Czy schroniska w Tatrach to schroniska?

Także o noclegach, mapach, pogodzie, literaturze...
Awatar użytkownika
krzymul

-#9
Posty: 10750
Rejestracja: sob 08 lis, 2008
Lokalizacja: Pipidówa

Post autor: krzymul »

kael pisze: tak ja to widzę.
i bardzo dobrze widzisz. Pełna zgoda.
Pozdrawiam.
Brudas bez łazienki z wychodkiem za stodołą.
igła

-#4
Posty: 336
Rejestracja: czw 13 wrz, 2007

Post autor: igła »

dagomar pisze:Przekraczanie Białki nielegalnie nie jest, bo mieści się w promieniu 50 m od szlaku. Nielegalne jest jedynie podejście do niej od polskiej strony
Ato ciekawe :think:

Przeczytałem sobie na stronie TaNaPu regulamin poruszania się po jego obszarze i nie znalazłem nigdzie informacji o tym że zboczenie z wyznaczonego do poruszania się szlaku na odległość do 50 m jest legalne. Czyżbym czegoś nie wiedział lub przeoczył. Bardzo lubię być świadomy swoich praw i obowiazków jeżeli chodzi o parki narodowe bo nie ukrywam że lubię skoczyć na lewiznę i muszę wiedzieć jak daleko mogę się posunąć i co mi za to grozi ;-)

Proszę o wyjaśnienie mi tej kwestii ale koniecznie ze wskazaniem na źródło takiej informacji. Coś mi się wydaje że te dozwolone 50 metrów zboczenia od szlaku to chyba jest mit.

Co do przekraczania granicy z punktu widzenia tylko przepisów strefy schengen to nie ma sprawy - przekraczanie w bród Białki w jakimkolwiek miejscu jest oczywiście legalne.
Nesek

-#4
Posty: 363
Rejestracja: pt 15 lip, 2011

Post autor: Nesek »

dagomar pisze:Nie zgadzam się, że wszystkie schroniska w tatrach stały się bardziej tworem hotelo-restauracyjno podobnym, niż tym czym powinny być
Niektóre tak, a niektóre nie, i to, że w schronie musi być o wiele drożej, niż w Zakopanem, jest dla mnie oczywiste. Powiem więcej - najdrozsze jest piwo i dobrze. kapuśniak z pajdą chleba w dalszym ciągu zjesz za kilka złotych
Pełna zgoda. Poza tym schroniska też muszą na siebie z czegoś i kiedyś zarobić, żeby później przez resztę roku egzystować (sezon nie trwa cały rok). Nikt przecież nikogo nie zmusza do korzystania z ich usług. A to że dla części ludzi (np. starszych, słabszych kondycyjnie) schroniska stanowią swego rodzaju punkt docelowy to ja nie widzę w tym nic złego.
Awatar użytkownika
dagomar

-#7
Posty: 4327
Rejestracja: wt 17 sie, 2004
Lokalizacja: Tomaszów Maz.
Kontakt:

Post autor: dagomar »

igła pisze:Proszę o wyjaśnienie mi tej kwestii
też przetrzepałem cały regulamin, rzeczywiście nic nie ma. Te 50 m wzięło mi się z pewnej mojej rozmowy z panią filanc, ona wtedy powiedziała " to jest znacznie więcej, niż 50m od szlaku" , więc po prostu przyjąłem, że 50 m można
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

igła pisze:Co do przekraczania granicy z punktu widzenia tylko przepisów strefy schengen to nie ma sprawy - przekraczanie w bród Białki w jakimkolwiek miejscu jest oczywiście legalne.
Tralala - tylko, że panowie dyrektorzy TPN i TANAP w swoich regulaminach wprowadzili ograniczenie, że tylko po znakowanej ścieżce (i zaraz kilka z nich zlikwidowali) co w efekcie równa się wyrzuceniu układu z Schemngen do kosza na śmieci.
Jestem gorszego sortu...
Gaton

-#2
Posty: 61
Rejestracja: śr 18 lip, 2007
Lokalizacja: Kraków

Post autor: Gaton »

