Bankructwa w turystyce

Rozmowy na dowolny temat, niekoniecznie górski... :)
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Bankructwa w turystyce

Post autor: Janek »

No i padł Sky Club. Przekręt się nie udał - w zeszłym roku kłopoty miała Triada i wtedy ją przejął Sky Club, formalnie firma zależna Triady, czyli odwrócenie ról. No i to też nie wyszło. Druga taka wielka draka w branży po upadku Orbis-Travel.

Dlaczego o tym piszę? Bo obie te firmy głównie organizowały i to na masową skalę, turystykkę wypoczynkową, taką "hotelowo - plażowo - basenową", turystyka zwiedzianiowa, czyli objadówki, była w ich ofercie moikłym dodatkiem.

Niewielkie firmy zajmujące się tylko i wyłącznie objazdówkami jakoś na szczęście nie padają, choć ich oferta jest droższa.

Jak mi zdaje, to właśnie ta pogoń za obniżeniem ceny zgubiła i Orbis i Triadę. Gdzie można szukać obniżenia ceny? Na przelotach i opłatach za hotel. Ale nic za darmo, trzeba na kilka miesięcy naprzód zapłacić za czartery i hotele, pod anonimowego wtedy jeszcze klienta. A potem każde drgnięcie in minus popytu powoduję drakę finansową.

Firmy od objazdówek są pewniejsze - one przez wiele lat rozpoznały chłonność rynku i początkowa anonimowość klienta nie jest tak niebezpieczna. Ale to powoduje inne skutki - prawie z reguły nie wożą tanimi czarterami lecz rejsami limilwymi a to wyższy koszt, który spada na kliena.

Na podstawie moich obserwqacji mogę powiedzieć, że ten klient to wcale nie bogacz - conajmniej w 60% to ludzie z pasją do zwiedzania świata (a nie odważający się z różnych przyczyn na indywisualną organizację wyjazdu), naogół skromnie zarabiający i ciułający przez cały rok na wymarzony wyjazd.

Dobrze, że nałożono na firmy turystyczne ustawowy obowiązek tworzenia rezerw. Oczywiście to powiększa koszt wyjazdu ale przynajmniej uczestnicy mogą liczyć na jakiś zwrot wydatków. W przypadku "gołej" upadłości nie dostaliby nic, bo te firmy poza wyposażeniem biur nie mają żadnego majątku. Czasami interwencja państwa w działalność firm ma swoje dobre strony.
Jestem gorszego sortu...
Żabi Koń

-#6
Posty: 1550
Rejestracja: wt 08 gru, 2009

Post autor: Żabi Koń »

Ale nic prawie nie dostaną. Ci co są po za granicami wrócą, więc dla nich część kasy pójdzie. Reszta dostanie może 5% tego co zapłacili.
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

Poza krajem jest podobno 6500 osób (były też podawane wyższe cyfry). Fundusz ma 25 milionów. Zakładając, że wszystkich, łącznie z tymi co wybulili kasę a jeszcze nie wyjechali jest 30 tys. to około 800 złotytch ns twarz. czyli niewiele.
Jestem gorszego sortu...
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

Zorganizować sobie wyjazd w obrębie Europy, szczególnie samochodem, jest stosunkowe nietrudne. Poza Europą bym się jednak nie odważył.
Znam jednak ludzi, napalonych płetwonurków, którzy od kilku lat jeżdża do Egiptu nad Morze Czerwone i robią to indywidualnie - twierdz, że nawet niedrogo i cena tej samej ilości dni pobytu nad polskim morzem jest porównywalna.

PS.
Zastanawiałem się nad wyjazdem z Rainbow na południe Maroka (zobaczyć Saharę i umrzeć) ale teraz mam wątpliwości, czy Rainbow nie pójdzie w ślady Triady, to bliźniacze biura pod względem profilu działania.
Takie wyjazdy, nawet bardziej interesujące programowo robi Logos-Travel pana Marka Śliwki z Poznania, niestety znacznie drożej. To niszowe Biuro o bardzo interesującej ofercie - nawet na Antarktydę i do Grenlandii z nimi można wyjechać. Ich wycieczki mają znakomitą opinię.
Jestem gorszego sortu...
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

moja kuzynka miała szczęscie, bo wczoraj wracała, więc jedyce co odczułą to brak transportu na lotnisko.
Janek pisze:Zastanawiałem się nad wyjazdem z Rainbow na południe Maroka (zobaczyć Saharę i umrzeć) ale teraz mam wątpliwości, czy Rainbow nie pójdzie w ślady Triady, to bliźniacze biura pod względem profilu działania.
Rainbow ma chyba więcej objazdówek, zresztą bardzo dobrych. Ale jak stoją finansowo - nie mam pojęcia.
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
ana

