U mnie wiosny jeszcze nie widać. Nawet trawa nie chce rosnąć.
Odnośnie krokusów - dramat, ... chyba w tym roku wysyp na polanie przypadnie na majowy weekend.
Pozdrawiam.
Brudas bez łazienki z wychodkiem za stodołą.
Nie było by w tym nic dziwnego. W tamtym roku pojawiły się nadspodziewanie wcześnie, to w tym mogą nieco później. Ja od początku obstawiałem najbardziej prawdopodobny termin - druga połowa kwietnia. I tego się trzymam
Zakochani w Tatrach pisze: Chyba jednak późno będą krokusy w tym roku....
Szkoda, w tamtym roku były idealne warunki dla koneserów widoków i fotografii. Zobaczymy jak będzie w tym roku, może jeszcze w maju mgły i poranne słońce stworzą niezapomniany spektakl.
Pozdrawiam.
Brudas bez łazienki z wychodkiem za stodołą.