Czy schroniska w Tatrach to schroniska?

Także o noclegach, mapach, pogodzie, literaturze...
igła

-#4
Posty: 336
Rejestracja: czw 13 wrz, 2007

Post autor: igła »

krzymul pisze: a może powinno być "Damnant".... wtedy było by bardziej zrozumiałe.
O tak!

Dzięki za zwrócenie uwagi.
Awatar użytkownika
krzymul

-#9
Posty: 10750
Rejestracja: sob 08 lis, 2008
Lokalizacja: Pipidówa

Post autor: krzymul »

igła pisze:Dzięki za zwrócenie uwagi.
Drobiazg.
Pozdrawiam.
Brudas bez łazienki z wychodkiem za stodołą.
igła

-#4
Posty: 336
Rejestracja: czw 13 wrz, 2007

Post autor: igła »

Gaton pisze:nie byłam już jakiś czas w Tatrach, i zabieram teraz 5tkę znajomych na 2dniową wyprawę.
Bardzo fajny pomysł. Tylko napisz kiedy. To ma cholernie wielkie znaczenie.

Murowaniec - gleba jest ale nie na sali głównej bo ona jest zamykana dosłownie na łańcuch z kłódką(ami). Gleba w przedsionku czy na schodach to nie jest najlepszy pomysł no chyba że w sytuacji awaryjnej.

Ornak - to jest w ogóle ostatnio bardzo dziwne schronisko. Przecież do nich nawet dodzwonić się nie można a spróbuj wejść na ich strone w necie. :))
Gaton

-#2
Posty: 61
Rejestracja: śr 18 lip, 2007
Lokalizacja: Kraków

Post autor: Gaton »

Dzięki za odpowiedź:)

Wyjeżdżamy w środę wieczór, tak żeby rano wcześnie być na szlaku:) (2 i 3 sierpień). Dodzwoniłam się w sumie do Ornaku i powiedzieli, że podłoga jest, za to w Murowańcu powiedzieli, że nie ma wolnych miejsc, ewentualnie mogę się tam stawić od 9 rano i wykupić; raczej nie ma to sensu dla nas. Problemem jest to, że to schronisko jest w dość istotnej lokalizacji; w sumie chyba pójdziemy na Halę Kondratową, a kolejnego dnia do Gąsienicowej przez Kuźnice...

pozdrawiam:)
igła

-#4
Posty: 336
Rejestracja: czw 13 wrz, 2007

Post autor: igła »

Witam
Gaton pisze: ewentualnie mogę się tam stawić od 9 rano i wykupić; raczej nie ma to sensu dla nas.
Olać Murowaniec. Widzę że nic się nie zmieniło a kiedyś było to naprawdę fajne schronisko z klimatem ale to było już dość dawno temu. Gratuluję dodzwonienia się do Ornaku. Ja nie wiem albo mam pecha albo nie umiem korzystać z telefonu.

Jeżeli mógłbym coś zasugerować to to żebyście wykorzystali fakt wczesnego przyjazdu do Zakopanego. Chodzi o to że macie szanse wyjechania na Kasprowy kolejką o ludzkiej porze bez stania w kolejce. Jak będziecie mięć trochę szcześcia to auto zostawicie rano na parkingu prawie przy samym postoju busów i taxi koło ronda i pojedziecie do Kuźnic taxi. Z Kasprowego macie cały dzień na trasę do Schroniska Ornak gdzie gleba jest dość przyzwoita a sama trasa przez Czerwone Wierchy i Tomanową to bajka i lajcik. Zawsze można dzwonić z trasy do Ornaku może coś będzie z "last minute" choćby dla dwóch osób. Zawsze co pokój to pokój.
Wziąłbym również namiary z netu na kwatery w Kirach gdyby trzeba było tam wcześniej schodzić. Wy jedziecie w tygodniu to i tak lepiej niż w weekend. Na drugi dzień spokojnie wracacie sobie rano przez Kościeliską, Przysłop Miętusi, Małą łąkę albo Grzybowiec do Kondratowej i wychodzicie wKuźnicach. Po drodze same atrakcje z reszta wystarczy popatrzeć na mapę. W Opcji dwóch dni zwiedzenie dobrego kawałka Tatr Zachodnich wydaje mi się najbardziej racjonalne bez mordęgi bo trzeba pamiętać że będziecie jechać w te i we w te całą noc.
Gaton

