Na ogół tak mi wypada, że ląduję w Tatrach dość późną jesienią - pod koniec października albo na przełomie października i listopada. Kosztowało to czasem parę taktycznych odwrotów , ale wielkim plusem jest oczywiście brak tłoku w schroniskach.
W tym roku będę jednak miała okazję pojechać trochę wcześniej, co oczywiście też ma swoje plusy - choćby długość dnia.
W związku z tym pytanie do bywalców: czy jest jakaś zasadnicza różnica w obłożeniu schronisk, słowackich i polskich, między
a) końcem września
b) początkiem października
c) końcem października (to znam, więc będę miała porównanie)?
z jakichś dziwnych powodów w tym terminie nie mam problemów w Roztoce, Terince i Zbójnickim. Nigdy natomiast, o ile nie rezerwuję pół roku wczesniej, nie udało mi się w Murowańcu i 5 stawach. W Popradzkim miejsca są zawsze, a w Moku różnie, tyle moich doswiadczeń, w Zachodnich nie spałem
O, dzięki!
To mi pasuje, przylatuję tak późno, że dalej jak do Roztoki pierwszego dnia mogę nie dotrzeć, więc dobrze wiedzieć że mam jakiś plan B przed przelezieniem na Słowację.
Czy trzeba zamiawiać z góry Brnčalkę pod koniec września?
Ja to chyba mam szczęście, bo w Murowańcu spałam zeszłej jesieni dwa razy, zupełnie bezproblemowo mimo tej pięknej pogody, a nawet w Piątce, i to w łóżku! w sam długi weekend zaduszkowy - mimo że kiedy dość wcześnie tego dnia dzwoniłam ze Szpiglasowego, to twierdzili, że już nie ma miejsc
Na początek powiem, że jestem tu nowy więc witajcie
Mam pytanie również związane z noclegiem jesienią. Otóż planujemy ze znajomymi wybrać się we wrześniu w okolice Doliny 5 stawów. Zastanawiam się jaka jest szansa noclegu w schroniskach, zakładając że spanie na glebie nie jest problemem?
Wiem, że teoretycznie w górach noclegu się nie odmawia ale biorąc pod uwagę ilość ludzi może po prostu nie być miejsca. Tylko co wtedy? Pozwolą się może rozbić gdzieś przy schronisku? Spanie w lesie też nie przedstawia problemu (technicznego) ale ktoś w jakimś celu stworzył jednak park narodowy i wolał bym tego uniknąć. Nie chodzi nawet o to czy można czy nie ale o to że jakby tak sobie każdy piknik zrobił to po jakimś czasie nic by nam z gór nie zostało
Z góry przepraszam jeśli moje pytania wydadzą się idiotyczne ale myślę sobie, że lepiej tak niż pojechać z założeniem, że "jakoś to będzie"
eRZet pisze:Na początek powiem, że jestem tu nowy więc witajcie
Mam pytanie również związane z noclegiem jesienią. Otóż planujemy ze znajomymi wybrać się we wrześniu w okolice Doliny 5 stawów. Zastanawiam się jaka jest szansa noclegu w schroniskach, zakładając że spanie na glebie nie jest problemem?
W Pięciu Stawach nie powinno być problemu, to schronisko jest chyba z gumy.
Z tym że na miejsce inne niż "gleba" raczej nie należy liczyć.
eRZet pisze:
Wiem, że teoretycznie w górach noclegu się nie odmawia ale biorąc pod uwagę ilość ludzi może po prostu nie być miejsca. Tylko co wtedy? Pozwolą się może rozbić gdzieś przy schronisku? Spanie w lesie też nie przedstawia problemu (technicznego) ale ktoś w jakimś celu stworzył jednak park narodowy i wolał bym tego uniknąć. Nie chodzi nawet o to czy można czy nie ale o to że jakby tak sobie każdy piknik zrobił to po jakimś czasie nic by nam z gór nie zostało
Namiotu rozbić nie można, przy ładnej pogodzie i dużym tłoku ludzie śpią na karimatach w kosówce (lasu tam nie ma), przy gorszej - na tarasie schroniska, pod dachem.
Problemem dla śpiących na zewnątrz może być niedźwiedź, który tam się czasem kręci.
Podbijam temat, bo muszę zamawiać loty itp.
Chyba trochę mętnie sformułowałam pytanie, więc próbuję jeszcze raz:
Czy istnieje jakaś systematyczna różnica w obłożeniu schronisk w Wysokich Tatrach pomiędzy początkiem a końcem października?
Z góry dzięki
Joanna, wszystko zależy od pogody. Wiele rezerwacji jest często anulowanych gdy przychodzi załamanie pogody. Jeśli będziemy mieli słoneczny i w miarę ciepły październik to może być full, jeśli zimny to miejsca na pewno się znajdą. W zeszłym roku podczas mojego pobytu, pod koniec września było bardzo tłoczno, ale wystarczyło że spadł śnieg i miejsca się znalazły:)
Olusia pisze:Joanna, wszystko zależy od pogody. Wiele rezerwacji jest często anulowanych gdy przychodzi załamanie pogody. Jeśli będziemy mieli słoneczny i w miarę ciepły październik to może być full, jeśli zimny to miejsca na pewno się znajdą. W zeszłym roku podczas mojego pobytu, pod koniec września było bardzo tłoczno, ale wystarczyło że spadł śnieg i miejsca się znalazły:)
Haha, ja przyjechałam właśnie PO tym śniegu: trzy tygodnie bez chmurki na niebie i... pustki w schroniskach .
Dzięki za zwrócenie uwagi na to, ile zależy od pogody, nie pomyślałam bo dla mnie takie spontaniczności są technicznie niewykonalne. Wydawało mi się że 1/10 to jakaś granica, bo zaczyna się rok akademicki, ale rzeczywiście masz rację - nie ma się co zastanawiać, tylko łapać tanie bilety lotnicze i liczyć na szczęście.