Wąsacz na autostradzie

Rozmowy na dowolny temat, niekoniecznie górski... :)
ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

...ja nie mam tyle czasu.
_________________
Ja piszę szybko...

Bierz facet przykład z Żabiego Konia. On zawsze pisze bardzo krótko ale nigdy nie mam wątpliwości co chciał w danym tekście powiedzieć i to zupełnie niezależnie od tego czy się z nim w danej sprawie zgadzam czy też nie.

Żabi Koń ma takie powiedzonko - "mrok". Pasuje jak ulał do większości Twoich postów. Weź się lepiej za fotografowanie - w tym jesteś dobry i powiedziałbym nawet,, że coraz lepszy.
Jestem gorszego sortu...
Awatar użytkownika
krzymul

-#9
Posty: 10750
Rejestracja: sob 08 lis, 2008
Lokalizacja: Pipidówa

Post autor: krzymul »

Janek pisze: "mrok". Pasuje jak ulał do większości Twoich postów.
Kiedyś by powiedziano - "ciężkie pióro".
Obecnie - "ciężki palec"

Tak w skrócie bym to streścił. ;-)
Pozdrawiam.
Brudas bez łazienki z wychodkiem za stodołą.
Awatar użytkownika
krzymul

-#9
Posty: 10750
Rejestracja: sob 08 lis, 2008
Lokalizacja: Pipidówa

Post autor: krzymul »

Janek pisze:Bierz facet przykład z Żabiego Konia. On zawsze pisze bardzo krótko ale nigdy nie mam wątpliwości co chciał w danym tekście powiedzieć
w połączeniu z szybkim pisaniem...
Janek pisze:Ja piszę szybko...
...któremu hołdujesz, może doprowadzić do nonsensów...
Żabi Koń napisał/a:
Tępa masa
To o Polakach, ledwie miesiąc temu pisane

Żabi Koń napisał/a:
1. Nie uważamy się za idiotów (i słusznie)
Pozdrawiam.
Brudas bez łazienki z wychodkiem za stodołą.
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

Cytat:
Żabi Koń napisał/a:
Tępa masa
To o Polakach, ledwie miesiąc temu pisane

Żabi Koń napisał/a:
1. Nie uważamy się za idiotów (i słusznie)
W taki sposób można udowodnić, że Żabi Koń, lub ktokolwiek inny, tak naprawdę jest wyznawcąteorii geocentrycznej a także ukrytym agentem Mosadu.
Ta metoda to właśnie krzymulenie a raczej mulenie lub zamulanie.
Jestem gorszego sortu...
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

krzymul pisze:Kiedyś by powiedziano - "ciężkie pióro".
Obecnie - "ciężki palec"

Tak w skrócie bym to streścił.
MROK

Paweł, przepraszam za ściąganie :-)
Jestem gorszego sortu...
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

Próbowałem czytać ten blog w kwestii "wąsacz" - poległem z powodu braku dostatecznej znajomości języka "nowopolskiego", którym posługuje się większość uczestników dyskusji (poza Barbarką).
Jestem gorszego sortu...
Awatar użytkownika
Basia Z.

-#7
Posty: 4974
Rejestracja: sob 11 lis, 2006
Kontakt:

Post autor: Basia Z. »

Ja rozumiem ten język, a jak czegoś nie rozumiem to sprawdzam w googlach, ale sama takiego języka używać nie lubię. Ciekawe ale moje dzieci (25 i 20) też nie używają.

W kwestii banowania - ja bana nie dostałam i moich postów nie usunięto (może jakiś dwulinijkowy), chociaż z gospodarzem się w tym temacie się raczej nie zgadzam.

Już całkiem niespodziewanie dostałam na FB gratulacje za cierpliwość od dawnego znajomego, który mnie w dyskusji rozpoznał.

W kwestii cierpliwości - nie mam jakiejś szczególnej. Lubię dyskutować z inteligentnymi ludźmi. Jak mi się znudzi - to przestanę. Blog pewnie jakiś czas poczytam, bo jest ciekawy.