-#2
Posty: 61
Rejestracja: śr 18 lip, 2007
Lokalizacja: Kraków

Post autor: Gaton »

Właśnie zamierzaliśmy iść od drugiej (od Ornaku) strony, wszystkie 5 osób, które idą ze mną, nie były jeszcze w Tatrach wyżej i nie spały w schroniskach, zamierzam ich zaczarować tym momentem na Krzyżnem, kiedy robi się krok i nagle widać całą dolinę 5 stawów:) ile razy w tamtędy nie szłam zawsze robiło to na mnie niesamowite wrażenie:)

Pamiętam jeszcze czasy jak w Murowańcu normalnie dostępna była gleba, sprawa ta pewnie była już dyskutowana wiele razy, ale zastanawiam się czy nie było nigdzie petycji, jakiegoś pospolitego ruszenia "miłośników Tatr" odnośnie aktualnych warunków w Murowańcu? Jedyne co mi przeszkadza to tak naprawdę niemożność przespania się w gąsienicowej bez dużo wcześniejszej rezerwacji, przecież to schronisko jet zlokalizowane w naprawdę istotnym miejscu!
Awatar użytkownika
Basia Z.

-#7
Posty: 4974
Rejestracja: sob 11 lis, 2006
Kontakt:

Post autor: Basia Z. »

Gaton pisze: Pamiętam jeszcze czasy jak w Murowańcu normalnie dostępna była gleba, sprawa ta pewnie była już dyskutowana wiele razy, ale zastanawiam się czy nie było nigdzie petycji, jakiegoś pospolitego ruszenia "miłośników Tatr" odnośnie aktualnych warunków w Murowańcu? Jedyne co mi przeszkadza to tak naprawdę niemożność przespania się w gąsienicowej bez dużo wcześniejszej rezerwacji, przecież to schronisko jet zlokalizowane w naprawdę istotnym miejscu!
No niestety ono jest dla wszystkich w istotnym miejscu, gdyby chcieć zaspokoić życzenia wszystkich to musiałoby być tak z pięć razy większe.

Kiedy tam była "gleba" to był koszmar, ludzie spali wszędzie w przejściach. "Gleba" nie dozwolona jest ze względu na bezpieczeństwo przeciwpożarowe nocujących.

A w sumie można się przespać w wygodnych warunkach w Zakopanem i podejść 1,5 godz. dłużej.
Gaton

-#2
Posty: 61
Rejestracja: śr 18 lip, 2007
Lokalizacja: Kraków

Post autor: Gaton »

Każdy ma swój punkt widzenia, jakoś nie przypominam sobie żeby tam był wtedy "koszmar". Jeśli ktoś chce komfortu - rzeczywiście może wynająć pokój wcześniej, a glebowicze mogliby się zobowiązać do opuszczenia jadalni do odpowiedniej godziny. Tak wiem, znam argument o przepisach przeciwpożarowych:) choć mam dziwne wrażenie, że to nie o to tutaj chodzi.

Dla mnie idea schroniska jest taka, że chodząc po górach mogę się w nim w każdej chwili schronić.

Zastanówmy się co by się działo gdyby wszystkie schroniska tatrzańskie wprowadziły zasadę: "rezerwują państwo kilka tygodni wcześniej lub stawiają się osobiście rano". Chodzenie z plecakiem mogłoby zostać naprawdę utrudnione.

