jaskinia mroźna - za Onetem :(

Także o noclegach, mapach, pogodzie, literaturze...
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

jaskinia mroźna - za Onetem :(

Post autor: mefistofeles »

http://info.onet.pl/1090592,11,item.html
W Jaskini Mroźnej w Tatrach zmarł w niedzielę turysta. Przyczyną zgonu mężczyzny zwiedzającego jaskinię był prawdopodobnie zawał serca - podał ratownik dyżurny TOPR.
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
MonisiaPP

-#3
Posty: 222
Rejestracja: śr 20 kwie, 2005
Lokalizacja: Gdynia

Post autor: MonisiaPP »

Moze to dziwne pytanie, ale w komentarzach przeczytalam, ze gorskie powietrze, zle wplywa na ludzi z nadcisnieniem? jaki to ma zwiazek? W gorach panuje nizesze czy wyzsze cisnienie niz na reszcie kontynentu? Zawsze wydawalo mi sie, ze im wyzej tym rzadsze powietrze i nizsze cisnienie....
MiG

-#7
Posty: 3126
Rejestracja: śr 03 mar, 2004
Lokalizacja: Wawa

Post autor: MiG »

Hmmm, nie zwracałbym większej uwagi na komentarze na Onecie. Aczkolwiek ten mógł mieć akurat coś wspólnego z rzeczywistością :)
W górach jest niższe ciśnienie (np. obecnie Wawa 1013, Zakopane 918, a Kasprowy pewno niewiele ponad 800 hPa). A z tego co się orientuję to niższe ciśnienie + wysiłek związany z chodzeniem po górach nie są wskazane dla ludzi mających problemy z krążeniem.
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

jesli ktoś ma wysokie ciśnienie krwi to przy niskim ciśnieniu powietrza napór krwi na ściany naczyn krwionośnych jest większy (większa różnica ciśnień po obu ostronach)

tak mi mówi mój chłopski rozum
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

Nie stawiałbym znaku równości Tatry = większa możliwość zawału. Zawały zdarzają się w rozmaitych okolicznościach. Jednakowoż... osobom starszym, czyli np. takim jak ja ale i znacznie młodszym, szczególnie panom po 40-ce zalecałbym przed wyjazdem wizytę u kardiologa by nie dowiedzieć się, że jest nienajlepiej np. na Orlej Perci, choćby z tego względu, że przy całym należnym szacunku dla TOPR, dobroci śmigłowca, szybkiej łączności komórkowej może jednak czasu zabraknąć. Oczywiście ktoś romantyczny może tu napisać, że to piękna śmierć w obliczu majestatu gór i z pięknym widokiem oglądanym gasnącymi oczyma (takich wypowiedzi nie brakowało w mediach po słynnym wypadku na Rysach) ale....
Pozdrawiam
MonisiaPP

-#3
Posty: 222
Rejestracja: śr 20 kwie, 2005
Lokalizacja: Gdynia

Post autor: MonisiaPP »

mefistofeles, w sumie masz racje... ale ja czasami w gorach jestem senna (od niskiego cisnienia??) chyba, ze sennosc powoduje wycienczenie po wedrowkach...
ryb-ka

-#5
Posty: 926
Rejestracja: pn 26 lip, 2004
Lokalizacja: Wawa

Post autor: ryb-ka »

mefistofeles pisze:jesli ktoś ma wysokie ciśnienie krwi to przy niskim ciśnieniu powietrza napór krwi na ściany naczyn krwionośnych jest większy (większa różnica ciśnień po obu ostronach)
I dlatego z moim dramatycznie niskim ciśnieniem czuję się w górach jak ryba w wodzie!

Janek pisze:zalecałbym przed wyjazdem wizytę u kardiologa
Szczególnie narażeni są chyba "niedzielni turyści" - tzn. ci którzy generalnie nie za dużo się ruszają - a potem solidny wysiłek w górach + obniżone ciśnienie i problemy gotowe :(
tomek.l

-#6
Posty: 2968
Rejestracja: pt 14 sty, 2005
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Post autor: tomek.l »

Dlatego jestem zdania, że należy się wcześniej zaaklimatyzować do górskiego klimatu na jakiś łatwiejszych szlakach. A dopiero potem szlaki w Tatrach Wysokich.
A jeśli chodzi o tego turystę w jaskini to nie wiązałbym tego zawału zbyt jednoznacznie z górami. Jeśli był "sercowcem" to równie dobrze mogłoby go to spotkać w jego własnym domu, w pracy czy w autobusie.
A te komentarze do tej wiadomości są w większości żenujące.
A tak w ogóle to co to za wiadomość. Onet chyba nie ma co pisać. Ludzi umierających na zawał jest co dziennie bardzo wielu. Chyba, że miało to służyć po to aby wystraszyć ludzi. Co można wyczytać w tych komentarzach. Jakie te jaskinie są trudne i niebezpieczne. Zakopane miastem śmierci. I temu podobne bzdury.
Piotr

-#4
Posty: 289
Rejestracja: ndz 29 lut, 2004
Lokalizacja: Krasnystaw

Post autor: Piotr »

Dla ciśnieniowca wystarczy wysiłek fizyczny i trochę emocji do zawału. Nie potrzeba do tego wysokości. Jak ktoś ma odrobinę klaustrofobii to na pewno mu skoczy ciśnienie w bylejakiej jaskini. Poza tym różnica temperatur w jaskini i na zewnątrz też pewnie mogła mieć na to wpływ. Niestety jeżeli ktoś ma mieć zawał to od tego nie ucieknie. Może to tylko odłożyć w czasie. Idąc w góry z chorobą serca tylko przyspieszamy co nieuniknione :(
Moi rodzice to ciśnieniowcy więc pewnie i mnie to czeka :(
ryb-ka