Bawi mnie bardzo, że akurat w tej kwestii Mefisto się zgadza z WO.
Awatar użytkownika
krzymul

-#9
Posty: 10750
Rejestracja: sob 08 lis, 2008
Lokalizacja: Pipidówa

Post autor: krzymul »

Janek pisze:Ta metoda to właśnie krzymulenie a raczej mulenie lub zamulanie.
Powstrzymaj Waść swoje cięte pióro-klawiaturo.
Janek pisze:W taki sposób można udowodnić, że Żabi Koń, lub ktokolwiek inny, tak naprawdę jest wyznawcą teorii geocentrycznej a także ukrytym agentem Mosadu.
A jest ? ;-) ,... bo jak jest to nie ma co udowadniać, bo jest, a jak nie jest, to też nie ma co udowadniać, bo nie jest.
Pozdrawiam.
Brudas bez łazienki z wychodkiem za stodołą.
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

krzymul pisze:Powstrzymaj Waść swoje cięte pióro-klawiaturo.
Instytucję mieszczącą się niegdyś w Warszawie przy ulicy Mysiej zlikwidowano bodajże już w II połowie 1989 roku. Co ciekawe, że u osobników radykalnie prawicowych jej idea wzbudza niejakie tęsknoty, np. w postaci pozwów o beszczeszcznie uczuć religijnych.
krzymul pisze:bo jak jest to nie ma co udowadniać, bo jest
Prokurator Wyszyński byłby wielce zadowolony jak mógłby to przeczytać. Zwróć się do Żabiego Konia aby się przyznał, reszta procesu poleci piorunem.
Jestem gorszego sortu...
Awatar użytkownika
krzymul

-#9
Posty: 10750
Rejestracja: sob 08 lis, 2008
Lokalizacja: Pipidówa

Post autor: krzymul »

Janek pisze:krzymul napisał/a:
bo jak jest to nie ma co udowadniać, bo jest


Prokurator Wyszyński byłby wielce zadowolony jak mógłby to przeczytać. Zwróć się do Żabiego Konia aby się przyznał, reszta procesu poleci piorunem.
Cytowanie wybórcze ?. Krzymul również napisał...
krzymul pisze: jak nie jest, to też nie ma co udowadniać, bo nie jest.
Faktycznie prawidłowa nazwa, to się nazywa "cytowanie selektywne"

A w ogóle to Krzymul zapytał Janka...
krzymul pisze:A jest ?
...przeczytawszy wcześniej zdanie...
W taki sposób można udowodnić, że Żabi Koń, lub ktokolwiek inny, tak naprawdę jest wyznawcą teorii geocentrycznej a także ukrytym agentem Mosadu.
Pozdrawiam.
Brudas bez łazienki z wychodkiem za stodołą.
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

Żabi Koniu - w imieniu starających się myśleć racjonalnie użytkowników tego forum zwracam się z prośbą - przyznaj się, że jesteś wyznawcą teorii geocentrycznej oraz ukrytym agentem Mosadu. Targane namiętnościami dusze Krzymula i Alana doznają ukojenia i przejdą w stan nirwany. Może nawet kupią szrotwagena i pojadą do Marsylii... oczywiście zabierając beczkę bigosu, suszone grzybki i kwaszone ogórki, bo te pieprzone żabojady nie wiedzą co dobre i tego nie znają.
Jestem gorszego sortu...
Awatar użytkownika
Alan

-#7
Posty: 3033
Rejestracja: czw 30 cze, 2005
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: Alan »

Janek pisze:Żabi Koniu - w imieniu starających się myśleć racjonalnie użytkowników tego forum zwracam się z prośbą - przyznaj się, że jesteś wyznawcą teorii geocentrycznej oraz ukrytym agentem Mosadu. Targane namiętnościami dusze Krzymula i Alana doznają ukojenia i przejdą w stan nirwany. Może nawet kupią szrotwagena i pojadą do Marsylii... oczywiście zabierając beczkę bigosu, suszone grzybki i kwaszone ogórki, bo te pieprzone żabojady nie wiedzą co dobre i tego nie znają.
A w domu wszyscy zdrowi?
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

