. Widać nie dość precyzyjnie opisałem. A więc:mefistofeles pisze:ale rasizm istnieje,choć obecnie zmienił formę. Dziś rasizm przejawia się w doszukiwaniu się rasizmu. Dla przykłądu. Jak pobiją w Polsce białego to jest to akt bandytyzmu. Jak pobiją Murzyna czy Araba to jest to wg prasy przejaw rasizmu. A takie rozróżnianie to rasizm czystej wody. No i rasizm mamy na olimpiadze - w konkurencjach biegowych wszystkie medale dają Murzynomkrzymul pisze:Dla mnie, takie słowo jak "rasizm" nie powinno istnieć.
- jeśli polski chłopak zgwałci polską dziewczynę to go szuka policja. I nikt więcej;
- jeśli Rom/Cygan zgwałci polską dziewczynę to spora część ludzi w miasteczku rusza do romskiej dzielnicy i podpala domy jak leci na zasadzie odpowiedzialności zbiorowej - przecież takie fakty były, o ile pamiętam, w Aleksandrowie Łódzzkim
Nie wiem czy to można nazwać rasismem, raczej nie, raczej brakiem tolerancji dla INNYCH
Jestem gorszego sortu...
- mefistofeles
-

- Posty: 17204
- Rejestracja: pt 25 cze, 2004
- Lokalizacja: Inowrocław
- Kontakt:
Możliwe, ale to nie mój problem tylko jej, ew. Twój. I dopóki nikt mnie w to nie miesza mam to gdzieś. Naprawdę - cudza seksualność nie jest problemem nikogo poza dwoma zainteresowanymi osobami, ew. rodzicami tych osób. Na pewno nie jest czymś nad czym państwo powinno się pochylać.gb pisze:Tobie chyba nie. Przypuszczam, że owo wyedukowanie zdecydowanie różni się od preferowanego przez Ciebie modelu
No cóż, jeśli ja się mylę to problemu nie ma. Jeśli mylą się wierzący w 100% zabezpieczenia mogą mieć problem.Chyba się mylisz...
Poto ogłasza się publicznie rysopisy poszukiwanych by szukali go wszyscy.Janek pisze: jeśli polski chłopak zgwałci polską dziewczynę to go szuka policja. I nikt więcej;
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Grzegorz Braun
Wydaje mi się, że nie wszyscy dyskutanci zdają sobie sprawę z rozmiarów eksplozji demograficznej. Bo w Polsce jej nie ma.
No to na przykładzie Egiptu:
Zamieszkały obszar Egiptu to Delta Nilu i Dolina Nilu plus wąziutki paseczek kurortów nad Norzem Czerwonym. Ten obszar to ok. 40000 km2, czyli trochę więcej niż Belgia
Ten obszar to zarazem jedyny teren na którym można cokolwiek uprawiać i w zasadzie się nie zwiększył od czasów starożytnych, raczej zmniejszył bo znaczna jego część poszła pod zabudowę.
Ilość ludności się zmieniała:
- w czasach starożytnych (V w. pne) - 8 milionów
- 1960 rok - 16 milionów
- 2006 rok - 72 miliony
- 2011 rok - 82 miliony
Gęstość zaludnienia:
- w czasach starożytnych - 200 osób na km2
- 1960 - 400 osób na km2
- 2011 - ok. 2000 osób na km2
Dla porównania:
Polska - 124 osoby na km2
Holandia - 400 osób na km2 (najgęściej zaludniony kraj w Europie)
Wielki Kair (zespół miejski) - 17 milionów - z tego 2 mil. gnieździ się w grobach na starych cmentarzach
Część tego wzrostu to na pewno zasługa wzrostu poziomu służby zdrowia. Reszta ta żywiołowa prokreacja przy bardzo restrykcyjnych przepisach antyaborcyjnych
Kartki żywnościowe dla najuboższych pobiera ok. 60% ludności. Kg chleba w systemie kartkowym kosztuje w prezeliczeniu ok. 70 groszy.
Czy przypadkiem zamiast rozdawać chleb nie byłoby korzystniej rozdawać środki antykoncepcyjne?
Jak można nazwać wszystkich kolejnych rządzących tym krajem?
