Kijki teleskopowe?

Buty, odzież, plecaki, śpiwory, akcesoria i sprzęt górski...
Awatar użytkownika
Mariusz

-#8
Posty: 5763
Rejestracja: pn 15 wrz, 2003
Lokalizacja: Marki

Kijki teleskopowe?

Post autor: Mariusz »

Czasem widać na szlaku osoby korzystające w wędrówce z kijków teleskopowych - coś a la kijki narciarskie, ale nie do śniegu, tylko do podpierania się w czasie marszu.
Czy ktoś z was używał takich kijków? Czy one faktycznie ułatwiają chodzenie po górach takich jak Tatry? (przy założeniu wędrówki z pełnym plecakiem + śpiwór itd)
ana

-#5
Posty: 865
Rejestracja: wt 16 wrz, 2003
Lokalizacja: Józefów

Post autor: ana »

W tym roku używałam ich pierwszy raz.Pożyczone,ale jak tylko wyjdę z dołka finansowego-zaraz kupuję.Mam kłopoty z kolanem,a one znacznie ułatwiły mi życie. Polecam.
a.
Ostatnio zmieniony pn 13 paź, 2003 przez ana, łącznie zmieniany 1 raz.
ola

-#3
Posty: 223
Rejestracja: pt 19 wrz, 2003
Lokalizacja: Bydgoszcz

Post autor: ola »

ha ha , ja jak byłam dzieciakiem to chodziłam z kijem takim urwanym z drzewa. Nie kradłam go w TPN, ale dostawałam od gazdy, u którego nocowałam. Wtedy był mi pomocny. Teraz jestem juz " ciut" starsza i nie chodzę z kijami ani prawdziwymi ani sztucznymi. Na pierwszy rzut oka wydaje mi się ze to przeszkadza,ale z relacji Ann jest inaczej ;)
Pozdrawiam - ola
ana

-#5
Posty: 865
Rejestracja: wt 16 wrz, 2003
Lokalizacja: Józefów

Post autor: ana »

Też tak myślałam. Nie wyobrażałam sobie chodzenia po górach z czymś w rękach,a tu proszę... :wink:
BarMan

-#1
Posty: 10
Rejestracja: pt 03 paź, 2003

Re: Kijki teleskopowe?

Post autor: BarMan »

Mariusz pisze:Czasem widać na szlaku osoby korzystające w wędrówce z kijków teleskopowych - coś a la kijki narciarskie, ale nie do śniegu, tylko do podpierania się w czasie marszu.
Czy ktoś z was używał takich kijków? Czy one faktycznie ułatwiają chodzenie po górach takich jak Tatry? (przy założeniu wędrówki z pełnym plecakiem + śpiwór itd)
W Tatrach moim zdaniem są zbędne - górki w sumie niewysokie, a plecak z reguły tak wiele nie waży, zresztą przeważnie zostaje w Murowańcu :). No chyba że ktoś ma kłopoty z kolanami. Ale np w Alpach absolutnie tak.
Jurek

-#5
Posty: 662
Rejestracja: czw 09 paź, 2003
Lokalizacja: Piotrków Trybunalski

Post autor: Jurek »

Nabyłem kijki Khola 3 lata temu i przez dwa sezony używałem ich ale tylko podczas schodzenia i nie wszędzie. Bardzo się przydają bo jednak znacznie odciążają nogi podczas wielogodzinnych wypraw.
aska

-#4
Posty: 408
Rejestracja: ndz 21 wrz, 2003
Lokalizacja: Otwock

Post autor: aska »

rzeczywiscie, kijow nie da rady uzywac w kazdym miejscu, ale bardzo sie przydaja jesli lazikuje sie od schroniska do schroniska z wielkim plecarem, odciaza sie kolana, poza tym jest latwiej :D Ana miala okazje sie o tym przekonac, z poczatku nie ufna jakims witkom ktore mialby jej ulatwic lazenie, teraz chyba nie wyobraza sobie lazenie bez pomocy :wink:
pozdrawiam
Jurek

-#5
Posty: 662
Rejestracja: czw 09 paź, 2003
Lokalizacja: Piotrków Trybunalski

Post autor: Jurek »

Tylko jeden raz udało mi się połazić z wielkim plecakiem przez 3 dni z kolei między schroniskami(przez Krzyżne, Szpiglasową...). Nie miałem wtedy żadnych kijków i też jakoś się człapało ale nigdy nie wychodzę w góry bez plecaka w którym mam wiele niezbędnych rzeczy. Polecam kijki dla każdego w celu zaoszczędzenia biednych nóg. Niech rączki też nieco popracują. Pozdrawiam Was wszystkich serdecznie. :)
ana

