Czy Michał utopi Donalda?

Rozmowy na dowolny temat, niekoniecznie górski... :)
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

mefistofeles pisze:faszysta zmieniający szkoły w obozy koncentracyjne Roman Giertych
Wcale się nie dziwię. Gdybym miał kłopoty z prawem lub chciał kogoś pozwać a zarazem miał sporo pieniędzy to też bym skorzystał z usłuch mecenasa Romana Giertycha (albo mecenasa Ryszarda Kalisza - ale on aktualnie zawiesił wykonywanie zawodu adwokata, więc byłoby to niemożliwe). Kancelaria mecenasa Giertycha to prawdziwy koncern prawniczy, zatrudnia kilkunastu prawników, są drodzy jak cholera ale nie narzekają na brak klientów.
mefistofeles pisze:więksozść znanych mi nauczycieli wspomina ministrowanie Giertycha z rozrzewnieniem
Możesz sprawdzić - zaraz po objęciu funkcji ministra napisałem chyba tutaj (a może na 321), że to bardzo dobra nominacja i zdania nie zmieniłem, chociaż w wielu sprawach z mecenasem mi nie po drodze. To wykształcony, inteligentny i dobrze wychowany facet z klasą. Jak nawet kogoś nie lubi to w mediach robi to elegancko (to samo z pośród innych rozmówców TVN24 mogę powiedzieć o Tomaszu Terlikowskim i Marku Jurku. Natomiast nigdy czegoś podobnego nie powiem o Joachimie Brudzińskim, Adamie Hofmanie oraz takim jednym z PO - zapomniałem nazwiska, taki z garbatym nosem - bo to chamy oraz Piterze z PO i Kempie z SP bo to kłótliwe histeryczki.

Michał Tusk chce wygrać sprawę i przy pomocy mecenasa Giertycha ma na to dużą szansę.

Tak nawiasem - Mecenas Giertych jest przyjacielem ministra Sikorskiego i parę razy też go reprezentował w Sądach. Polityki bym do tego nie mieszał, to prtostu świetny fachowiec.
Jestem gorszego sortu...
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

Jestem gorszego sortu...
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

Janek pisze:Brzydko to wygląda...
Normalnie. problem w tym, że o przepustkach czy wręcz wypuszczeniu z pierdla decyduje w Polsce inny sad niż ten, który wydawał wyrok - sąd penitencjarny. A sady panitencjarne (podobnie jak sądy rodzinne) są zsypem systemu sądownictwa.
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

Trochę posiedziałem w tym "interesie" i mam swój pogląd na te sprawy. Rzecz w systemie obejmowania stanowisk sędziowskich. Przychodzi młody absolwent, najczęściej kobieta, bo faceci i w dodatku ci najbardziej do rzeczy garną się raczej do adwokatury, radcowstw prawnych i notariatu, staż, potem asesorstwo i bywa, że przed trzydziestką już jest u Pana Prezydenta po odbiór nominacji sędziowskiej. Powiedzmy, że trafia do Sądu Gospodarczego - jakie ma pojęcie o byznesie, ekonomii, działaniu przedsiębiorstw, praktyce gospodarczej? Żadne, po prostu żadne i nawet nie ma w tym jej/jego winy, bo niby gdzieł miała/miał się tego nauczyć? Z książek? Szkoleń? Wolne żarty! Ale będzie sądzić! Trafi, to sukces. Nie trafi - to porażka, tym głębsza, że to może czasami ujaić firmę, która miała rację w sporze.

Na zachodzie jest inaczej, tam na fotel sędziego się trafia z kancelarii prawnej, adwokatury, czasami prokuratury. I to jest dla radcy prawnego lub adwokata ukoronowanie kariery zawodowej, niekoniecznie finansowe, choć tam sędziowie są wysoko wynagrodzeni. Chodzi o pozycję społeczną. Ale tam do Sądu nie trafiają pierdoły, te są rozstrzygane w inne sposób.
Firma x nie zapłaciła firmie y, sprawa jest bezsporna, dostawa została zrealizowana, nie zakwestionowano jakości ani terminu dostawy, sprawa klarownie prosta a firma y nie zapłaciła bo nie miała aktualnie kasy. I w takiej gównianej sprawie odbywa się rozprawa, ktoś czasami musi jechać 500 km albo więcej. Ale bez wyroku nie można wdrożyć egzekucji długu. To jest bezsens!