No to na przykładzie Egiptu:
Zamieszkały obszar Egiptu to Delta Nilu i Dolina Nilu plus wąziutki paseczek kurortów nad Norzem Czerwonym. Ten obszar to ok. 40000 km2, czyli trochę więcej niż Belgia
Ten obszar to zarazem jedyny teren na którym można cokolwiek uprawiać i w zasadzie się nie zwiększył od czasów starożytnych, raczej zmniejszył bo znaczna jego część poszła pod zabudowę.
Ilość ludności się zmieniała:
- w czasach starożytnych (V w. pne) - 8 milionów
- 1960 rok - 16 milionów
- 2006 rok - 72 miliony
- 2011 rok - 82 miliony
Gęstość zaludnienia:
- w czasach starożytnych - 200 osób na km2
- 1960 - 400 osób na km2
- 2011 - ok. 2000 osób na km2
Dla porównania:
Polska - 124 osoby na km2
Holandia - 400 osób na km2 (najgęściej zaludniony kraj w Europie)
Wielki Kair (zespół miejski) - 17 milionów - z tego 2 mil. gnieździ się w grobach na starych cmentarzach
Część tego wzrostu to na pewno zasługa wzrostu poziomu służby zdrowia. Reszta ta żywiołowa prokreacja przy bardzo restrykcyjnych przepisach antyaborcyjnych
Kartki żywnościowe dla najuboższych pobiera ok. 60% ludności. Kg chleba w systemie kartkowym kosztuje w prezeliczeniu ok. 70 groszy.
Czy przypadkiem zamiast rozdawać chleb nie byłoby korzystniej rozdawać środki antykoncepcyjne?
Jak można nazwać wszystkich kolejnych rządzących tym krajem?
Jestem gorszego sortu...
Przed ryzykiem ostrzegają nas wszędzie, ale kto to czyta ? I kto się tym przejmuje ?kilgor pisze:Nie tak do końca.andy67 pisze:Pełna zgoda.
Nie tylko w sferze seksualnej oczywiście, ale i np. przy "inwestowaniu w złoto" w różnych Amber Goldach.
Jeśli chodzi o sferę życia seksualnego to ok, państwo może w nią ingerować tylko w szczególnych przypadkach.
Ale jeśli chodzi o obrót gospodarczy to państwo winno zapobiegać patologiom np. zakładaniu kolejnych spółek przez osobę mającą kilka wyroków w zawieszeniu. Albo wymóc by tzw. parabanki ostrzegały przed ryzykiem.
Nie jestem żadnym ekonomicznym fachowcem, ale w takie coś jak Amber Gold nie "zainwestowałbym" ani pół skojca. I to właśnie mam na myśli pisząc że każdy odpowiada za swoje decyzje. Bo ryzyko jest zawsze, nawet przy inwestowaniu w obligacje skarbu państwa. Zaś to że ktoś ci "gwarantuje" różne cuda na kiju powinno tylko zwiększyć czujność.
A przy okazji A.G. - zauważyliście że "znak firmowy A.G. przypomina jako żywo godło Słowacji ?
Ostatnio zmieniony śr 19 wrz, 2012 przez andy67, łącznie zmieniany 1 raz.
Każdemu jego Everest...
Janku, gdyby od powierzchni naszego kraju odjąć "tereny niezamieszkałe" a resztę podzielić na liczbę ludności to i statystyka też by "trochę" inaczej wyglądała.Janek pisze:Wydaje mi się, że nie wszyscy dyskutanci zdają sobie sprawę z rozmiarów eksplozji demograficznej. Bo w Polsce jej nie ma.
No to na przykładzie Egiptu:
Zamieszkały obszar Egiptu to Delta Nilu i Dolina Nilu plus wąziutki paseczek kurortów nad Norzem Czerwonym. Ten obszar to ok. 40000 km2, czyli trochę więcej niż Belgia
Ten obszar to zarazem jedyny teren na którym można cokolwiek uprawiać i w zasadzie się nie zwiększył od czasów starożytnych, raczej zmniejszył bo znaczna jego część poszła pod zabudowę.