-#5
Posty: 865
Rejestracja: wt 16 wrz, 2003
Lokalizacja: Józefów

Post autor: ana »

Jurek pisze:Polecam kijki dla każdego w celu zaoszczędzenia biednych nóg. Niech rączki też nieco popracują.
Po pierwszym dniu chodzenia z nimi-nie mogłam podnieść rąk do góry. Potem przyzwyczaiłam się :D
BarMan

-#1
Posty: 10
Rejestracja: pt 03 paź, 2003

Post autor: BarMan »

No, najgorzej to jak człowiek się wieczorem położy do śpiwora i musi podnieść ręce przed twarz żeby go zapiąć - i nie może ich utrzymać...
Widmo Brockenu

-#4
Posty: 302
Rejestracja: pn 13 paź, 2003
Kontakt:

Post autor: Widmo Brockenu »

Kijki to dobre dla narciarzy... Ja nosze ze soba czekan!! (oplacilo sie wiele razy....

650 g na plecach chyba nikomu nie zaszkodza?

bye,

Zbyszko
Jurek

-#5
Posty: 662
Rejestracja: czw 09 paź, 2003
Lokalizacja: Piotrków Trybunalski

Post autor: Jurek »

Cześć Zbyszko!
Jeśli masz czekan przy sobie to pewnie i raki też zabierasz. Chyba że nosisz ten czekan nie zimową porą więc powiedz dlaczego opłaciło Ci się nieraz zabrać go ze sobą. Może dla obrony przed niedźwiedziem?
Pozdrowionka
ana

-#5
Posty: 865
Rejestracja: wt 16 wrz, 2003
Lokalizacja: Józefów

Post autor: ana »

Jerzy,rozbroiłeś mnie swoim ostatnim postem :lol:
Pozdrawiam wszystkich :D
Widmo Brockenu

-#4
Posty: 302
Rejestracja: pn 13 paź, 2003
Kontakt:

Post autor: Widmo Brockenu »

Czesc Jurku!

Usmialem sie serdecznie z Twojego postu :lol:
Palnalem chyba wczoraj mala glupote... :cry: Myslalem bardziej o Dolomitach a nie o naszych Tatrach (sorry pare kieliszków winka za duzo...). Chociaz w czerwcu a nawet w lipcu moze sie przydac nawet i u nas (nie tylko w zimie) . Zreszta wszyscy o tym wiedza...
Misiu to by sie czekana raczej nie wystraszyl :wink: :wink:

Jakos nie lubie kijków, nigdy ich nie uzywalem, stad sie wzial ten mój glupi tekst... :roll:

Pozdrawiam

Zbyszko
Jurek

-#5
Posty: 662
Rejestracja: czw 09 paź, 2003
Lokalizacja: Piotrków Trybunalski

Post autor: Jurek »

Cześć Zbyszek :)
Tekst nie był głupi, daleko mi też do drwin. Nigdy nie chodziłem po Tatrach w okresie występowania śniegu lub jego resztek stąd moja niewiedza na ten temat. Wiem jednak żeby połazić w trudnych warunkach należy dobrać odpowiedni sprzęt i ubiór aby pokonać jakiś odcinek drogi. Kije przydają się też szczególnie dla ludzików którzy mają słabsze nogi. Nie zwracam uwagi na to że dla niektórych może to wyglądać śmiesznie(kijki bez nart) ale widać te kijki zarówno u starszych osób jak i u młodzieży. Napewno dla człowieka zaprawionego setkami kilometrów marszu po różnych górach świata taki dodatkowy bagaż jest zbędny ale słabszym osobom napewno pomagają.
Pozdrawiam wszystkich :)
Widmo Brockenu

-#4
Posty: 302
Rejestracja: pn 13 paź, 2003
Kontakt:

Post autor: Widmo Brockenu »

Tylko krowa nie zmienia pogladow czyli o kijkach ciag dalszy

Najpierw do Jurka:

Czesc Jurku!
Ja naprawde szczerze sie usmialem przeczytawszy jeszcze raz moj srodowy post i Twoja odpowiedz :)) (plus komentarz any :)) :))

Wyobrazilem sobie jakiegos nadetego goscia "lojacego" w najlepsza sierpniowa pogode po bruku na Kalatówy z czekanem i rakami przyczepionymi do plecaka ( ha! zapomnielismy jeszcze o linie...) pod mottem: A ja uzywam czekan!

Co do setek kilometrow itd... Wydaje mi sie, ze wiekszosc na tym forum ma za soba pare setek bo to naprawde niewiele i szybciutko sie uzbiera. Nigdy swoich nie liczylem ale od 1971 to sie pewnie wiecej niz pare setek nazbieralo...

