Dolomity - pierwszy pobyt

Pasma górskie w Polsce i na świecie.
ODPOWIEDZ
slaver

-#1
Posty: 33
Rejestracja: wt 18 lip, 2006
Lokalizacja: Częstochowa

Dolomity - pierwszy pobyt

Post autor: slaver »

Witam szanownych forumowiczów.
Od dłuższego czasu nosiłem się z zamiarem wyjazdu w Dolomity. W końcu w tym roku - jeżeli Bóg pozwoli - uda mi się ten cel zrealizować. W związku z tym chciałbym prosić o kilka porad.
1. Noclegi
Sporo się naczytałem i naszukałem i z tego co widzę najtańszą i chyba najbardziej optymalną opcją są campingi. Czy oprócz opłaty za osobe/dzień trzeba także doliczyć opłatę za samochód i plac/dzień? Który camping byłby najbardziej optymalny pod względem położenia (uprzedzając pytanie, sam nie wiem, która część pasma mnie najbardziej interesuje, w tej kwestii pragnę się poradzić w punkcie 2 ;) ). Czy campingi we Włoszech są bezpieczne?
Zdaję sobie sprawę z tego że ceny kwater prywatnych w popularnych ośrodkach takich jak Cortina są kosmiczne. Może jednak komuś udało się znaleźć w miarę tanią jak na włoskie warunki (tak do 120zl os/noc) kwatere gdzieś na uboczu albo ktoś wie w jakich miejscowościach szukać? Coś tam znalazłem w Trydencie, ale chyba odległość którą trzeba codziennie pokonać by dostać się w góry jest za duża by się opłacało. W tej kwestii również proszę o pomoc.

2. Trasy/ferraty - Jako, że jest to moja pierwsza wizyta w Dolomitach proszę także o poradę dotyczącą sugerowanych tras i rejonu. Mam doświadczenie w Tatrach polskich i słowackich oraz w słoweńskiej części Alp Julijskich . Byłbym wdzięczny za jakieś sugestie. Poza tym jadę z żoną, która do tej pory nigdy nie była na ferracie. Czy w dolomitach są też trasy pozwalające wejść dosyć wysoko i coś zobaczyć bez uprzęży?

Będę wdzięczny za wszelką pomoc. Za błędy składniowe przepraszam, ale jestem po bardzo ciężkim dniu.
pozdrawiam serdecznie
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

Trydent be sensu, za daleko.
Poszukaj tutaj:

http://www.dolomiten-suedtirol.com/hote ... 1&r=&b=&k=

Trochę późno się za to zabierasz ale może coś znadziesz. Przy poszczególnych ofertach prawie zawsze jest kalendarzyk, który pokazuje co jest wolne a co zajęte. Opracuj tekst zapytaniowy po angielsku lub niemiecku (szczególnie po niemiecku - tam jest wiele osób dwujęcznych i niemiecki jest właśnie tym drugim) i rozsyłaj zapytania. W cenie do 120 za osobę/dzień powinno być sporo.

Ja na Słowację zawsze wysyłałem koło 20 zapytań, otrzymywałem np. 10 pozytywnych odpowiedzi, wybierałem jedną a pozostałym uprzejmie odpowiadałem, że już nieaktualne - to zawsze warto zrobić bo nigdy nie wiadomo czy w kolejnym roku się nie przyda.
Jestem gorszego sortu...
Aleksandra

-#5
Posty: 801
Rejestracja: pn 09 paź, 2006
Lokalizacja: Toruń

Post autor: Aleksandra »

W Cortinie jest rewelacyjne pole biwakowe "Olimpia", dwa lata temu ceny były znośne, a za auto i plac się płaciło, ale nie była to stawka mocno wygórowana.
Ja mogę polecić ze swojej strony powyższe miejsce, dużo Polaków a i jako miejsce wypadowe bardzo korzystne :)

Warto żebyś przejrzał relacje, które są tu często zamieszczane dotyczące wyjazdów w Dolomity.

P.S. Pierwszego dnia proponuję ferratę Dibona. Niezbyt wymagająca, a żona zawsze może poczekać w schronisku, za to jest most z kadru Jamesa Bonda ;)
Ewentualnie baaardzo niedaleko "Olimpu" jest piękna i urocza Cascada di Fanes. Wodospad pod którym przechodzisz i mała ferratka Lucio Dalaiti.

