Euro 2012 już blisko...

Rozmowy na dowolny temat, niekoniecznie górski... :)
ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

komorfil pisze:Naprawdę ktoś realnie wierzył w nasz awans do ćwierćfinału ?
Realnie? Tak - wczorajszy mecz był do wygrania, nie udało się - odpadliśmy.
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Awatar użytkownika
krzymul

-#9
Posty: 10750
Rejestracja: sob 08 lis, 2008
Lokalizacja: Pipidówa

Post autor: krzymul »

komorfil pisze:Naprawdę ktoś realnie wierzył w nasz awans do ćwierćfinału ?
Ja.
Pozdrawiam.
Brudas bez łazienki z wychodkiem za stodołą.
Nesek

-#4
Posty: 363
Rejestracja: pt 15 lip, 2011

Post autor: Nesek »

I ja. I pozostali - zgromadzeni na stadionie oraz w strefach kibicach i zasiadający przed telewizorami - chyba też :think:
Awatar użytkownika
krzymul

-#9
Posty: 10750
Rejestracja: sob 08 lis, 2008
Lokalizacja: Pipidówa

Post autor: krzymul »

Współczuję Rosjanom, mieli naprawdę dobrą drużynę, może zgubiła ich pewność, ale z Grekami trudno się gra.
Pozdrawiam.
Brudas bez łazienki z wychodkiem za stodołą.
Awatar użytkownika
manfred

-#6
Posty: 1978
Rejestracja: śr 22 sie, 2007
Lokalizacja: nie wiem

Post autor: manfred »

Zasłyszane z sieci "Nic tak nie cieszy jak nieszczęście ruskich"
komorfil

-#5
Posty: 797
Rejestracja: sob 11 cze, 2005
Lokalizacja: Kraków

Post autor: komorfil »

komorfil pisze:Naprawdę ktoś realnie wierzył w nasz awans do ćwierćfinału ?
mefistofeles pisze:Realnie? Tak
krzymul pisze:Ja.
Nesek pisze:I ja.

Czyżbyśmy właśnie kolejny raz zdiagnozowali jeden z polskich problemów strukturalnych?
Nieuprawnioną wiarę - no może w tym przypadku nie w cuda- ale w to że "jakoś to będzie" pomimo braku realnych przesłanek do tego?

Kibic ze mnie żaden, ale mając odrobinę wolnego czasu (nawet polskim lekarzom trafia się czasem wolny weekend), podlegając czy się temu chce czy nie - nastrojowi wielkiej imprezy - zasiadłem przed telewizorem. Ostatni turniej piłkarski który oglądałem z pasją to był ten w 1982 roku (i były powody do tej pasji).
Zasiadłem m. in. żeby sprawdzić na ile realne oceny rzeczywistości się sprawdzają.

Taka np. Gazeta Wyborcza uderzyła w tony histeryczno-optymistyczne, pisząc, że jeszcze nigdy nie było można wygrać tak wiele, dając tak niewiele.
Nie wiem co ludzi zmyliło - przypuszczam że próba zastosowania zupełnie nieuprawnionego założenia: Ruskie roznieśli Pepików, myśmy grali z Ruskimi jak równy z równym, to Pepików jeśli nie rozniesiemy, to na pewno wygramy.
A gówno! W futbolu są moim zdaniem dwie prawdy. Pierwsza to taka, że każdy mecz jest inny. A druga taka, że jednak poziom drużyny jest jakoś tam definiowalny.
Niespodzianki są. Ale myślę że wyjście z grupy Polaków byłoby jedną z większych niespodzianek.

Ja wiem jaka była atmosfera, ja wiem co ludziom "zadały" media.
Od kilku dni jakoś tak zupełnie swoim życiem zaczęła żyć koncepcja Polaków - zwycięzców w meczu z Czechami.

Powoływano się na jakieś nie wiem jakie statystyki.
Tu jest pierwsza z brzegu:

http://www.hppn.pl/reprezentacja/rywale ... h/6,Czechy.

Niezależnie od niskiej przydatności takich danych (co nam z wiedzy o wyniku meczu z 1928 roku), to - niech już będzie że podliczymy całość - mamy 7 zwycięstw i 13 porażek!!!

Oraz:
http://pl.wikipedia.org/wiki/Mistrzostw ... zas.C3.B3w

Czesi na miejscu 5, my na miejscu..... 23.

