Czy Michał utopi Donalda?

Rozmowy na dowolny temat, niekoniecznie górski... :)
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

tommer91 pisze: Uważam, że zbyt wielkie mieszanie życia prywatnego z zawodowym nie jest dobre. Tak jak pracodawcę w fabryce nie obchodzi życie prywatne mechanika, tak mnie nie obchodzi życie prywatne polityków. Należy oceniać po efektach, a nie takich pierdołach.
A widzisz, mało wiesz o życiu. Jeśli jesteś pracownikiem jakiejś firmy i pracujesz na eksponowanym stanowisku (np rzecznik prasowy, ale nie tylko, wystarczy, że masz kontakt z ludźmi i zależą od ciebie konkretne pieniądze) to możesz stracić prace za zdjęcia z popijaw umieszczone na facebooku. O tym, że zanim Cię zaproszą na rozmowę kwalifikacyjną sprawdzają Cię dokładnie na facebooku to pewnie też wiesz.
andy67 pisze:Po pierwsze - nie odwróciłeś sytuacji. Mąż bratanicy to nie to samo co rodzony syn.
No dobrze - wyobroaź sobie, że takiej pomocy udzieliłby śp. Lech Kaczyński
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Awatar użytkownika
krzymul

-#9
Posty: 10750
Rejestracja: sob 08 lis, 2008
Lokalizacja: Pipidówa

Post autor: krzymul »

Wizerunek człowieka na stanowisku jest bardzo istotny, patrz ostatnie ekscesy syna Lady D., wybryki prezydenta USA z niejaką Moniką L., oraz kłopoty kandydata na prezydenta Francji, a przeciwnika Sarkozy'ego w wyborach. I wiele, wiele przykładów o których nie wspomnę.

PS. Aha, jeszcze kłopoty Jarosława z kotem. ;-)
Pozdrawiam.
Brudas bez łazienki z wychodkiem za stodołą.
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

Jeszcze jedno - jeśli polityk chce poprawić sobie notowania pokazując swoją ładną córeczkę to niech nie płacze jak mu te notowania popsuje głupi synalek
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Awatar użytkownika
Basia Z.

-#7
Posty: 4974
Rejestracja: sob 11 lis, 2006
Kontakt:

Post autor: Basia Z. »

mefistofeles pisze:
Basia Z. pisze:Może ojciec za niego zapłaci, lub pożyczy mu ?

Co w tym złego ?
Ano dużo. Ojciec jest premierem Rzeczypospolitej. Pieniądze, które zarabia dostaje od nas, podatników, więc nie jest zbyt chwalebne wydawanie ich na drogiego adwokata dla syna celem sądzenia się z prasą, co w normalnym kraju byłoby odebrane jako atak na wolność tejże prasy.
Ja pracuję w urzędzie miasta i na moją pensję też się składając podatnicy z mojego miasta.
Co to ma do tego ?

Czy nie mogę z tymi pieniędzmi zrobić co chcę ?

W momencie kiedy je zarobiłam te pieniądze są już moje.
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

Basia Z. pisze:Ja pracuję w urzędzie miasta i na moją pensję też się składając podatnicy z mojego miasta.
Co to ma do tego ?
Ale nie jesteś osobą publiczną.
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Awatar użytkownika
krzymul

-#9
Posty: 10750
Rejestracja: sob 08 lis, 2008
Lokalizacja: Pipidówa

Post autor: krzymul »

Basia Z. pisze:Ja pracuję w urzędzie miasta i na moją pensję też się składając podatnicy z mojego miasta.
Co to ma do tego ?

Czy nie mogę z tymi pieniędzmi zrobić co chcę ?
Możesz, tak samo jak możesz pokazać się publicznie nago z jakimiś "ciachami", nikt o tym nie napisze w mediach, a i pół Polski nie będzie zbulwersowane. Co innego gdybyś była księżniczką. ;-)
Pozdrawiam.
Brudas bez łazienki z wychodkiem za stodołą.
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

dodajmy jeszcze, że Basia nie dostała swojej pracy z mandatu demokratycznego.
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Awatar użytkownika
Basia Z.

-#7
Posty: 4974
Rejestracja: sob 11 lis, 2006
Kontakt:

Post autor: Basia Z. »

krzymul pisze:
Basia Z. pisze:Ja pracuję w urzędzie miasta i na moją pensję też się składając podatnicy z mojego miasta.
Co to ma do tego ?

Czy nie mogę z tymi pieniędzmi zrobić co chcę ?
Możesz, tak samo jak możesz pokazać się publicznie nago z jakimiś "ciachami", nikt o tym nie napisze w mediach, a i pół Polski nie będzie zbulwersowane. Co innego gdybyś była księżniczką. ;-)
Tu akurat rozmawialiśmy konkretnie o pieniądzach.