-#5
Posty: 865
Rejestracja: wt 16 wrz, 2003
Lokalizacja: Józefów

Post autor: ana »

mefistofeles pisze:moja kuzynka miała szczęscie, bo wczoraj wracała, więc jedyce co odczułą to brak transportu na lotnisko.
Niestety moja koleżanka z pracy nie miała tyle szczęścia. Kiedy rano weszła do pokoju, myślałam, że mam omamy, a miała być z dzieckiem na Majorce...Brak słów na to wszystko :(
Janek pisze:Zastanawiałem się nad wyjazdem z Rainbow na południe Maroka (zobaczyć Saharę i umrzeć) ale teraz mam wątpliwości, czy Rainbow nie pójdzie w ślady Triady, to bliźniacze biura pod względem profilu działania.
Rainbow ma chyba więcej objazdówek, zresztą bardzo dobrych. Ale jak stoją finansowo - nie mam pojęcia.[/quote]

Nie wiem, jak jest z kondycją tego biura, ale jeśli chodzi o organizację objazdów - to ma dobrą opinię. Moja mama właśnie wróciła z "Magicznego Południa" (Maroko). W ubiegłym roku była na "Cesarskich Miastach", a jeszcze wcześniej w Turcji - także na objeździe i za każdym razem była bardzo zadowolona - i z organizacji i z przewodników. A wycieczka na pustynię (rajd jeepami + wielbłądami ;) ) ponoć niezapomniane :)
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

ana pisze:ale jeśli chodzi o organizację objazdów - to ma dobrą opinię.
Nie mogę zaprzeczać - ja byłem z nimi w Chorwacji, koledzy w Turcji i włoszech - też na objazdówkach - wszyscy bardzo zadowoleni.
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Żabi Koń

-#6
Posty: 1550
Rejestracja: wt 08 gru, 2009

Post autor: Żabi Koń »

To nie ważne czy są/byli zadowoleni. Moi znajomi też niedawno byli ze Sky Clubem na wycieczkach i też bardzo byli zadowoleni. Nie ma to znaczenia.
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

O zadowoleniu z wycieczki decyduje osoba pilota. W tym samym biurze jeden może być fatalny a drugi znakomity.
Jestem gorszego sortu...
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

ana pisze:Moja mama właśnie wróciła z "Magicznego Południa"
Mam prośbę - zapytaj Mamy czy to nie jest zbyt wyczerpujące dla nieźle zakonserwowanego pana w wieku 77 lat?
Jestem gorszego sortu...
ana

-#5
Posty: 865
Rejestracja: wt 16 wrz, 2003
Lokalizacja: Józefów

Post autor: ana »

Spytam, oczywiście :)
Żabi Koń

-#6
Posty: 1550
Rejestracja: wt 08 gru, 2009

Post autor: Żabi Koń »

Janek pisze:O zadowoleniu z wycieczki decyduje osoba pilota. W tym samym biurze jeden może być fatalny a drugi znakomity.
Znam kilka osób, które pojechały w różne miejsca.

Zresztą co ma pilot do leżenia plackiem na plaży?
ana

-#5
Posty: 865
Rejestracja: wt 16 wrz, 2003
Lokalizacja: Józefów

Post autor: ana »

Żabi Koń pisze:
Janek pisze:O zadowoleniu z wycieczki decyduje osoba pilota. W tym samym biurze jeden może być fatalny a drugi znakomity.
Znam kilka osób, które pojechały w różne miejsca.

Zresztą co ma pilot do leżenia plackiem na plaży?
Ale mówimy o objazdach :)
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

Żabi Koń pisze:Zresztą co ma pilot do leżenia plackiem na plaży?
W tym przypadku nie ma pilota, jest rezydent. I u niego interweniujesz gdy w pokoju masz szczuru a żarcie jest niejadalne.

