Upalny sierpień

Wspomnienia z pobytu w górach, relacje, plany wyjazdów.
Mało zdjęć z Tatr

-#4
Posty: 263
Rejestracja: śr 13 cze, 2007
Kontakt:

Post autor: Mało zdjęć z Tatr »

sponsor pisze:Mimo wszystko połowa z nich zdjęć bez obróbki wyglądałaby bardzo blado. Ale niektóre mi się naprawdę podobały i nawet po przejściu prze PS, odnosiłem wrażenie, że wiele nie zdziałałem.
To że wyglądają blado, to nie jest wina matrycy, tylko pory dnia w jakiej zostały zrobione. Jest taka zasada przy robieniu zdjęć krajobrazowych: od wschodu słońca do 2 godzin po oraz przed zachodem słońca nie wcześniej niż 2 godziny. A w środku dnia to lepiej trzymać aparat w plecaku. Oczywiście zasada ta dotyczy dni słonecznych.

A co do używania PS to oczywiście to nie zbrodnia, ale lepiej robić to tak, by nie było tego widać. Weźmy dla przykładu zdjęcie nr 42. Było blado. Postanowiłeś przyciemnić niebo , co by wylazły szczegóły w chmurach. Słusznie. Ale zahaczyłeś o czubki szczytów i to widać. Cała grań jest jakby pociągnięta ciemnym mazakiem. Następnie postanowiłeś "doświetlić" świerki na dole. A przecież słońce było na południu i nie miało prawa tak świecić na te świerki od północy ;-) Efekt jest nienaturalny. Podobne zabiegi powtarzają się na innych zdjęciach.

Nie piszę tego złośliwie. Chcę zwrócić na zachowanie ostrożności podczas obróbki.
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

Mało zdjęć z Tatr pisze:Było blado. Postanowiłeś przyciemnić niebo , co by wylazły szczegóły w chmurach. Słusznie. Ale zahaczyłeś o czubki szczytów i to widać.
To typowe dla "światło i cień" w PS, trzeba strasznie uważać. Ja wolę "Poziomy" lub "krzywe"
Jestem gorszego sortu...
sponsor

-#4
Posty: 254
Rejestracja: ndz 22 cze, 2008
Lokalizacja: Koło

Post autor: sponsor »

Jasne, że najlepsze światło jest zazwyczaj w skrajnych porach dnia, ale żeby w ogóle nie focić w środku dnia - no bez przesady :D

Ciemne czubki grani to wina d-lightningu ustawionego już w aparacie, po obróbce efekt został nieco pobłębiony.
Z funkcji krzywe i poziomy też korzystam, często równocześnie z cień/podświetleniem, bo funkcje się uzupełniają.

A co do świerków i ich nienaturalności - ile naturalności jest w czarno-białych zdjęciach? ;)

Zresztą - mnie się podoba (oprócz dwóch zdjęć, ktore wyciągnąłem zdecydowanie za mocno).
Mało zdjęć z Tatr

-#4
Posty: 263
Rejestracja: śr 13 cze, 2007
Kontakt:

Post autor: Mało zdjęć z Tatr »

sponsor pisze: Ciemne czubki grani to wina d-lightningu ustawionego już w aparacie
Nie często grzebię w MENU aparatu, ale jak wrócę do domu to zaraz sprawdzę czy mi się ta dziwaczna funkcja przypadkiem nie włączyła..
Funkcja która zaciemnia same kontury, he he, to jakieś jaja są. Może ta funkcja jest przeznaczona dla rysowników panoram ? To mógłbym zrozumieć.
Mało zdjęć z Tatr

-#4
Posty: 263
Rejestracja: śr 13 cze, 2007
Kontakt:

Post autor: Mało zdjęć z Tatr »

gb pisze:
:) Całkowicie się nie zgadzam :)

Do GB
No i takie Twoje prawo
Są dni kiedy jak by się człowiek nie starał to i tak wyjdzie płasko i blado.
Natomiast w Twojej relacji zwróciłem uwagę na dwa zdjęcia ze względu na doskonałe kadry (moim zdaniem te z pociągiem to majstersztyk kompozycyjny) . Nie ponumerowałeś zdjęć i nie chcę mi się opisywać które, ale są tam też takie które, są właśnie robione o marnej porze do robienia. Z tym że nie widać na nich byś na siłę wyciągał światło którego nie ma. Zdjęcie ostre, dobrze skadrowane, pokazujące piękny krajobraz.