Można spać oczywiście w Zakopanym, ale akurat w naszej sytuacji nie jest to 1,5 h dłużej tylko jeszcze więcej.
igła

-#4
Posty: 336
Rejestracja: czw 13 wrz, 2007

Post autor: igła »

Gaton pisze:Właśnie zamierzaliśmy iść od drugiej (od Ornaku) strony, wszystkie 5 osób, które idą ze mną, nie były jeszcze w Tatrach wyżej i nie spały w schroniskach, zamierzam ich zaczarować tym momentem na Krzyżnem
Zaraz, zaraz... od Ornaku na Krzyżne... po całej nocy w samochodzie... z gratami na plecach...no, no :O tym bardziej że:
...wszystkie 5 osób, które idą ze mną, nie były jeszcze w Tatrach wyżej
a z Krzyżnego potem gdzie?

No comments jak mawiali starożytni Amerykanie.
Awatar użytkownika
Basia Z.

-#7
Posty: 4974
Rejestracja: sob 11 lis, 2006
Kontakt:

Post autor: Basia Z. »

Gaton pisze:Każdy ma swój punkt widzenia, jakoś nie przypominam sobie żeby tam był wtedy "koszmar". Jeśli ktoś chce komfortu - rzeczywiście może wynająć pokój wcześniej, a glebowicze mogliby się zobowiązać do opuszczenia jadalni do odpowiedniej godziny. Tak wiem, znam argument o przepisach przeciwpożarowych:) choć mam dziwne wrażenie, że to nie o to tutaj chodzi.
Problem w tym, że chętnych na "glebę" było z pięć razy tyle niż wynosi pojemność jadalni i w efekcie spali oni wszędzie - na schodach, korytarzach. A wtedy nie było to bezpieczne, ani przyjemne. Zwykle wstanie w nocy do WC wiązało się z deptaniem ludziom po głowach.

Poza tym schronisko ma swoją pojemność "sanitarną" - ścieki po tych wszystkich ludziach też trzeba w jakiś sposób zutylizować

Gaton pisze: Dla mnie idea schroniska jest taka, że chodząc po górach mogę się w nim w każdej chwili schronić.
No i tak jest, ale w sytuacjach krytycznych. W zawiei śnieżnej nikt stamtąd nie wyrzuci.
Ale w ładny dzień można zejść do Kuźnic.
Gaton pisze: Zastanówmy się co by się działo gdyby wszystkie schroniska tatrzańskie wprowadziły zasadę: "rezerwują państwo kilka tygodni wcześniej lub stawiają się osobiście rano". Chodzenie z plecakiem mogłoby zostać naprawdę utrudnione.
Tatry nie są dobrymi górami na chodzenie z plecakiem na kilka dni, nie mają charakteru jednego wyrównanego pasma.
Gaton pisze: Można spać oczywiście w Zakopanym, ale akurat w naszej sytuacji nie jest to 1,5 h dłużej tylko jeszcze więcej.
A dlaczego ?
Gaton

-#2
Posty: 61
Rejestracja: śr 18 lip, 2007
Lokalizacja: Kraków

Post autor: Gaton »

Nie, nie z Ornaku na Krzyżne, na poprzedniej stronie pisałam dokładniej:)

Plan zakłada(ł):
-środa: przyjechać, dotrzeć do Ornaku (żadna noc w samochodzie - 2h busikiem:))
-czwartek: Czerwone Wierchy (do Murowańca ew. Kondratowej)
-piątek: Krzyżne (niestety z Kondratowej to nadkładanie drogi) - Doliną Roztoki - Zakopiec

Owe 5 osób nie były wyżej dlatego nie biorę ich na Rysy czy Chłopka (trudności), ale wszyscy są ok 25letnimi facetami z dobrą kondycją:)

A źle się zrozumieliśmy, mówiąc od Ornaku przez Krzyżne, chodziło mi że od strony Ornaku (a nie długość trasy), tzn idąc od Gąsienicowej (Kościeliskiej i Czerwonych) przez Krzyżne jest piękny widok:) Ale planuję to na 2 dni:)
Gaton

-#2
Posty: 61
Rejestracja: śr 18 lip, 2007
Lokalizacja: Kraków

Post autor: Gaton »

Do Basi.Z:

Wiem, znam, spałam i byłam deptana, godzę się na to:) w piątce też tak jest a można spać na glebie. A jadalnia? tam nikomu śpiący nie przeszkadzają (warunek z wczesnym wstawaniem).