Basia Z. pisze: Bawi mnie bardzo, że akurat w tej kwestii Mefisto się zgadza z WO.
Nie do końca się zgadzam, ale mój odbiór tekstu pana Grocholskiego był dość zbliżony, choć sam bym sie tak kategorycznie jak WO nie wypowiadał. WO mnie wkurza, ale czasem zdarza mu sie miec rację w jakiejś kwestii.
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

Alan pisze:A w domu wszyscy zdrowi?
Ja, prose pani, trochę słabuję, a to z powodu, że nijak nie mogę się dowiedzieć na czym polega ten podtekst tekstu pt. Polak na autostradzie. A prose pani, Alan i Krzymul wiedzą i nie chcą , prose pani, powiedzieć, tacy to niegrzeczni chłopcy, prose pani...

No chyba, że jest słuszna ta moja teoryjka, że ten co wsuwa kotlet mielony zazdrości temu, którego stać na krwisty befsztyk wołowy, ale naprawdę chciałbym się mylić, bo to byłoby bardzo niskie.
Z mroków pamięci przywołuję lata 60-e lub 70-e i nadmorskie kurorty bułgarskie - Polaków tysiące, przyjechali swoimi Fiatami, Skodami, Moskwiczami lub Ładami, lecz każdy kombinował jak mógł aby w radzieckiich Czerniowcach zatankować do pełna a i kanister napełnić bo ruskie paliwo tanie jak barszcz. Nie dlatego, że tacy biedni byliśmy lecz z powodu, że ojczyzna ludowa, dumny członek RWPG skąpiła limitu na wymianę pieniędzy w zaprzyjaźnionych ponoć bratniuch krajach socjalistycznych. Na miejscu też trzeba każdą lewoczkę oglądać nim się wyda, bo ich w portfelu mało, to i każdy na campingu gotuje co może i to z produktów co z kraju przytaskał, niektórzy nawet ziemniaki. A każdy jeszcze kombinuje aby co idzie sprzedać miejscowym za lewy a potem je na dolce zamienić, bo u bułgarskich cinkciarzy lewa dobrze stoi do dolara. Jak się zdrowo pokombinowało, to można było tyle tych dolców przywieść, że koszt wycieczki się zwracał i to z nawiązką. Dobrze szły butle gazowe i jeden lek, który ponoć u Bułgarów uchodził jako dobry na potencjał. I tak Polaczek skąpił sobie i oszczędzał a tymczasem w licznych restauracjach siedzieli liczni Niemcy z RFN, Zabojady i inni kapitaliści i żarli i pili do upojenia. Ale nikt im specjalnie nie zazdrościł ani od bankierów nie wyzywał, bo co było z nimi zrobić? Armię Czerwoną poprosić aby przyszła i ich pognębiła? O, co to to nie, bo wpierw musiałaby przejść przez Polskę i wtedy byłoby ich więcej i to na luzie, nie pozamykanych w różnych Legnicach, Białogardach i Bornych Sulinowach.

Tak więc proszę mi wytłumaczyć na czym polega ten głęboki podtekst opowieści pana Grocholskiego a jeśli to tylko zawiść, że inny trochę lepszą, bo zadbaną bryką, jedzie, to ja to pieprzę i proszę mnie z tych "Polaków na autostradzie" wypisać.

A tak w ogóle to ja jestem bardzo liberalny i niech każdy jedzie do tej Marsylii jak chce lub czym chce, nawet może na piechotę i boso zasuwać, tylko nie po autostradzie bo tam pieszym nie wolno. Niech taska namiot i rozbija go na łące, lecz nie płacze, że go żabojady, makarony lub ptaszniki z Tyroli z tej łąki popędzili, bo to ich łąka. A już szczególnie niech nie wyciąga z mroków niepamięci dawnych pieśni i nie wyśpiewuje "O cześć wam panowie magnaci za naszą niewolę.kadany...".