Ja wiem że każdy może wygrać z każdym.
Ale patrząc na całokształt, to w układzie naszej grupy jest tylko jedno zaskoczenie, a i to niewielkie: Grecja.
Każdy ma plan minimum brzmiący "wyjście z grupy".
Realny plan minimum polskiej reprezentacji brzmiał "trzecie miejsce w grupie".
No i - było blisko.

Piszę to bez złośliwej satysfakcji.
Piszę to jako realista.
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

komorfil, ale nie gra się ze statystykami a z konkretną druzyną w konkretnym miejscu i czasie. Inaczej nie byłoby sensu rozgrywać mistrzostw.
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
komorfil

-#5
Posty: 797
Rejestracja: sob 11 cze, 2005
Lokalizacja: Kraków

Post autor: komorfil »

Mefi!
Dokładnie tak.

Nie graliśmy ze statystykami.
Graliśmy jako realna drużyna.

Tak a nie inaczej podająca, strzelająca, kryjąca, tracąca itd.

Czy ta drużyna z krwi i kości naprawdę mogła kogoś przekonać że może wyjść z grupy?
Zakładając niewystąpienie jakiegoś ekstremalnego fuksa?
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

komorfil pisze: Czy ta drużyna z krwi i kości naprawdę mogła kogoś przekonać że może wyjść z grupy?
Po meczu z Rosją - zdecydowanie tak.
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Nesek

-#4
Posty: 363
Rejestracja: pt 15 lip, 2011

Post autor: Nesek »

Moje podsumowanie już tak "na chłodno". Wstydu nie przynieśliśmy (piłkarze), grali momentami dobrze (a nawet bardzo dobrze), niestety ale faktycznie chyba mieliśmy dużego
gdyż zarówno w meczu z Grecją jak i wczorajszym z Czechami po 30 minutach mogło być co najmniej 2:0 dla naszych, a w meczu z Rosją rywale mieli w zasadzie jedną klarowną sytuację po naszym błędzie (i ją niestety wykorzystali :-( ). Co do Smudy nie zwalałbym tutaj całej winy na trenera (może trochę szybciej zmiany mógł dokonać, ale w tym przypadku można być mądrym dopiero z perspektywy czasu niestety) - wszak on, podobnie jak i kiedyś Engel oraz Leo, nie kazał naszym strzelać obok bramki przeciwnika ;-) Szkoda, że się nie udało :-( Pozostało nam tylko wspólnie z Rosjanami topić smutki ;-)

Pod względem organizacyjnym i kibicowskim rewelacja - przynajmniej na tym polu zdobyliśmy Mistrzostwo Europy :-) Wszelkie wizje apokalipsy na Euro niektórych panów wzięły w łeb :-)

Moje zarzuty odnośnie piłkarzy - wypadli słabo kondycyjnie no i słowa takie jak kapitana Błaszczykowskiego IMHO nie przystoją:
No tak - bilety dla rodziny i premie. Co tam Polska i kibice...

I tutaj mała lektura dla panów piłkarzy:
http://gwizdek24.se.pl/inne/trenuje-w-k ... 70173.html
http://sport.fakt.pl/Mistrzyni-trenowal ... 581,1.html

To są prawdziwy sportowcy :-)
Mam nadzieję, że minister (ministra :? ) Mucha zadba o to żeby nasi olimpijczycy mieli przynajmniej częściowo zbliżone warunki na IO jak teraz nasi piłkarze
Ostatnio zmieniony ndz 17 cze, 2012 przez Nesek, łącznie zmieniany 1 raz.
Awatar użytkownika
krzymul

-#9
Posty: 10750
Rejestracja: sob 08 lis, 2008
Lokalizacja: Pipidówa

Post autor: krzymul »

komorfil pisze:Czyżbyśmy właśnie kolejny raz zdiagnozowali jeden z polskich problemów strukturalnych?
Nieuprawnioną wiarę - no może w tym przypadku nie w cuda- ale w to że "jakoś to będzie" pomimo braku realnych przesłanek do tego?
Sam sobie odpowiedziałeś...
komorfil pisze: każdy mecz jest inny.
komorfil pisze:Niespodzianki są. Ale myślę że wyjście z grupy Polaków byłoby jedną z większych niespodzianek.
...jeszcze większą niespodzianką jest odpadnięcie Rosjan.
komorfil pisze:Kibic ze mnie żaden
Fakt. ;-)
Pozdrawiam.
Brudas bez łazienki z wychodkiem za stodołą.
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

mefistofeles pisze:Realnie? Tak - wczorajszy mecz był do wygrania, nie udało się - odpadliśmy.
Jak popatrzeć przez pryzmat własnych życzeń, nadziei i sympatii to wszystkie trzy były do wygrania. najbardziej ten z Rosją, potem Grecją a na końcu dopiero z Czechami, w którym druga połowa przypominała kiepską ligową kopaninę (teraz żałuję, że nie przełączyłem na dwójkę).