Oczywiście do kanonu miejsc, które nie tylko wypada ale nawet należy odwiedzić jest oczywiście moje ulubione Monte Paterno i okolica :)
Ostatnio zmieniony śr 18 lip, 2012 przez Aleksandra, łącznie zmieniany 1 raz.
uszba

-#6
Posty: 1612
Rejestracja: ndz 08 maja, 2005
Lokalizacja: Niemcy

Post autor: uszba »

Olusia pisze:Pierwszego dnia proponuję ferratę Dibona :) Niezbyt wymagająca, a żona zawsze może poczekać w schronisku
Z tym się akurat nie zgodzę. Jeśli proponujesz przejście całej ferraty a właściwie sentiero Dibona to przecież zaczyna się w Rifugio Lorenzo a kończy w Rifugio Ospitale. To kawał drogi. Zona musiałaby czekać pół dnia. Oczywiście można zejść w połowie i wrócić do schroniska ale które miałaś na myśli? Lorenzo czy Son forcia? To też kilka godzin będzie...


Przepraszam za offtop


uszba
Aleksandra

-#5
Posty: 801
Rejestracja: pn 09 paź, 2006
Lokalizacja: Toruń

Post autor: Aleksandra »

uszba pisze:Z tym się akurat nie zgodzę. Jeśli proponujesz przejście całej ferraty a właściwie sentiero Dibona to przecież zaczyna się w Rifugio Lorenzo a kończy w Rifugio Ospitale. To kawał drogi.
Masz rację uszba, nie doprecyzowałam. Co do schronisk to miałam na myśli oczywiście Lorenzo. Całej ferraty robić nie trzeba, warto zahaczyć o Cristallo. Ferrata widokowo przepiękna, niezbyt wymagająca, do tego ruiny po I wojnie światowej nadają całej wycieczce smaku i chęci na więcej :)
uszba

-#6
Posty: 1612
Rejestracja: ndz 08 maja, 2005
Lokalizacja: Niemcy

Post autor: uszba »

Od dłuższego czasu nosiłem się z zamiarem wyjazdu w Dolomity. W końcu w tym roku - jeżeli Bóg pozwoli - uda mi się ten cel zrealizować. W związku z tym chciałbym prosić o kilka porad.
Od wczoraj zastanawiam się nad odpowiedzią na Twoje pytania. Jednak są one tak kompleksowe że trudno udzielić jednoznacznej odpowiedzi - jedź tu i zrób to. Myślę że powinienieś się zastanowić i wybrać jakiś rejon który chciałbyś zobaczyć. Piszesz że rozglądałeś się w necie, więc być może wpadło Ci w oko jakieś piękne zdjęcie lub jakaś informacja która na dłużej przykuła Twoją uwagę. Może to pomogłoby Ci zlokalizować rejon który chciałbyś zwiedzić. Dolomity to wielki obszar i powinno się skoncentrować na pewnym rejonie, tam znaleźć noclegi i stamtąd startować.


Mogę Ci tylko doradzić na podstawie własnych doświadczeń.

Nie wiem jakie wymogi macie jeśli chodzi o noclegi. Ja korzystam tylko i wyłącznie z pól namiotowych. Jeśli mam dostęp do łazienki to całą resztę zapewniam sobie sama.

Dolomity dzielą się na wiele grup.

Na początek polecałabym Dolomiti di Sesto choć są najbardziej odwiedzane. Camping w Misurinie. Może nie najpiękniejszy a wręcz dość spartańskie warunki, dla mnie jednak miało to swój urok. Camping jest wysoko położony, więc noce mogą być chłodniejsze ( ciepłe śpiwory) ale za to grupę Cadini ( a jest ona wyjątkowo piękna) można zwiedzić bez ruszania się samochodem.
Spod campingu jedzie autobus za 3 lub 4 euro ( już nie pamiętam) pod Auronzo. Tam na pewno nie będziecie się nudzić.
Uprząż, kask i lonżę warto mieć zawsze przy sobie. Nawet jeśli nie idziesz ferratą a np. sentiero, to zawsze znajdą się jakieś miejsca ubezpieczone liną. Dolomity to strome góry.




Jeżeli poszukujesz czegoś spokojniejszego to polecam Pozza di Fassa ( to już inny rejon, 80 km na połułudniowy zachód od Cortiny) a stamtąd wycieczki ( zarówno łatwe ferraty jak i zwykłe spacery wysoko położynymi ścieżkami w grupie Rosengarten i Latemar.
W Pozza di Fassa są dwa campingi, jeden dość luksusowy i niezwykle widokowy ale też i droższy niż ten drugi, położony nad rzeką.


