daj pyskaŻabi Koń pisze:Nie interesuje mnie czy ktoś tam wlazł na jakiś szczyt w Himalajach. Zupełnie wali mnie to. Dla mnie tylko liczy się to co ja robię... Ot taka arogancja. Nie osadzam ich jednak. Niech robią co chcą. Mnie nie musi to interesować. Tak, właśnie. Nie oglądam TV, bo uważam, ze mniejsze zainteresowanie to mniejsze pieniądze, mniej patologii. Takie prawo rynku. Propaguję swój pogląd żeby tych patologii było jak najmniej. Sport tak, ale nie w TV.
Oczywiście wszędzie tam gdzie są pieniądze, to jest patologia i to prawda też, ze gwiazdy muzyki też o to się nieźle ocierają. Tyle, ze pieniądze z podatków na nich nie idą.
Idąc dalej, wali mnie to co robi jakiś tam gitarzysta In Flames i czy Hatfield pije jeszcze czy nie, czy Biohazard wyda nową płytę i takie tam. Tak samo wali mnie to, czy Canon wypuści na rynek nowy aparat... Mnie tylko interesują czynności z tym związane, czyli słuchanie muzyki, robienie zdjęć, łażenie po górach, jazda na rowerze. Pamiętam jak kiedyś chciałem odrobić WF na AGHu i zapisałem się do sekcji rowerów górskich. Raz z nimi pojechałem i już nigdy więcej tam nie wróciłem. Oni cały czas gadali o jakiś ramach, amortyzatorach i innych takich. Makabra. Oczywiście czasami trzeba się tym zainteresować żeby to kupić, ale to jest jednak przymus, czasami człowiek coś tam się dowie, ale żeby śledzić to namiętnie...
przykłady, kiedy pochwaliłem się trasą 350 km w dwa dni, to przeczytałem posty zdziwionych, że na chińskim rowerze, gdy idę w góry w swych płóciennych spodniach i bawełnianej podkoszulce, to wieczorem w schronisku zawsze nasłucham się o jakiś ciuchach z kosmosu i jeden z drugim nie może zrozumieć, że komuś może to nie pasować, w TV oglądam prawie wyłącznie ligę angielską i hiszpańską, gdyż dostaję za spore pieniądze dobry i dla mnie interesujący towar, zastanawiając się, na co idzie 17 zł z abonamentu, przestałem interesować się wiadomościami w ogóle, od kiedy przestałem umieć wyławiać interesujące informacje z zalewu treści o mamie Madzi, złamanych brzozach, meczu Tuska z dziennikarzami i cycach kobiet o nazwiskach kompletnie nic mi nie mówiących. Nie kibicuję Polakom, jako Polakom, bo niby czemu ? , za nazwę ? , kibicuję Barcelonie, bo na to zasługuje, kibicuję J. Kowalczyk (i wielu innym) , bo też na to zasługuje. Wisi mi polska piłka nożna łącznie z reprezentacją, selekcjonerem i prezesem, oraz większość polskiego sportu z tego samego powodu - bo na to nie zasługują. Cenię mistrzostwo, cenię wysiłek w celu jego zdobycia, choćby daremny, cenię wytrwałość, silną wolę, to domena ludzi, konkretnych, nigdy narodów, flag i orłów