-#5
Posty: 926
Rejestracja: pn 26 lip, 2004
Lokalizacja: Wawa

Post autor: ryb-ka »

Piotr pisze:Moi rodzice to ciśnieniowcy więc pewnie i mnie to czeka :(
Nadciśnienie nie jest uwarunkowane tylko genetycznie, ważna jest dieta i styl życia - więc dużo w Twoich rękach :)
MonisiaPP

-#3
Posty: 222
Rejestracja: śr 20 kwie, 2005
Lokalizacja: Gdynia

Post autor: MonisiaPP »

niby tak ryb-ka ale ogromny wplyw ma stres a nad tym juz nie jest tak latwo zapanowac... Wielu ludzi konczy teraz w szpitalu z wylewem spowodowanym nadcisnieniem, ktore wyniklo ze stresu! :( :( Tyle mlodych ludzi... ja odwiedzalam na oddziale mojego Dziadka 80 letniego czlowieka a wokol niego naprawde mlodzi ludzie bez ruchu na lozkach! :(
lukas87

-#1
Posty: 35
Rejestracja: ndz 17 kwie, 2005
Lokalizacja: Frysztak

Post autor: lukas87 »

Ale jeśli ktoś ma rodziców nadciścieniowców to powinien uważać bo to jest w dużym stopniu dziedziczne. Wiem z własnego doświadczenia
lugomi

-#3
Posty: 185
Rejestracja: ndz 17 kwie, 2005
Lokalizacja: Münster Niemcy

Post autor: lugomi »

lukas87 pisze:Ale jeśli ktoś ma rodziców nadciścieniowców to powinien uważać bo to jest w dużym stopniu dziedziczne. Wiem z własnego doświadczenia
Jest to na prawde tak ze cisniene jest dziedziczne, bo moj ojciec ma niskie cisnienie! A jak to ma byc dziedziczne tomnie tez kiedys spotka!! :?
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

bezpłodność podobno jest dzeiedziczna ;-)



(i mówię to całkiem poważnie - sorry za offtopic)
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
lugomi

-#3
Posty: 185
Rejestracja: ndz 17 kwie, 2005
Lokalizacja: Münster Niemcy

Post autor: lugomi »

mefistofeles pisze:bezpłodność podobno jest dzeiedziczna ;-)



(i mówię to całkiem poważnie - sorry za offtopic)
No wiesz na tyle sie jeszcze znam! Na szczenscie nie mam problemu z tym tylko sie martwie o cisnienie! :D :think:
AdiK

-#6
Posty: 1084
Rejestracja: wt 12 kwie, 2005
Lokalizacja: Gliwice

Post autor: AdiK »

MonisiaPP pisze:ale ja czasami w gorach jestem senna
...to pewnie po piwie. Po jednym człowiek staje się senny, spróbuj wypić jeszcze jedno-dwa, wtedy senność przechodzi :D :))
a tak na poważnie to ja też czasami przysypiam po dłuższej górskiej wędrówce, chociaż ciśnienie mam w miarę OK.
A jak jeszcze do tego dojdzie jedno piwko... :))
lukas87

-#1
Posty: 35
Rejestracja: ndz 17 kwie, 2005
Lokalizacja: Frysztak

Post autor: lukas87 »

lugomi pisze:Jest to na prawde tak ze cisniene jest dziedziczne, bo moj ojciec ma niskie cisnienie! A jak to ma byc dziedziczne tomnie tez kiedys spotka!!
Niekoniecznie będziesz miał niskie cisnienie. To zależy też jaką wersję genu przekazała ci matka i która wersja jest dominująca.
Awatar użytkownika
Mariusz

-#8
Posty: 5763
Rejestracja: pn 15 wrz, 2003
Lokalizacja: Marki

Post autor: Mariusz »

a tak na poważnie to ja też czasami przysypiam po dłuższej górskiej wędrówce, chociaż ciśnienie mam w miarę OK.
O to i mi się zdarza! Np. idę na przełęcz i jakoś tak monotonnie, człap... człap... słoneczko świeci, kamloty głucho pukają, kosówka szumi, a mnie nagle dopada mega-ziewanie i dosłownie przysypiam w marszu. To się bierze ze zmęczenia lub przeforsowania. Ale na ogół budzę się tuż przed przełęczą, więc widoczków nie przegapiam!
:D
grumblers

-#3
Posty: 232
Rejestracja: pt 17 wrz, 2004
Lokalizacja: Warmia

Post autor: grumblers »

Mysle, ze sennosc jest wynikiem wlasnie niskiego cisnienia. Chociaz ja nie powinienem wypowiadac sie na temat sennosci. bo w spaniu moglbym konkurowac z niedzwiedziami! :)
MiG

-#7
Posty: 3126
Rejestracja: śr 03 mar, 2004
Lokalizacja: Wawa

Post autor: MiG »

Mariusz pisze:a mnie nagle dopada mega-ziewanie i dosłownie przysypiam w marszu. To się bierze ze zmęczenia lub przeforsowania.
Z racji dużego wysiłku organizm dopomina się więcej tlenu - stąd to ziewanie.
ODPOWIEDZ