Bankructwa w turystyce
Bankructwa w turystyce
No i padł Sky Club. Przekręt się nie udał - w zeszłym roku kłopoty miała Triada i wtedy ją przejął Sky Club, formalnie firma zależna Triady, czyli odwrócenie ról. No i to też nie wyszło. Druga taka wielka draka w branży po upadku Orbis-Travel.
Dlaczego o tym piszę? Bo obie te firmy głównie organizowały i to na masową skalę, turystykkę wypoczynkową, taką "hotelowo - plażowo - basenową", turystyka zwiedzianiowa, czyli objadówki, była w ich ofercie moikłym dodatkiem.
Niewielkie firmy zajmujące się tylko i wyłącznie objazdówkami jakoś na szczęście nie padają, choć ich oferta jest droższa.
Jak mi zdaje, to właśnie ta pogoń za obniżeniem ceny zgubiła i Orbis i Triadę. Gdzie można szukać obniżenia ceny? Na przelotach i opłatach za hotel. Ale nic za darmo, trzeba na kilka miesięcy naprzód zapłacić za czartery i hotele, pod anonimowego wtedy jeszcze klienta. A potem każde drgnięcie in minus popytu powoduję drakę finansową.
Firmy od objazdówek są pewniejsze - one przez wiele lat rozpoznały chłonność rynku i początkowa anonimowość klienta nie jest tak niebezpieczna. Ale to powoduje inne skutki - prawie z reguły nie wożą tanimi czarterami lecz rejsami limilwymi a to wyższy koszt, który spada na kliena.
Na podstawie moich obserwqacji mogę powiedzieć, że ten klient to wcale nie bogacz - conajmniej w 60% to ludzie z pasją do zwiedzania świata (a nie odważający się z różnych przyczyn na indywisualną organizację wyjazdu), naogół skromnie zarabiający i ciułający przez cały rok na wymarzony wyjazd.
Dobrze, że nałożono na firmy turystyczne ustawowy obowiązek tworzenia rezerw. Oczywiście to powiększa koszt wyjazdu ale przynajmniej uczestnicy mogą liczyć na jakiś zwrot wydatków. W przypadku "gołej" upadłości nie dostaliby nic, bo te firmy poza wyposażeniem biur nie mają żadnego majątku. Czasami interwencja państwa w działalność firm ma swoje dobre strony.
Dlaczego o tym piszę? Bo obie te firmy głównie organizowały i to na masową skalę, turystykkę wypoczynkową, taką "hotelowo - plażowo - basenową", turystyka zwiedzianiowa, czyli objadówki, była w ich ofercie moikłym dodatkiem.
Niewielkie firmy zajmujące się tylko i wyłącznie objazdówkami jakoś na szczęście nie padają, choć ich oferta jest droższa.
Jak mi zdaje, to właśnie ta pogoń za obniżeniem ceny zgubiła i Orbis i Triadę. Gdzie można szukać obniżenia ceny? Na przelotach i opłatach za hotel. Ale nic za darmo, trzeba na kilka miesięcy naprzód zapłacić za czartery i hotele, pod anonimowego wtedy jeszcze klienta. A potem każde drgnięcie in minus popytu powoduję drakę finansową.
Firmy od objazdówek są pewniejsze - one przez wiele lat rozpoznały chłonność rynku i początkowa anonimowość klienta nie jest tak niebezpieczna. Ale to powoduje inne skutki - prawie z reguły nie wożą tanimi czarterami lecz rejsami limilwymi a to wyższy koszt, który spada na kliena.
Na podstawie moich obserwqacji mogę powiedzieć, że ten klient to wcale nie bogacz - conajmniej w 60% to ludzie z pasją do zwiedzania świata (a nie odważający się z różnych przyczyn na indywisualną organizację wyjazdu), naogół skromnie zarabiający i ciułający przez cały rok na wymarzony wyjazd.