Nie o to chodzi. Problemy przychodza (albo moga przyjsc) z wiekiem...

Pozdrawiam, Zbyszko


teraz do wszystkich:

Drodzy forumowicze!

zaintrygowala mnie ta sprawa kijków (nota bene widzialem to od kilkunastu lat dosyc masowo na szlakach w Niemczech, Francji, Wloszech - nie znalem tego z Tatr i bardzo mnie to smieszylo i dziwilo) i troche na ten temat poszukalem, poza tym glupim trafem w ostatni piatek mielismy doroczna wycieczke z naszej firmy (tym razem nie od knajpy do knajpy tylko z 15 km wedrowka po pagorkach) i dwoch gosci przyszlo z kijkami. Pogadalem z nimi na ten temat, okazalo sie, ze jeden jest w Alpenverein (Klub Alpejski)( czasem to czlowiek nawet nie wie z kim pracuje... :ta: ). Powiedzial mi: nawet jak nie masz teraz problemów z kolanami i stawami to mimo wszystko jak chcesz za 20 lat dalej tak biegac po górach to zacznij uzywac kijków... :ta: :ta:
Chmm! W sobote polecialem do gorskiego sklepu i kupilem kijek...
W niedziele zabralem kija na wycieczke (latwy teren). Na poczatku troche mi przeszkadzal ale teraz wieczorem czuje, ze nogi nie sa wogóle zmeczone :O Poza tym pod strome zbocza podchodzilo sie duzo lzej...

Czlowiek uczy sie cale zycie :ta:

Przy przejsciu latwych platow starego sniegu kijek moze tez oddac duze uslugi i nie trzeba taszczyc czekana (pisalo w jednej madrej ksiazce).

Tak wiec przeprosilem sie z kijkami (no moze z jednym...)

Pozdro wszystkim
Zbyszko
lazik

-#1
Posty: 10
Rejestracja: ndz 07 gru, 2003
Lokalizacja: Poznań

Re: Kijki teleskopowe?

Post autor: lazik »

Mariusz pisze:Czasem widać na szlaku osoby korzystające w wędrówce z kijków teleskopowych - coś a la kijki narciarskie, ale nie do śniegu, tylko do podpierania się w czasie marszu.
Czy ktoś z was używał takich kijków? Czy one faktycznie ułatwiają chodzenie po górach takich jak Tatry? (przy założeniu wędrówki z pełnym plecakiem + śpiwór itd)
:)
Dzięki Mariusz! Za wywołanie tematu.
Dzieki Ana, Aśka i pozostali!
Rozwiązaliście mój dylemat! KUpuję!
Pozdrawiam
Łazik
Jurek

-#5
Posty: 662
Rejestracja: czw 09 paź, 2003
Lokalizacja: Piotrków Trybunalski

Post autor: Jurek »

Okazało się że 90%(8 osób)forumowiczów, uczestników wycieczki na Błyszcz - Bystra w długi weekend czerwcowy 2004 używało kijki teleskopowe!!!
sKoTi

-#5
Posty: 606
Rejestracja: pn 19 kwie, 2004
Lokalizacja: Zduńska Wola

Post autor: sKoTi »

Kije przede wszystkim odcišżajš kręgosłup. Jeżeli przemnożycie iloœć kroków zrobionych na przeciętnym szlaku (około 40 tys.) przez siłę jakš działamy na kijek (powiedzmy, że 3 kilogramy) wychodzi 120 ton, które przerzucacie rękoma a które odcišżajš kręgosłup i nogi. Korzystnie wpływajš również na pracę ršk, które przy braku kijów sš doœć statyczne i puchnš po jakimœ czasie. Kije wymuszajš ruch ramion a co za tym idzie bardziej równomierne obcišżenie wszystkich partii kończyn, mięœni i œcięgien. To tyle o kijkach. A decyzja o wyborze niech będzie decyzjš osobistš.
Awatar użytkownika
Mariusz

-#8
Posty: 5763
Rejestracja: pn 15 wrz, 2003
Lokalizacja: Marki

Post autor: Mariusz »

Jurek pisze:Okazało się że 90%(8 osób)forumowiczów, uczestników wycieczki na Błyszcz - Bystra w długi weekend czerwcowy 2004 używało kijki teleskopowe!!!
Aż osiem osób używało kijków???
A kto konkretnie? ;)
Czy wszyscy nosili po 2 kijki, czy zdarzali się 1-kijkowcy?
Do jakiego rozmiaru można zredukować te teleskopy?
Ile kosztują najtańsze kijki?
Czy nie stają się kłopotliwe, jak dochodzimy np. do łańcuchów?

Naprawdę waham się, czy zakup kijków ma sens...
ODPOWIEDZ