Polskie olimpijskie piekiełko...

Rozmowy na dowolny temat, niekoniecznie górski... :)
Awatar użytkownika
dagomar

-#7
Posty: 4327
Rejestracja: wt 17 sie, 2004
Lokalizacja: Tomaszów Maz.
Kontakt:

Post autor: dagomar »

Żabi Koń pisze:Nie interesuje mnie czy ktoś tam wlazł na jakiś szczyt w Himalajach. Zupełnie wali mnie to. Dla mnie tylko liczy się to co ja robię... Ot taka arogancja. Nie osadzam ich jednak. Niech robią co chcą. Mnie nie musi to interesować. Tak, właśnie. Nie oglądam TV, bo uważam, ze mniejsze zainteresowanie to mniejsze pieniądze, mniej patologii. Takie prawo rynku. Propaguję swój pogląd żeby tych patologii było jak najmniej. Sport tak, ale nie w TV.

Oczywiście wszędzie tam gdzie są pieniądze, to jest patologia i to prawda też, ze gwiazdy muzyki też o to się nieźle ocierają. Tyle, ze pieniądze z podatków na nich nie idą.
Idąc dalej, wali mnie to co robi jakiś tam gitarzysta In Flames i czy Hatfield pije jeszcze czy nie, czy Biohazard wyda nową płytę i takie tam. Tak samo wali mnie to, czy Canon wypuści na rynek nowy aparat... Mnie tylko interesują czynności z tym związane, czyli słuchanie muzyki, robienie zdjęć, łażenie po górach, jazda na rowerze. Pamiętam jak kiedyś chciałem odrobić WF na AGHu i zapisałem się do sekcji rowerów górskich. Raz z nimi pojechałem i już nigdy więcej tam nie wróciłem. Oni cały czas gadali o jakiś ramach, amortyzatorach i innych takich. Makabra. Oczywiście czasami trzeba się tym zainteresować żeby to kupić, ale to jest jednak przymus, czasami człowiek coś tam się dowie, ale żeby śledzić to namiętnie...
daj pyska :)

przykłady, kiedy pochwaliłem się trasą 350 km w dwa dni, to przeczytałem posty zdziwionych, że na chińskim rowerze, gdy idę w góry w swych płóciennych spodniach i bawełnianej podkoszulce, to wieczorem w schronisku zawsze nasłucham się o jakiś ciuchach z kosmosu i jeden z drugim nie może zrozumieć, że komuś może to nie pasować, w TV oglądam prawie wyłącznie ligę angielską i hiszpańską, gdyż dostaję za spore pieniądze dobry i dla mnie interesujący towar, zastanawiając się, na co idzie 17 zł z abonamentu, przestałem interesować się wiadomościami w ogóle, od kiedy przestałem umieć wyławiać interesujące informacje z zalewu treści o mamie Madzi, złamanych brzozach, meczu Tuska z dziennikarzami i cycach kobiet o nazwiskach kompletnie nic mi nie mówiących. Nie kibicuję Polakom, jako Polakom, bo niby czemu ? , za nazwę ? , kibicuję Barcelonie, bo na to zasługuje, kibicuję J. Kowalczyk (i wielu innym) , bo też na to zasługuje. Wisi mi polska piłka nożna łącznie z reprezentacją, selekcjonerem i prezesem, oraz większość polskiego sportu z tego samego powodu - bo na to nie zasługują. Cenię mistrzostwo, cenię wysiłek w celu jego zdobycia, choćby daremny, cenię wytrwałość, silną wolę, to domena ludzi, konkretnych, nigdy narodów, flag i orłów
Ostatnio zmieniony sob 11 sie, 2012 przez dagomar, łącznie zmieniany 1 raz.
Awatar użytkownika
krzymul

-#9
Posty: 10750
Rejestracja: sob 08 lis, 2008
Lokalizacja: Pipidówa

Post autor: krzymul »