Tyle!
Jestem gorszego sortu...
Awatar użytkownika
Alan

-#7
Posty: 3033
Rejestracja: czw 30 cze, 2005
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: Alan »

Janek pisze:A prose pani, Alan i Krzymul wiedzą i nie chcą , prose pani, powiedzieć
Janek, w odróżnieniu od Ciebie, nie mam na stałe przyrośniętej pępowiny w postaci kabla internetowego łączącego mnie z forum i nie mogę i nie chcę poświęcać takim dyskusjom tak wiele czasu jak Ty :D Czy wiem o co chodzi? Z pewnością inaczej odbieram artykuł i nie tak wprost dosłownie - a w takim tonie rozpoczęła się ta dyskusja (i na blogu tych kilka - kilkanaście wpisów, które dałem radę przeczytać). Stawało się to dla mnie coraz bardziej jasne z każdym kolejnym, przeczytanym zdaniem artykułu. :-P
Janek pisze:Tyle!
Pa ;-)
Awatar użytkownika
krzymul

-#9
Posty: 10750
Rejestracja: sob 08 lis, 2008
Lokalizacja: Pipidówa

Post autor: krzymul »

Czy naprawdę nie zdarzyło Wam się dokonać czegoś nieroztropnego, czego byście nie dokonali nie gonieni chęcią przeżycia przygody, dokonania czegoś, spełnienia marzeń ... pasji. Wiele rzeczy człowiek w życiu popełnia, które po głębszym przemyśleniu nie miały by racji zaistnienia. Naskoczyliście na człowieka który pojechał do Marsylii samochodem już nie pierwszej młodości i opisał to upiększając tekstem literackim dodając do tego pewną puentę.
Przecież ta puenta pasuje do wielu i nie tylko mieszkańców naszego kraju, no niestety "takie jest życie". Nieodparta chęć zobaczenia czegoś/kogoś, przeżycia czegoś, czyni nas nieroztropnymi w swoim zachowaniu pomimo braku perfekcjonalizmu w finansach, wyposażeniu, czy wykształceniu. Wszyscy jesteście tacy perfekcyjni ?Nie zdarzyło Wam się zaryzykować ?. Kiedyś już ktoś ( nawet chyba z krytykantów) pisał : "jest ryzyko, jest zabawa" ;-)
Przeczytałem kilka wpisów na blogu podanym przez Basię i spodobał mi się taki tekst...
Jesteś zbyt uprzejma dla tych ludzi. Człowiek sadzący frazesami a la Coelho typu "Najczęściej atakujemy kogoś - gdy uprzytamnia nam, że to czego nie akceptujemy u naszych bliźnich - jest także i częścią nas samych..." nie jest "humanistą", po prostu jest pretensjonalny.
Pasuje jak ulał do krytykantów Grocholskiego, chociaż prawdopodobnie był skierowany do humanistów, czyli wg niektórych myślących tak jak ja, chociaż jestem inżynierem ... widocznie czasami zdarza mi się myśleć "humanistycznie" ( a może częściej niż czasami )

A teraz proszę szanownych dyskutantów o zjebkę, bo sądząc z nastawienia niektórych użytkowników do mojej osoby - takowa będzie.

Tyle... i aż tyle, a teraz lecę bo nie mam czasu.

...i tak za dużo napisałem.
Pozdrawiam.
Brudas bez łazienki z wychodkiem za stodołą.
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