Witajcie,

nie byłam już jakiś czas w Tatrach, i zabieram teraz 5tkę znajomych na 2dniową wyprawę. Nikt z nich wcześniej nie był w Tatrach w stylu - "schroniska, plecak", także czuję się odpowiedzialna za organizację. Nocleg planujemy w Ornaku i Murowańcu (dwie trasy - Czerwone Wierchy i Krzyżne). Chciałam spytać jak tam jest obecnie? Na stronie schroniska w Ornaku nie ma nic o "ewentualnych" noclegach na podłodze, oni już też z tego zrezygnowali czy jest jak dawniej? W Murowańcu postaram się zarezerwować, ale nie do końca rozumiem ich zasady, 50% miejsc rezerwują a resztę? Jak ktoś zejdzie z gór? A jak nie ma rezerwacji i nie zejdzie o czasie (by jeszcze zastać wolne miejsce) to co wtedy?

Dawniej jak chodziliśmy po górach to po prostu schodziło się do schroniska i zawsze coś było ( od jakiegoś momentu omijając Murowaniec), a teraz hm, nie chciałabym żeby nas odprawili spod drzwi. I te ceny w Murowańcu - kiedyś tylko w Moku było drogo. Bardzo proszę o jakieś aktualizacje mojej wiedzy:P

pozdrawiam, Agata:)
Awatar użytkownika
myszoz

-#5
Posty: 851
Rejestracja: ndz 11 sty, 2009
Lokalizacja: Pułtusk

Post autor: myszoz »

Janek pisze:TPN i TANAP w swoich regulaminach wprowadzili ograniczenie
Zapewne chodzi o bilety wstępu, bo przechodząc przez Białkę nie płacisz TANAP-owi. Liczba sprzedanych biletów jest też pomocna przy ocenie i regulacji wielkości ruchu turystycznego.
Awatar użytkownika
dagomar

-#7
Posty: 4327
Rejestracja: wt 17 sie, 2004
Lokalizacja: Tomaszów Maz.
Kontakt:

Post autor: dagomar »

Myszoz, to Ty gadasz, Tanap nie sprzedaje biletów
Awatar użytkownika
myszoz

-#5
Posty: 851
Rejestracja: ndz 11 sty, 2009
Lokalizacja: Pułtusk

Post autor: myszoz »

dagomar pisze:Tanap nie sprzedaje biletów
Ale w cenie np. parkingów jest wliczona opłata za wstęp.
Awatar użytkownika
kael

-#4
Posty: 317
Rejestracja: śr 22 kwie, 2009
Lokalizacja: Ziemia Chełmińska

Post autor: kael »

myszoz pisze:
dagomar pisze:Tanap nie sprzedaje biletów
Ale w cenie np. parkingów jest wliczona opłata za wstęp.
a jak przyjadę taxi :think:
"....The world is changed. I feel it in the water. I feel it in the earth. I smell it in the air. ..."
Awatar użytkownika
krzymul

-#9
Posty: 10750
Rejestracja: sob 08 lis, 2008
Lokalizacja: Pipidówa

Post autor: krzymul »

kael pisze:a jak przyjadę taxi
albo busem, jak większość. :think:
Pozdrawiam.
Brudas bez łazienki z wychodkiem za stodołą.
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

myszoz pisze:Ale w cenie np. parkingów jest wliczona opłata za wstęp.
Do czego, Myszoz, do czego? Wstęp do TANAP-u jest bezpłatnny - koniec, kropka.
Jestem gorszego sortu...
Awatar użytkownika
myszoz

-#5
Posty: 851
Rejestracja: ndz 11 sty, 2009
Lokalizacja: Pułtusk

Post autor: myszoz »

Janek pisze:Wstęp do TANAP-u jest bezpłatnny
Oficjalnie bezpłatny, ale na przykładzie Roztoki i Białej Wody. Przechodzę przez Białkę, idę się opalać na Polanie Biała Woda, potem podziwiam widoki i na koniec moczę nogi w Kaczym Stawie. Następnie wracam, a Słowacy nie dość, że nic z tego nie mają, to jeszcze nie wiedzą, ze tam byłem.
Co innego, jeśli pojadę busem do Smokowca, zjem obiad, wjadę kolejką na Siodełko itd. Zostawię euro i mają mnie jeszcze jako statystycznego turystę.
Awatar użytkownika
krzymul