Żabi Koń pisze:Oni cały czas gadali o jakiś ramach, amortyzatorach i innych takich. Makabra.
Bo widzisz wybrałeś się na wycieczkę z ludźmi o innych zainteresowaniach niż Twoje, gdyby któryś z nich pojechał na wspin z Twoją ekipą, pewnie napisał by to samo - masakra, o czym kufa oni tak pieprzą na okrągło.
dagomar pisze: Nie kibicuję Polakom, jako Polakom, bo niby czemu ? , za nazwę ? , kibicuję Barcelonie, bo na to zasługuje, kibicuję J. Kowalczyk
A siatkarzom, lub Radwańskiej ?
Pozdrawiam.
Brudas bez łazienki z wychodkiem za stodołą.
Awatar użytkownika
dagomar

-#7
Posty: 4327
Rejestracja: wt 17 sie, 2004
Lokalizacja: Tomaszów Maz.
Kontakt:

Post autor: dagomar »

to nie tak, jedziesz rowerem w teren, żeby być w tym terenie, żeby go pokonać siłą własnych mięśni, żeby oglądać otoczenie, w którym się poruszasz.
Sam rower jest narzędziem, do licha, czy widziałeś szewca, który zachwyca się kształtem młotka, czy raczej butów, które zrobił ?
krzymul pisze:A siatkarzom, lub Radwańskiej ?
wyjasniłem wszystko w poście, odpowiedz sobie sam ;-)
dagomar pisze:Cenię mistrzostwo, cenię wysiłek w celu jego zdobycia, choćby daremny, cenię wytrwałość, silną wolę, to domena ludzi, konkretnych, nigdy narodów, flag i orłów
Awatar użytkownika
krzymul

-#9
Posty: 10750
Rejestracja: sob 08 lis, 2008
Lokalizacja: Pipidówa

Post autor: krzymul »

dagomar pisze:wyjasniłem wszystko w poście, odpowiedz sobie sam
Wyjaśniłeś, że piłkarzom kopanym nie kibicujesz i reprezentacji składającej się z takowych, ciekaw byłem czy wśród tych wielu innych którym kibicujesz są siatkarze, ale jak nie chcesz to nie odpowiadaj, Twoja wola. :-)
dagomar pisze:to nie tak, jedziesz rowerem w teren, żeby być w tym terenie, żeby go pokonać siłą własnych mięśni, żeby oglądać otoczenie, w którym się poruszasz.
A ja to widzę tak, jedziesz na rowerze w grupie jest możliwość do rozmowy - o czymś trza pogadać, no o tym co kogoś interesuje, chyba, że preferujesz wycieczki w milczeniu. To już insza inszość.
Pozdrawiam.
Brudas bez łazienki z wychodkiem za stodołą.
Nesek

-#4
Posty: 363
Rejestracja: pt 15 lip, 2011

Post autor: Nesek »

to nie tak, jedziesz rowerem w teren, żeby być w tym terenie, żeby go pokonać siłą własnych mięśni, żeby oglądać otoczenie, w którym się poruszasz.
Sam rower jest narzędziem, do licha, czy widziałeś szewca, który zachwyca się kształtem młotka, czy raczej butów, które zrobił ?
Dagomar - fakt, iż dla ciebie czy dla mnie rower jest tylko narzędziem, a nie celem, nie oznacza samo przez się, że w przypadku innych osób musi być tak samo. Tak samo jak z samochodem - dla jednych jest to tylko narzędzie służące przemieszczaniu się z punktu A do B; dla innych obiekt westchnień i symbol statusu społecznego.
Tutaj zgadzam się z Krzymulem - kwestia zainteresowań i poglądów na świat, które to (na szczęście ;-) ) nie muszą być dla każdego jednakowe.
Awatar użytkownika
dagomar

-#7
Posty: 4327
Rejestracja: wt 17 sie, 2004
Lokalizacja: Tomaszów Maz.
Kontakt:

