Tatry 2012 - CZYSTE TATRY

Wspomnienia z pobytu w górach, relacje, plany wyjazdów.
ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
krzymul

-#9
Posty: 10750
Rejestracja: sob 08 lis, 2008
Lokalizacja: Pipidówa

Post autor: krzymul »

igła pisze: Latryna znajduje się jakieś 3-4 m przy szlaku po orograficznej jego lewej stronie
Orograficznie ? ... czy to słowo jest prawidłowe w użyciu do określenia strony szlaku ?
A jak szlak leci raz pod górkę, raz z górki i tak na przemian. Ciekawe jak by to zastosować do szlaków graniowych, lub do Orlej Pyrci. :think:

PS. Taka mała dygresja, co by zejść z gównianego tematu. :-)
Pozdrawiam.
Brudas bez łazienki z wychodkiem za stodołą.
igła

-#4
Posty: 336
Rejestracja: czw 13 wrz, 2007

Post autor: igła »

krzymul pisze:Orograficznie ? ... czy to słowo jest prawidłowe w użyciu do określenia strony szlaku ?
Orograficznie czyli zgodnie z kierunkiem spadku. Jeżeli podasz punkt w którym się znajdujesz na szlaku i kierunek, w którym patrzysz lub ewentualnie podążasz to mówiąc o orograficznej stronie tego szlaku masz pełną informację o jego ukształtowaniu w terenie względem miejsca, które chcesz wskazać. Oczywiście, że można inaczej ale prawdę mówiąc użyłem go w tym miejscu w pewnym celu. 8)
Awatar użytkownika
krzymul

-#9
Posty: 10750
Rejestracja: sob 08 lis, 2008
Lokalizacja: Pipidówa

Post autor: krzymul »

igła pisze: Jeżeli podasz punkt w którym się znajdujesz na szlaku i kierunek, w którym patrzysz lub ewentualnie podążasz to mówiąc o orograficznej stronie tego szlaku masz pełną informację o jego ukształtowaniu w terenie względem miejsca
No tak, a jeżeli podążasz z Kuźnic przez Boczań do Murowańca, to będzie "orograficznie" po prawej stronie. Tak ?

Orografia to ścisłe pojęcie i wg mnie nie można go odnieść do szlaku, co innego żleb, czy strumień.
Pozdrawiam.
Brudas bez łazienki z wychodkiem za stodołą.
Żabi Koń

-#6
Posty: 1550
Rejestracja: wt 08 gru, 2009

Post autor: Żabi Koń »

gb pisze:To jakaś super nówka, bo oficjalnych "punktów widokowych" na tym szlaku nie pamiętam...
Szukała szlaku papieskiego.

Widzę, ze metoda weryfikacji sprzątania sprawia sporo problemów. Czuję się jak na lekcji polskiego o interpretacji wiersza w szkole średniej.

Jakich my czasów dożyliśmy, że człowiek nie wie czy gada z babą czy z facetem?! Po prostu dramat!
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

Moi drodzy - przez całe lata z kibelków wTerince wszystko szło prosto do potoku spadającgo do doliny poniżej. I tam na dole nawet nie było śladu tych ingrediencji. Jakim cudem? Tą zagadkę wyjaśni łatwo każdy, który nie lenił się na lekcjach fizyki.

Przy strzeżonej plaży w Mielnie i Unieściu są ubikacje, podobnie w Łazach. Ale między Unieściem i Łazami ciągnie się kilka kilometrów pięknej plaży, na której jest znacznie mniejszy tłok a w zasadzie tłoku nie ma w ogóle. Ubikacji też. Ale jest las i wydmy (po których poza oznaczonymi przejściami nie wolno się poruszać. Ale jak ktoś się porusza, to lepiej niech patrzy pod nogi... Takie jest życie, jak się je to i się.....

PS.
Jak doktor Chałubiński ruszał w Tatry to z licznym gronem i rozmaitymi rzeczami. W żadnym opisie tych wydarzeń nie ma słowa o nocnikach z pokrywką (takich jak pokazują w zamkach na Słowacji). A oni przecież jedli i to obficie.
Jestem gorszego sortu...
Awatar użytkownika
andy67

-#8
Posty: 9509
Rejestracja: sob 20 maja, 2006
Lokalizacja: Gdańsk

Post autor: andy67 »

Janek pisze:Ja trafiłem na ludzkie g na szlaku. I to gdzie - na samym środku ścieżki przy Czaenym Stawie Gąsienicowym - tak naprzeciwko tego wielkiego kamienia. Zastanawiałem się kiedy - chyba późnym wieczorem albo o świcie, bo inaczej to jak bez świadków w tym miejscu.
Kiedyś niechcąco spłoszyłem jedną paniusię kucającą na szlaku na Chłopka, dosłownie parę kroków od rozgałęzienia przy Czarnym Stawie. Ale co konkretnie chciała tam zrobić to przez grzeczność nie pytałem :D
Każdemu jego Everest...
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