A po drugie - były sytuacje, że za pokazanie się na portalu randkowym (nie nago tylko w stroju kąpielowym) wyrzucono szeregową urzędniczkę z pracy.
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

No dobrze - wyobroaź sobie, że takiej pomocy udzieliłby śp. Lech Kaczyński
_________________
Wiele na to wskazuje, że udzielił - przypominam ekspresowe ułaskawienie wspólnika zięcia.
Jestem gorszego sortu...
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

Janek pisze:Wiele na to wskazuje, że udzielił - przypominam ekspresowe ułaskawienie wspólnika zięcia.
I powiem szczerze, że jeśli to prawda (dzis juz sie nie dowiemy) to byłby to k...a skandal.
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Awatar użytkownika
tommer91

-#6
Posty: 1173
Rejestracja: ndz 09 mar, 2008
Lokalizacja: Myszków/Kraków

Post autor: tommer91 »

mefistofeles pisze:
A widzisz, mało wiesz o życiu. Jeśli jesteś pracownikiem jakiejś firmy i pracujesz na eksponowanym stanowisku (np rzecznik prasowy, ale nie tylko, wystarczy, że masz kontakt z ludźmi i zależą od ciebie konkretne pieniądze) to możesz stracić prace za zdjęcia z popijaw umieszczone na facebooku. O tym, że zanim Cię zaproszą na rozmowę kwalifikacyjną sprawdzają Cię dokładnie na facebooku to pewnie też wiesz.
Po pierwsze, jak dajesz kontratgument to nie przeinaczaj mojego.Umieszczanie czegokolwiek na facebooku to już nie jest do końca życie prywatne, o którym mówiłem, bo może mieć to związek z wykonywaną pracą. Jak jest się wystawionym na kontakt z ludźmi w firmie, to między innymi twój facebook świadczy o tobie, a tam gdzie są duże pieniądze nie ma miejsca na takie błędy, jak zły wizerunek.
Osoby publiczne to jeszcze inny przypadek. Tutaj niektóre media bardzo często przekraczają barierę życia prywatnego. Powoduje to, że zamiast oceniać działania polityka związane z wykonywaną funkcją, niektórzy zaczynają oceniać polityka tylko na podstawie jego wizerunku. Wizerunek mógłby mieć wpływ na wykonywanie jego funkcji tylko podczas spotkań z innymi (zagranicznymi) politykami. Jednak jak pokazuje przykład Berlusconiego, w przypadku osób publicznych taki wpływ nie występuje.
Don't shit, where you eat
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

Nie zdziwiłbym się gdybym się dowiedział, że mecenas Giertych pracuje w tej sprawie za "Bóg zapłać". Co chce ugrać w tej sprawie mnie nie interesuje, choć podejrzewam, że ma swoje rachunki do rozliczenia z prezesem Kaczyńskim. Jego sprawa. A czy ew.ugra to wyborcy zweryfikują.

Tak nawiasem - media z upodobaniem mówią lub piszą, że mecenas jest "obrońcą" Michała Tuska, co zresztą mecenas już wielokrotnie korygował. Obrońca to się jest w procesie karnym a nie cywilnym. Podejrzewam, że te pomyłki są świadome, kolejne próby robienia premierowi koło dupy.
Jestem gorszego sortu...
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

Janek napisał/a:
Wiele na to wskazuje, że udzielił - przypominam ekspresowe ułaskawienie wspólnika zięcia.

I powiem szczerze, że jeśli to prawda (dzis juz sie nie dowiemy) to byłby to k...a skandal.
_________________
Wiele wskazuje, że w Kancelarii Prezydenta Komorowskiego zamieciono to pod dywan, może nawet na polecenie Prezydenta. Jeśli tak się stało, to zrobiono słusznie.
Jestem gorszego sortu...
Awatar użytkownika
krzymul

-#9
Posty: 10750
Rejestracja: sob 08 lis, 2008
Lokalizacja: Pipidówa

Post autor: krzymul »

Basia Z. pisze:A po drugie - były sytuacje, że za pokazanie się na portalu randkowym (nie nago tylko w stroju kąpielowym) wyrzucono szeregową urzędniczkę z pracy.
No, ale raczej nagłośnienia sprawy na cały kraj...ba nawet na cały świat, nie było. :-) , jak w przypadku osób publicznych.

Do czego zmierzam, ano do tego, że "co wolno smrodzie, to nie tobie wojewodzie" ;-)
Pozdrawiam.
Brudas bez łazienki z wychodkiem za stodołą.
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

krzymul pisze:No, ale raczej nagłośnienia sprawy na cały kraj...ba nawet na cały świat, nie było. , jak w przypadku osób publicznych.
W mikroskali to dla tej urzędniczki był cały świat.
Jestem gorszego sortu...
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

krzymul pisze: to nie tobie wojewodzie"
Michał nie wojewoda. A jak opozycja organizuje vendettę na rodzinie, to trzeba iść do sądu.
Jestem gorszego sortu...
Awatar użytkownika
krzymul

-#9
Posty: 10750
Rejestracja: sob 08 lis, 2008
Lokalizacja: Pipidówa

Post autor: krzymul »