A jak nie widzisz na zdjęciach Pana Sponsora nachalnej obróbki, no to sądzę że udajesz.
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

O tych korzystnych porach dnia identycznie jak Mało zdjęć z Tatr pisze też Scott Kelby

Niestety to trudne do realizacji przy robieniu zdjęć np. na wycieczce objazdowej
Jestem gorszego sortu...
sponsor

-#4
Posty: 254
Rejestracja: ndz 22 cze, 2008
Lokalizacja: Koło

Post autor: sponsor »

D-lightning służy do rozjaśniania zacienionych miejsc, u mnie są możliwe różne stopnie tej funkcji ale ustawione mam na prawie najwyższe. Więc lepiej sprawdź czy przypadkiem nie masz tego badziewia włączonego ;)
Mało zdjęć z Tatr

-#4
Posty: 263
Rejestracja: śr 13 cze, 2007
Kontakt:

Post autor: Mało zdjęć z Tatr »

Do GB
Dobrze jest znać sztywne reguły. A dopiero potem je łamać. Nieprawdaż ?
sponsor

-#4
Posty: 254
Rejestracja: ndz 22 cze, 2008
Lokalizacja: Koło

Post autor: sponsor »

Dla mnie regułą jest np. robienie zdjęć krajobrazowych na dużej wartości przysłony a nie nie robienie zdjęć między 10.00 a 16.00 ;-)
Awatar użytkownika
Alan

-#7
Posty: 3033
Rejestracja: czw 30 cze, 2005
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: Alan »

gb pisze:wyciąganie światła którego nie ma - jeśli jest umiejętnie zrobione, pozostanie niezauważone dla odbiorcy
Hmmm... - teraz ja się nie zgodzę. No chyba, że mowa jest o zupełnych fotomontażach i z góry zakładamy, że o to chodzi.
Ja "uważam rze..." ;-) zjawiska, które nie zaistniały, a zostały zupełnie sfabrykowane za pomocą obróbki, nie są wartościowe w fotografii krajobrazowej. Co innego zjawiska, które wystąpiły i za pomocą obróbki w umiejętny sposób podkreślone. Ale moja zasada mówi mi: przede wszystkim rejestracja fotograficzna, a dopiero potem postprocessing. I to drugie nie może być narzucające się, odgrywać pierwszoplanowej roli, a już na pewno nie może wprowadzać odbiorcę w błąd.

Co do pory dnia i tego - kiedy zdjęcia robić warto, kiedy nie warto... Myślę, że w naszej szerokości geograficznej przy warunkach, zjawiskach jakie występują w ciągu doby - w fotografii krajobrazowej wczesne godziny poranne, późnopopołudniowe i wieczorne, w wielu przypadkach wielkokrotnie zwiększają szansę na wykonanie bardziej interesującej fotografii niż w pozostałych godzinach dnia. Ale w tych pozostałych godzinach też są pewne możliwości i mogą wystąpić sprzyjające warunki, choć prawdopodobieństwo jest znacznie mniejsze.

Co do d-lighting - funkcja ta jest tylko i wyłącznie dostępna z pozycji, gdy zapis w aparacie marki Nikon jest ustawiony na format jpg. Nigdy tego nie używałem, nawet na próbę, ale też nie miałem pojęcia, że panowie z nikosia, aż tak mogli to skopać. Zatem jeszcze jeden przykład na to, że niektóre rzeczy warto robić samemu, a nie zdawać się na jakiś auto - soft.