W absolutnej mgle szliśmy ceprostradą z Moka do Doliny za Mnichem, chyba 8 albo 9 osób. Wtedy kolegę, Kubę, sparło, poprzedniego dnia zżarł coś nie takiego. Wskoczył w klamoty i za chwilę zniknął w gęstej mgle. A wtedy z mgły na ścieżce wyłoniła się grupa piętnastolatek, prowadzonych przez cztery zakonnice, Urszulanki, Nagle powiał wiaterek, kurtyna mgły poszła do góry i ukazała się wielka i biała (tłusty był) d*** Kuby. Zakonnice krzyknęły histerycznie - "panienki, proszę tam nie patrzeć", wiatr ucichł, kurtyna mgieł opadła. Szekspir by tego nie wymyślił.

Wróciliśmy po kilkunastu godzinach przez... Przełęcz pod Chłopkiem, zapoznając się nieco nielegalnie z bratnim krajem socjalistycznym. Zlało nas po drodze kilka razy. W dodatku byliśmy głodni - w kieszeniach się znalazło kilkanaście kostek cukru i kilka marchewek. Cukier jak przystało na dobrze wychowanych młodych ludzi daliśmy koleżankom, marchewek starczyło po jednej na chłopaka. Ostania ulewa dopadła nas, już wyschniętych, o kilkadziesiąt metrów od schroniska.

Ale było. k****, wspaniale, chyba najpiękniejszy mój dzień w Tatrach. Trzeba tylko mieć 22 lata. A później lub trochę później? Nic! Rutyna, poza, samozachwyt, wlewanie sobie, choć nie ma czym, zgrywa. A sukcesy? Jakie tam sukcesy! Sukcesy trafiają się tylko najlepszym a i tak najczęściej są pozorne.
Jestem gorszego sortu...
igła

-#4
Posty: 336
Rejestracja: czw 13 wrz, 2007

Post autor: igła »

gb pisze:Trzeba było poprowadzić eksperyment dalej. I zwrócić uwagę.
No ale przecież to nie Twój obowiązek...
Wierz mi <gb> gdybym widziała wcześniej tą kupe gnoju zanim zobaczyłam tą kobitke to jak najbardziej spełniłabym ten obywatelski obowiązek jak najbardziej i nawet "kafar", który był z nią nie przeszkodziłby mi w tym.
gb pisze:Nie ma - na terenie TPN - nieoficjalnych kierunkowych punktów widokowych. Przynajmniej nic mi nie wiadomo, by Władze Parku prowadziły jakiekolwiek działania sankcjonujące wydeptania turystów, którzy "muszą" koniecznie popodziwiać widok. Dawniej klasyfikowało się to jako poruszanie się poza szlakiem...


"Nieoficjalny" miałam na myśli taki, który nie jest zaznaczany na mapach symbolem na przykład gwiazdki ale to że takowy na Boczaniu jest temu się nie da zaprzeczyć i w cale nie trzeba schodzić ze szlaku aby go widzieć oto przykład:

