i bardzo dobrze widzisz. Pełna zgoda.kael pisze: tak ja to widzę.
Czy schroniska w Tatrach to schroniska?
Ato ciekawedagomar pisze:Przekraczanie Białki nielegalnie nie jest, bo mieści się w promieniu 50 m od szlaku. Nielegalne jest jedynie podejście do niej od polskiej strony
Przeczytałem sobie na stronie TaNaPu regulamin poruszania się po jego obszarze i nie znalazłem nigdzie informacji o tym że zboczenie z wyznaczonego do poruszania się szlaku na odległość do 50 m jest legalne. Czyżbym czegoś nie wiedział lub przeoczył. Bardzo lubię być świadomy swoich praw i obowiazków jeżeli chodzi o parki narodowe bo nie ukrywam że lubię skoczyć na lewiznę i muszę wiedzieć jak daleko mogę się posunąć i co mi za to grozi
Proszę o wyjaśnienie mi tej kwestii ale koniecznie ze wskazaniem na źródło takiej informacji. Coś mi się wydaje że te dozwolone 50 metrów zboczenia od szlaku to chyba jest mit.
Co do przekraczania granicy z punktu widzenia tylko przepisów strefy schengen to nie ma sprawy - przekraczanie w bród Białki w jakimkolwiek miejscu jest oczywiście legalne.
Pełna zgoda. Poza tym schroniska też muszą na siebie z czegoś i kiedyś zarobić, żeby później przez resztę roku egzystować (sezon nie trwa cały rok). Nikt przecież nikogo nie zmusza do korzystania z ich usług. A to że dla części ludzi (np. starszych, słabszych kondycyjnie) schroniska stanowią swego rodzaju punkt docelowy to ja nie widzę w tym nic złego.dagomar pisze:Nie zgadzam się, że wszystkie schroniska w tatrach stały się bardziej tworem hotelo-restauracyjno podobnym, niż tym czym powinny być
Niektóre tak, a niektóre nie, i to, że w schronie musi być o wiele drożej, niż w Zakopanem, jest dla mnie oczywiste. Powiem więcej - najdrozsze jest piwo i dobrze. kapuśniak z pajdą chleba w dalszym ciągu zjesz za kilka złotych
też przetrzepałem cały regulamin, rzeczywiście nic nie ma. Te 50 m wzięło mi się z pewnej mojej rozmowy z panią filanc, ona wtedy powiedziała " to jest znacznie więcej, niż 50m od szlaku" , więc po prostu przyjąłem, że 50 m możnaigła pisze:Proszę o wyjaśnienie mi tej kwestii
luknij na moje panoramy i galerie
Tralala - tylko, że panowie dyrektorzy TPN i TANAP w swoich regulaminach wprowadzili ograniczenie, że tylko po znakowanej ścieżce (i zaraz kilka z nich zlikwidowali) co w efekcie równa się wyrzuceniu układu z Schemngen do kosza na śmieci.igła pisze:Co do przekraczania granicy z punktu widzenia tylko przepisów strefy schengen to nie ma sprawy - przekraczanie w bród Białki w jakimkolwiek miejscu jest oczywiście legalne.
Jestem gorszego sortu...
Witajcie,
nie byłam już jakiś czas w Tatrach, i zabieram teraz 5tkę znajomych na 2dniową wyprawę. Nikt z nich wcześniej nie był w Tatrach w stylu - "schroniska, plecak", także czuję się odpowiedzialna za organizację. Nocleg planujemy w Ornaku i Murowańcu (dwie trasy - Czerwone Wierchy i Krzyżne). Chciałam spytać jak tam jest obecnie? Na stronie schroniska w Ornaku nie ma nic o "ewentualnych" noclegach na podłodze, oni już też z tego zrezygnowali czy jest jak dawniej? W Murowańcu postaram się zarezerwować, ale nie do końca rozumiem ich zasady, 50% miejsc rezerwują a resztę? Jak ktoś zejdzie z gór? A jak nie ma rezerwacji i nie zejdzie o czasie (by jeszcze zastać wolne miejsce) to co wtedy?