I do takiej sędziny lub sędziego trafia prośba Marcina P. Rzewne pisemko poparte jakimiś kwitami, że małżonka nie ma za co żyć. Do tego dochodzi kwit, że w więzieniu był wzorowy, nie pyskował, robił co mu kazane itd itd I jak tu nie wypuścić.

To wersja łagodna. Ale mogło być i tak, że pan/pani sędzia ma pożyczkę hipoteczną, dziecko choruje, kasy za mało i już sam wiesz co dalej. Bo w naciski polityczne raczej nie wierzę, na nie sędziowie, nawet ci najmniej doświadczeni życiowo są wyczuleni. Takie numery to się dzieją w Ameryce Łacińskiej, gdzie czasami jedna partia rządzi kilkadziesiąt lat bez przerwy.
Jestem gorszego sortu...
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

Janek pisze:Bo w naciski polityczne raczej nie wierzę, na nie sędziowie, nawet ci najmniej doświadczeni życiowo są wyczuleni.
Ja tez nie wiwerzę w naciski polityczne. To jest raczej takie "wicie rozumicie", że nikt nikogo nie musi naciskać, sami wiedzą co się opłaca.
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

mefistofeles pisze:To jest raczej takie "wicie rozumicie", że nikt nikogo nie musi naciskać, sami wiedzą co się opłaca.
Ale wtedy, jak go wypuszczono, to Amber dopiero się rejestrował. Jeszcze nikt nie wiedział co z tego będzie.

Ja jestem osobiście przekonany, że Marcin P. był tylko podstawionym słupem. I to słupem wybranym celowo z taką kryminalną przeszłością. A prawdziwi mocodawcy to ktoś zupełnie inny i diabli wiedzą o co w tym interesie chodzi lub chodzić miało.
Jestem gorszego sortu...
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

cóż - dobrym miernikiem poważności afery i powiązania jej z władzą jest ilość "samobójstw" ważnych świadków. Tu jak na razie trupów nie ma.
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

mefistofeles pisze:cóż - dobrym miernikiem poważności afery i powiązania jej z władzą jest ilość "samobójstw" ważnych świadków. Tu jak na razie trupów nie ma.
I tu jest najlepszym dowodem na to, że żadna sejmowa komisja nie odkrywa prawdy, jest sprawa Olewnika. Zwykłe przedsiębiorstwo, ani największe, ani najlepsze (jakość wyrobów jest przeciętna). Bo co wykryła? Raczej tylko zwykłą nieudolność policji i prokuratury, jakieś machloje na powiatowym szczeblu i nadal do końca nie wiadomo, czy młody Olewnik nie chciał starego Olewnika naciągnąć na kasę. Bo to nie jest na siły i możliwości posłów, do tego jest potrzebna żmudna i nudna praca operacyjna, której komisja może tylko raczej przeszkodzić, bo panowie posłowie o wszystkim klepią mediom. I podobnie byłoby w przypadku Amberu.
Jestem gorszego sortu...
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

Pytanie z tematu zaczyna sie robić zasadne. "Fakt" dziś zadaje słuszne pytanie - skąd Michał Tusk ma pieniądze na Giertycha skoro zarabia 3 tysiące (niech będzie i 10 - i tak go nie stać). Pytanie o tyle zasadne, że sprawa nie jest jakaś mocno prestiżowa,wręcz nieprzyjemna jak każde sądzenie się z prasą - rzecz wizerunkowo bardzo źle odbierana.

A i skuteczność Giertycha jak się okazuje jest mocno na wyrost.
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Awatar użytkownika
Basia Z.

