jak to ? , a pozdrowienia i Żabiego Konia, to pryszcz ?Olusia pisze:zbyt wiele nie straciłeś
tiaaa...Olusia pisze:starzeję się


































Kumpel wręcz mówił, że grań Banówka - Smutne Sedlo jest trudniejsza. Bardzo fajny wypad miałaś.Olusia pisze:Mimo rozczarowania trudnością Priečne sedlo, widoki wynagradzały, a temperatura pozwalała nawet na opalanie się w skałach przez jakiś czas po zejściu z przełęczy. Słowacy porównują Czerwoną Ławkę do Orlej Perci- moim zdaniem niesłusznie.

Muszę połączyć wyższe wykształcenie z wyższymi górami. Dlatego też robię wszystko co mogę by to uczcić w prawidłowy sposóbAgaar pisze:Olka, sporo działasz w tym roku. Tak trzymaj!
Domagam się krótkiej relacji i kilku zdjęć z kursu wspinaczkowego.
Masz rację krzymul- wybaczysz mi?krzymul pisze:jak to ? , a pozdrowienia i Żabiego Konia, to pryszcz ?
Niestety po ostatnich przygodach, moje również podziękowały za współpracę i czas na poszukiwania nowych przyjaciółek na nogiJanek pisze:A ja trafiłem na baaaaaaaaaaaaaaardzo mokrą. Następnego dnia musiałem kupić nowe buty. Stare, dość "historyczne" nie wytrzymały - puściły tylne szwy. A takie były "zasłużone"...
Nie miałam okazji. Ale to dobry powód żeby się tam przejśćtommer91 pisze:Kumpel wręcz mówił, że grań Banówka - Smutne Sedlo jest trudniejsza. Bardzo fajny wypad miałaś.

Olusia pisze:Następnie elektriczka, w której podjęłam życiową decyzje, że jeśli będzie trzeba to i zostanę żebraczką, zbierającą na wyjazdy w góry

Śpię w Brzegach, niedaleko Bukowiny T. Miejsce jest rewelacyjne i dobra baza wypadowa w Wysokie- do Palenicy lub na Słowację.Zakochani w Tatrach pisze:Widzę, że hasałaś tu i tam - mieszkałaś w Zakopanem czy na Słowacji ?
Od 6 lat mnie uwodziły, flirtowały ze mną, gościły na szczytach, aż do momentu gdy zakochałam się bez pamięci. To był burzliwy związek, teraz to prawie jak małżeństwoZakochani w Tatrach pisze:narkotyczna magia gór złapała na całego.
na największego patrzę z lekkim niepokojem, ale wszystko w swoim czasieświster pisze:od czegoś trzeba zacząć przygodę z Mięguszami
tak myślałam, że Cię nim kupiękrzymul pisze:grzechy odkupiłaś romansując z "Czarnuchem"
Ale to chyba nie był kurs indywidualny? Zatrzymane pierwsze ruchy w skale to świetna pamiątka. Do dziś mam jedno zdjęcie w ramce z kursu i gdy na nie patrzę - zawsze się uśmiecham.Olusia pisze:zdjęć brak z prostego powoduNie miałam jak trzymać aparatu mocując się ze ścianami. Mam może ze dwa zdjęcia, skał i mojego instruktora.
Łomatko... tych to trzeba unikać jak ognia.Olusia pisze:Jeszcze tylko mi górala brakuje

zazdroszczęAgaar pisze:Do dziś mam jedno zdjęcie w ramce z kursu i gdy na nie patrzę - zawsze się uśmiecham.
znam kilku porządnych!Agaar pisze:Łomatko... tych to trzeba unikać jak ognia.
Tak Ci się tylko wydaje.Olusia pisze:znam kilku porządnych!
Też mnie uszy piekły!Olusia pisze:Piotrek mi dziś wspominał, że jakby Cię ładnie poprosić to mogłabyś podszkolić zieloną toruniankę na nartach

Olusia pisze:Od 6 lat mnie uwodziły, flirtowały ze mną, gościły na szczytach, aż do momentu gdy zakochałam się bez pamięci.
U mnie odwrotnie... to była miłość od pierwszego wejrzenia, a raczej od pierwszej wędrówki i jak w narzeczeństwie - bezwarunkowo, z klapami na oczach - trwa do tej pory.....Olusia pisze:To był burzliwy związek, teraz to prawie jak małżeństwo

Zakochani w Tatrach pisze: Aż tyle to trwało ?...trudna jesteś do zdobycia....
U mnie również to było słynne "od pierwszego wejrzenia", tylko każde zauroczenie zmienia się razem z nami. Im jesteśmy młodzi tym wydaje nam się, że ciągnięcie dziewczynek za włosy, jest najbardziej wymowną laurką uczuć jakie nimi darzymy. Im jesteśmy starsi, to emocje, które nam towarzyszą zmieniają się w coraz bardziej dojrzalsze, stabilniejsze i mocniejsze.Zakochani w Tatrach pisze:U mnie odwrotnie... to była miłość od pierwszego wejrzenia
Ale za to Tatry musiały się wysilić i piękną pogodą, trasami i widokami ugościć co by do siebie niewiastę przekonać i jej serduszko zagarnąć.Zakochani w Tatrach pisze:Olusia pisze:Od 6 lat mnie uwodziły, flirtowały ze mną, gościły na szczytach, aż do momentu gdy zakochałam się bez pamięci.Aż tyle to trwało ?...trudna jesteś do zdobycia....
...może i dobrze
.