Austria - Hallstatt

W kraju i na świecie - byliśmy, widzieliśmy, polecamy.
ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Austria - Hallstatt

Post autor: Janek »

Hallstatt to małe miasteczko nad jeziorem o tej samej nazwie w Alpach Salzburskich, niedaleko grupy Dachsteinu (z miesteczka go nie widać). Otoczenie górskie - takie trochę podobne do Czerwonych Wierchów - tak mi się kojarzy.
W trakcie naszego pobytu była krótkotrwała powódź e miasteczku.
W mieście zabytkowa kopalnia soli o cjharakterze muzealnym (niestety czasu zabrakło na zwiedzenie0
Inna "specjalnością" miasteczka jest to, że procesja na Boże Ciało nie kroczy ulicą ale płynie łodziami wzdłuż brzegu.
Miasteczko jest urokliwe i niesamowicie zadbane, jak to wszędzie w Austrii. Inna rzecz, która mi podpadła to brak czerwonych dachów - wszystkie w różnych odcieniach brązu.

Film:
https://picasaweb.google.com/lh/photo/V ... directlink

Zapomniałem podać nazwę podkładu muzycznego - kto odgadnie kompozytora?

Dla tych co wolązdjęcia statyczne:
https://picasaweb.google.com/1153672880 ... directlink

To też film z Hallstatt:

https://picasaweb.google.com/lh/photo/S ... directlink

To tak dla informacji co zabierają dzieci w góry - takie rzeczy ich najbardziej bawią, choć obaj chłopcy wielce w górach obyci.

Znowu nie podałem nazwy muzyki - kto zgadnie? Dla ułatwienia podam, że ten fenomenalny pisanista nie znał w ogóle nut. Utwór z najbardziej znanego albumu pt. "Concert by the Sea" (w Kaliforni).
Jestem gorszego sortu...
Awatar użytkownika
andy67

-#8
Posty: 9509
Rejestracja: sob 20 maja, 2006
Lokalizacja: Gdańsk

Post autor: andy67 »

Rzeczywiście dużo wody :)

Trochę dziwnie mi się ogląda taki album, wolę bardziej tradycyjnie - miniaturki i po kolei.

Porównanie do Czerwonych Wierchów trafione w 10.

Dachstein - moje pierwsze buty "w góry" były właśnie tej marki. Asolo jednak lepsze ;)
Każdemu jego Everest...
Awatar użytkownika
Basia Z.

-#7
Posty: 4974
Rejestracja: sob 11 lis, 2006
Kontakt:

Post autor: Basia Z. »

Hallstatt znany jest jeszcze z czegoś innego - to właśnie w okolicach tego miasteczka odkryto po raz pierwszy pozostałości - to jest ogromne cmentarzysko z epoki żelaza (chyba, o ile dobrze pamiętam pierwsza kultura z epoki żelaza na naszym kontynencie).
Od nazwy tego miasteczka nosi ona nazwę "kultury halsztackiej", rozpowszechniona była w IX-V w. p.n.e. w całej środkowej Europie, w tym na Słowacji (i stąd ja to wiem, bo pisałam o prehistorii Słowacji).

Kultura Halsztacka związana jest z Celtami, Trakami (zamieszkującymi mniej więcej teren dzisiejszej Bułgarii), Ilirami (zamieszkującymi tereny późniejszej Jugosławii) oraz najazdem stepowych ludów - Kimmerów, którzy przybyli na kontynent europejski ze stepowych rejonów Krymu, jako jedni z pierwszych ludów opanowali hodowlę koni oraz już w X w. p.n.e. wynaleźli piec hutniczy i wytapiali żelazo z rud darniowych.

A jak ktoś chce wiedzieć więcej - nie sobie doczyta w Wikipedii ;)
Mnie takie informacje o prehistorii Europy dość interesują.
Najlepszy na świecie kurs przewodnicki :)
http://www.skpg.gliwice.pl/kurs/
Awatar użytkownika
Agaar

-#8
Posty: 5593
Rejestracja: ndz 07 sie, 2005
Lokalizacja: wielkopolska
Kontakt:

Post autor: Agaar »

Pierwsza moja myśl po wjechaniu do Hallstatt: chciałabym tutaj zamieszkać. :)
Miasteczko ma niesamowity urok, czas płynie jakby wolniej, ludzie są mili. W dodatku te widoki... Coś niesamowitego.
Podtopienia chyba zdarzają się tam często i zdaje się, że to jeden z poważnych minusów tego miejsca.

Obrazek
"pamiętaj jak Ci praca lub jakieś studia przeszkadzają w chodzeniu po górach to rzuć to w diabły" Fenek
[galeria zdjęć] http://picasaweb.google.com/103556764021884049151
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

Agaar pisze:Podtopienia chyba zdarzają się tam często i zdaje się, że to jeden z poważnych minusów tego miejsca.
Podobno wystarczy aby dwa dnie w górach popadało i już jest.. Ale podobno ta rzeczka przy parkingu (bo to ona zalewa) prawie nigdy nie wychodzi poza te umocnienia, spadek jest duży to i leci. Zalana była natomiast część tych łąk (plaż) przy jeziorze. No i główna ulica w w jednym miejscu, przez które misiałem przejechać wracając do Hallein. Trochę się zastanawiałem co robić - jeep przejechał, potem jakaś Astra, Skoda Fabia utknęła, pojechałem na II z dużym gazem i przejechałem. A zaraz potem rozpętała się burza z nieprawdopodobną ulewą.
Jestem gorszego sortu...
ODPOWIEDZ