Dawniej jak chodziliśmy po górach to po prostu schodziło się do schroniska i zawsze coś było ( od jakiegoś momentu omijając Murowaniec), a teraz hm, nie chciałabym żeby nas odprawili spod drzwi. I te ceny w Murowańcu - kiedyś tylko w Moku było drogo. Bardzo proszę o jakieś aktualizacje mojej wiedzy:P
pozdrawiam, Agata:)
nie byłam już jakiś czas w Tatrach, i zabieram teraz 5tkę znajomych na 2dniową wyprawę. Nikt z nich wcześniej nie był w Tatrach w stylu - "schroniska, plecak", także czuję się odpowiedzialna za organizację. Nocleg planujemy w Ornaku i Murowańcu (dwie trasy - Czerwone Wierchy i Krzyżne). Chciałam spytać jak tam jest obecnie? Na stronie schroniska w Ornaku nie ma nic o "ewentualnych" noclegach na podłodze, oni już też z tego zrezygnowali czy jest jak dawniej? W Murowańcu postaram się zarezerwować, ale nie do końca rozumiem ich zasady, 50% miejsc rezerwują a resztę? Jak ktoś zejdzie z gór? A jak nie ma rezerwacji i nie zejdzie o czasie (by jeszcze zastać wolne miejsce) to co wtedy?
Dawniej jak chodziliśmy po górach to po prostu schodziło się do schroniska i zawsze coś było ( od jakiegoś momentu omijając Murowaniec), a teraz hm, nie chciałabym żeby nas odprawili spod drzwi. I te ceny w Murowańcu - kiedyś tylko w Moku było drogo. Bardzo proszę o jakieś aktualizacje mojej wiedzy:P
pozdrawiam, Agata:)
Oficjalnie bezpłatny, ale na przykładzie Roztoki i Białej Wody. Przechodzę przez Białkę, idę się opalać na Polanie Biała Woda, potem podziwiam widoki i na koniec moczę nogi w Kaczym Stawie. Następnie wracam, a Słowacy nie dość, że nic z tego nie mają, to jeszcze nie wiedzą, ze tam byłem.Janek pisze:Wstęp do TANAP-u jest bezpłatnny
Co innego, jeśli pojadę busem do Smokowca, zjem obiad, wjadę kolejką na Siodełko itd. Zostawię euro i mają mnie jeszcze jako statystycznego turystę.
Nie musisz jechać do Smokowca, żeby podreptać po Białej Wodzie. Wystarczy wysiąść w Łysej Polanie.myszoz pisze:Co innego, jeśli pojadę busem do Smokowca
Nad Kaczy Staw nie można, fakt wtedy zarobią ... zapłacisz mandacik.myszoz pisze: i na koniec moczę nogi w Kaczym Stawie.
A tak w ogóle to "kompinujesz waść"
Pozdrawiam.
Brudas bez łazienki z wychodkiem za stodołą.
Brudas bez łazienki z wychodkiem za stodołą.
Jakoś nie mogę załapać Twojej logikimyszoz pisze:Oficjalnie bezpłatny, ale na przykładzie Roztoki i Białej Wody. Przechodzę przez Białkę, idę się opalać na Polanie Biała Woda, potem podziwiam widoki i na koniec moczę nogi w Kaczym Stawie. Następnie wracam, a Słowacy nie dość, że nic z tego nie mają, to jeszcze nie wiedzą, ze tam byłem.Janek pisze:Wstęp do TANAP-u jest bezpłatnny
Co innego, jeśli pojadę busem do Smokowca, zjem obiad, wjadę kolejką na Siodełko itd. Zostawię euro i mają mnie jeszcze jako statystycznego turystę.
P. S. Mogę mieć przestarzałe informacje ponieważ żółw pewnie już zdechł ze starości (widziano niegdyś tylko jednego
"Małżeństwo jest szkołą średnią przyjemności i uniwersytetem rezygnacji" - Tennessee Williams
Chyba nic takiego nie jest tam napisane, w Beskidach granica praktycznie w ogóle nie jest pilnowana . Przekraczałam pieszo wielokrotnie, również zimą, czasem w jakichś krzakach. Polikwidowano w ogóle dawne strażnice graniczne, przerzucając całe siły na granicę Unii. Celnicy i Straż Graniczna owszem - stoją czasem przy szosach prowadzących od dawnych przejść i mają prawo kontroli pojazdów i ludzi (analogicznie jak policja).gb pisze:Janek pisze:układu z SchemngenZ tego co pamiętam - ale mogę się mylić - wedle tego układu można przekraczać granice pomiędzy państwami na tych drogach (ścieżkach), które kontynuują się po obu stronach granicy.myszoz pisze:bo przechodząc przez Białkę nie płacisz TANAP-owi.
Oczywiście parki narodowe mają własne rozwiązania prawne wynikające z całkiem innych ustaw i to na tej podstawie nie wolno schodzić ze szlaków.