http://kamiltatry.wordpress.com/2011/08 ... 1-m-n-p-m/

Pierwsze zdjęcie z galerii. Od razu uprzedzam ten gość na zdjęciu to nie ja. Szkoda że nie widać syfu, który jest za krawędzią szlaku. Parenaście metrów wcześniej idąc od strony Kuźnic jest jeszcze jedno miejsce z widokiem na kasprowy, o którym już pisałam. Również nie trzeba schodzić ze szlaku aby go widzieć. Niestety wszystkie zdjęcia z tego miejsca, które znalazłam w necie nie ujmują jednocześnie widoku szlaku z tego miejsca dlatego nie przytaczam przykładu. Z resztą sam go zobaczysz jak tylko tam pójdziesz.
gb pisze:A Ty po co tam poszłaś?
Trzy w jednym: satysfakcja z defekacji, satysfakcja z "bycia" poza szlakiem, satysfakcja z "pięknego" widoku. Czysty atawizm...
Wcale tam nie musiałam wchodzić (czytaj wyżej) ale owszem byli i tacy co chcieli koniecznie jeszcze z tej przecinki zobaczyć Giewont wtedy musieli już wejść w "latrynę" co było dość trudne aby się nie poślizgnąć.
krzymul pisze:No tak, a jeżeli podążasz z Kuźnic przez Boczań do Murowańca, to będzie "orograficznie" po prawej stronie. Tak ?
Jeżeli pytasz o miejsce zalegania tego syfu to orograficznie po lewej stronie szlaku.
krzymul pisze:Orografia to ścisłe pojęcie i wg mnie nie można go odnieść do szlaku, co innego żleb, czy strumień.
Ok. Nie można. Faktycznie przy opisywaniu przebiegu szlaku wprowadzanie określenia "orograficznie" więcej może zamieszać niż wyjaśnić, chociaż używa się go również w opisywaniu zjawisk meteorologicznych. Tu przyznaję się szczerze trochę przekombinowałam
Żabi Koń pisze:Jakich my czasów dożyliśmy, że człowiek nie wie czy gada z babą czy z facetem?! Po prostu dramat!
I oto k..na chodzi, o to chodzi :D Virtualna rzeczywistość pozwalana nam być babą albo chłopem. Na forum rozmawiasz z <igłą> tak jak ja rozmawiam z Tobą czyli z <Żabim Koniem> i nie interesuje mnie to czy jesteś panią czy panem interesują mnie tylko twoje poglądy równie dobrze możesz być nawet kosmitą albo androidem lub jakimkolwiek innym bytem. Dyskusja jest trudną sztuką powstrzymywania się od tzw. "wycieczek osobistych", które są nieuniknione i służą w końcu tylko i wylącznie do obrażenia swojego adwersarza dlatego nie lepiej być: <igłą>, <koniem> w twoim przypadku <Żabim Koniem>, <szarotką>, czy co by to nie znaczyło <J-23>, <gb> lub jakimś innym <R2D2>
Daje to dużo swobody w dyskusji. Pozwala to na wygłaszanie swoich poglądów w sposób pozbawiony uprzedzeń rasowych, wyznaniowych, szowinistycznych i jakichkolwiek innych i tych wynikających z różnicy wieku i płci przede wszystkim.
Żabi Koń pisze:Szukała szlaku papieskiego.
Dobre określenie ale czy to oby nie zakrawa już o obrazę uczuć religijnych?
Żabi Koń

-#6
Posty: 1550
Rejestracja: wt 08 gru, 2009

Post autor: Żabi Koń »

Jestem facetem, a nie bezpłciowcem. Sam fakt, że przychodzi Ci bezproblemowo pisanie raz jak on, raz jak ona jest co najmniej dziwne. Naturalnie ludzie tak nie mają. Każdy kto pisze na tym i innych forach po chwili jest zakwalifikowany do worka z napisem facet, lub do worka z napisem kobieta.


A tak to ja się później zastanawiam się czy nie mam do czynienia z szajką zboczeńców szukających jeleni do zgwałcenia pod kosodrzewiną.
Ostatnio zmieniony wt 07 sie, 2012 przez Żabi Koń, łącznie zmieniany 1 raz.
Awatar użytkownika
Basia Z.

-#7
Posty: 4974
Rejestracja: sob 11 lis, 2006
Kontakt:

Post autor: Basia Z. »

Tak na marginesie i OT:

Mój kolega napisał kiedyś pracę na temat orografii torów kolejowych.
Najlepszy na świecie kurs przewodnicki :)
http://www.skpg.gliwice.pl/kurs/
igła

-#4
Posty: 336
Rejestracja: czw 13 wrz, 2007

Post autor: igła »

gb pisze:Cóż stanęło zatem na przeszkodzie, że po zobaczeniu tej "kupy gnoju" - nie dogoniłaś owej turystki i nie zaproponowałaś sprzątnięcia tego, co po sobie zostawiła? Choćby na sposób przedstawiony przez Basię?
Nie ma co ukrywać ale strach przed wytrzepaniem gnoju ze mnie przez tego "kafara", z którym była.

pozdrawiam
<igła>
igła

-#4
Posty: 336
Rejestracja: czw 13 wrz, 2007

Post autor: igła »

gb pisze:dostrzegam w tych wypowiedziach pewną niespójność - ale to mało istotne...
Nie chodziło mi o kupę gnoju pozostawioną na szlaku przez tę kobitke bo rozumiem że mogła być to u niej ta ostatnia chwila chociaż konsystencja jej "produktu" na to nie wskazywała. Szlak mnie trafił dopiero później przy wyjściu z lasu. Opisywałem to miejsce wcześniej. Wtedy kobitce oberwałoby się za nią i za tę pozostałą badę Indian wschodu, która zrobiła sobie sracz w miejscu , w którym jak wspomniałem przedstawiłem we wczesniejszym poście ..no gdyby nie strach o własny tyłek niestety :-(
Żabi Koń

-#6
Posty: 1550
Rejestracja: wt 08 gru, 2009

Post autor: Żabi Koń »

