Dawnych postów czar

Wspomnienia z pobytu w górach, relacje, plany wyjazdów.
ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Dawnych postów czar

Post autor: Janek »

Na forum ostatnio dość ubogo więc może warto przypomnieć sobie "niegdysiejsze śniegi". Niestety "klasyczny post" kolegi tomtoma, o którym wspomina Iwona w linku jak niżej, jest niedostępny, ale ten drugi to też klasyka - uczta się młodzieży, między innymi i "szpilkowania", ale jakiego:

viewtopic.php?t=1565&postdays=0&postorder=asc&start=0

Kopiuję dla leniwych:

Drogi MATEUSZU. Z nieklamana przyjemnoscia odpowiem na Twe pytanie, starajac sie nie pominac zadnego z istotnych aspektow. Całość trasy pozwolę sobie omówić pod kątem czasu potrzebnego na przebycie jej poszczególnych odcinków/wariantów.

Z Łysej Polany na Palenicę Białczańską prowadzi droga jezdna o nawierzchni bitumicznej, w godzinach wczesnoporannych wzbogacona elementem organicznym w postaci nawozu końskiego skupionego w kształty z grubsza elipsoidalne, w godzinach późniejszych przekształcające się w formy plackopodobne. Pytanie, z jakich to przyczyn zamierzasz wycieczkę swą rozpocząć od Łysej Polany właśnie, miast od Palenicy pozostawię bez odpowiedzi, gdyż mogłoby się okazać, iż odpowiedź ta mogłaby być na tyle oczywista, że wskazywałaby bezpośrednio na ociężałość umysłową mej skromnej osoby, lub też - co gorsza - Twej, drogi Mateuszu, a przecież nie chodzi w tym wątku o wzajemne dokuczanie sobie, kpienie, szydzenie, wyśmiewanie lubo imputowanie czegokolwiek lecz dzielenie się informacjami, które wszakże niekoniecznie muszą być znane osobie w Tatrach spędzającej swój wolny czas do tej pory ledwo trzy razy.
W związku z powyższym pomińmy podobne powyższym uszczypliwości i przejdźmy ad rem.
Otóż szosą z Łysej Polany na Palenicę Białczańską dotrzesz w kwadrans. Jeśli zamierzasz omijać pozostałości końskiej przemiany materii, dolicz 3m27s.

Z Palenicy do Wodgrzmotów Mickiewicza dotrzesz w 25 minut. Co prawda Zwoliński mówi 30, a Nyka 40 nawet minut, ale to są klasycy, w dodatku w połowie nieżywi, a kto by tam w dzisiejszych czasach klasyków słuchał, szczególnie ktoś, kto w czasie trzech pobytów w Tatrach nie zadał sobie trudu nabycia przewodnika któregoś z wymienionych panów lub chociaż mapy Sygnatury z zaznaczonymi czasami. Och przepraszam, miało być ad rem. Krakowskim targiem zgódźmy się na 27m54s.

Od Wodogrzmotów do schroniska w Dolinie Pięciu Stawów dotrzesz w dwie godziny. Tako rzecze Nyka, tako rzekę ja, pozostaje tylko szkopuł w postaci Zwolińskiego, ale jego przewodnik mam w wydaniu z głębokiej stalinowskiej komuny, a jak wiadomo wtedy media kłamały jeszcze bardziej niż dzisiaj, więc przemilczę wycenę klasyka.

Na pobyt w schronisku zarezerwuj 30 minut. Tyle mniej więcej trwa zamówienie, opłacenie, zjedzenie i spokojne strawienie słynnej pięciostawiańskiej szarlotki własnej roboty. Jeśli miałeś pecha, dolicz minutę i siedemnaście sekund na wygrzebanie spomiędzy zębów resztek papieru firmowego pewnej zakopiańskiej ciastkarni. Jeśli uprzednio namawiałeś towarzystwo, z którym przemierzasz trasę na ową słynną tylko w tym właśnie schronisku pieczoną szarlotkę, dolicz 27s na dyskretne upchnięcie resztek papieru po kieszeniach.

Po krótkim odpoczynku nadejdzie niewątpliwie czas na decyzję o wyborze trasy do Kuźnic. Rozważmy poszczególne warianty:

Wariant przez Krzyżne. Polecany dla bywalców Przysłopu Miętusiego. Wielki Klasyk Nyka rzecze w tym ustępie 3 godziny na Przełęcz Krzyżne (taki lokalny Przysłop Miętusi, w lewo Orla Baszta Małołącka, w prawo Żleb Staników Wołoszyńskich), po czym godzinę do Murowańca. Jest to oczywiste kłamstwo, bzdura, potwarz i kalmunia, albowiem Wielcy Klasycy po górach nie biegają, a bez biegania w godzinę z Krzyżnego to se ne da pane Havranek. Martwy Wielki Klasyk Zwoliński mówi 2h45m na Krzyżne oraz 2h zejścia i tak nalezy to liczyć. Oczywiście w detalicznym obliczaniu przy uwzględnieniu podstawowych trudności pomocny będzie przytoczony przez Iwonę link. W charakterze erraty dodam jeszcze, że na małą potrzebę fizjologiczną przeznacz 2m32s, natomiast na dużą 4m21s. Jednak jeśli nie wziąłeś papieru i
a) znajdujesz się w Dolinie Pańszczycy w towarzystwie o inklinacjach sportowych - dolicz 1h45m (tyle zajmuje dotarcie do pierwszych liści o pożądanym rozmiarze i powrót na stanowisko)
b)znajdujesz się w Dolinie Pańszczycy w towarzystwie bez inklinacji sportowych - dolicz 2h15m
c) znajdujesz się w Dolinie Pańszczycy bez towarzystwa, a pogoda jest przyzwoita - dolicz 2h (tyle zajmuje przemożenie się i domaganie krzykiem od przechodzących szlakiem papieru, chusteczek, etc.)
d) znajdujesz się w Dolinie Pańszczycy bez towarzystwa, a pogoda jest fatalna - dzwon po TOPR
e) znajdujesz się w Dolinie Pańszczycy bez towarzystwa, pogoda jest fatalna, a telefon komórkowy się rozładował - trudno...

Wariant przez Kozi Wierch. Daruj sobie.

Wariant przez Kozią Przełęcz. Daruj sobie.

Wariant przez Zawrat. Daruj sobie.

P.S. Read The Fakin' Manual kolego. Żeby to wszystko policzyć w różnych wariantach i nie skłamać, to trzeba się przekopać co najmniej przez jedną mapę i jeden przewodnik. Wliczając wszystkie warianty trzeba poświęcić na to dobre pół godziny. Dlaczego ja mam to robić? Bo Tobie się nie chce?

Jestem gorszego sortu...
Awatar użytkownika
Zakochani w Tatrach

-#7
Posty: 3234
Rejestracja: pn 22 paź, 2007
Lokalizacja: Zawiercie

Post autor: Zakochani w Tatrach »

Perełka :) .
Zakochani w Tatrach
Awatar użytkownika
krzymul

-#9
Posty: 10750
Rejestracja: sob 08 lis, 2008
Lokalizacja: Pipidówa

Post autor: krzymul »

Po przeczytaniu posta usera którego zacytował Janek, wreszcie się wyjaśniło kto obsrywa szlaki.
viewtopic.php?t=8131&postdays=0&postorder=asc&start=20
Prawda koleżanko/kolego igło ? ;-) :)), a tu masz instrukcję w kilku wariantach, jak wyżej przytoczony user załatwia to łatwo, czysto i przyjemnie.... nawet czasy masz podane.
W charakterze erraty dodam jeszcze, że na małą potrzebę fizjologiczną przeznacz 2m32s, natomiast na dużą 4m21s. Jednak jeśli nie wziąłeś papieru i
a) znajdujesz się w Dolinie Pańszczycy w towarzystwie o inklinacjach sportowych - dolicz 1h45m (tyle zajmuje dotarcie do pierwszych liści o pożądanym rozmiarze i powrót na stanowisko)
b)znajdujesz się w Dolinie Pańszczycy w towarzystwie bez inklinacji sportowych - dolicz 2h15m
c) znajdujesz się w Dolinie Pańszczycy bez towarzystwa, a pogoda jest przyzwoita - dolicz 2h (tyle zajmuje przemożenie się i domaganie krzykiem od przechodzących szlakiem papieru, chusteczek, etc.)
d) znajdujesz się w Dolinie Pańszczycy bez towarzystwa, a pogoda jest fatalna - dzwon po TOPR
e) znajdujesz się w Dolinie Pańszczycy bez towarzystwa, pogoda jest fatalna, a telefon komórkowy się rozładował - trudno...
Pozdrawiam.
Brudas bez łazienki z wychodkiem za stodołą.
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

Zakochani w Tatrach pisze:Perełka :) .
Szkoda. że ten post do którego Iwona podała link nie działa - to było dopiero cudo.
Jestem gorszego sortu...
Awatar użytkownika
andy67

-#8
Posty: 9509
Rejestracja: sob 20 maja, 2006
Lokalizacja: Gdańsk

Post autor: andy67 »

Janek pisze:
Szkoda. że ten post do którego Iwona podała link nie działa - to było dopiero cudo.
I tak giną bezpowrotnie różne perełki, szkoda.
Każdemu jego Everest...
Awatar użytkownika
Darycjusz

-#3
Posty: 140
Rejestracja: wt 19 wrz, 2006
Lokalizacja: Katowice

Post autor: Darycjusz »

śpieszmy się czytać posty, tak szybko odchodzą ;-)
Awatar użytkownika
Fenek

-#3
Posty: 160
Rejestracja: wt 30 paź, 2007
Lokalizacja: Nowy Targ

Post autor: Fenek »

fantastyczne , ubaw po pachy :))
"powiedz mi po co żyjesz ,a powiem ci po co chodzę w góry"
Awatar użytkownika
Darycjusz

-#3
Posty: 140
Rejestracja: wt 19 wrz, 2006
Lokalizacja: Katowice

Post autor: Darycjusz »

To się nazywa poświęcenie, mnie by się nie chciało tak dokładnie wyliczać czasów. Myślę, że nadałoby się na jakiś nowy przewodnik dla początkujących zniecierpliwionych turystów.
ODPOWIEDZ