-#7
Posty: 4974
Rejestracja: sob 11 lis, 2006
Kontakt:

Post autor: Basia Z. »

mefistofeles pisze:Pytanie z tematu zaczyna sie robić zasadne. "Fakt" dziś zadaje słuszne pytanie - skąd Michał Tusk ma pieniądze na Giertycha skoro zarabia 3 tysiące (niech będzie i 10 - i tak go nie stać). Pytanie o tyle zasadne, że sprawa nie jest jakaś mocno prestiżowa,wręcz nieprzyjemna jak każde sądzenie się z prasą - rzecz wizerunkowo bardzo źle odbierana.
Może ojciec za niego zapłaci, lub pożyczy mu ?

Co w tym złego ?

Ja bym za syna gdyby miał taką potrzebę zapłaciła. Myślę że on za mnie gdyby akurat miał więcej - też.
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

Basia Z. pisze:Może ojciec za niego zapłaci, lub pożyczy mu ?

Co w tym złego ?
Ano dużo. Ojciec jest premierem Rzeczypospolitej. Pieniądze, które zarabia dostaje od nas, podatników, więc nie jest zbyt chwalebne wydawanie ich na drogiego adwokata dla syna celem sądzenia się z prasą, co w normalnym kraju byłoby odebrane jako atak na wolność tejże prasy.
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Awatar użytkownika
tommer91

-#6
Posty: 1173
Rejestracja: ndz 09 mar, 2008
Lokalizacja: Myszków/Kraków

Post autor: tommer91 »

mefistofeles pisze:Ano dużo. Ojciec jest premierem Rzeczypospolitej. Pieniądze, które zarabia dostaje od nas, podatników, więc nie jest zbyt chwalebne wydawanie ich na drogiego adwokata dla syna celem sądzenia się z prasą, co w normalnym kraju byłoby odebrane jako atak na wolność tejże prasy.
To bycie premierem powoduje, że nie możesz dysponować własnymi pieniędzmi jak chcesz? Tak samo uważasz, że syn premiera nie może dochodzić swoich praw w sądzie, jak każdy obywatel?
Don't shit, where you eat
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

tommer91 pisze: To bycie premierem powoduje, że nie możesz dysponować własnymi pieniędzmi jak chcesz? Tak samo uważasz, że syn premiera nie może dochodzić swoich praw w sądzie, jak każdy obywatel?
Jest różnica pomiędzy tym co wolno a tym co przystoi. Według mnie mamy tu do czynienia z przynjamniem dwiema rzeczami, które na Zachodzie stałyby się aferami na pierwsze strony gazet. A jak dodamy, że ów adwokat to wyautowany polityk to dochodzi jeszcze jeden wątek, wart sprawdzenia.
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Awatar użytkownika
andy67

-#8
Posty: 9509
Rejestracja: sob 20 maja, 2006
Lokalizacja: Gdańsk

Post autor: andy67 »

mefistofeles pisze:
Basia Z. pisze:Może ojciec za niego zapłaci, lub pożyczy mu ?

Co w tym złego ?
Ano dużo. Ojciec jest premierem Rzeczypospolitej. Pieniądze, które zarabia dostaje od nas, podatników, więc nie jest zbyt chwalebne wydawanie ich na drogiego adwokata dla syna celem sądzenia się z prasą, co w normalnym kraju byłoby odebrane jako atak na wolność tejże prasy.
Błądzisz Mefi.

Równie dobrze możesz napisać że pieniądze wydawane przez Kaczyńskiego na utrzymanie kota dostaje on od nas, podatników, "gdy tymczasem tysiące (albo lepiej miliony) dzieci w Polsce głodują". I cóż z tego ?

Jedno i drugie to tak samo bzdurny zarzut. Nic nikomu do tego na co wydaje swoje własne pieniądze (zarobione tu akurat w obu wypadkach na państwowej posadzie) Tusk, Kaczyński czy dowolny Jan Kowalski.