Post autor: dagomar »

krzymul pisze:czy wśród tych wielu innych którym kibicujesz są siatkarze
tak, są
krzymul pisze:preferujesz wycieczki w milczeniu
tak, preferuję, ale jeśli rozmawaiam, to nie widzę powodu, dla którego rozmowa w jakikolwiek sposób musiała by dotyczyć rowerów
Nesek pisze:dla jednych jest to tylko narzędzie służące przemieszczaniu się z punktu A do B; dla innych obiekt westchnień
chociaż może i tak, no to po prostu Koń wybrał sobie złe towarzystwo dla siebie
Awatar użytkownika
krzymul

-#9
Posty: 10750
Rejestracja: sob 08 lis, 2008
Lokalizacja: Pipidówa

Post autor: krzymul »

Nesek pisze: dla innych obiekt westchnień i symbol statusu społecznego.
niekoniecznie tak musi być, może być to obiekt zainteresowań, znam wielu interesujących się motoryzacją.
Pozdrawiam.
Brudas bez łazienki z wychodkiem za stodołą.
Nesek

-#4
Posty: 363
Rejestracja: pt 15 lip, 2011

Post autor: Nesek »

Powinienem umieścić tam spójnik "lub" zamiast "i"; przez obiekt westchnień chodziło mi właśnie o osoby interesujące się motoryzacją - jako analogia do osób interesujących się rowerami (osprzętem rowerowym, akcesoriami itp)
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

Wydaje mi się, że błędnie interpretujecie wypowiedź Żabiego Konia. Tu nie chodzi o zainteresowanie motoryzacją, konstrukcją i eksploatacją rowerów, muzyką czy też alpinizmem, tu chodzi o specyficzny przejaw ograniczenia umysłowego. Jest zrozumiałe, że jak ktoś uprawia kolarstwo wyczynowe to musi wiedzieć jak skonstruowany jest rower, jak go się naprawia, jakich wytwórni element lub zespoły są warte stosowania a których należy unikać bo są kiepskie jakościowo. To jest zrozumiałe. Objaw chorobowy, o którym pisze Żabi Koń zaczyna się wtedy gdy taki zespół ludzi nie potrafi mówić o niczym innym jak tylko o tym, bo to świadczy o ograniczeniu umysłowym.

Podobnie bywa wśród fanów muzyki - przestaje się liczyć czy jakiegoś tam zespołu się fajnie słucha, natomiast całą uwagę pochłania tylko to, że gitarzysta xy przeniósł z zespołu Trombabomba do zespołu Fiutfleta i dlaczego itp Co jest przy tym charakterystyczne - większość fanów muzyki nigdy nie ma nic do powiedzenia na temat muzyki jako takiej bo i jak skoro nie zna nawet nut. Jest jeszcze specyficzna odmiana fanów muzyki - to ci co potrafią wymienić bezbłędnie wszystkie albumy wydane przez gitarzystę xy na przestrzeni ostatnich 40 lat a także wszystkie 28 kapel, które po drodze zmienił itp

"Choroba" opisana wyżej występuje też wśród fanów turystyki górskiej lub wspinaczki. Temat jest drażliwy więc nie będę go rozwijał. Dodam tylko, że wśród tych fanów turystyki jest też kasta szczególna - to ci co potrafią przez 40 godzin bez chwili przerwy wymieniać zalety lub wady butów, plecaków, kurtek itp

Podsumowując krótko - są to sakramencko nudni i ograniczeni umysłowo nudziarze.