Co do dużych wartości przysłony - nie warto się ograniczać w ten sposób. Wręcz błędem technicznym można nazwać niepotrzebnie silne domykanie przysłony.
sponsor

-#4
Posty: 254
Rejestracja: ndz 22 cze, 2008
Lokalizacja: Koło

Post autor: sponsor »

Alan pisze: Co do dużych wartości przysłony - nie warto się ograniczać w ten sposób. Wręcz błędem technicznym można nazwać niepotrzebnie silne domykanie przysłony.
Dlaczego niepotrzbne? Co to znaczy silne - F10, F20? Jakie wady małego otworu a jakie korzyści z większego otworu?

Wiem, że to nie ten temat, a nawet nie ten dział ale skoro dyskusja już się tak rozwinęła a ja jestem jeszcze fotograficznym amatorem... :)
Awatar użytkownika
krzymul

-#9
Posty: 10750
Rejestracja: sob 08 lis, 2008
Lokalizacja: Pipidówa

Post autor: krzymul »

gb pisze: nie do końca - po cóż "znać" reguły, po co je poznawać - jeśli ma się je zamiar łamać?
Bo jak byś nie poznał, to nawet nie wiedział byś, że je łamiesz. ;-)
Dlaczego niepotrzbne? Co to znaczy silne - F10, F20?
Powyżej dychy - kiepska głębia i wyłażą brudy na matrycy :D ( to o tych brudach wiem dzięki Alanowi ;-) , bo jakoś sam nie doczytałem, ale obiecałem sobie, że będę więcej szperał w tekstach o fotografii, by nie zadawać głupich pytań ) :D
Pozdrawiam.
Brudas bez łazienki z wychodkiem za stodołą.
Awatar użytkownika
krzymul

-#9
Posty: 10750
Rejestracja: sob 08 lis, 2008
Lokalizacja: Pipidówa

Post autor: krzymul »

gb pisze:co to znaczy kiepska głębia uzyskiwana "powyżej dychy"???
Już ktoś kiedyś tu napisał, że czasami dla "dobra" zdjęcia lepiej odsłonić otwór. Nie zawsze duża głębia ostrości jest korzystna dla fotografii. Ale to moje zdanie.

Ooo, to chyba Alan napisał.
Alan pisze:Co do dużych wartości przysłony - nie warto się ograniczać w ten sposób. Wręcz błędem technicznym można nazwać niepotrzebnie silne domykanie przysłony
Pozdrawiam.
Brudas bez łazienki z wychodkiem za stodołą.
sponsor

-#4
Posty: 254
Rejestracja: ndz 22 cze, 2008
Lokalizacja: Koło

Post autor: sponsor »

Ok, brudów nie zauważyłem ale z tą głębią to nie rozumiem.
Awatar użytkownika
Alan

-#7
Posty: 3033
Rejestracja: czw 30 cze, 2005
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: Alan »

Nie o głębię tu chodzi a o spadek rozdzielczości - potocznie zwanej ostrością - spowodowany dyfrakcją.
Chyba dobrze obrazuje to ten opis: http://www.fotoporadnik.pl/dyfrakcja-si ... ia-en.html

Spadek rozdzielczości postępuje dość znacznie wraz z domykaniem przysłony - widać to jeśli prześledzimy dostępne wyniki testów jakichkolwiek obiektywów. No i widać to po prostu na zdjęciach. Proponuję poeksperymentować. Dlatego - jeśli się oczywiście chce otrzymać obrazek jak najlepszej jakości - należy zamykać tylko tyle ile jest to niezbędne :-)
sponsor

-#4
Posty: 254
Rejestracja: ndz 22 cze, 2008
Lokalizacja: Koło

Post autor: sponsor »

dzięki ;) ciężko powiedzieć kiedy jest optimum bez licznika GO :)
Awatar użytkownika
Alan