-#9
Posty: 10750
Rejestracja: sob 08 lis, 2008
Lokalizacja: Pipidówa

Post autor: krzymul »

myszoz pisze:Co innego, jeśli pojadę busem do Smokowca
Nie musisz jechać do Smokowca, żeby podreptać po Białej Wodzie. Wystarczy wysiąść w Łysej Polanie. :-)
myszoz pisze: i na koniec moczę nogi w Kaczym Stawie.
Nad Kaczy Staw nie można, fakt wtedy zarobią ... zapłacisz mandacik.


A tak w ogóle to "kompinujesz waść" :D
Pozdrawiam.
Brudas bez łazienki z wychodkiem za stodołą.
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

myszoz pisze:Zostawię euro i mają mnie jeszcze jako statystycznego turystę
Praujesz w GUS i to taka skaza zawodowa?
Jestem gorszego sortu...
Awatar użytkownika
Keczup

-#6
Posty: 2096
Rejestracja: wt 09 sie, 2005
Lokalizacja: Radom

Post autor: Keczup »

myszoz pisze:
Janek pisze:Wstęp do TANAP-u jest bezpłatnny
Oficjalnie bezpłatny, ale na przykładzie Roztoki i Białej Wody. Przechodzę przez Białkę, idę się opalać na Polanie Biała Woda, potem podziwiam widoki i na koniec moczę nogi w Kaczym Stawie. Następnie wracam, a Słowacy nie dość, że nic z tego nie mają, to jeszcze nie wiedzą, ze tam byłem.
Co innego, jeśli pojadę busem do Smokowca, zjem obiad, wjadę kolejką na Siodełko itd. Zostawię euro i mają mnie jeszcze jako statystycznego turystę.
Jakoś nie mogę załapać Twojej logiki :D . W byłym województwie radomskim w drodze do nieco znanego Janowca znajduje się wioska o nazwie Okrężnica. Rzecz jasna, wstęp do niej jest darmowy. Jednak gdy potraktujesz ją oralnie w pobliskiej knajpie, to również zostawisz parę złociszy ;). Czy, stosując Twoją logikę, mam rozumieć, że wstęp do pobliskiego rezerwatu żółwia błotnego również jest nieoficjalnie płatny?

P. S. Mogę mieć przestarzałe informacje ponieważ żółw pewnie już zdechł ze starości (widziano niegdyś tylko jednego ;) ), zatem nie jedź do Okrężnicy na michę bo Cię jeszcze orżną ;)
"Małżeństwo jest szkołą średnią przyjemności i uniwersytetem rezygnacji" - Tennessee Williams
Awatar użytkownika
Basia Z.

-#7
Posty: 4974
Rejestracja: sob 11 lis, 2006
Kontakt:

Post autor: Basia Z. »

gb pisze:
Janek pisze:układu z Schemngen
myszoz pisze:bo przechodząc przez Białkę nie płacisz TANAP-owi.
Z tego co pamiętam - ale mogę się mylić - wedle tego układu można przekraczać granice pomiędzy państwami na tych drogach (ścieżkach), które kontynuują się po obu stronach granicy.
Chyba nic takiego nie jest tam napisane, w Beskidach granica praktycznie w ogóle nie jest pilnowana . Przekraczałam pieszo wielokrotnie, również zimą, czasem w jakichś krzakach. Polikwidowano w ogóle dawne strażnice graniczne, przerzucając całe siły na granicę Unii. Celnicy i Straż Graniczna owszem - stoją czasem przy szosach prowadzących od dawnych przejść i mają prawo kontroli pojazdów i ludzi (analogicznie jak policja).

