gb pisze:Trzeba było poprowadzić eksperyment dalej. I zwrócić uwagę.
No ale przecież to nie Twój obowiązek...
Wierz mi <gb> gdybym widziała wcześniej tą kupe gnoju zanim zobaczyłam tą kobitke to jak najbardziej spełniłabym ten obywatelski obowiązek jak najbardziej i nawet "kafar", który był z nią nie przeszkodziłby mi w tym.
gb pisze:Nie ma - na terenie TPN - nieoficjalnych kierunkowych punktów widokowych. Przynajmniej nic mi nie wiadomo, by Władze Parku prowadziły jakiekolwiek działania sankcjonujące wydeptania turystów, którzy "muszą" koniecznie popodziwiać widok. Dawniej klasyfikowało się to jako poruszanie się poza szlakiem...
"Nieoficjalny" miałam na myśli taki, który nie jest zaznaczany na mapach symbolem na przykład gwiazdki ale to że takowy na Boczaniu jest temu się nie da zaprzeczyć i w cale nie trzeba schodzić ze szlaku aby go widzieć oto przykład:
http://kamiltatry.wordpress.com/2011/08 ... 1-m-n-p-m/
Pierwsze zdjęcie z galerii. Od razu uprzedzam ten gość na zdjęciu to nie ja. Szkoda że nie widać syfu, który jest za krawędzią szlaku. Parenaście metrów wcześniej idąc od strony Kuźnic jest jeszcze jedno miejsce z widokiem na kasprowy, o którym już pisałam. Również nie trzeba schodzić ze szlaku aby go widzieć. Niestety wszystkie zdjęcia z tego miejsca, które znalazłam w necie nie ujmują jednocześnie widoku szlaku z tego miejsca dlatego nie przytaczam przykładu. Z resztą sam go zobaczysz jak tylko tam pójdziesz.
gb pisze:A Ty po co tam poszłaś?
Trzy w jednym: satysfakcja z defekacji, satysfakcja z "bycia" poza szlakiem, satysfakcja z "pięknego" widoku. Czysty atawizm...
Wcale tam nie musiałam wchodzić (czytaj wyżej) ale owszem byli i tacy co chcieli koniecznie jeszcze z tej przecinki zobaczyć Giewont wtedy musieli już wejść w "latrynę" co było dość trudne aby się nie poślizgnąć.
krzymul pisze:No tak, a jeżeli podążasz z Kuźnic przez Boczań do Murowańca, to będzie "orograficznie" po prawej stronie. Tak ?
Jeżeli pytasz o miejsce zalegania tego syfu to orograficznie po lewej stronie szlaku.
krzymul pisze:Orografia to ścisłe pojęcie i wg mnie nie można go odnieść do szlaku, co innego żleb, czy strumień.
Ok. Nie można. Faktycznie przy opisywaniu przebiegu szlaku wprowadzanie określenia "orograficznie" więcej może zamieszać niż wyjaśnić, chociaż używa się go również w opisywaniu zjawisk meteorologicznych. Tu przyznaję się szczerze trochę przekombinowałam
Żabi Koń pisze:Jakich my czasów dożyliśmy, że człowiek nie wie czy gada z babą czy z facetem?! Po prostu dramat!
I oto k..na chodzi, o to chodzi

Virtualna rzeczywistość pozwalana nam być babą albo chłopem. Na forum rozmawiasz z <igłą> tak jak ja rozmawiam z Tobą czyli z <Żabim Koniem> i nie interesuje mnie to czy jesteś panią czy panem interesują mnie tylko twoje poglądy równie dobrze możesz być nawet kosmitą albo androidem lub jakimkolwiek innym bytem. Dyskusja jest trudną sztuką powstrzymywania się od tzw. "wycieczek osobistych", które są nieuniknione i służą w końcu tylko i wylącznie do obrażenia swojego adwersarza dlatego nie lepiej być: <igłą>, <koniem> w twoim przypadku <Żabim Koniem>, <szarotką>, czy co by to nie znaczyło <J-23>, <gb> lub jakimś innym <R2D2>
Daje to dużo swobody w dyskusji. Pozwala to na wygłaszanie swoich poglądów w sposób pozbawiony uprzedzeń rasowych, wyznaniowych, szowinistycznych i jakichkolwiek innych i tych wynikających z różnicy wieku i płci przede wszystkim.
Żabi Koń pisze:Szukała szlaku papieskiego.
Dobre określenie ale czy to oby nie zakrawa już o obrazę uczuć religijnych?