Malta oczywiście tylko zimą. Latem faktycznie tarka nie jest zbyt miła. Słowacje też miałem w planach. Długi weekend w Boże Ciało też.
Czemu nie. A w długi weekend jakie szlaki macie w planach?
a mnie czeka kupno plecaka i śpiwora (i 500 zł w plecy)
a chciałbym jeszcze kurtkę z membraną i wiele innych rzeczy, tylko ta kasa
Ale jak nie teraz to może latem lub jesienią.
tomek.l pisze:chciałbym (...) wiele innych rzeczy, tylko ta kasa
tiaaa,jakoś tak dziwnie znajomo zabrzmiało
Rodzinka...cóż, jak chcę jechać sama to matulka trochę się kwasi ale jak jedziemy razem to jest cała w skowronkach.Generalnie muszę jeszcze nad nią popracować,żeby zrozumiała tak do końca moją pasję. Ostatnio wypomina mi,że za często jeżdżę w góry.Tłumaczę jej,że tę kasę,którą niektórzy wydają na nałogi i używki ja oszczędzam na góry.Nie jest źle... Mam brata zapalonego wędkarza i bratową,która pasjami kocha jazdę samochodem to chociaż ktoś czuje co to "zew krwi"
------------------------------------------
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
Asik pisze:szkoda na bank bedzie snieg,ja ostatnio kupilam raki,kijki miałam wczesniej,a czekan...narazie musze sie wstrzymac-niestety brak kasy
Nie jestem biednym człowiekiem (no ,może również nie z tych bogatych),ale swój sprzęt kompletowałem i kompletuję właściwie od kilkunastu lat - rok po roku od początku chodzenia coś sobie kupuję (do tego dochodzi jeszcze sprzęt narciarski i rowery ).Producenci nie śpią i wymyślają coraz to nowe rzeczy ,ale mimo że niektóre z nich to zwyczajny łyk ,to jednak bez porządnych butów ,kurtki ,w końcu kijków chodzi się gorzej.( o zimowym ,czy wspinaczkowym sprzęcie w ogóle nie mówię ). Zaczynałem w traperach i kangurce i też byłem szczęśliwy ,teraz idę obładowany jak Kamiński na biegunie i jestem szczśliwy dokładnie tak samo ,tylko mam większy komfort.
ok,ja tez zaczynałam od adidasow(sic!) i kurtki o kt jak teraz pomysle to dreszcze mnie przechodza teraz dorobilam sie i dobrej kurtki i spodni i rakow wlasciwie w przeciagu 3miesiecy ale na reszte sprzetu neistety przez najblizszy czas,dosc długi czas bedzie mi brakowalo kasy no moze jeszcze zaoszczedze wrzucajac do skarbonki-swinki na bielizne termiczna i rekawiczki bo to babiej stalo sie niezbedna na zimowe wypady ale jak pisalam w marzeniach-cos kosztem czegos
skałojeb do zaspiarza - "ja rzygnę, ale na Everest wejdę, ale Ty za ch... VI.4 nie zrobisz