Ilość ludności się zmieniała:
- w czasach starożytnych (V w. pne) - 8 milionów
- 1960 rok - 16 milionów
- 2006 rok - 72 miliony
- 2011 rok - 82 miliony
Gęstość zaludnienia:
- w czasach starożytnych - 200 osób na km2
- 1960 - 400 osób na km2
- 2011 - ok. 2000 osób na km2
Dla porównania:
Polska - 124 osoby na km2
Holandia - 400 osób na km2 (najgęściej zaludniony kraj w Europie)
Każdemu jego Everest...
- mefistofeles
-

- Posty: 17204
- Rejestracja: pt 25 cze, 2004
- Lokalizacja: Inowrocław
- Kontakt:
W sensie? Jesli sprzeciwiam się przywilejom to nie jest to wtrącanie się a obronia przed tym.gb pisze:ale chętnie mieszasz u innych...
Panienki w liście skarżą się, że ich prawo do seksu bez zobowiązań nie jest realizowane, bo lekarze nie chcą im przepisywać pigułek. To jest manipulacja, bo nie ma czegoś takiego jak prawo do seksu. Państwo tego nie zabrania oczywiście, ale nie wszystko czego państwo nie zakazuje musi z użyciem aparatu państwowego ułatwiać. Panienki chcą by uszanowano ich wolność seksu z kim popadnie, ale wolności sumienia lekarzy czy aptekarzy uszanować już nie chcą.To jest totalniactwo czystej wody.
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Grzegorz Braun
Tak, ale u nas te tereny niezamieszkałe, to albo są uprawiane albo rośnie na nich las, wartość sama w sobie. Tam tylko piasek lub skały i raczej wątpię aby wspinacze skałkowi zapragnęli się na nich wspinać.andy67 pisze:anku, gdyby od powierzchni naszego kraju odjąć "tereny niezamieszkałe" a resztę podzielić na liczbę ludności to i statystyka też by "trochę" inaczej wyglądała
Istota problemu egipskiego polega na tym, że od ostatniej wojny, czyli kresu wpływów lub wręcz władzy brytyjskiej nastąpiło pięciokrotne zwiększenie liczby ludności, przy niezmienionej a wręcz zmniejszonej powierzchnii upraw rolniczych.Co gorsza jest tendencja zwiększająca tej eksplozji, bo jeśli w latach 1960 - 2006 ludność rosła o trochę ponad milion rocznie, to w okresie od 2006 - 2011 już o 2 miliony rocznie.
Ostatnie zmiany w Egipcie to zasadnicze wzmocnienie wpływu "imamów" by nie powiedzieć, że wręcz przejęcie władzy przez "meczet" - strach pomyśleć czym to zaowocuje.
No to spróbujmy sobie wyobrazić sytuację, w której wszyscy lekarze i aptekarze doznali "nawrócenia" lub raczej zostali skutecznie zastraszeni a w dodatku dołączyli do nich sprzedawcy prezerwatyw - to dopiero byłoby "totalniactwo"!!!!! A jaki byłby tego efekt? Obok "turystyki aborcyjnej" pojawiłby się czarny rynek antykoncepcyjny a lekarze i aptekarze w Niemczech, Czechach, Słowacji, Ukrainie, Białorusi, Litwie i okręgu kaliningradzkim by zatarli ręce. Kto wie, pewnie i w Finlandii, Szwecji i Danii również.mefistofeles pisze:ale wolności sumienia lekarzy czy aptekarzy uszanować już nie chcą.To jest totalniactwo czystej wody.
Kościół katolicki, szczególnie w Polsce, zabrnął w sytuację w której głoszona oficjalnie wykładnia wiary rozmija się w znaczny sposób z realiami, nawet wśród wierzących, jeśli chodzi o takie sprawy jak antykoncepcja czy zapłodnienie in vitro. To się mu, Kościołowi, zdarza nie po raz pierwszy. Na szczęście jednak Kościół wielokrotnie umiał się z własnych błędów wycofywać. Proszę poczytać Dekalog w jego oryginalnej wersji czyli wg Księgi Wyjścia 20, 2-4 i porównać z tekstem w katechiźmie lub książeczce do nabożeństwa.
Jestem gorszego sortu...

