Kolarski faworyt
Szczerze? Etap, jak na zapowiedzi, nudny jak fix. Jedyna "atrakcja", to problemy Szmyda i Niemca na początku podjazdu na Giau, i związana z tym konsternacja Basso i Scarponiego.
Emocje dopiero przed nami.
Emocje dopiero przed nami.
zapraszam na moją stronę w całości poświęconą górskim fotorelacjom --> www.fotografie.nowytarg.pl
Konto na facebooku --> Lubię To
Konto na facebooku --> Lubię To
Koniec Armstronga! Straci wszystkie tytuły
"Mistrz" postanowił nie walczyć więcej o udowodnienie rzekomej niewinności. Amerykańska Agencja Antydopingowa zapowiedziała, że natychmiast anuluje jego wyniki po 1998 roku i zawiesi go dożywotnio w prawach zawodnika.
http://www.eurosport.pl/kolarstwo/konie ... tory.shtml
"Mistrz" postanowił nie walczyć więcej o udowodnienie rzekomej niewinności. Amerykańska Agencja Antydopingowa zapowiedziała, że natychmiast anuluje jego wyniki po 1998 roku i zawiesi go dożywotnio w prawach zawodnika.
http://www.eurosport.pl/kolarstwo/konie ... tory.shtml
"Małżeństwo jest szkołą średnią przyjemności i uniwersytetem rezygnacji" - Tennessee Williams
- mefistofeles
-

- Posty: 17204
- Rejestracja: pt 25 cze, 2004
- Lokalizacja: Inowrocław
- Kontakt:
Dziwna sprawa. Osobiście nie wierzę w przekręty Armstronga, ale różnie mogło być. Faktem jest, że miał takie 2-3 tury, w których odjeżdżał wszystkim bez choćby jednego grymasu na twarzy. Nawet Indurain, którego uważam za najwybitniejszego kolarza ostatnich 30 lat, nie miał takiej przewagi u szczytu swojej kariery. Gdyby jeszcze legenda Induraina miała być obalona... on akurat jeździł w czasach kiedy prawdopodobnie miał już miejsce początek erupcji dopingu w kolarstwie, a wykrywalność była wówczas niemal zerowa.
ktoś na jednym z portali zwrocił uwagę, że USADA może Armstrongowi nagwizdać, ponieważ decyzyjna w tego typu sprawach jest UCI. Czyżby mistrzowskie tytuły utracił jedynie na terenie Hameryki? 
Zdaje się, że erupcja już była na czasów enerdówka i Wyścigu PokojuAlan pisze:on akurat jeździł w czasach kiedy prawdopodobnie miał już miejsce początek erupcji dopingu w kolarstwie, a wykrywalność była wówczas niemal zerowa.
"Małżeństwo jest szkołą średnią przyjemności i uniwersytetem rezygnacji" - Tennessee Williams
Dobre!
Cenię obu Panów. Tutaj sprowadzają mocno na ziemię.
Mają ciężki kawałek chleba - od lat zajmują się dyscypliną, która jest chyba najbardziej przesiąknięta dopingiem i można się zastanawiać czy całe ich poświęcenie, zaangażowanie z jakim komentują kolarstwo, ma jakikolwiek sens.
Fajne zdjęcie z mistrzostw świata w Oslo - od lewej: Miguel Indurain, Lance Armstrong, Olaf Ludwig. Ogladałem ten niesamowity wyścig. Nie było szans, żeby grupa pościgowa dorwała wtedy Armstronga. A byli w niej chyba wszyscy najlepsi.
Cenię obu Panów. Tutaj sprowadzają mocno na ziemię.
Mają ciężki kawałek chleba - od lat zajmują się dyscypliną, która jest chyba najbardziej przesiąknięta dopingiem i można się zastanawiać czy całe ich poświęcenie, zaangażowanie z jakim komentują kolarstwo, ma jakikolwiek sens.
Fajne zdjęcie z mistrzostw świata w Oslo - od lewej: Miguel Indurain, Lance Armstrong, Olaf Ludwig. Ogladałem ten niesamowity wyścig. Nie było szans, żeby grupa pościgowa dorwała wtedy Armstronga. A byli w niej chyba wszyscy najlepsi.
http://www.youtube.com/watch?v=iIraLxVF4DI
Niezły topór, robi wrażenie. Ktoś się podejmuje podjazdu?
Niezły topór, robi wrażenie. Ktoś się podejmuje podjazdu?
"Małżeństwo jest szkołą średnią przyjemności i uniwersytetem rezygnacji" - Tennessee Williams
- mefistofeles
-