Natomiast pilot w czasie objazdówki jest osobą nr 1. Oczywiście wiedzę o przedmiocie możesz mieć z innych źródel ale na czekanie na bilety półtorej godziny nie masz wpływu; dobry pilot potrzebuje na to 5 minut.
Jestem gorszego sortu...
Awatar użytkownika
Basia Z.

-#7
Posty: 4974
Rejestracja: sob 11 lis, 2006
Kontakt:

Post autor: Basia Z. »

Janek pisze:O zadowoleniu z wycieczki decyduje osoba pilota. W tym samym biurze jeden może być fatalny a drugi znakomity.
Mam nadzieję ze biura podróży wreszcie to zrozumieją.
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

Grzegorz - o faktycznym stanie firmy wiedział zarząd, natomiast pracowniczka ajencji w Koszlinie napewno nie i sprzedawała w dobrej wierze. Pozatym każdy wielki touroperator sprzedaje swoje produkty poprzez pośredników, nawet o cechach samodzielnych firm - klient kupował w dobrej wierze, że to wycieczka np. Koszalin-Travel a fajtycznie to była wycieczka Sky Clubu - kto czyta dokładnie umowy, szczególnie napisane drobnym drukiem.
Jestem gorszego sortu...
Awatar użytkownika
krzymul

-#9
Posty: 10750
Rejestracja: sob 08 lis, 2008
Lokalizacja: Pipidówa

Post autor: krzymul »

Janek pisze: - o faktycznym stanie firmy wiedział zarząd, natomiast pracowniczka ajencji w Koszlinie napewno nie i sprzedawała w dobrej wierze.
Zarząd powinien sprzedawców poinformować, inaczej to hucpa do n-tej potęgi.
Pozdrawiam.
Brudas bez łazienki z wychodkiem za stodołą.
Nesek

-#4
Posty: 363
Rejestracja: pt 15 lip, 2011

Post autor: Nesek »

krzymul pisze:Zarząd powinien sprzedawców poinformować
i zapewne poinformował sprzedawców (ajentów)...żeby w dalszym ciągu pozyskiwali oni klientów, zatajając przed sprzedawcami fakt, że wkrótce ogłosi bankructwo, aby wyłudzić jak najwięcej pieniędzy, a później ogłosić wszem i wobec, że
gb pisze:jest im przykro, ale nic "pomóc" nie mogą...
Awatar użytkownika
Basia Z.

-#7
Posty: 4974
Rejestracja: sob 11 lis, 2006
Kontakt:

Post autor: Basia Z. »

Gdzieś na Internecie czytałam wywiad z takim ajentem. Oni też byli świadomie oszukiwani, a poza tym też sporo stracili finansowo.

http://www.tur-info.pl/p/ak_id,35646,,s ... ca_za.html

W sumie to nie mam pojęcia jak się zabezpieczyć przed takimi wypadkami jak ten. chyba tylko organizując sobie wyjazdy samodzielnie.
Najlepszy na świecie kurs przewodnicki :)
http://www.skpg.gliwice.pl/kurs/
Awatar użytkownika
Basia Z.

-#7
Posty: 4974
Rejestracja: sob 11 lis, 2006
Kontakt:

Post autor: Basia Z. »

gb pisze:
Basia Z. pisze:Gdzieś na Internecie czytałam wywiad z takim ajentem. Oni też byli świadomie oszukiwani, a poza tym też sporo stracili finansowo.
To w takim razie czemu na konferencji prasowej - z dziennikarzami i zrobionymi w trąbę klientami - spotkali się niewłaściwi ludzie?
Bo ta pani, która "nic nie mogła poradzić" - to była przedstawicielka firmy, a nie ajentów...

pozdrawiam
gb 8)
Nie oglądałam tej konferencji, ale też nie rozumiem do końca.
Zaufanie zaufaniem, ale swojemu partnerowi w interesach patrzy się przecież na ręce.
A że "coś jest na rzeczy" wiedziała cała branża turystyczna (nawet taki neptek jak ja) od chwili upadku "Triady" wczesną wiosną. To było tak, że "Triada" upadła ale jej aktywa przejęła firma Sky-Club i dalej organizowała i sprzedawała imprezy pod marką "Triady".

To dlaczego agenci w ogóle sprzedawali te imprezy ?
Wydaje mi się, że czasem chęć zysku przesłania zdrowy rozsądek.
ODPOWIEDZ