Dobrze, że nałożono na firmy turystyczne ustawowy obowiązek tworzenia rezerw. Oczywiście to powiększa koszt wyjazdu ale przynajmniej uczestnicy mogą liczyć na jakiś zwrot wydatków. W przypadku "gołej" upadłości nie dostaliby nic, bo te firmy poza wyposażeniem biur nie mają żadnego majątku. Czasami interwencja państwa w działalność firm ma swoje dobre strony.
Jestem gorszego sortu...
Zorganizować sobie wyjazd w obrębie Europy, szczególnie samochodem, jest stosunkowe nietrudne. Poza Europą bym się jednak nie odważył.
Znam jednak ludzi, napalonych płetwonurków, którzy od kilku lat jeżdża do Egiptu nad Morze Czerwone i robią to indywidualnie - twierdz, że nawet niedrogo i cena tej samej ilości dni pobytu nad polskim morzem jest porównywalna.
PS.
Zastanawiałem się nad wyjazdem z Rainbow na południe Maroka (zobaczyć Saharę i umrzeć) ale teraz mam wątpliwości, czy Rainbow nie pójdzie w ślady Triady, to bliźniacze biura pod względem profilu działania.
Takie wyjazdy, nawet bardziej interesujące programowo robi Logos-Travel pana Marka Śliwki z Poznania, niestety znacznie drożej. To niszowe Biuro o bardzo interesującej ofercie - nawet na Antarktydę i do Grenlandii z nimi można wyjechać. Ich wycieczki mają znakomitą opinię.
Znam jednak ludzi, napalonych płetwonurków, którzy od kilku lat jeżdża do Egiptu nad Morze Czerwone i robią to indywidualnie - twierdz, że nawet niedrogo i cena tej samej ilości dni pobytu nad polskim morzem jest porównywalna.
PS.
Zastanawiałem się nad wyjazdem z Rainbow na południe Maroka (zobaczyć Saharę i umrzeć) ale teraz mam wątpliwości, czy Rainbow nie pójdzie w ślady Triady, to bliźniacze biura pod względem profilu działania.
Takie wyjazdy, nawet bardziej interesujące programowo robi Logos-Travel pana Marka Śliwki z Poznania, niestety znacznie drożej. To niszowe Biuro o bardzo interesującej ofercie - nawet na Antarktydę i do Grenlandii z nimi można wyjechać. Ich wycieczki mają znakomitą opinię.
Jestem gorszego sortu...
- mefistofeles
-

- Posty: 17204
- Rejestracja: pt 25 cze, 2004
- Lokalizacja: Inowrocław
- Kontakt:
moja kuzynka miała szczęscie, bo wczoraj wracała, więc jedyce co odczułą to brak transportu na lotnisko.
Rainbow ma chyba więcej objazdówek, zresztą bardzo dobrych. Ale jak stoją finansowo - nie mam pojęcia.Janek pisze:Zastanawiałem się nad wyjazdem z Rainbow na południe Maroka (zobaczyć Saharę i umrzeć) ale teraz mam wątpliwości, czy Rainbow nie pójdzie w ślady Triady, to bliźniacze biura pod względem profilu działania.
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Grzegorz Braun
Niestety moja koleżanka z pracy nie miała tyle szczęścia. Kiedy rano weszła do pokoju, myślałam, że mam omamy, a miała być z dzieckiem na Majorce...Brak słów na to wszystkomefistofeles pisze:moja kuzynka miała szczęscie, bo wczoraj wracała, więc jedyce co odczułą to brak transportu na lotnisko.
Rainbow ma chyba więcej objazdówek, zresztą bardzo dobrych. Ale jak stoją finansowo - nie mam pojęcia.[/quote]Janek pisze:Zastanawiałem się nad wyjazdem z Rainbow na południe Maroka (zobaczyć Saharę i umrzeć) ale teraz mam wątpliwości, czy Rainbow nie pójdzie w ślady Triady, to bliźniacze biura pod względem profilu działania.