Rohu z TG pisze:W Tatry przeważnie jeżdżę z chłopakami z KEGa. Zawsze chodzimy w grupie, rozmawiamy, śmiejemy się. Trudno więc o prawdziwy mistycyzm, nostalgię i zadumę nad pięknem przyrody.
Zdarzają się jednak czasem momenty bardzo intymne i piękne.
Lubię odłączyć się od swojej grupy, odejść na kilkadziesiąt metrów i schować się między skały.
Przeważnie wędrujemy po zupełnych bezdrożach, z dala od szlaków i istnień ludzkich. Tam można znaleźć wiele spokoju.
Oddalam się więc, chowam w zagłębienia terenu, czasami znikam w gęstej, zielonej, pachnącej żywicą kosodrzewinie.
Kiedy już jestem sam, nie słyszę głosów innych, czuję się niczym Jan Chrzciciel na pustyni, czy samotny rozbitek na bezludnej wyspie.
Dotykam delikatnie dłońmi skał, lekko przykucam żeby się do nich zbliżyć, poczuć tą intymna więź, usłyszeć lekki szmer i tętent - to bicie serca skał.
Skała jest chłodna i tak potężna. Nic nie mówi - milczy bezdusznie. Chłód przechodzi w zimno. Przechodzą mnie dreszcze.
Wiem, że jestem wtedy jak najbliżej natury. Niczym dziecko w łonie matki. Zaczynam czuć swoje pierwotne, dzikie instynkty. I to zjednoczenie z Tatrami.
Pospiesznie, prawie z duszą na ramieniu zdejmuje spodnie, majtki i gwałtownie się wypróżniam. Po chwili jest już po wszystkim. Zostawiam cząstkę siebie moim ukochanym Tatrom, ubieram się i odchodzę odmieniony. Jestem oczyszczony. Czuję ulgę i niesamowitą lekkość.
Niestety muszę wracać do współtowarzyszy. Opuszczam więc moją świątynię dumania i wracam do stada niczym samotny wilk z polowania.
Wszystko wraca do rzeczywistości.
To właśnie wspomnienie tych chwil powoduje, że tak Kocham Tatry i ciągle chcę do nich wracać.
Chłopaki witają mnie tylko prozaicznym:
- Co tak długo srałeś? - zupełnie nieświadomi jakich intymnych tatrzańskich przeżyć właśnie doświadczyłem. :?
Awatar użytkownika
andy67

-#8
Posty: 9509
Rejestracja: sob 20 maja, 2006
Lokalizacja: Gdańsk

Post autor: andy67 »

Taaa... a babcia mówiła "nie czytaj przy obiedzie".

Smacznego :))
Każdemu jego Everest...
Awatar użytkownika
andy67

-#8
Posty: 9509
Rejestracja: sob 20 maja, 2006
Lokalizacja: Gdańsk

Post autor: andy67 »

igła pisze:
Nie chodziło mi o kupę gnoju pozostawioną na szlaku przez tę kobitke bo rozumiem że mogła być to u niej ta ostatnia chwila chociaż konsystencja jej "produktu" na to nie wskazywała.
Widzę że mam do czynienia ze specjalistą/ką :))
Każdemu jego Everest...
Żabi Koń

-#6
Posty: 1550
Rejestracja: wt 08 gru, 2009

Post autor: Żabi Koń »

To teraz już zupełnie nie wiem czy to facet czy baba. Chociaż niektóre kobiety tez lubią bawić się klockami.
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

Pogięło was - zgubiłem wątek, zupełnie wiem o co biega.
Jestem gorszego sortu...
Żabi Koń

-#6
Posty: 1550
Rejestracja: wt 08 gru, 2009

Post autor: Żabi Koń »

No co Ty? To wierutna prawda!
Awatar użytkownika
andy67

-#8
Posty: 9509
Rejestracja: sob 20 maja, 2006
Lokalizacja: Gdańsk

Post autor: andy67 »

Janek pisze:Pogięło was - zgubiłem wątek, zupełnie wiem o co biega.
O to biega żeby za daleko nie biegać... w krzaki ;-)
Każdemu jego Everest...
Żabi Koń

-#6
Posty: 1550
Rejestracja: wt 08 gru, 2009

Post autor: Żabi Koń »

Dalekie krzaki czyli np.:

山中大使の第2回国際原子力エネルギー・コングレスでの挨拶(2012年5月)
科学ピクニックへの参加(2012年5月)
観光展「ツアー・サロン・ポズナン」への参加(2011年9月)
観光展「TTワルシャワ」への参加(2011年9月)
緊密化する日本・ポーランド経済関係(2012年4月)
県別日系企業数(2011年10月現在)
日系製造業分布図及び高速道路網の整備状況
ODPOWIEDZ