Jest jeszcze specyficzna odmiana userów na forach górskich - nazwałbym ich "klakierzy".
Klakier musi, po prostu musi, "dać wyraz". Jeśli uzer ab napisze, że był np, na Słowacji i wszedł na Pośrednią grań to "klakier" natychmiast podpisze pod postem słówko "gratki", jeśli user cd zamieści zdjęcie np. Gierlachy o zachodzie słońca, to "klakier" musi, po prsotu musie podpisać pod postem np. "zajebiste" albo "aleś, cd, załadował" ...
Można by tak godzinami...
Jestem gorszego sortu...
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

dagomar pisze:przykłady, kiedy pochwaliłem się trasą 350 km w dwa dni, to przeczytałem posty zdziwionych, że na chińskim rowerze
To było pozytywne zdziwienie :)
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Awatar użytkownika
krzymul

-#9
Posty: 10750
Rejestracja: sob 08 lis, 2008
Lokalizacja: Pipidówa

Post autor: krzymul »

To co opisałeś Janek, poza tym...
Janek pisze:Jest jeszcze specyficzna odmiana userów na forach górskich - nazwałbym ich "klakierzy".
Klakier musi, po prostu musi, "dać wyraz". Jeśli uzer ab napisze, że był np, na Słowacji i wszedł na Pośrednią grań to "klakier" natychmiast podpisze pod postem słówko "gratki", jeśli user cd zamieści zdjęcie np. Gierlachy o zachodzie słońca, to "klakier" musi, po prsotu musie podpisać pod postem np. "zajebiste" albo "aleś, cd, załadował" ...
...to nie są ludzie ograniczeni umysłowo, ani chorzy...to są ludzie pozytywnie zakręceni.

A co do forum górskiego, to niby o czym ludzie mają tam gadać ? .... gadają o górach.
Chyba nie wyobrażasz sobie żeby na forum górskim rozmawiać o wędkarstwie, czy o polityce .... w przeważającej większości. Te tematy są marginalne, ot jakieś 0,5 % całości postów - reszta to góry, relacje, sprzęt górski, fotografia itp.
Pozdrawiam.
Brudas bez łazienki z wychodkiem za stodołą.
Awatar użytkownika
krzymul

-#9
Posty: 10750
Rejestracja: sob 08 lis, 2008
Lokalizacja: Pipidówa

Post autor: krzymul »

Aha, jeszcze co do klakierów, już kiedyś była tu dyskusja, czy warto zaznaczać przeczytanie relacji wpisem, czy nie warto. Zdania uczonych były podzielone.
Skoro starszyzna tak twierdzi, że to tylko klakierzy i dyshonor.... to zaczynam ignorować relacje zaczynam od ostatniej ..... bodajże Zakochani w Tatrach. ;-)
Pozdrawiam.
Brudas bez łazienki z wychodkiem za stodołą.
Żabi Koń

-#6
Posty: 1550
Rejestracja: wt 08 gru, 2009

Post autor: Żabi Koń »

Janku, te aspekty o których piszesz to dla mnie ekstremum. Faktem jest to, że dość częste. To nawet nie jest choroba, bo to jest zwyczajnie norma. Tak samo, jak interesowanie się sportem, nie uprawiając jakiegokolwiek.

dagomar, czasami mi się wydaję, ze jestem jakiś dziwny, ale coraz częściej widzę, że ludzie są tak różni od tego przyjętego kanonu... Dzięki temu człowiek przestaje się martwić, że jest ekstremistą.

Pamiętam też kiedyś jakąś dziwną rozmowę w pracy czemu kupiłem sobie Opla na gaz. Że brzydki i w ogóle... Wyszło na to, ze jestem skąpy. Hm.... a dla mnie to tylko dupowóz. Nie wiem czemu tego ludzie czasami nie czają. Faktycznie jest to jakaś oznaka swojego statusu społecznego.
Awatar użytkownika
Zakochani w Tatrach

-#7
Posty: 3234
Rejestracja: pn 22 paź, 2007
Lokalizacja: Zawiercie

Post autor: Zakochani w Tatrach »

krzymul pisze:Skoro starszyzna tak twierdzi, że to tylko klakierzy i dyshonor.... to zaczynam ignorować relacje zaczynam od ostatniej ..... bodajże Zakochani w Tatrach.

