Polak potrafi...

Rozmowy na dowolny temat, niekoniecznie górski... :)
Awatar użytkownika
Izabela

-#7
Posty: 3578
Rejestracja: czw 27 sty, 2005

Post autor: Izabela »

krzymul pisze:(-) ciekawe czy do tego (-) ( na zakwasie ), nie pakują jakichś ulepszaczy, coby smak poprawić i wygląd.
- chleb pieczony tradycyjną recepturą nie wymaga "ulepszaczy". To właśnie zakwas spędzał sen z powiek naukowcom. Upraszczając chodziło o stworzenie "protez"w miejsce zakwasu ( wymysłu Egipcjan w okresie p.n.e.), i innych skomplikowanych naturalnych procesów chemicznych zachodzących w tradycyjnym wypieku chleba. Postęp w tworzeniu "protez" przyśpieszono niedawno, bo w latach 60 XX w. W końcowym efekcie ma być smacznie, tanio, szybko czyli nieskomplikowanie i w nieograniczonych ilościach . Naukowcy są w fazie prób i błędów - i my tego doświadczamy.

W takiej tradycyjnej piekarence, często z dziada pradziada ( bo już wielkie tego typu piekarnie nie istnieją) praca zaczyna się w nocy by chleb mógł być na rano. A i to w ograniczonej ilości. Bywalcy wiedzą, że po południu chleba już nie ma lub jest go niewiele i bez wyboru. Długi czas oczekiwania, wymagająca praca, umiejętności których chemia i maszyna nie potrafią jeszcze zastąpić. W tym sęk. Więc jeśli w takiej piekarence nocą jest ciemno...to prawdopodobnie piekarz oszukuje. Jednak tradycyjny wypiek chleba powoli zaczyna być na tyle unikatowy, że ci co zostali na placu boju są ze swoim fachem bardzo związani i szanują siebie i swoich klientów. Stąd na piekarenkach często wypisany rok założenia, jakiś rodzinny herb piekarniczy, w środku dyplomy i historia rodzinnej tradycji itp. W mojej piekarence w koszyczkach są bardzo ładne ulotki a na nich rodzaje , skład pieczywa i właściwości. O cenach się nie dyskutuje.
"skromnie przyjmować, spokojnie tracić"
Awatar użytkownika
dagomar

-#7
Posty: 4327
Rejestracja: wt 17 sie, 2004
Lokalizacja: Tomaszów Maz.
Kontakt:

Post autor: dagomar »

krzymul pisze:A cukiernikowi nie chcesz dać zarobić ?
dałbym, ale coraz trudniej kupić coś wartego kupienia, a jeżeli nawet, to cena tego niebotyczna, zresztą kuchnia to jedno z moich hobby, po prostu to lubię i umiem.
krzymul pisze:ciekawe czy do tego który kupujesz ( na zakwasie ), nie pakują jakichś ulepszaczy, coby smak poprawić i wygląd
myślę, ze nie, zresztą ten piekarz sam to rozwozi, kiedyś z nim pogadałem sobie, wygląd ten chleb ma taki sobie, żadnych ziarenek, cudów, w Przygłowie bodajże go pieką. Ja piekłem jeszcze z babcią chleb na wsi w piecu wielkości połowy chałupy, jestem wybredny i raczej na oszustwie bym się poznał.
Ps, gdzie można kupić normalne bułki ?
Izabela pisze:O cenach się nie dyskutuje
no właśnie...
Awatar użytkownika
krzymul

-#9
Posty: 10750
Rejestracja: sob 08 lis, 2008
Lokalizacja: Pipidówa

Post autor: krzymul »

dagomar pisze:ale coraz trudniej kupić coś wartego kupienia, a jeżeli nawet, to cena tego niebotyczna
dagomar pisze:Izabela napisał/a:
O cenach się nie dyskutuje

no właśnie...
;-) :D
dagomar pisze: zresztą kuchnia to jedno z moich hobby, po prostu to lubię i umiem.
To tak jak ja, dlatego od czasu do czasu wyczaruję chleb. ;-)
Pozdrawiam.
Brudas bez łazienki z wychodkiem za stodołą.
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

dagomar pisze:Ps, gdzie można kupić normalne bułki ?
W ponańskim się trafiają. Np. w Puszczykowie pod Poznaniem - pytaj o piekarnię przy głównej ulicy
Jestem gorszego sortu...
Awatar użytkownika
Izabela

