Zapukało do okna słońce promieniem radosnym
Hej !!!....będę tak świecić jeszcze kilka dni kwietniowych
Jedź w Tatry i poszukaj tam zwiastunów wiosny.
1.

Wiesz...na tych pięknych Polanach już krokusy górskie
Wychyliły odważnie swe płatki z pod śniegu i trawy.
Niedźwiedź gawrę opuścił, są koźlątka małe
Cały świat się zbudził ze snu - też wiosny ciekawy.
2.

3.

4.

5.

6.

7.

No fakt....na polanach rozłożona liliowa kołderka
Okrywa troskliwie wokół pagórki zielone.
Delikatne krokusy, kołysane podmuchami wiatru
Patrzą swym szafranem w turystów oczy zachwycone.
8.

9.

10.

11.

12.

W górach jeszcze królestwo śniegu i jaskrawej bieli ...
Pani Zima wciąż nie chce stąd iść - co nie dziwi wcale.
Będzie czekać, by znów zanurzyć je w śnieżnej kąpieli
W białej szacie też wyglądają niezwykle wspaniale.
13.

14.

15.

16.

Kolorowa Wiosno - co roku dostarczasz niezmiennie radości
Wszystkim, co tak lubią w tym miejscu tu na ciebie czekać
Pięknie witasz swoich stałych, wiernych przyjaciół i gości
Szkoda, że tak długo zechciałaś z tym nadejściem zwlekać.
17.

18.

Słychać Cię w nieśmiałym szumie młodych liści na drzewie
W zielonej trawie poprzeplatanej pierwszymi kwiatami
W pachnącym ciepłym powietrzu, wesołym ptaków śpiewie
I w nadziei, która zawsze kojarzy się tylko z Tatrami.
19.

Ta nadzieja …. że wkrótce można ruszyć hen...wyżej i dalej
Tam, gdzie wiatr czule muska nasze włosy i rozwiewa
Gdzie obłoki nad głową przepływają w swej miękkości cichej
Jakby nie chciały zbudzić nastroju, co serce rozgrzewa.
20.

Ech, moje piękne Tatry kochane... budzicie szaloną tęsknotę
Za waszymi turniami, gdzie wolność się czuje wspaniałą
W lustrach stawów przeglądają się szczyty skaliste, wysokie
I w dolinach też każdy może znaleźć swą radość małą.
21.

22.

23.

24.

25.

26.

27.

28.

Jest coś, co mi szczęście na szlakach mąci, niepokoi głowę
Mam marzenie - patrząc na rozdeptanie ścieżki i rzucone śmieci
Żeby turyści umieli dostrzec i chronić to piękno zjawiskowe
Żeby zostało nienaruszone dla nas i dla naszych dzieci.
Ala
P.S.
Słońce świecić przez kilka dni - obiecało mi tego ranka pięknego
I w góry wyruszać niezwłocznie ochoczo zachęcało
Lecz przez pierwsze dni z chmurami bawiło się w chowanego....
29.

30.

31.

32.

33.

34.

35.

36.



