:O ....A ja tak na Ciebie liczyłam :-( :-( :-(


Nie słuchaj starszyzny w tej sprawie...każdemu sprawia przyjemność jak się napracuje i ktoś to zauważy :-)

:think: Starszyźnie też ;-) .



:)) :))



Ala :).
Zakochani w Tatrach
Awatar użytkownika
krzymul

-#9
Posty: 10750
Rejestracja: sob 08 lis, 2008
Lokalizacja: Pipidówa

Post autor: krzymul »

Kolega kupuje najtańszy aparat za jakieś niecałe trzy stówy, bo uważa, że to tylko pstrykadło, mówi, że ja jestem jakiś dziwny, bo kupiłem se 10 x droższy i jest to oznaka statusu społecznego.
Do czego zmierzam, a no do tego, że jak ktoś ma jakieś hobby, to będzie na to wydawał większe pieniądze niż przeciętny użytkownik. Kolega odrestaurował i podrasował Syrenę 104, stracił kupe forsy i czasu, to ja mu mówię po jaką cholerę Ci to, nie lepiej pojechać w góry, kupić se nowy aparat ?, a on - nie.
Ludzie są różni, co nie znaczy, że gorsi i lepsi.
Pozdrawiam.
Brudas bez łazienki z wychodkiem za stodołą.
Awatar użytkownika
Alan

-#7
Posty: 3033
Rejestracja: czw 30 cze, 2005
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: Alan »

Żabi Koń pisze:Janku, te aspekty o których piszesz to dla mnie ekstremum. Faktem jest to, że dość częste. To nawet nie jest choroba, bo to jest zwyczajnie norma. Tak samo, jak interesowanie się sportem, nie uprawiając jakiegokolwiek
Bardzo bliska mi osoba, wskutek choroby będącej następstwem nieszczęśliwego wypadku, spędza całe dnie na wózku. Nigdy nie uprawiała żadnego sportu. Od czasu kiedy jest unieruchomiona, można powiedzieć, że telewizor stał się dla niej oknem na świat. Zaczęła interesować się pewną dyscypliną sportową. Dziś posiada ogromną wiedzę na ten temat. Ta dyscyplina stała się jej ogromną pasją. Mimo, że jej nie uprawia, daje jej wiele radości. Jaką łatkę, Żabi Koniu chciałbyś jej teraz przypiąć?
Awatar użytkownika
dagomar

-#7
Posty: 4327
Rejestracja: wt 17 sie, 2004
Lokalizacja: Tomaszów Maz.
Kontakt:

Post autor: dagomar »

jeżeli tę Syrene pielegnuje, bo lubi, jest ok, ale jeśli dlatego, by ludzie podziwiali, albo dlatego, że wypada mieć Syrenę, to nie
Awatar użytkownika
krzymul

-#9
Posty: 10750
Rejestracja: sob 08 lis, 2008
Lokalizacja: Pipidówa

Post autor: krzymul »

I w ogóle to fajna sprawa, że ludzie mają różne zainteresowania. Jak to mówią jeden woli rybki, drugi akwarium. :-)
Pozdrawiam.
Brudas bez łazienki z wychodkiem za stodołą.
Żabi Koń

-#6
Posty: 1550
Rejestracja: wt 08 gru, 2009

Post autor: Żabi Koń »

Alan, uprawiasz demagogię.
Awatar użytkownika
Alan

-#7
Posty: 3033
Rejestracja: czw 30 cze, 2005
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: Alan »

Ja ci tylko zwaracam uwagę na to, że ta Twoja kontestacja, a właściwie przede wszystkim generalizowanie, może być krzywdzące dla wielu osób. Ty oczywiście tradycyjnie możesz powiedzieć, że masz to w dupie i uznać, że uprawiam demagogię. Masz do tego prawo.
ODPOWIEDZ