Oczywiście parki narodowe mają własne rozwiązania prawne wynikające z całkiem innych ustaw i to na tej podstawie nie wolno schodzić ze szlaków.
igła

-#4
Posty: 336
Rejestracja: czw 13 wrz, 2007

Post autor: igła »

Witam
Janek pisze:Tralala - tylko, że panowie dyrektorzy TPN i TANAP w swoich regulaminach wprowadzili ograniczenie, że tylko po znakowanej ścieżce (i zaraz kilka z nich zlikwidowali) co w efekcie równa się wyrzuceniu układu z Schemngen do kosza na śmieci.
Po pierwsze:

Przykro mi Janku ale mylisz się w tej kwestii. Zasady przekraczania granicy pomiędzy Polską i Słowacją zawarte w Traktacie z Schengen jak najbardziej obowiązują w całości na obszarze TPN i TANAP.

Odsyłam do:

http://www.msw.gov.pl/portal/pl/2/5087/

Oto cytat dla tych, którym nie chce się czytać lub nie mają czasu albo mają to po prostu w d...

"Zniesienie kontroli na granicach wewnętrznych oznacza, że na granicach pomiędzy Państwami Członkowskim uczestniczący we współpracy w ramach strefy Schengen nie jest prowadzona kontrola graniczna. Zlikwidowane są przejścia graniczne na wewnętrznych granicach lądowych strefy Schengen (obejmujących granice na rzekach i jeziorach). Granice wewnętrzne mogą być przekraczane w każdym miejscu bez dokonywania odprawy granicznej"

Po drugie:

Gdybyś czytał uważniej mojego posta to pewnie zauważyłbyś że napisałem:

Co do przekraczania granicy z punktu widzenia tylko przepisów strefy schengen to nie ma sprawy - przekraczanie w bród Białki w jakimkolwiek miejscu jest oczywiście legalne.
Dyrektorzy TPN i TANAP mają tyle do gadania co Żyd na Gestapo w sprawie sankcjonowania Traktatu z Schengen dlatego każdy kto chce niech sobie przechodzi granice kiedy chce i gdzie chce nawet w Parkach Narodowych. Tyle tylko że w obszarach chronionych objętych ochroną z tytułu ustawy o ochronie przyrody będa podpadać za nie przestrzeganie przepisów dotyczących poruszania się po nich. To jest oczywista oczywistość i nie ma co nad tym deliberować.

A tak na marginesie to co jak co ale Ciebie to chyba do mojej stopki nie muszę odsyłać ;-)

Pozdrawiam

Igła
Awatar użytkownika
krzymul

-#9
Posty: 10750
Rejestracja: sob 08 lis, 2008
Lokalizacja: Pipidówa

Post autor: krzymul »

igła pisze: do mojej stopki
Damnat quod non intellegunt
...z Twojej stopki

Nie potępiam, choć nie rozumiem .... a może powinno być "Damnant".... wtedy było by bardziej zrozumiałe.
Pozdrawiam.
Brudas bez łazienki z wychodkiem za stodołą.
igła

-#4
Posty: 336
Rejestracja: czw 13 wrz, 2007

Post autor: igła »

dagomar pisze:Te 50 m wzięło mi się z pewnej mojej rozmowy z panią filanc, ona wtedy powiedziała " to jest znacznie więcej, niż 50m od szlaku" , więc po prostu przyjąłem, że 50 m można
Tak myślałem że to lipa a tak swoja drogą:
Nie wierz nigdy kobiecie, dobrą radę ci dam
Nic gorszego na świecie nie przytrafia się nam
Nie wierz nigdy kobiecie, nie ustępuj na krok
Bo przepadłeś z kretesem, nim zrozumiesz swój błąd
Ledwo nim dobrze pojmiesz swój błąd już po tobie
Problem typu:

Ile można zboczyć od szlaku w obszarach chronionych to jest temat rzeka i tak naprawdę w ogóle nie jest unormowany w jakchkolwiek przepisach.
Osobiście byłem parę razy świadkiem scysji na tym polu a sam raz byłem o to szykanowany ale po wyjaśnieniu sobie pewnych kwestii obyło się bez mordobicia no i bez mandaciku oczywiście. 8)
ODPOWIEDZ