@Alan.
Każdy z nas, kto ma więcej niż 18 do 21 lat, popełnił w życiu jakąś nieobliczalną głupotę, niejeden nawet więcej niż jedną (głupot popełnionych w wieku poniżej 18 - 21 nie biorę pod uwagę, są one jakby "statutowe"). Jeśli w dodatku chodzi w góry, szczególnie te trochę wyższe od polskiej średniej to ma takich głupot sporo na sumieniu, kilka z nich moich własnych tu na tym forum opisałem.
Dlatego bez żadnych uprzedzeń a wręcz z przyjemnością czytałem tekst pana Marka Grocholskiego, szczególnie dlatego, że jest napisany sprawnie i dobrą polszczyzną o co dzisiaj coraz trudniej. No i podobała mi się autoironia autora (tak wówczas jeszcze sądziłem) - facet jest totalną samochodową "nogą" a umie się do tego przyznać i to w kraju, w którym jak fama niesie facet prędzej się przyzna, że jest kiepski w łóżku niż za kierownicą. Pewną dozę podejrzenia nasunął tylko fragment, w którym napisał, jak to po 30 latach pracy i wychowaniu i wykształceniu pięciorga dzieci, po raz pierwszy w życiu wypuszcza się za granicę w "podróż życia" i to aż do Marsylii. Trochę nieprawdopodobne i powiało toruńskim smrodkiem. Dlaczego nieprawdopodobne - bo pisze to facet, który jest redaktorem naczelnym znakomitegoo kwartalinika (Tatry) a poprzednio przez wiele lat był naczelnym jednego z nielicznych tygodników regionalnych o wysokim poziomie, czyli Tygodnika Podhalańskiego. Przeszedłem jednak nad tym do porządku, bywa różnie, może go świat nie ciekawił.
Kolejne zdziwienie to akapit, w którym Grocholski piszę, że wlewając do auta pojemnik oleju za 20 euro wlewa 10% swoich miesięcznych zarobków - mam obrzydliwy inżynierski nawyk liczenia i od razu policzyłem, że 100% to 200 euro czyli w przybliżeniu 900 złotych - czyżby dyrektor TPN był aż takim kutwą? Tego rodzaju smrodek też mi jest doskonale znany, jeszcze z czasów PRL, gdy ludzie, mieszkający w własnym całkiem niezłym domu i jeżdżący całkiem niezłym jak na tamte czasy autem, będąc w towarzystwie z upodobaniem robili z siebie żebraka, szczególnie po 1981 roku, gdy taka "nędza" znakomicie konweniowała z mundurkiem opozycjonisty (sweterek, broda, wąsy) podczas gdy wszyscy w koło wiedzieli,że uprzednio nasz "opozycjonista" bądź siedział cicho jak trusia, bądź gorliwie uczęśzczał na wiadome zebrania a niejeden "partyjny" bardziej szczerze pyskował i to oficjalnie, jawnym tekstem. Ale i nad tym przeszedłem do porządku - ludzie mają swoje słabostki.

Teraz tylko byłem ciekaw jaka będzie puenta tekstu. No i grom z jasnego nieba bo zabrzmiała rewolucyjna pieśń - "o cześć wam paniowie magnaci/bankierzy" a także zawoalowana groźba, że "nadejcie czas zapłaty, sędziami teraz będziem my".

No i w tym momencie zgłupłem i przestałem wszystko rozumieć - o co. k****, chodzi panie Marku?

No i w dodatku poczułem się obrażony, chyba tym samym co Żabi Koń. Na początku tekstu było o autostradzie po której mkną lśniące nowością pojazdy, w połączeniu z zakończeniem, stanowiące własność tych bankierów, prezesów i dyrektorów, słowem "burżujów" aby pozstać w poetyce Grocholskiego. A to nieprawda. Ten prawdziwy burżuj na wakacje nie mknie autostradą, on leci samolotem, niekiedy własnym. On autostrady używa czasami w byznesie, ale tylko wtedy gdy przejazd autostradą jest najkorzystniejszym czasowo wariantem osiągnięcia celu podróży, czyli dość nieczęsto.

To komu służy autostrada? Przedewszystkim wosokotonażowym pojazdom transportowym (tak nawiasem - spory ich procent, znacznie przewyższający nasz udział w powierzcjni UE, to samochody z polską rejestracją). A reszta to typowa klasa średnia, w tym również i czasami polski emeryt a także i młody polski magister lub inżynier u progu kariery. Jadą spokojnie i bezpiecznie, międzyinnymi dlatego, że nie "zapomnieli" przed wyjazdem sprawdzić stan auta i zrobić co trzeba. I proszę mi nie wmawiać, że to właściwe tylko dla inżynierów i innych informatyków - znam sporo autentycznych humanistów, w tym jednego poetę liryka, co potrafią wiele zrobić przy samochodzie a już na pewno wiedzą co mu potrzeba i korzystają z usług fachowców. To naprawdę nie tak wiele kosztuje, a już z całą pewnością mniej niż szkody, które można sobie narobić przez własną niefrasobliwość.

