Nasz Chińczyk przegrał z hiszpańskim Chińczykiem. Włosi mają swego Polaka i swego Rosjanina. A nasi polscy Polacy zagrali tak samo jak Hiszpanie w piłce nożnej. Nie ma ta Italia szczęścia do Hiszpanów i hiszpanopodobnych.
PS.
Hiszpańska reprezentacja olimpijska w piłce nożnej po przegranej z Japonią. przegrała również z Hondurasem i wypadła z turnieju. Czy ktoś może wie jak się ma ta drużyna jeśli chodzi o skład w stosunku do tej "eurowskiej"?
Janek pisze:Czy ktoś może wie jak się ma ta drużyna jeśli chodzi o skład w stosunku do tej "eurowskiej"?
Trzech gra, ale to ich nie usprawiedliwia. Zagrali beznadziejnie i nic nie mieli do powiedzenia z Japońcami, dobrze, że nie przegrali 5:0. Z Hondurasem nie oglądałem, jestem zaskoczony przegraną, myślałem, że Japońce są tak dobrzy, a oni jeszcze z Hondurasem...
Pozdrawiam.
Brudas bez łazienki z wychodkiem za stodołą.
No niestety, debel to inna gra. Ile siostry zagrały razem spotkań na poziomie WTA ? Pewnie nie więcej niż dwadzieścia, a te amerykańskie "babcie" z tysionc pińcet
Ale nasze dziewczęta ładnie walczyły (a i wyglądały) więc tak czy owak brawo dla nich.
Nie mogę się połapać jak to jest z tymi kostiumami bo stale mówią o rekordach w kostiumach super szybkich i tekstylnych. Czy teraz to będą dwie konkurencje np. 100 dowolnym w kostiumie super szybkim i 100 dowolnym w kostiumie tekstylnym?
Tak jak mi się zdaje, patrząc na ich krój, szczególnie damskich, to kostium "naturalny" czyli bez kostiumu byłby najwolniejszy.
krzymul pisze:Koniec polskiego tenisa na IO w Lądku.
To co - Radwańska odpadła w mikstcie też?
Tak mi się zdaje, że sukces w Wimbledonie zdekoncentrował ją psychicznie. A poza tym - sławni tenisiści zawsze podchodzili do Olimpiad jak do jeża, niepotrzebnie tenis został włączony do ich programu - to inna bajka.
Ostatnio zmieniony śr 01 sie, 2012 przez Janek, łącznie zmieniany 1 raz.
Mikst jest traktowany po macoszemu przez większość zawodników a w debla po prostu trzeba grać i się w nim specjalizować. Fibak w singlu niegdy nie był na topie a w deblu z tym Holendrem o imieniu Tom, nazwiska zapomniałem, byli jedną z najlepszych par na świecie. Te dość "wiekowe" Amerykanki się w tym specjalizują i Radwańskie były bez szans. I tak dobrze, że wygrały ze Słowaczkami, które jak mi się zdaje często grają razem.