Jest takie stare, rzymskie jeszcze, powiedzenie - "Nec Herkules contra plures", niekiedy przekładane na "I Herkules dupa kiedy ludu kupa".
No i właśnie - sam Lewandowski plus ewentualnie Błaszczykowski meczu nie są w stanie wygrać. A nam się to chyba wydawało - "jest Polonia Dortmund, nic i nikt nam nie straszny".
Nie chcę wdawać się w oceny personalne, za mało się znam na tym aby się na to ważyć, ale powtórzę raz jeszcze - jak Szwecja prowadziła z Anglią 2:1 to się wydawało, że brytyjski lew zdechnie i zrobią z niego karmę dla kotów. A wtedy brytyjski lew się obudził - trudno wyróżnić kogokolwiek, cała drużyna grała jak w transie i wygrała. A meczu z Czechami w drugiej połowie tego transu było zero a nawet mniej niż zero


Co do wypowiedzi Błaszczykowskiego w sprawie biletów dla rodzin - pewnie, że pora na takie żale kiepska bo każdy to skwituje tak jak tu zrobiono, ale jeśli rzeczywiście tak było jak Błaszczykowski powiedział, to jest jeszcze jeden przykład na gówniarstwo pana prezesa Laty i całego PZPN. Te bilety powinny być, bo się im należały jak psu zupa. Nie tylko dla babci, mamy czy żony, kochanki również - świadomość, że dana pani tam siedzi i jeśli kiepsko mnie oceni to może zastosować metodę niejakiej Lizystraty z Aten mogłaby być bardziej aktywizująca niż najlepszy doping kibiców, bo żona czy inna dziewucha to najbardziej skuteczny doping.

A teraz podziękujmy Bogu, że specjalnie wstydzić się nie ma powodu, mecz z Ruskimi był wspaniały i skupmy się już bez emocji na obserwacji meczów tej ósemki szczęściarzy. Bez emocji, bo naszych wśród nich nie ma a i Ruskich też i tak w gruncie rzeczy wwsio nam ryba czy Hiszpania przegra np. z Włochami czy też nie.


A co do poziomu polskiej piłki - każdy polski piłkarz obojętnie z której ligi marzy tylko o jednym - załapać kontrakt i pójść grać do Niemiec, Francji, Anglii, Belgi, Holandii itd, do Andorry również gdyby tam była liga a tymczasem żaden piłkarz z Niemiec, Anglii, Holandi, Hiszpanii itd nie marzy o tym aby zagrać w polskiej lidze i nie jest tu tylko kwestia pieniędzy. I to jest najlepszym wyznacznikiem poziomu polskiej ligi - jest jaki jest, mimo importu "legii cudzoziemskiej", importu mizernego bo do nas przychodzi tylko ten co nie widzi szans u siebie, czyli trzeci lub czwarty garnitur.

Tak, nie tylko kwestia pieniędzy - w drużynie rosyjskiej było siedmiu piłkarzy z petersburgskiego Zenitu, którego roczny budżet jest większy niż budżet całej polskiej ekstraklasy. No i co - też popłynęli do chaty.

Naszą narodową przywarą jest niebywała wprost zdolność do przypisywania win wszystkim innym a nie samemu sobie. Dlaczego przegraliśmy - bo sędzia nam nie sprzyjał, bo było za gorąco lub zimno, za mokro lub za sucho, bo publiczność nietaka itd itd - powiedzieć natomiast - przegraliśmy bo jeszcze nie dość dobrze gramy nie ma komu.

PS.
Czy ktoś może wie czym aktualnie zajmuje się Włodzimierz Lubański? Patrząc na jego wystąpienia w tej loży sprawozdawczej w TVP dochodzę do wniosku, że to byłby właściwy kandydat na kolejnego selekcjonera.
Jestem gorszego sortu...
Awatar użytkownika
lars

-#4
Posty: 392
Rejestracja: czw 02 lis, 2006
Lokalizacja: Lubuskie

Post autor: lars »

Ja mimo wszystko mam pozytywne odczucia po tym wszystkim. Z wszystkich ostatnich imprez jak Polacy odpadali, nie irytowało mnie nawet to że odpadali - bo to było pewne, irytowało to ze grali dennie i bez nadziei na przyszłość. Tutaj myślę grali naprawdę dobry futbol, zabrakło trochę szczęścia i lepszej taktyki. Myślę, że jednak ta drużyna, jak się dobrze jeszcze ogra ze sobą, da nam dużo radości i ja już z niecierpliwością wyczekuje na mecze eliminacji MŚ 2014.