- Posty: 17204
- Rejestracja: pt 25 cze, 2004
- Lokalizacja: Inowrocław
- Kontakt:
Chętnie, tylko mnie tam zawieźKeczup pisze:Ktoś się podejmuje podjazdu?
Nastromienie nie jest szczególne, wrażenie robi raczej to, że w odkrytym terenie i przewyższenie. Tyle, że taka jazda pod górkę działa jak narkotyk, po kilku zawijasach przestajesz o myśleć o zmęczeniu i chcesz więcej
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Grzegorz Braun
mefistofeles pisze:Nastromienie nie jest szczególne, wrażenie robi raczej to, że w odkrytym terenie i przewyższenie. Tyle, że taka jazda pod górkę działa jak narkotyk, po kilku zawijasach przestajesz o myśleć o zmęczeniu i chcesz więcej
(...)Na podjazd od strony północnej prowadzi droga o długości 24,3 kilometra przy średnim nachyleniu 7,4 procent, zawierająca 48 ponumerowanych zakrętów. Daje to rzadko spotykane na innych alpejskich drogach przewyższenie trasy wynoszące ponad 1800 metrów. Podjazd od strony południowo-wschodniej liczy 21,5 kilometra przy średnim nachyleniu 7,1 procent (różnica wysokości to 1533 metry).
(...)
Przełęcz często gości kolarzy podczas wyścigu Giro d'Italia, będąc najwyższym punktem wśród trzech wielkich Tour'ów
http://pl.wikipedia.org/wiki/Prze%C5%82%C4%99cz_Stelvio
Chyba nigdy nie miałeś okazji wymiotować z wysiłku lub tracić wzrok? Znam kolarza, który na podjeździe, i to w Górach Świętokrzyskich, najzwyczajniej się zesrał.
"Małżeństwo jest szkołą średnią przyjemności i uniwersytetem rezygnacji" - Tennessee Williams
- mefistofeles
-

- Posty: 17204
- Rejestracja: pt 25 cze, 2004
- Lokalizacja: Inowrocław
- Kontakt:
Wymiotować tak, tracić wzrok nie. Kluczowe jest też jedno - to jak szybko się podjeżdża. Szosowcy podjeżdżają pod te górki z prędkością z jaką ja jeżdżę po płaskim, widać to świetnie na transmisjach tv gdy ludzie chcąc im dorównać biegną - i nie dają rady. Na 10% podjeździe.Keczup pisze:Chyba nigdy nie miałeś okazji wymiotować z wysiłku lub tracić wzrok? Znam kolarza, który na podjeździe, i to w Górach Świętokrzyskich, najzwyczajniej się zesrał.
ale te 1800 to przyznaję jest coś. 4x więcej niż mi się zdarzało na raz robić.
ech, czemu u nas nie ma takich dróg?
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Grzegorz Braun
http://www.youtube.com/watch?v=JAySEswKYpw
Taki zjazd to jedno z moich marzeń, jeśli będę w tamtych rejonach, obowiązkowo zabieram moją szosówkę
Taki zjazd to jedno z moich marzeń, jeśli będę w tamtych rejonach, obowiązkowo zabieram moją szosówkę
"Małżeństwo jest szkołą średnią przyjemności i uniwersytetem rezygnacji" - Tennessee Williams
- mefistofeles
-

- Posty: 17204
- Rejestracja: pt 25 cze, 2004
- Lokalizacja: Inowrocław
- Kontakt:
jak dla mnie to za duze nachylenie, wole mniej krete zjazdy nie trzeba sie tak koncentrowac ,takie zjazdy jak na filmuku to strasznie meczace i niebezpieczneKeczup pisze: http://www.youtube.com/watch?v=JAySEswKYpw
Taki zjazd to jedno z moich marzeń
"Zdobadz wszystko nie robiac nic"