-#7
Posty: 3578
Rejestracja: czw 27 sty, 2005

Post autor: Izabela »

krzymul pisze: To tak jak ja, dlatego od czasu do czasu wyczaruję chleb.
- mam zaufanie do mężczyzn, którzy lubią kuchnię. Kuchnia jest też moją jakąś tam domeną. Na rynku zaczyna dominować żywność tzw. przetworzona, czyli zawłaszczona przez chemię. Jestem daleka od dziwowania się czemukolwiek, ale jak widzę lady zapchane gotowymi naleśnikami, pierogami, kotletami to zastanawia mnie jak daleko już domowe kuchenki zostały zamienione na mikrofalówki we współczesnych domach. Wspomaga ten proces zastęp jedzenia zamrożonego np. takie pierogi z truskawkami w których zamiast truskawek jest jakaś masa nazwana "zamiennikiem" ( nie mogłam wyjść z podziwu czytając skład ile tam czegoś różnie oznakowanego jest - w domu potrzebuję na to danie 4 podstawowych rzeczy: mąki, trochę wody, truskawek i trochę cukru ) , i niezliczone pojemniki/torebki jedzenia w proszku. Ignorancja w tym temacie mile widziana. Kiedyś w rybnym na nic zdały się tłumaczenia: pani upierała się przy łososiu o pomarańczowej barwie lekceważąc bladą odmianę. Patrząc na ogromną produkcję tego czegoś i zbyt, chyba w niszy są ludzie którzy się od tego ( przetworzonego jadła) odżegnują. Takie czasy.
"skromnie przyjmować, spokojnie tracić"
Awatar użytkownika
krzymul

-#9
Posty: 10750
Rejestracja: sob 08 lis, 2008
Lokalizacja: Pipidówa

Post autor: krzymul »

Izabela pisze: jak daleko już domowe kuchenki zostały zamienione na mikrofalówki we współczesnych domach.
U mnie brak postępu, normalne zacofanie ... nie posiadam mikrofali. :? ;-)
Pozdrawiam.
Brudas bez łazienki z wychodkiem za stodołą.
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

krzymul pisze: nie posiadam mikrofali
Ja też - i zupełnie mi jej nie brakuje
Jestem gorszego sortu...
Awatar użytkownika
Basia Z.

-#7
Posty: 4974
Rejestracja: sob 11 lis, 2006
Kontakt:

Post autor: Basia Z. »

Janek pisze:
krzymul pisze: nie posiadam mikrofali
Ja też - i zupełnie mi jej nie brakuje
Też nie mam.
Ale do kupowania gotowych pierogów ruskich (wybranych firm) się przyznaję.
Po prostu przy moim trybie życia, ciągle w biegu nie mam czasu na lepienie pierogów.

A pierogi uwielbiam, mniej te z owocami, najbardziej te z kapustą i ruskie.
Awatar użytkownika
dagomar

-#7
Posty: 4327
Rejestracja: wt 17 sie, 2004
Lokalizacja: Tomaszów Maz.
Kontakt:

Post autor: dagomar »

Ja mam, jest przydatna ( o ile lekceważy się rakotwórcze podobno działanie mikrofal ;-) ) , idealna do podgrzewania mleka, rozmrażania w sytuacjach krytycznych, grzania wystygłych knedlićek i odgrzewania starych obiadów, gdy mamy chwilowo dość gotowania.
Do przyrządzania potraw nieprzydatna
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

ja mam i sobie chwalę, choć trybu mikrofali używam głównie do podgrzewania wody na mleko modyfikowane dla młodego ;)
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
ODPOWIEDZ