Mogą je wydać na co chcą, nawet na "dziwki i wódkę" - nam nic do tego.

ps - wkurwia mnie do imentu nadużywane nagminnie w Polsce wyrażenie "w normalnym kraju" coś tam. I to najczęściej przez ludzi, którzy w żadnym kraju poza Polską nie mieszkali nawet przez miesiąc.

W związku z tym pytanie - gdzie znajdę listę tych "normalnych krajów" ? Bo spędziłem trochę czasu za granicą i nie wiem czy to co tam widziałem jest "normalne" czy też nie.
Każdemu jego Everest...
Awatar użytkownika
andy67

-#8
Posty: 9509
Rejestracja: sob 20 maja, 2006
Lokalizacja: Gdańsk

Post autor: andy67 »

mefistofeles pisze:
tommer91 pisze: To bycie premierem powoduje, że nie możesz dysponować własnymi pieniędzmi jak chcesz? Tak samo uważasz, że syn premiera nie może dochodzić swoich praw w sądzie, jak każdy obywatel?
Jest różnica pomiędzy tym co wolno a tym co przystoi. Według mnie mamy tu do czynienia z przynjamniem dwiema rzeczami, które na Zachodzie stałyby się aferami na pierwsze strony gazet. A jak dodamy, że ów adwokat to wyautowany polityk to dochodzi jeszcze jeden wątek, wart sprawdzenia.
No tak, zapomniałem że o tym co "przystoi" decyduje u nas tylko jedna strona. Ta której "wolno więcej".

A tak w ogóle to nie rozumiem cię Mefi - przecież u nas właśnie ta śmieszna sprawa z A. Gold jest "aferą z pierwszych stron gazet" i nie tylko gazet, bo nawet cały parlament się tym zajmuje. Czego ty jeszcze oczekujesz ?
Każdemu jego Everest...
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

andy67 pisze: Mogą je wydać na co chcą, nawet na "dziwki i wódkę" - nam nic do tego
Mylisz się. Rządzący państwem nie jest osobą prywatną.
andy67 pisze: No tak, zapomniałem że o tym co "przystoi" decyduje u nas tylko jedna strona. Ta której "wolno więcej".
No to odwróćmy. Wyobraź sobie, że Jaro Kaczyński pożycza kasę swojej bratanicy na adwokata dla jej męża (też wyjątkowo szemrana postać). Domyślasz się co by się działo w prasie i TVNach? Wyobraź też sobie co by było gdyby coś takiego miało miejsce za rządów PiS.
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

mefistofeles pisze:No to odwróćmy. Wyobraź sobie, że Jaro Kaczyński pożycza kasę swojej bratanicy na adwokata dla jej męża (też wyjątkowo szemrana postać). Domyślasz się co by się działo w prasie i TVNach? Wyobraź też sobie co by było gdyby coś takiego miało miejsce za rządów PiS.
Gdyby była taka awantura, to pierwszy bym darł szaty w obronie Jarosława.
Jestem gorszego sortu...
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

Janek pisze: Gdyby była taka awantura, to pierwszy bym darł szaty w obronie Jarosława.
wątpię. A nawet jeśli to histeria medialna byłaby ogromna.

Tak czy owak pytanie jest jest jedno - w co gra Giertych? Bo, że Michaś Tusk nie płaci mu normalnej stawki jest raczej oczywiste - sprawa nie jest tego warta, więcej z tego szkody wizerunkowej może być niż pożytku, podjerzewam, że proces to inicjatywa samego Giertycha. Więc zapewne Giertych chce coś ugrać, Sikorski może jest fajnym kumplem,ale w PO mało może, ciągle nad nim wisi, że był kiedyś pisowcem i generalnie jest outsiderem. Podczepienie się pod samego Tuska opłacać się może duzo bardziej. Ciekawe na co liczy? Na fuchę w rządzie - raczej nierealne. Może miejsce na liście do PE? Tam są konkrtene pieniądze, dużo pewniejsze niż z roboty adwokackiej, a ta jak pisze prasa średnio mu sie klei - woli podobno brać pieniądze za konsultację niż liczyc na premię za sukces. Tak czy owak - ciekawe to.
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Awatar użytkownika
tommer91