Mnie nie chodzi o Michała, cały czas odpowiadam na to.....
tommer91 pisze:Tak jak pracodawcę w fabryce nie obchodzi życie prywatne mechanika, tak mnie nie obchodzi życie prywatne polityków
Pozdrawiam.
Brudas bez łazienki z wychodkiem za stodołą.
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

krzymul pisze:Mnie nie chodzi o Michała, cały czas odpowiadam na to.....
tommer91 pisze:Tak jak pracodawcę w fabryce nie obchodzi życie prywatne mechanika, tak mnie nie obchodzi życie prywatne polityków
To jest bardzo złożona sprawa. Wciąż jeszcze, szczególnie na zachodzie Europy, są niewielkie firmy, w których praca przechodzi z dziadka na ojca, z ojca na syna itd. To są bardzo trwałe firmy, szczególnie jeśli tkwią w niewielkiej niszy, którą nie interesuje się wielka korporacja. W takich firmach jest rzeczą normalną, że pracodawca bywa świadkiem na ślubie lub ojcem chrzestnym dziecka pracownika. Nie muszę chyba dodawać, że w takich firmach jest bardzo wysoka jakość produkcji, bo pracownik identyfikuje się z nią identyfikują
Czy są takie firmy w Polsce? Nie wiem, pewnie tak, ale zapewne jest ich niewiele. Szkoda.

Z własnej praktyki wiem, że takie układy bywały w jak najbardziej państwowych Rejonach Dróg Publicznych. Niestety zostały one rozpędzone.

Czy mnie obchodzi życie prywatne polityków? Wcale! Z jednym zastrzeżeniem - dopóki ew. ich okoliczności nie zagrażają stabilności państwa. Ostatnia żona prezydenta Sarkozy'ego była modelką, w sieci znajdziesz dziesiątki zdjęć pani Bruni niezbyt kompletnie ubranej lub wogóle nieubranej. Oczywiście była wtedy młodsza i jeszcze nie była panią Sarkozy. Czy to miało jakikolwiek wpływ na klęskę wyborczą pana Sarkozy? Moim zdaniem żadną.

Głównym dostarczycielem sensacji rodzinnych polityków są media, szczególnie internet, przy czym czy sensacje te są prawdziwe czy nieprawdziwe nie ma większego znaczenia - jak mawiał Jacek Kurski - "ciemny lud wszystko kupi". Przy czym wszystkie chwyty są dozwolone - niedawno w WP zauważyłem tytuł - "Marta Kaczyńska ocieka seksem na plaży". A co było po kliknięciu? Kilka zdjęć odrobinę niedożywionej pani w całkiem "przyzwoitym" bikini - wystarczy pojechać do Mielna na plażę i mając długi obiektyw można takich zdjęć nacykać do upojenia - również pań wyraźnie nadmiernie odżywionych.

Można też zauważyć takie tytuły - "Syn premiera kradł w domu towarowym". Otwierasz i co się okazuje - kradł syn premiera Kokilandii w Afryce. Rzecz w tym, że niektórzy czytają tylko tytuły i jest dla nich rzeczą oczywistą, że to syn Tuska kradł w Realu lub Tesco. Kaczyński był w tym przypadku w lepszej sytuacji.

Jaki wniosek z tego? Jest klientela na takie wiadomości. Na ogół ta sama co przyjmuje za pewnik, że siepacze Tuska i Putina zepchnęli w przepaść Józefa Szaniawskiego.

To choroba społeczna i ja jestem osobiście zdania, że dobrze jest, że zdarzają się politycy co z tym idą do Sądu w trybie cywilnym i gnębią gnojków.

Przed wojna w każdej redakcji była funkcja "redaktora odpowiedzialnego". Kto to był? Najczęściej dziennikarz pijaczek. Jak gazeta coś chlapła i przychodziła policja to on wędrował do pierdla a także odsiadywał krótkie zazwyczaj wyroki.
Gdyby takie zwyczaje powróciły to niekture media musiałyby zatrudniać kilkunastu redaktorów odpowiedzialnych.
Jestem gorszego sortu...
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

‎"...co by o nim nie mówić, jest wybitną postacią. Zdolnym politykiem, wykształconym, elokwentnym, ze zdolnością do ewoluowania. Wydaje mi się, że predyspozycjami góruje nad 60 proc. klubu PO. Mało jest ludzi tak wybitnych, którzy chcą się włączyć w politykę".

Zagadka (jeśli ktoś nie czytał/nie słyszał) - o kim mówił Jacek Żakowski?
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

Wiem, słyszałem w radiu. Roman Giertych.

Żakowski odrobinę przesadził, ale tylko niewiele. Za młodu wielu robi głupstwa, czas mityguje. Ma jedną wielką zaletę w dyskusjach telewizyjnych - nie daje się wyprowadzić z równowagi, nie używa obelg i pomówień, jest stonowany i kulturalny. To bardzo dużo, szczególnie na tle menażerii sejmowej.
Jestem gorszego sortu...
ODPOWIEDZ