· Wprowadzenie w wybranych, predestynowanych do tego schroniskach nowych atrakcji,
które staną się dodatkową zachętą do podejmowania wędrówek na szlakach górskich,
ale jednocześnie sprzyjać będą zatrzymywaniu masowego turysty w dolinach
tatrzańskich i/lub oferować mu atrakcje alternatywne do dalszej wędrówki w partie
szczytowe gór,
No to jestem ciekaw - taniec przy rurze, przebierani zombi???
Janek pisze:No to jestem ciekaw - taniec przy rurze, przebierani zombi
raczej grill nad stawem przy muzyce, konkurs na najgłośniejsze echo i mistrzostwa w jedzeniu na czas. Całość sponsorowana przez jakiś browar i producenta płynu do zmywania.
Zwróć uwagę na jedno - program ma zapewnić aby schronisko, obiekt służący w założeniu wycieczkom na szczyty, ma przez dobór odpowiednich atrakcji zatrzymać turystę w dolinie czyli w tym schronisku i w bezpośrednim jego sąsiedztwie.
Drugim celem jest "nie zgubienie turystów, czyli utrzymanie dotychczasowego ruchu a jeszcze w dodatku pozyskanie turysty zagranicznego.
To nie jest takie całkowicie nieralne, to już się prawie udało w obiektach położonych nad morzem - ludzie siedzą w hotelu, kąpią się w basenie hotelowym i nad nim plażują, sącząc drinki i zimne napoje.
Pytanie tylko, dlaczego to firmuje Polskie Towarzystwo Turystyczno - krajoznawcze? Dla mnie to kolejny dowód degrengolady tej instytucji.
Janek pisze:schronisko, obiekt służący w założeniu wycieczkom na szczyty
Janek pisze:dlaczego to firmuje Polskie Towarzystwo Turystyczno - krajoznawcze?
zwróć uwagę, do kogo należą schroniska
zwróć również uwagę, jaki jest statutowy cel tej instytucji - otóż taki, jak każdej innej spółki, czy też drzewa spółek - maksymalizację zysku
marketing is marketing
reklama is reklama
Najwyraźniej schrony też to wyczuły. Ale zastanawia mnie jedno po co to tak naprawdę robią, skoro na brak zainteresowania ze strony turystów raczej narzekać nie mogą.
gb pisze:Dziwne, że dopiero teraz "wypłynęło" to całe piśmidło...
Na konto tego projektu zrealizowano - nie tylko w schroniskach tatrzańskich - sporo spraw głównie związanych z modernizacją. Trochę żal, że - skądinąd potrzebne działania - muszą być podbudowywane takim biurokratycznym bełkotem...
pozdrawiam
gb
Bełkot projektów unijnych
Ale ważne że za te pieniądze przeprowadzono remonty, np. elektrownia i oczyszczalnia ścieków w schronisku w Pięciu Stawach a także termoizolacja schroniska.
Teraz schronisko, które spalało dawniej co roku 40 ton węgla przeszło całkowicie na ogrzewanie elektryczne z własnej turbiny.
Cytat:
· Wprowadzenie w wybranych, predestynowanych do tego schroniskach nowych atrakcji,
które staną się dodatkową zachętą do podejmowania wędrówek na szlakach górskich,
ale jednocześnie sprzyjać będą zatrzymywaniu masowego turysty w dolinach
tatrzańskich i/lub oferować mu atrakcje alternatywne do dalszej wędrówki w partie
szczytowe gór,
No to jestem ciekaw - taniec przy rurze, przebierani zombi???
Wczytując się w szczegóły na tej stronie:
http://www.schroniska-ptt..._w_Tatrach.html
trudno jest doszukać się atrakcji, które miałyby spełnić w/w cele dlatego bez rury, zapasów w pianie, konkursu mokrego podkoszulka no i oczywiście grila chyba się nie obędzie.
