Może być i 120%, ale ważniejsze jest jaki to jest coomax. Czterokanałowy, pięciokanałowy, czy może sześciokanałowy?diablak1223 pisze: (...) 100% coolmax (...)
Koszulki termoaktywne
- diablak1223
-

- Posty: 615
- Rejestracja: pt 15 kwie, 2005
- Lokalizacja: wawa
Używał ktoś koszulki Gotherm? http://www.krisport.pl/index.php?idn=go ... d&id=00158 ...koleżanka się zastanawia,czy warto kupić.
Co wiecie o produktach francuskiej firmy Quechua?
Co wiecie o produktach francuskiej firmy Quechua?
To jest marka własna wypromowana przez Decathlon, czyli trochę taka supermarketowa. Mam trochę fantów od nich:Iwona pisze:Co wiecie o produktach francuskiej firmy Quechua?
- sandały do chodzenia po górach - sprawdzają się bardzo dobrze.
- namiot przetrwał wiele nawałnic i deszczy, podczas gdy większość pola namiotowego poprzeciekała. Jedynie trochę puścił szew w wewn. sypialni
- lekki śpiwór do kimania po schronach w czasie lata - bez zarzutów
- plecak rowerowy - też bez zarzutów.
- krzesełka biwakowe - niestety w obu popękało mocowanie oparcia (zwrócone)
http://www.quechua.com/EN/index.html
Ja niestety mam uczulenie na coolmax (sprawdzone wielokrotnie) i nie mogę ich używać, bo dostaję czerwonych placków w miejscach gdzie spocona koszulka przylega do ciała, natomiast dobrze mi służą te koszulki ze srebrną nitką.
Ponadto bardzo dobrze mi się noszą (i na dodatek są ładne) tanie koszulki z "Lidla".
Kupiłam w zeszłym roku kilka po około 25 zł i mam nadzieję, że wystarczą mi na dłużej.
Na inne nowości się nie rzucam.
Trudno coś podpowiedzieć, bo każdy ma swoje indywidualne preferencje.
Ponadto bardzo dobrze mi się noszą (i na dodatek są ładne) tanie koszulki z "Lidla".
Kupiłam w zeszłym roku kilka po około 25 zł i mam nadzieję, że wystarczą mi na dłużej.
Na inne nowości się nie rzucam.
Trudno coś podpowiedzieć, bo każdy ma swoje indywidualne preferencje.
też mam jedną-rowerową, którą używam też w górach. Jest Ok, choć robi trochę wrażenie "sztuczności" materiału. Natomiast spodnie do biegania(też z Lidla), kupione na wiosnę tego roku, są rewelacyjne! W górach sprawdziły się idealnie.Basia Z. pisze:Ponadto bardzo dobrze mi się noszą (i na dodatek są ładne) tanie koszulki z "Lidla".
ja też nie. Nigdy mnie to nie interesowało. Zdecydowanie stawiam na funkcjonalność i cenę. Po prostu spotkałam się z takimi nazwami i chciałam poznać opinie tych, którzy ewentualnie mieli z takimi materiałami styczność.Basia Z. pisze:Na inne nowości się nie rzucam.
------------------------------------------
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
Witam po dłuższej przerwie 
Co do koszulek to moje nowe trzy grosze -
od kilku już lat jestem wierny naturalnym rozwiązaniom, czyli wełnie, a konkretnie merino wool
marka Nordre, 100% wełny merynosów, świetnie uszyta, no i spełnia swoje zadanie. Mam koszulkę i kalesony.
Dobry jest też Smartwool, ale ceny wyższe i troszkę innego typu bielizna - mam ich neck gaiter na szyję oraz skarpety
pozdro
Co do koszulek to moje nowe trzy grosze -
od kilku już lat jestem wierny naturalnym rozwiązaniom, czyli wełnie, a konkretnie merino wool
marka Nordre, 100% wełny merynosów, świetnie uszyta, no i spełnia swoje zadanie. Mam koszulkę i kalesony.
Dobry jest też Smartwool, ale ceny wyższe i troszkę innego typu bielizna - mam ich neck gaiter na szyję oraz skarpety
pozdro
"Chwalić możnych tego świata za cechy, których nie posiadają, to tyle co drwić z nich bezkarnie"
mam alpinusa z bambusem-fajna, nawet bardzo fajna. mozna pare razy sie w niej przebiec bez prania-to jest mój wyznacznik "dobrej" koszulkiSzarotka pisze:Orientuje się ktoś w tych wszystkich nowinkach materiałowych typu włókna kokosowe, bambusowe![]()
mam, fajnie sie sprawdza zimą, ale wbrew temu co mówiono w sklepie nie bardzo latemHannibal pisze:od kilku już lat jestem wierny naturalnym rozwiązaniom, czyli wełnie, a konkretnie merino wool
skałojeb do zaspiarza - "ja rzygnę, ale na Everest wejdę, ale Ty za ch... VI.4 nie zrobisz
No to zależy od gramatury koszulki i oczywiście od temperatury powietrza.Asik pisze:mam, fajnie sie sprawdza zimą, ale wbrew temu co mówiono w sklepie nie bardzo latem
Jak jest 30 stopni to i w cieniutkiej organicznej bawełnie jest za gorąco
"Chwalić możnych tego świata za cechy, których nie posiadają, to tyle co drwić z nich bezkarnie"
spodenki rowerowe z Lidla rewelacyjne były by, gdyby nie ta wszyta czerwona gąbka, d... można sobie zaparzyć, za to materiał nawet na mróz się nadaje. Co do koszulek jestem tradycjonalistą - lubię bawełnę, na zimno drobno tkaną, na upał kilka zwykłych podkoszulek, przy moim tempie pocenia już wolę, żeby wsiąkało, niz ma się lać po nogach w tych waszych "kanałowych" 
luknij na moje panoramy i galerie
Ostatnio też testowałam i potwierdzam. Gąbka niby z colmaxu, może to ten sztuczny materiał spodenkowy ma winę? Straszne niewygodne to ustojstwo i już sama nie wiem co lepsze. Jak do tej pory to super spisują mi się na rower długie spodnie do biegania (z Lidla). Gdybym trafiła na takie same ale krótkie to kupuję.dagomar pisze:spodenki rowerowe z Lidla rewelacyjne były by, gdyby nie ta wszyta czerwona gąbka, d... można sobie zaparzyć, za to materiał nawet na mróz się nadaje.
------------------------------------------
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
Zawsze możesz obciąć te długie.Szarotka pisze: do tej pory to super spisują mi się na rower długie spodnie do biegania (z Lidla). Gdybym trafiła na takie same ale krótkie to kupuję.
Pamiętam jak pierwszy raz pojechałem w góry nie mając krótkich spodni. Po jednej wycieczce nożyczki poszły w ruch, i już miałem
Każdemu jego Everest...
Poradziłam sobie w górach ciut mniej inwazyjnie-po prostu je podwinęłam, dzięki czemu pięknie sobie opaliłam "podkolanka" więc nogi przez jakiś czas były w barwach Euro 2012andy67 pisze:Zawsze możesz obciąć te długie.
------------------------------------------
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."