A co to za założenie, że pasmo musi być wyrównane by było odpowiednie do chodzenia z plecakiem? Od zawsze w ten sposób chodzę i nigdy bym na to nie wpadła:P

Jest to dłużej dlatego, iż ubzdurałam sobie, że pokażę znajomym ten moment (Krzyżne), plus (w czym się nie zgadzamy) ubzdurałam sobie że będziemy spać w schroniskach, bo dla mnie to inna bajka niż noclegi w zakopcu. Oczywiście nasuwa się rozwiązanie pt. "zmieńcie sobie trasę", ale ta jest wg mnie naprawdę fajna na pierwszy raz, widzi się Wierchy i Gąsienicową i Piątkę w dwa dni.

- - > czyli spalibyśmy w kondratowej a do gąsienicowej szli przez kuźnice (z kondratowej).
[/quote]
Gaton

-#2
Posty: 61
Rejestracja: śr 18 lip, 2007
Lokalizacja: Kraków

Post autor: Gaton »

gb pisze:
Gaton pisze: Nie lepiej by turyści - zobowiązali się do takiego planowania tras wędrówek, by mogli spokojnie "dotrzeć do cywilizacji" przed zmrokiem? W końcu z większości schronisk do "miasta" nie jest daleko...

gb 8)
Zależy kto z jakiego założenia wychodzi. Czy schronisko jest "na wszelki wypadek i na obiad" czy aby zawsze móc się w nim schronić. Wyznających tą drugą zasadę też jest chyba sporo:)
Awatar użytkownika
Basia Z.

-#7
Posty: 4974
Rejestracja: sob 11 lis, 2006
Kontakt:

Post autor: Basia Z. »

Gaton pisze:Do Basi.Z:

Wiem, znam, spałam i byłam deptana, godzę się na to:) w piątce też tak jest a można spać na glebie. A jadalnia? tam nikomu śpiący nie przeszkadzają (warunek z wczesnym wstawaniem).
Cały czas piszę, że chętnych jest za dużo aby się zmieścili w jadalni a nawet na korytarzach.

Niby jak obsługa schroniska ma wybierać - ten pan do Zakopanego, a ten może zostać ?
To zabronili wszystkim.
Gaton pisze:
A co to za założenie, że pasmo musi być wyrównane by było odpowiednie do chodzenia z plecakiem? Od zawsze w ten sposób chodzę i nigdy bym na to nie wpadła:P
Ja po prostu wolę chodzić po Tatrach z małym plecakiem i da się tak chodzić, a są góry gdzie jest to trudne lub prawie niemożliwe.

Gaton pisze: Jest to dłużej dlatego, iż ubzdurałam sobie, że pokażę znajomym ten moment (Krzyżne), plus (w czym się nie zgadzamy) ubzdurałam sobie że będziemy spać w schroniskach, bo dla mnie to inna bajka niż noclegi w zakopcu. Oczywiście nasuwa się rozwiązanie pt. "zmieńcie sobie trasę", ale ta jest wg mnie naprawdę fajna na pierwszy raz, widzi się Wierchy i Gąsienicową i Piątkę w dwa dni.

- - > czyli spalibyśmy w kondratowej a do gąsienicowej szli przez kuźnice (z kondratowej).
No z Kondratowej to faktycznie daleko.
To już chyba bliżej jednak spać w Zakopanem.

Chyba różnica pomiędzy nami polega na tym, że zupełnie nie rozumiem co takiego fajnego jest w spaniu na tej podłodze w schronisku.
Ja się wolę przed wycieczką wyspać a po niej wykąpać w kulturalnych warunkach w ciepłej wodzie pod prysznicem i nie lubię jak ktoś po mnie w nocy depcze.