Zawsze też mnie raziło jak gospodarze daleko zachodził, szczególnie po małych wałkach. I tak teraz podchodzę do tego, my jesteśmy gospodarzami i niech się inni tu dobrze bawią, a my zrobimy furorę na brazylijskiej ziemi. ;)
Awatar użytkownika
andy67

-#8
Posty: 9509
Rejestracja: sob 20 maja, 2006
Lokalizacja: Gdańsk

Post autor: andy67 »

Zacznijmy od tego że statystyki "nie grają", szczególnie w takim sporcie jak piłka nożna, gdzie bramek/punktów pada zwykle mało i często są to bramki dość przypadkowe. Co innego np. koszykówka czy siatkówka - tam zespół ze światowej trzeciej ligi ma góra 5% szans w spotkaniu z czołówką.

Statystki służą tylko do rozstawienia zespołów w kolejnych eliminacjach. Nasza pozycja w rankingu jest zresztą zaniżona przez to że od ponad 2 lat nie graliśmy o stawkę, a mecze towarzyskie niżej są punktowane.

W tych ME poza meczem Hiszpania - Irlandia wszystkie inne spotkania mogły się skończyć dowolnymi wynikami, bo każdy zespół swoje szanse miał, a wykorzystanie ich to (powtórzę) nieraz kwestia przypadku, rykoszeta, czyjegoś potknięcia, decyzji sędziego itp. Również i Czesi na początku meczu z Rosją mieli parę dobrych okazji, tyle że nic nie trafili, potoczyło się inaczej i "wynik poszedł w świat" czyniąc zresztą z Rosji w oczach "fachowców" praktycznie zwycięzcę grupy :D. A jak widzieliśmy chociażby wczoraj, czasem wystarczy jedna bramka, trochę szczęścia i mecz można wygrać. W siatkówce, koszykówce czy innym tenisie coś takiego nie wystarczy, tam trzeba być lepszym w ataku i obronie przez większość spotkania, bo nie da się cofnąć i bronić jakiego 1-0.


Teraz oczywiście będą się mnożyć "znawcy" mówiący np. że Smuda ustawił zespół zbyt defensywnie, że trzeba było napastników więcej itp. A tak szczerze powiedziawszy poza Lewandowskim to my napastników nie mamy, chyba że powołanie dostałby Frankowski, który w naszej lidze wciąż jest najlepszym strzelcem-Polakiem. Zresztą na miejscu Smudy bym go powołał, bo w końcówkach spotkań taki lis pola karnego na pewno miałby swoje szanse. Co do reszty składu to wygląda że po prostu lepszych piłkarzy nie mamy i taktyka została dobrana pod nich. Drużyna generalnie jest w miarę młoda więc nie ma co robić rewolucji tylko zabrać się do roboty i awansować na MŚ.

Już pisałem zresztą przed meczem z Czechami - mnie nasza kadra nie zawiodła, ważne że do końca mieliśmy szansę awansu, a nie tak jak w trzech poprzednich imprezach, gdzie po dwóch spotkaniach było pozamiatane.

Przed ME dominowały u nas głosy że "wstyd z takiej grupy nie wyjść", z tym że podobnie uważali Rosjanie, Grecy i Czesi, zaś miejsca były tylko dwa. Te same głosy często zresztą zauważały że grupa jest "wyrównana" co jednak nie pomagało im w wyciągnięciu prostego wniosku iż wyrównana=trudna. A taka właśnie była, i walka o awans trwała do ostatnich sekund.