-#7
Posty: 3033
Rejestracja: czw 30 cze, 2005
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: Alan »

sponsor pisze:Ciemne czubki grani to wina d-lightningu ustawionego już w aparacie, po obróbce efekt został nieco pobłębiony.
Nie chcę wyjść na czepialskiego, bo najważniejsze, żeby Twoje zdjęcia Tobie się podobały, ale poszedłem Twoim tropem i napisałem, że mi się nie podoba efekt d-lighting, a... nie zauważyłem, że mowa jest o zdjęciach, które przedstawiłeś do porównania - przed i po obróbce. A na tych przed - grań wygląda zupełnie normalnie ;-) Zatem za owe "osmolenie" naszych Tatr, nie odpowiada producent aparatu ;-)
Awatar użytkownika
Alan

-#7
Posty: 3033
Rejestracja: czw 30 cze, 2005
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: Alan »

sponsor pisze:dzięki ciężko powiedzieć kiedy jest optimum bez licznika GO
Jak w każdej dziedzinie - tak i w fotografii - doświadczenie ma znaczenie ;-)
Po jakimś czasie licznik idzie w odstawkę.
Żabi Koń

-#6
Posty: 1550
Rejestracja: wt 08 gru, 2009

Post autor: Żabi Koń »

Za bardzo otwarta to też gorsza ostrość. ;) Gdzieś przy 8 jest max z reguły.

Jako, ze bez obróbki cyfrowej nie wyobrażam sobie życia, to napiszę, ze jest to trudna sprawa, która i mnie (o mastah) nie raz sprawia problemy. Jedno co mnie bardzo denerwuje, to częsty przerost formy nad treścią, bo na początku jest kadr i kompozycja, a później jakość.

Zwróć uwagę na zdjęcie nr 6. Czemu rozjaśniłeś te cienie na górach tak bardzo? W ogóle to masz tendencję do wybielania cieni.

Co do pory dnia... No cóż, trudno się nie zgodzić z tym, że zdjęcia w ciągu dnia wychodzą płasko. Generalnie im bliżej południa, tym gorzej, ale jeśli mamy fajny moment akurat 4 godziny po wschodzie, to też warto się pokusić. Jednak jeśli jest to samo południe, to jeśli nie ma jakiegoś bombowego pomysłu, to lepiej sobie darować.

Oczywiście to dotyczy słonecznego dnia i nie dotyczy to pełnej zimy, bo wtedy słońce nie jest tak wysoko i nawet w południe może coś wyjść przyzwoicie. Z resztą właśnie te sztywne 2 godziny zamieniłbym na 2h+(data-2012-06-30)x0,75sek. Niech to będzie "Żabi wzór". ;)
Ostatnio zmieniony pn 17 wrz, 2012 przez Żabi Koń, łącznie zmieniany 2 razy.
Awatar użytkownika
Alan

-#7
Posty: 3033
Rejestracja: czw 30 cze, 2005
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: Alan »

gb pisze:Wielowymiarowość - jak również nastrój - można osiągać na fotografiach wyłącznie poprzez "manipulację" ułożeniem linii na obrazie, operacją głębi ostrości i jasności poszczególnych fragmentów.
Z mojego punktu widzenia, pierwszoplanową rolę odgrywa światło - ale nie tylko jego ilość, a przede wszystkim jakość. Być może masz to na myśli, piszac: jasność poszczególnych elementów. I nie tylko w fotografii krajobrazowej. Wystarczy zrobić w warunkach domowych komuś dwa zdjęcia portretowe. W przypadku pierwszego świecimy światłem prosto w twarz. W drugim przypadku - z boku. W tym drugim przypadku twarz będzie bardziej plasyczna, do tego stopnia, że nawet zobaczymy więcej jej niedoskonałości może i defekty na skórze, których nasz model, modelka - z pewnością nie chiałaby/chciałby ujrzeć ;-) a których z pewnością nie zobaczymy ustawiając źródło światła inaczej.
ODPOWIEDZ