Jeżeli spałam w schroniskach (wielokrotnie) to rezerwowałam sobie noclegi znacznie wcześniej, tak aby spać na łóżku lub przynajmniej na materacu (nie na korytarzu)
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

Gaton pisze:Właśnie zamierzaliśmy iść od drugiej (od Ornaku) strony, wszystkie 5 osób, które idą ze mną, nie były jeszcze w Tatrach wyżej i nie spały w schroniskach, zamierzam ich zaczarować tym momentem na Krzyżnem, kiedy robi się krok i nagle widać całą dolinę 5 stawów:) ile razy w tamtędy nie szłam zawsze robiło to na mnie niesamowite wrażenie:)
Dwa dni, od Ornaku po Krzyżne! Mam nadzieję, że Opatrzność będzie czuwała i ześle dwudniową ulew i niegdzie nie pójdziecie. To chyba jedyny sposób aby Twoim towarzyszom nie obrzydzić Tatr solidnie i raz na zawsze, ;-)
Jestem gorszego sortu...
Gaton

-#2
Posty: 61
Rejestracja: śr 18 lip, 2007
Lokalizacja: Kraków

Post autor: Gaton »

"Chyba różnica pomiędzy nami polega na tym, że zupełnie nie rozumiem co takiego fajnego jest w spaniu na tej podłodze w schronisku.
Ja się wolę przed wycieczką wyspać a po niej wykąpać w kulturalnych warunkach w ciepłej wodzie pod prysznicem i nie lubię jak ktoś po mnie w nocy depcze."

Fajne jest to, że się budzę rano w Tatrach. Z wysypianiem na glebie nie mam problemów, z kąpaniem w schronisku też (łącznie z myciem długich włosów w piątce gdy była tylko zimna woda). Rozumiem, że nie dla wszystkich jest to komfort.

A różnica między nami polega raczej na tym, że ja rozumiem, że ktoś lubi inaczej i nie nakłaniam go by robił tak jak ja.

"Jeżeli spałam w schroniskach (wielokrotnie) to rezerwowałam sobie noclegi znacznie wcześniej, tak aby spać na łóżku lub przynajmniej na materacu (nie na korytarzu)[/quote]"

Termin wypadu nie był znany aż do połowy lipca, to zależało od moich gości.


Do p.Janka:
A co jest nie tak z tą odległością? Raz Czerwone, dwa Krzyżne, wiele razy już tak szłam w grupie i narzekań nie było...
Awatar użytkownika
Basia Z.

-#7
Posty: 4974
Rejestracja: sob 11 lis, 2006
Kontakt:

Post autor: Basia Z. »

Gaton pisze:
A różnica między nami polega raczej na tym, że ja rozumiem, że ktoś lubi inaczej i nie nakłaniam go by robił tak jak ja.
Nie nakłaniam, a tłumaczę dlaczego w Murowańcu zabroniono "gleby".

Piszesz kilka postów wyżej:
Gaton pisze:zastanawiam się czy nie było nigdzie petycji, jakiegoś pospolitego ruszenia "miłośników Tatr" odnośnie aktualnych warunków w Murowańcu?
No więc odpowiadam, ze nie wszyscy myślą tam samo jak Ty, bo akurat mi taka sytuacja odpowiada. Jeżeli już tam nocuję - nie muszę się potykać o leżących wszędzie "glebowiczów".

A z tego Krzyżnego to gdzie dalej ?
Bo to jest dość istotne.

Tak mi się przypomniało, że jest możliwa jeszcze jedna opcja - nocleg w Betlejemce.
Sama korzystałam kilka razy, po obowiązkowej wcześniejszej rezerwacji, ale raczej poza szczytem sezonu.