I komu tu teraz kibicować ? Znowu Niemcom ? A może Hiszpanom-Gdańszczanom ? :)
Każdemu jego Everest...
Awatar użytkownika
andy67

-#8
Posty: 9509
Rejestracja: sob 20 maja, 2006
Lokalizacja: Gdańsk

Post autor: andy67 »

Janek pisze: Czy ktoś może wie czym aktualnie zajmuje się Włodzimierz Lubański? Patrząc na jego wystąpienia w tej loży sprawozdawczej w TVP dochodzę do wniosku, że to byłby właściwy kandydat na kolejnego selekcjonera.
Janku, w studio bardzo fajnie się ocenia,"wyciąga wnioski", wskazuje recepty i ogólnie "robi za fachowca", nawet i ja dałbym sobie spokojnie radę ;) - ale to tak jakby oceniać np. zbudowany przez kogoś innego dom. Błędy czy fuszerki jakieś łatwo znaleźć, nawet i wskazać sposób naprawienia ich też nietrudno, ale zbudować na działce obok lepszy dom w tym samym czasie i z tych samych materiałów to już zupełnie inna para kaloszy.

A pan Lubański nigdy nie był trenerem, szkolił trochę dzieciaki w klubie w Belgii a potem wziął się za handel zawodnikami, bo to i łatwiejsze i mniej ryzykowne zajęcie niż trenerka.
Każdemu jego Everest...
Awatar użytkownika
andy67

-#8
Posty: 9509
Rejestracja: sob 20 maja, 2006
Lokalizacja: Gdańsk

Post autor: andy67 »

mefistofeles pisze:
komorfil pisze: Czy ta drużyna z krwi i kości naprawdę mogła kogoś przekonać że może wyjść z grupy?
Po meczu z Rosją - zdecydowanie tak.
Tym bardziej że "ekstremalnego fuksa" (że "posłużę się" komorfilem) miała w tym meczu Rosja, a nie my. Rosjanie mając jedną bardzo dobrą okazję strzelili bramkę, my tych okazji z pięć zmarnowaliśmy i też strzeliliśmy jedną bramkę.

Wczoraj już nam nawet tego zabrakło niestety.

No ale każdy mecz jest inny co dobitnie pokazała rywalizacja w naszej grupie.
Każdemu jego Everest...
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

Tak naprawdę to można powiedzieć, że wyrok został wcześniej ogłoszony. Bo z każdym naszym potencjalnym przeciwnikiem w ćwierćfinale i tak byśmy "popłynęli". PZPN zaoszczędził tylko sporo kasy na premie dla zawodników. Ale nie ma co płakać - na biedaków nie trafiło - jak mówiono to Wojtek Szczęsny kosi w klubie 160 tys. zł. Tygodniowo!

Żal mi tylko Tytonia. Gdyby obronił ten czeski strzał (tak naprawdę to chyba jedyny groźny w tym meczu) to niezależnie od kolejnego meczu by przez długie lata "robił" w świadomości kibiców za drugiego "Tomaszewskiego". A tak, wraca do do Eindhoven, czyli tam gdzie był i poza szczególnymi miłośnikami futbolu nikt o nim w Polsce nie wiedział.

A Lubański mi przyszedł do głowy z uwagi na walory intelektualne, to nie jest ćmok.
Jestem gorszego sortu...
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

Janek pisze:w świadomości kibiców za drugiego "Tomaszewskiego"
Z perspektywy tego co dziś robi Tomaszewski może to i lepiej ;) A PSV to dobry klub, dość powiedzieć, że od 1 lipca trenować ich będzie Dick Advocat (choć z drugiej strony patrząc na występ Rosji na euro nie wiem czy jest się z czego cieszyć)
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Awatar użytkownika
andy67

-#8
Posty: 9509
Rejestracja: sob 20 maja, 2006
Lokalizacja: Gdańsk

Post autor: andy67 »

Janek pisze:
Żal mi tylko Tytonia. Gdyby obronił ten czeski strzał (tak naprawdę to chyba jedyny groźny w tym meczu) to niezależnie od kolejnego meczu by przez długie lata "robił" w świadomości kibiców za drugiego "Tomaszewskiego"
No może i "robiłby", ale chyba w Rosji. Bo przy naszym 0-0 z Czechami awansowaliby Rosjanie i Grecy ;)
Każdemu jego Everest...
Awatar użytkownika
krzymul

-#9
Posty: 10750
Rejestracja: sob 08 lis, 2008
Lokalizacja: Pipidówa

Post autor: krzymul »

gb pisze:Mecz z Rosją - należało odpuścić. Po prostu. Nie ułatwiać - bronić się rozsądnie - ale nie "gryźć trawy". To nie był mecz o "honor Polaka", to nie był odwet za Katyń, Smoleńsk lub cokolwiek innego.
Dobrze piszesz, ale odpuść sobie politykę sportową.
Pozdrawiam.
Brudas bez łazienki z wychodkiem za stodołą.
ODPOWIEDZ