Witam
Przykro mi Janku ale mylisz się w tej kwestii. Zasady przekraczania granicy pomiędzy Polską i Słowacją zawarte w Traktacie z Schengen jak najbardziej obowiązują w całości na obszarze TPN i TANAP.
Odsyłam do:
http://www.msw.gov.pl/portal/pl/2/5087/
Oto cytat dla tych, którym nie chce się czytać lub nie mają czasu albo mają to po prostu w d...
"Zniesienie kontroli na granicach wewnętrznych oznacza, że na granicach pomiędzy Państwami Członkowskim uczestniczący we współpracy w ramach strefy Schengen nie jest prowadzona kontrola graniczna. Zlikwidowane są przejścia graniczne na wewnętrznych granicach lądowych strefy Schengen (obejmujących granice na rzekach i jeziorach). Granice wewnętrzne mogą być przekraczane w każdym miejscu bez dokonywania odprawy granicznej"
Po drugie:
Gdybyś czytał uważniej mojego posta to pewnie zauważyłbyś że napisałem:
A tak na marginesie to co jak co ale Ciebie to chyba do mojej stopki nie muszę odsyłać
Pozdrawiam
Igła
Po pierwsze:Janek pisze:Tralala - tylko, że panowie dyrektorzy TPN i TANAP w swoich regulaminach wprowadzili ograniczenie, że tylko po znakowanej ścieżce (i zaraz kilka z nich zlikwidowali) co w efekcie równa się wyrzuceniu układu z Schemngen do kosza na śmieci.
Przykro mi Janku ale mylisz się w tej kwestii. Zasady przekraczania granicy pomiędzy Polską i Słowacją zawarte w Traktacie z Schengen jak najbardziej obowiązują w całości na obszarze TPN i TANAP.
Odsyłam do:
http://www.msw.gov.pl/portal/pl/2/5087/
Oto cytat dla tych, którym nie chce się czytać lub nie mają czasu albo mają to po prostu w d...
"Zniesienie kontroli na granicach wewnętrznych oznacza, że na granicach pomiędzy Państwami Członkowskim uczestniczący we współpracy w ramach strefy Schengen nie jest prowadzona kontrola graniczna. Zlikwidowane są przejścia graniczne na wewnętrznych granicach lądowych strefy Schengen (obejmujących granice na rzekach i jeziorach). Granice wewnętrzne mogą być przekraczane w każdym miejscu bez dokonywania odprawy granicznej"
Po drugie:
Gdybyś czytał uważniej mojego posta to pewnie zauważyłbyś że napisałem:
Dyrektorzy TPN i TANAP mają tyle do gadania co Żyd na Gestapo w sprawie sankcjonowania Traktatu z Schengen dlatego każdy kto chce niech sobie przechodzi granice kiedy chce i gdzie chce nawet w Parkach Narodowych. Tyle tylko że w obszarach chronionych objętych ochroną z tytułu ustawy o ochronie przyrody będa podpadać za nie przestrzeganie przepisów dotyczących poruszania się po nich. To jest oczywista oczywistość i nie ma co nad tym deliberować.Co do przekraczania granicy z punktu widzenia tylko przepisów strefy schengen to nie ma sprawy - przekraczanie w bród Białki w jakimkolwiek miejscu jest oczywiście legalne.
A tak na marginesie to co jak co ale Ciebie to chyba do mojej stopki nie muszę odsyłać
Pozdrawiam
Igła
Tak myślałem że to lipa a tak swoja drogą:dagomar pisze:Te 50 m wzięło mi się z pewnej mojej rozmowy z panią filanc, ona wtedy powiedziała " to jest znacznie więcej, niż 50m od szlaku" , więc po prostu przyjąłem, że 50 m można
Problem typu:Nie wierz nigdy kobiecie, dobrą radę ci dam
Nic gorszego na świecie nie przytrafia się nam
Nie wierz nigdy kobiecie, nie ustępuj na krok
Bo przepadłeś z kretesem, nim zrozumiesz swój błąd
Ledwo nim dobrze pojmiesz swój błąd już po tobie
Ile można zboczyć od szlaku w obszarach chronionych to jest temat rzeka i tak naprawdę w ogóle nie jest unormowany w jakchkolwiek przepisach.
Osobiście byłem parę razy świadkiem scysji na tym polu a sam raz byłem o to szykanowany ale po wyjaśnieniu sobie pewnych kwestii obyło się bez mordobicia no i bez mandaciku oczywiście.