Można jednak spróbować tam zadzwonić.
uszba

-#6
Posty: 1612
Rejestracja: ndz 08 maja, 2005
Lokalizacja: Niemcy

Post autor: uszba »

Basia Z. pisze:No więc odpowiadam, ze nie wszyscy myślą tam samo jak Ty, bo akurat mi taka sytuacja odpowiada. Jeżeli już tam nocuję - nie muszę się potykać o leżących wszędzie "glebowiczów".
Dokładnie. Mnie również ta sytuacja odpowiada głównie ze względu na zagrożenie pożarowe. Mało kto o tym myśli dopóki nic się nie dzieje. Ale gdyby wybuchł pożar nawet bez podłogowiczów sytuacja byłaby niewesoła a ktoś przecież odpowiada za przestrzeganie tych przepisów.
igła

-#4
Posty: 336
Rejestracja: czw 13 wrz, 2007

Post autor: igła »

Witam
Teraz rozumiem. Zmylił mnie ten wpis:
Gaton pisze:Wyjeżdżamy w środę wieczór, tak żeby rano wcześnie być na szlaku:) (2 i 3 sierpień).
Ale spoko. Turę Kondratowa - Palenica Białczańska przez Krzyżne da się zrobić w ciągu jednego dnia chociaż musiz przyznać że lajcik to nie jest. Samego marszu jest co najmniej 9 godzin w tym niezła wyrypka na Krzyżne. Niezły test kondycyjny planujesz swoim kolegom no ale mam nadzieję że wiesz co robisz.
Awatar użytkownika
dagomar

-#7
Posty: 4327
Rejestracja: wt 17 sie, 2004
Lokalizacja: Tomaszów Maz.
Kontakt:

Post autor: dagomar »

Dwa razy z powodu nieprzewidzianego przedłużenia czasu trasy wracałem po nocy z gór, raz do Zakopanego w czerwcu z Gąsienicowej, raz do Smokowca w styczniu ze Stawów Spiskich. Noclegu nie szukałem, bo nie był planowany.
Poza ekstremalnymi warunkami zimowymi, sytuacji załamania pogody bądź skrajnego przeliczenia się ze swymi siłami i umiejętnościami, nie ma w Tatrach takiego schroniska, spod którego nie można by przez godzinkę, dwie, wrócić do cywilizacji wygodną ścieżką, bądź częściej nawet drogą jezdną.
Tak więc przymus otrzymania noclegu i spania na podłodze przez niezapowiedzianych i niezaplanowanych turystów chodzących od schronu do schronu to tak naprawdę tylko ich wygoda i brak konieczności modyfikowania wakacji, nic innego, ci turyści są wyposażeni, doświadczeni, ich zdrowiu nic nie zagraża, mogą przenocować w hotelu na Krupówkach :)
Owszem, jeśli miejsca są, choćby na podłodze, nie widzę nic złego w ich udostępnianiu, ale jeśli dochodzi do sytuacji takiej, jak we wrześniu ubiegłego roku w Piątce, gdy 200 osób nocowało poza pokojami, to jest przegięcie zagrażające bezpieczeństwu po pierwsze, a zamieniające w koszmar pobyt tych, którzy miejsca na salach mają po drugie.
Nic nie stoi na przeszkodzie, by trasę zaplanować miesiąc, kilka miesięcy nawet wcześniej i sobie chodzić od schroniska do schroniska, co n.p. niżej podpisany z powodzeniem czyni.
Ale owszem, wiąże się to z ryzykiem, że długi transfer między schronami wypadnie w czasie deszczu, albo zaplanowana miesiąc temu wycieczka na widokowy szczyt zostanie zrealizowana w mgle na 10 metrów. Więc ludzie nie planują, nie rezerwują, a potem przychodzi pogoda jak drut i zaczynają się żale.
Albo - albo. Nie może być tak, że chce się wszystkiego i wszystko się każdemu należy.
Albo mamy na pewniaka gdzie złożyć kości i ryzykujemy z pogodą, albo mamy na pewniaka pogodę jak drut i ryzykujemy z noclegiem.
...Albo nie ryzykujemy z niczym, śpimy u podnóża i stamtąd uskuteczniamy wycieczki dokładając te 2 godziny podejścia za każdym razem i rezygnując z zachodów słońca i opowieści przed snem w zamian za prysznic i kolacje przy świecach
ODPOWIEDZ