-#6
Posty: 1173
Rejestracja: ndz 09 mar, 2008
Lokalizacja: Myszków/Kraków

Post autor: tommer91 »

mefistofeles pisze: Według mnie mamy tu do czynienia z przynjamniem dwiema rzeczami, które na Zachodzie stałyby się aferami na pierwsze strony gazet.
Jak to są afery na pierwsze strony na zachodzie, to widzę, że oni nie mają tam prawdziwych problemów - wieczny sezon ogórkowy.
mefistofeles pisze:A jak dodamy, że ów adwokat to wyautowany polityk to dochodzi jeszcze jeden wątek, wart sprawdzenia.
Co tu chcesz sprawdzać?
mefistofeles pisze:Jest różnica pomiędzy tym co wolno a tym co przystoi.
Uważam, że zbyt wielkie mieszanie życia prywatnego z zawodowym nie jest dobre. Tak jak pracodawcę w fabryce nie obchodzi życie prywatne mechanika, tak mnie nie obchodzi życie prywatne polityków. Należy oceniać po efektach, a nie takich pierdołach.
mefistofeles pisze:Wyobraź sobie, że Jaro Kaczyński pożycza kasę swojej bratanicy na adwokata dla jej męża (też wyjątkowo szemrana postać). Domyślasz się co by się działo w prasie i TVNach? Wyobraź też sobie co by było gdyby coś takiego miało miejsce za rządów PiS.
To teraz kto pisze o tej sytuacji, jak nie prasa? A to, że niektóre media to pomijają to nic dziwnego - nie od dzisiaj wiadomo że większość mediów popiera jedną z partii.
Don't shit, where you eat
Awatar użytkownika
andy67

-#8
Posty: 9509
Rejestracja: sob 20 maja, 2006
Lokalizacja: Gdańsk

Post autor: andy67 »

mefistofeles pisze:
andy67 pisze: Mogą je wydać na co chcą, nawet na "dziwki i wódkę" - nam nic do tego
Mylisz się. Rządzący państwem nie jest osobą prywatną.
andy67 pisze: No tak, zapomniałem że o tym co "przystoi" decyduje u nas tylko jedna strona. Ta której "wolno więcej".
No to odwróćmy. Wyobraź sobie, że Jaro Kaczyński pożycza kasę swojej bratanicy na adwokata dla jej męża (też wyjątkowo szemrana postać). Domyślasz się co by się działo w prasie i TVNach? Wyobraź też sobie co by było gdyby coś takiego miało miejsce za rządów PiS.
Po pierwsze - nie odwróciłeś sytuacji. Mąż bratanicy to nie to samo co rodzony syn.

Po drugie - obie sytuacje są li tylko hipotetyczne, chyba że przegapiłem oświadczenie Tuska o pożyczce dla syna "na Giertycha" ;) Czyli po prostu jak typowy prawicowiec tworzysz "fakty" których nie ma, i oczywiście od razu je oceniasz :D Pięknie. Nadajesz się na kolejnego Hofmana albo Błaszczaka.

Po trzecie - pamięć mam na tyle dobrą że rozśmieszają mnie te kombatanckie legendy jak to złe tefałeny prześladowały dobrych i przy tym świetnie rządzących pisiaków. No chyba że za prześladowanie uznamy zapraszanie tychże pisiaków do wszystkich możliwych programów, by ci "prześladowani" mogli tam w prime time i na żywo bez cenzury pleść te swoje duby smalone*. Wychodzi na to że złe tefałeny dawały (i wciąż dają) swoje łamy i anteny pisiakom by pokazać że "król jest nagi". No to rzeczywiście perfidne prześladowanie :))


*żeby nie było, duby smalone plotą tam przedstawiciele wszystkich partii - choć na szczęście nie wszyscy.
Każdemu jego Everest...
ODPOWIEDZ