Nie wiem, jak jest z kondycją tego biura, ale jeśli chodzi o organizację objazdów - to ma dobrą opinię. Moja mama właśnie wróciła z "Magicznego Południa" (Maroko). W ubiegłym roku była na "Cesarskich Miastach", a jeszcze wcześniej w Turcji - także na objeździe i za każdym razem była bardzo zadowolona - i z organizacji i z przewodników. A wycieczka na pustynię (rajd jeepami + wielbłądami
- mefistofeles
-

- Posty: 17204
- Rejestracja: pt 25 cze, 2004
- Lokalizacja: Inowrocław
- Kontakt:
W tym przypadku nie ma pilota, jest rezydent. I u niego interweniujesz gdy w pokoju masz szczuru a żarcie jest niejadalne.Żabi Koń pisze:Zresztą co ma pilot do leżenia plackiem na plaży?
Natomiast pilot w czasie objazdówki jest osobą nr 1. Oczywiście wiedzę o przedmiocie możesz mieć z innych źródel ale na czekanie na bilety półtorej godziny nie masz wpływu; dobry pilot potrzebuje na to 5 minut.
Jestem gorszego sortu...
Grzegorz - o faktycznym stanie firmy wiedział zarząd, natomiast pracowniczka ajencji w Koszlinie napewno nie i sprzedawała w dobrej wierze. Pozatym każdy wielki touroperator sprzedaje swoje produkty poprzez pośredników, nawet o cechach samodzielnych firm - klient kupował w dobrej wierze, że to wycieczka np. Koszalin-Travel a fajtycznie to była wycieczka Sky Clubu - kto czyta dokładnie umowy, szczególnie napisane drobnym drukiem.
Jestem gorszego sortu...
i zapewne poinformował sprzedawców (ajentów)...żeby w dalszym ciągu pozyskiwali oni klientów, zatajając przed sprzedawcami fakt, że wkrótce ogłosi bankructwo, aby wyłudzić jak najwięcej pieniędzy, a później ogłosić wszem i wobec, żekrzymul pisze:Zarząd powinien sprzedawców poinformować
gb pisze:jest im przykro, ale nic "pomóc" nie mogą...
Gdzieś na Internecie czytałam wywiad z takim ajentem. Oni też byli świadomie oszukiwani, a poza tym też sporo stracili finansowo.
http://www.tur-info.pl/p/ak_id,35646,,s ... ca_za.html
W sumie to nie mam pojęcia jak się zabezpieczyć przed takimi wypadkami jak ten. chyba tylko organizując sobie wyjazdy samodzielnie.
http://www.tur-info.pl/p/ak_id,35646,,s ... ca_za.html
W sumie to nie mam pojęcia jak się zabezpieczyć przed takimi wypadkami jak ten. chyba tylko organizując sobie wyjazdy samodzielnie.
Nie oglądałam tej konferencji, ale też nie rozumiem do końca.gb pisze:To w takim razie czemu na konferencji prasowej - z dziennikarzami i zrobionymi w trąbę klientami - spotkali się niewłaściwi ludzie?Basia Z. pisze:Gdzieś na Internecie czytałam wywiad z takim ajentem. Oni też byli świadomie oszukiwani, a poza tym też sporo stracili finansowo.
Bo ta pani, która "nic nie mogła poradzić" - to była przedstawicielka firmy, a nie ajentów...
pozdrawiam
gb
Zaufanie zaufaniem, ale swojemu partnerowi w interesach patrzy się przecież na ręce.
A że "coś jest na rzeczy" wiedziała cała branża turystyczna (nawet taki neptek jak ja) od chwili upadku "Triady" wczesną wiosną. To było tak, że "Triada" upadła ale jej aktywa przejęła firma Sky-Club i dalej organizowała i sprzedawała imprezy pod marką "Triady".
To dlaczego agenci w ogóle sprzedawali te imprezy ?
Wydaje mi się, że czasem chęć zysku przesłania zdrowy rozsądek.