Jeżeli któraś z moich ofert Cię zainteresuje, chętnie udzielę bardziej szczegółowych informacji.


pozdrawiam

uszba
Awatar użytkownika
camzik

-#4
Posty: 340
Rejestracja: sob 12 kwie, 2008
Lokalizacja: Świdnik

Post autor: camzik »

Parę lat temu mieszkaliśmy w Cortinie na kempingu Olimpia, nie wiem czy to ten sam o którym pisze Olusia. w każdym razie ceny były do przyjęcia, a i warunki bardzo dobre.
Ale właściwie nie o tym chciałam napisać - wtedy można było w Cortinie kupić 7-dniowy bilet dla turystów (CARTA TURISTICA, GUEST CARD) na autobusy tzw "Dolomiti bus" , który powalał na nielimitowane przemieszczanie się autobusami w okolicach Cortiny. Pamiętam,że to było bardzo korzystne finansowo :).
slaver

-#1
Posty: 33
Rejestracja: wt 18 lip, 2006
Lokalizacja: Częstochowa

Post autor: slaver »

Dziękuję bardzo za wszystkie odpowiedzi. Raczej bym się kierował ku pobytowi w Val di Fassa (najlepiej w samym Pozza di Fassa). Dziękuję Janek za tą stronę z noclegami, rzeczywiście wybór duży, wcześniej się na nią nie natknąłem.
Zakładając, że nie uda mi się znaleźć kwatery w przyzwoitej cenie, który camping w otoczeniu Pozza di Fassa jest najbardziej optymalnym wyborem? Mi spartańskie warunki nie straszne, ale z żoną już nie będzie tak łatwo ;)
Na koniec prośba do Uszby, gdyby mogła udzielić trochę bardziej szczegółowych informacji na temat tego rejonu.
aha.. jeszcze jedna sprawa, które mapy uważacie za najlepsze? jakie wydawnictwo?
pozdrawiam serdecznie
Awatar użytkownika
ermen

-#4
Posty: 341
Rejestracja: śr 20 paź, 2004
Lokalizacja: Świdnik

Post autor: ermen »

slaver pisze:Trasy/ferraty - Jako, że jest to moja pierwsza wizyta w Dolomitach proszę także o poradę dotyczącą sugerowanych tras i rejonu.
Polecam, jak niektórzy piszący wczesniej, wyznaczyc bazę w Cortinie. Camping Olimpia to optimum cenowe i całkiem dobre miejsce wypadkowe. Nawet jeśli campingi w miejscowości Zuel są lepiej połozone to omijaj je szerokim łukiem. Ceny nawet dwukrotnie wyższe.
W rejonie Cortiny mozna znaleźć ferraty całkiem łatwe i bardzo trudne (np. Tomaselli na Punta Sud, czy giuseppe Olivieri + Aglio na Tofanę di Mezzo).
Na początek warto chyba pochodzić bo bardzo widokowych i łatwiejszych trasach. Polecam szczególnie trasę Sentiero Bonacossa w grupie Cadini, trasę wokół Tre Cima di Lavaredo połączoną z wejsciem na Monte Paterno, wspomnianą juz ferratę Dibona (w Ospitale łatwo wprosić się na stopa w kierunku Olimpii) itp.
slaver pisze:Czy w dolomitach są też trasy pozwalające wejść dosyć wysoko i coś zobaczyć bez uprzęży?
A jakże, nawet można wejśc na trzytysiączniki. Wysokie szczyty dostepne bez żadnych problemów technicznych to chociażby Tofana di Rozes, Piz Boe, Cristallino d'Ampezzo (na trasie ferraty Dibona). Same Tofany di Dentro i Mezzo również mozna przetrawersować dość łatwą kombinacją tras (super rozwiązanie to podzielenie tej trasy na dwa dni z noclegiem w Barracca degli Alpini pod Tofaną di Dentro). Musisz jednak pamiętać, że to trzytysięczniki i trudności mogą się diametralnie zmienić ze względu na pogodę, zaśnieżenie czy nawet oblodzenie. Sami jednego roku w sierpniu wchodzilismy na Tofanę di Rozes w rakach.
Co do uprzęży to jedna rada - trzeba je mieć i koniec. Czasami na nawet łatwych trasach warto się wpiąć, szczególnie gdy się jest w Dolomitach po raz pierwszy. Jesli po ferratach nie zamierzacie chodzić, to i tak polacam kaski na głowę. Dolomity to bardzo kruche góry i dla bezpieczeństwa kask według mnie jest najwazniejszy.
Jakby coś to pisz na PW.
Powodzenia
EDIT:
slaver pisze: które mapy uważacie za najlepsze? jakie wydawnictwo?
Tabacco w skali 1:25000 są bardzo dobre. Sam jednak częsciej korzystałem z mniej dokładnych map Kompassa (1:50000) i też dawałem radę. kompass robi tez mapy w skali 1:25000. Trudno mi jednak cos wiecej o nich powiedzieć, bo mam tylko jedną dotyczącą grupy Pala. Ta jest ok. Z innych nie korzystałem.
Tatry......., Pieniny......., Dolomity......... Moje najwspanialsze
Awatar użytkownika
andy67

-#8
Posty: 9509
Rejestracja: sob 20 maja, 2006
Lokalizacja: Gdańsk

Post autor: andy67 »

ermen pisze: Jakby coś to pisz na PW.
Jeżeli to nie ściśle tajne informacje to zamiast PW prosiłbym tutaj, przydadzą się przecież innym.
Każdemu jego Everest...
ODPOWIEDZ