Igła po prostu cierpi na rupofobię i to zdaje się jakąś okropną odmianę - nawet strach przed własnym wypróżnianiem.igła pisze:strach przed wytrzepaniem gnoju ze mnie przez tego "kafara"
Należy współczuć.
aha. Powiem tak - jak się na stosunkowo niewielki obszar chroniony wpuszcza ok. 3 milionów ludzi rocznie i nie zabezpiecza odpowiedniej ilości latryn to ludzie będą srać w krzakach. Łudzenie się, że te 3 miliony są tak kulturalne, że będą sikać do butelki a kupkę pakować w woreczek i znosić do Zakopanego świadczy o kompletnym rozminięciu z rzeczywistością, Hogh, powiedział Sokole Oko.andy67 pisze:O to biega żeby za daleko nie biegać... w krzaki
Z dwojga złego lepiej być rupofobem niż koprofilem, chociaż w drugim przypadku jest ten plus że się nie cierpi.Alan pisze:igła napisał/a:
strach przed wytrzepaniem gnoju ze mnie przez tego "kafara"
Igła po prostu cierpi na rupofobię i to zdaje się jakąś okropną odmianę - nawet strach przed własnym wypróżnianiem.
Należy współczuć.
A czy nie obrażasz Ty Indian ?, bo niby gdzie Oni mieli to robić ? jedyny plus to, że papieru nie używali, to i szlaku papieskiego nie wytyczali .... ale to byli poganie.igła pisze: bandę Indian wschodu
O jeden czerwonoskóry już poczuł ..... się urażony.Janek pisze:Hogh, powiedział Sokole Oko.
Łatwiej pisać w swoim imieniu jak się zna swoją płeć, a nie raz : "zjadłam" , a innym razem "wydaliłem" .... ale skoro taka jej/jego wola...Joanna pisze:Nieodparta potrzeba niektórych uczestników dyskusji ustalenia płci swoich rozmówców, to tylko mały bonus

Być może, ale to problem nadawcy (osobiście nie mam potrzeby pamiętania o mojej płci, kiedy coś piszę na forum).krzymul pisze:Łatwiej pisać w swoim imieniu jak się zna swoją płeć, a nie raz : "zjadłam" , a innym razem "wydaliłem" .... ale skoro taka jej/jego wola...Joanna pisze:Nieodparta potrzeba niektórych uczestników dyskusji ustalenia płci swoich rozmówców, to tylko mały bonus
Może i masz rację, ale po co pisać do kobiety - "byłeś na Orlej Perci", nie prościej było by napisać - "byłaś na Orlej Perci", niby nie ma to żadnego znaczenia, ale w zwrotach grzecznościowych....Joanna pisze:Bardziej serio: naprawdę nie chciał*bym, żeby odbiór tego co piszę załeżał od mojej płci, i oczywiście mam nadzieję, że tak nie odbieram wypowiedzi moich rozmówców.
A w życiu codziennym to też się jakoś kamuflujesz? A to po co taki nick jak tak Ci na tym zależy? Trzeba było się zaszyć za jakimiś numerkami.Joanna pisze:Bardziej serio: naprawdę nie chciał*bym, żeby odbiór tego co piszę załeżał od mojej płci, i oczywiście mam nadzieję, że tak nie odbieram wypowiedzi moich rozmówców.
Pełna zgoda, szczególnie w ostatim punkcieBasia Z. pisze:Też nie widzę sensu ukrywania swojej płci.
Taka jaką mam mi bardzo odpowiada.
Ano tylko tyle, i aż tyle:Żabi Koń pisze:Rozumiem, że tekst o pamiętaniu o swojej płci to żart... Tylko co on miał nam opowiedzieć?.
Kurczę, ciągle się daję wciągnąć w jakiś OT - sorry.Joanna pisze:nie chciałabym, żeby odbiór tego co piszę zależał od mojej płci
No właśnie: z człowiekiem. Kiedy ja rozmawiam z człowiekiem, to płeć nie jest jedynym (ani nawet niezbędnym) kryterium jego człowieczeństwa...Żabi Koń pisze:W rzeczywistym świecie rozmawia się z człowiekiem, a nie z amebą. Też Ci to przeszkadza?
No cóż, wydaje mi się że zawsze to miło wiedzieć chociaż mniej więcej kto tam jest po drugiej stronie.Joanna pisze:Stwierdzam z rosnącą fascynacją, że decydując się na dołączenie do szanownego grona, trafił*m na ciekawy moment w historii forum![]()
Nieodparta potrzeba niektórych uczestników dyskusji ustalenia płci swoich rozmówców, to tylko mały bonus