a tak swoją drogą to mogliby już zrobić przy okazji tą nieszczęsną kładkę przy schronisku w Roztoce a jak by jeszcze tę drogę wewnętrzną otworzyli no to to byłoby coś. Przecież na to nie trzeba wielkich pieniędzy tylko trochę dobrej woli no i rozumu oczywiście. Osobiście znam wiele osób i tych starszych i tych młodszych, na których Morskie Oko nie robi już wrażenia i wcale nie mają ochoty telepać się fasiągami tylko po to żeby kolejny raz zobaczyć ten pocztówkowy widok. Fajnie byłoby gdyby właśnie ten rejon pomiedzy Łysą Polaną a Roztoką udostępnić w atrakcyjny sposób takim ludziom jak oni. Przecież jak sie patrzy na mapę to aż się prosi żeby zrobić piękną pętle Łysa-Palenica-droga wewnętrzna TPN-Roztoka-Kładka-Dolina Białej Wody-Łysa Polana. Sama Łysa Polana jest dzisiaj martwa a przy takim rozwiązaniu na nowo by ożyła i to z korzyścią również dla Słowaków. Powiadają, że pieniądze leżą na ulicy tylko trzeba chcieć je podnieść. No niestety ja widzę że górale nie widzą tych pieniędzy a przecież dutki to kto jak kto ale oni wiedzą jak liczyć. Ja tego po prostu nie rozumiem i jest to dla mnie jeden z nielicznych wyjątków gdzie nie można powiedzieć "Jak nie wiadomo o co chodzi to chodzi o pieniądze".
Dawno mnie tu nie było więc pozdrawiam góromaniaków
Nie dawno temu był w Poliyuce taki artykuł przedstawiający w syntetyczny sposób na co wydano unijne pieniądze -otóż przy przewadze celów zacnych wyrzucono również kupę kasy w błoto i to niekiedy bez kryminalnego podtekstu - ot niektórym ludziom, czasami zacnym, wydawało się, że to jest akurat potrzebne.
Natomiastskandalem okazał się system dotacji dla rolnictwa, o który tak dzielnie walczono w Brukseli, chyba nawet z dobrymi intencjami. Niestety okazało się, że zamiast sprzyjać modernizacji wsi to tak naprawdę konserwuje jej archaiczny charakter a przy okazji stwarza ogomne pole do popisu dla cwaniaków z miasta.
Janek pisze:
Natomiastskandalem okazał się system dotacji dla rolnictwa, o który tak dzielnie walczono w Brukseli, chyba nawet z dobrymi intencjami. Niestety okazało się, że zamiast sprzyjać modernizacji wsi to tak naprawdę konserwuje jej archaiczny charakter a przy okazji stwarza ogomne pole do popisu dla cwaniaków z miasta.
Zależy od ludzi. Moja rodzina na wsi dzięki pieniądzom unijnym wyszła na prostą i uprawiają coraz więcej ziemi dysponując coraz lepszym sprzętem. A rzecz ma miejsce w dawnym woj. słupskim czyli zagłębiu popegeerowskiej biedy.
a tak swoją drogą to mogliby już zrobić przy okazji tą nieszczęsną kładkę przy schronisku w Roztoce a jak by jeszcze tę drogę wewnętrzną otworzyli no to to byłoby coś. Przecież na to nie trzeba wielkich pieniędzy tylko trochę dobrej woli no i rozumu oczywiście. Osobiście znam wiele osób i tych starszych i tych młodszych, na których Morskie Oko nie robi już wrażenia i wcale nie mają ochoty telepać się fasiągami tylko po to żeby kolejny raz zobaczyć ten pocztówkowy widok. Fajnie byłoby gdyby właśnie ten rejon pomiedzy Łysą Polaną a Roztoką udostępnić w atrakcyjny sposób takim ludziom jak oni. Przecież jak sie patrzy na mapę to aż się prosi żeby zrobić piękną pętle Łysa-Palenica-droga wewnętrzna TPN-Roztoka-Kładka-Dolina Białej Wody-Łysa Polana. Sama Łysa Polana jest dzisiaj martwa a przy takim rozwiązaniu na nowo by ożyła i to z korzyścią również dla Słowaków.
Też nie rozumiem dlaczego ta droga nie może być normalnie otwarta dla pieszych, tym bardziej że w czasie remontu asfaltu otwarta była. O kładce to już nawet pisać się nie chce.
to takie typowo polskie- ustalić kretyński przepis i budować zasieki w jego obronie. Przecież jeśli wychodzę rano z Roztoki w góry, to alternatywą jest albo iść zamkniętą drogą, albo forsować Białkę, dochodząc do niej zamkniętym starym szlakiem