Pan Grocholski, jeśli czyta teraz blog Wojciecha Orlińskiego to pewnie się dziwi, za co go tak leją po d****. Nie ma czemu się dziwić, jako wytrawny humanista, zapewne pan zna strofy Moliera - "Sam tego chciałeś, Grzegorzu Dyndało, dobrze ci tak".
Tu l'as voulu, Marku Grocholski!
Jestem gorszego sortu...
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

krzymul pisze:Czy naprawdę nie zdarzyło Wam się dokonać czegoś nieroztropnego, czego byście nie dokonali nie gonieni chęcią przeżycia przygody, dokonania czegoś, spełnienia marzeń ... pasji. Wiele rzeczy człowiek w życiu popełnia, które po głębszym przemyśleniu nie miały by racji zaistnienia. Naskoczyliście na człowieka który pojechał do Marsylii samochodem już nie pierwszej młodości i opisał to upiększając tekstem literackim dodając do tego pewną puentę.
I tak naprawdę. to mnie chodzi tylko o tą puentę. Reszta mi zwisa.


PS.
Pewna dama wybierała się na eleganckie przyjęcie. Aby się pdpowiednio zareprezentować ubrała się w piękną suknię. Była dumna i blada, pewna tego, że zostanie "królową balu" a tym czasem inni uczestnicy przyjęcia albo parskali śmiechem albo mieli głupie miny. Nie rozumiała dlaczego aż w końcu dobrotliwa, a może raczej złośliwa przyjaciółka powiedziała o co chodzi - na nobliwej sukni, trochę poniżej miejsca, w którym plecy tracą swoją szlachetną nazwę, była wielka obrzydliwa plama podejrzanego koloru.

Ta puenta to właśnie taka plama.

Zdarzenie autentyczne - byłem na tym przyjęciu.
Jestem gorszego sortu...
Awatar użytkownika
krzymul

-#9
Posty: 10750
Rejestracja: sob 08 lis, 2008
Lokalizacja: Pipidówa

Post autor: krzymul »

Janek pisze:a tym czasem inni uczestnicy przyjęcia albo parskali śmiechem albo mieli głupie miny. Nie rozumiała dlaczego
Jak by byli normalni - ci pozostali uczestnicy - to zamiast parskać i robić głupie miny, powinni jej dyskretnie powiedzieć.... może usiadła na wisience tortowej, albo na kawałku czekolady. Ale to typowe zachowanie, nie ma co się dziwić.

Co do puenty, to myślę, że autor miał na myśli to : Jak ktoś ma marzenia to przed ich spełnieniem nikt go nie powstrzyma ... i nic. Nawet gdyby jego wyrypa czy cóś podobnego miało być do końca życia niedopracowane technicznie, taktycznie i finansowo. Chociaż są przypadki, że wydaje nam się iż wszystko gra, a "usterki" dopiero wychodzą w praniu. Tak bywa ... życie.
Pozdrawiam.
Brudas bez łazienki z wychodkiem za stodołą.
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

krzymul pisze:Jak by byli normalni - ci pozostali uczestnicy - to zamiast parskać i robić głupie miny, powinni jej dyskretnie powiedzieć.... może usiadła na wisience tortowej, albo na kawałku czekolady. Ale to typowe zachowanie, nie ma co się dziwić.
Nie mój drogi, to była stara plama, madam zaniedbała sprawdzenia kracji po wyjęciu z szafy.
krzymul pisze:Co do puenty, to myślę, że autor miał na myśli to : Jak ktoś ma marzenia to przed ich spełnieniem nikt go nie powstrzyma ... i nic. Nawet gdyby jego wyrypa czy cóś podobnego miało być do końca życia niedopracowane technicznie, taktycznie i finansowo.
Czyściuteńka demagogia. A jeśli nawet to dlaczego obrażać przy okazji tysiące porządnych ludzi.
Jestem gorszego sortu...
ODPOWIEDZ