Tatry na facebooku

Także o noclegach, mapach, pogodzie, literaturze...
Awatar użytkownika
Izabela

-#7
Posty: 3578
Rejestracja: czw 27 sty, 2005

Post autor: Izabela »

Janek pisze:Ja? Nic! To on mi robi! A raczej mojej skrzynce.
-aaaa, to pewnie moje PW marchewa zawałszczyła? :D
"skromnie przyjmować, spokojnie tracić"
Żabi Koń

-#6
Posty: 1550
Rejestracja: wt 08 gru, 2009

Post autor: Żabi Koń »

Fejsbuk śmierdzi!
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

Żabi Koń pisze:Fejsbuk śmierdzi!
Powiedz to Milenie, no i użytkownikowi Marchew. Tak skromnie licząc minimum 20 maili codzień do usunięcia.
Jestem gorszego sortu...
Awatar użytkownika
Basia Z.

-#7
Posty: 4974
Rejestracja: sob 11 lis, 2006
Kontakt:

Post autor: Basia Z. »

Janek pisze:
Żabi Koń pisze:Fejsbuk śmierdzi!
Powiedz to Milenie, no i użytkownikowi Marchew. Tak skromnie licząc minimum 20 maili codzień do usunięcia.
A weźże sobie anuluj subskrypcję
Awatar użytkownika
Basia Z.

-#7
Posty: 4974
Rejestracja: sob 11 lis, 2006
Kontakt:

Post autor: Basia Z. »

Huczaj pisze:
Basia Z. pisze:Za jedyną tak na prawdę kompetentną w sprawie tatrzańskiej przyrody uważam stronę TPN.
Czy w "tatrzańskiej przyrodzie" zawiera się również prognoza pogody?
Jeśli chodzi o pogodę uznaję dwie strony:

http://www.meteo.pl (ta prognoza 48-godzinna)

oraz

http://www.mountain-forecast.com/

Na inne raczej nie zaglądam
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

Basia Z. pisze:A weźże sobie anuluj subskrypcję
Tak też zrobiłem, to już historia. Ale z nadludzkim wysiłkiem. Sam nie dałem rady, mimo usilnych starań. Powołałem więc fachowca (Filip, 14 lat, 181 cm) - zajęło mu to jakieś 30 sekund. Skutecznie. Wiszę Filipowi dużą pizzę.
Jestem gorszego sortu...
Awatar użytkownika
Zakochani w Tatrach

-#7
Posty: 3234
Rejestracja: pn 22 paź, 2007
Lokalizacja: Zawiercie

Post autor: Zakochani w Tatrach »

Alan pisze: Basia Z. napisał/a:
"Kocham Tatry"

to z pewnością profil Zakochanych w Tatrach

:)) No niestety.....nie nasz.

Mimo że faktycznie i autentycznie kocham Tatry :-P , to nie mam założonych żadnych profili w cyberprzestrzeni.

Jestem z tzw. starej daty i niestety, nie bawią mnie żadne „funpagi”, czy „fejsbuki”.... w dodatku nie chce mi się kompletnie tam „lajkować” , czy też „lukać” ;-)

A już całkowicie denerwuje mnie ni to pytanie, ni to potwierdzenie „lubię to” ….zwłaszcza przy informacji o jakimś nieszczęściu :?.
Zakochani w Tatrach
Żabi Koń

-#6
Posty: 1550
Rejestracja: wt 08 gru, 2009

Post autor: Żabi Koń »

Janek pisze:
Żabi Koń pisze:Fejsbuk śmierdzi!
Powiedz to Milenie, no i użytkownikowi Marchew. Tak skromnie licząc minimum 20 maili codzień do usunięcia.
Nie wiem co ludzie w tym widzą.
Z samej przekory muszę być przeciw!! ;)
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

To pewnie wina księżyca; zanadto
Przybliżył się do ziemi, a to wpędza
Ludzi w szaleństwo.

(Szekspir - Otello)
Jestem gorszego sortu...
Awatar użytkownika
andy67

-#8
Posty: 9509
Rejestracja: sob 20 maja, 2006
Lokalizacja: Gdańsk

Post autor: andy67 »

Zakochani w Tatrach pisze: nie mam założonych żadnych profili w cyberprzestrzeni.
Tu bym się jednak sprzeczał :))
Każdemu jego Everest...
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

To pewnie wina księżyca; zanadto
Przybliżył się do ziemi, a to wpędza
Ksęzyc od Ziemi się jednakże oddala ;)
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Awatar użytkownika
krzymul

-#9
Posty: 10750
Rejestracja: sob 08 lis, 2008
Lokalizacja: Pipidówa

Post autor: krzymul »

Janek pisze: niewinny "klocek" w Janowych 754 portkach zgorszenie wzbudził i gromy się posypały
eee, tam zaraz gromy, zwyczajne parcie na stolec, po prostu "szał na kortach" ... jakobyż to "gra półsłówek" ;-)
Pozdrawiam.
Brudas bez łazienki z wychodkiem za stodołą.
Awatar użytkownika
Zakochani w Tatrach

-#7
Posty: 3234
Rejestracja: pn 22 paź, 2007
Lokalizacja: Zawiercie

Post autor: Zakochani w Tatrach »

andy67 pisze: Tu bym się jednak sprzeczał
:)) Tatry.prv się nie liczą - to zupełnie inna bajka....całkiem ładna zresztą ;-)
Zakochani w Tatrach
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

mefistofeles pisze:Ksęzyc od Ziemi się jednakże oddala
To poezja, a poeci często mijają się z prawdą. Nie tylko oni.

Co do fejsbuka - to jest interes, głównie.
Taki przykład - kilkanaście dni temu jeden pan zapytał mnie przy pomocy fejsa czy może być moim znajomym. Nigdy w życiu go nie widziałem. Tylko dwa czy też trzy razy kupiłem u niego książkę, przez internet. Czyli mój mail jest w jego bazie. Nie wiem jak to jest, ale pewnie jakiś automat ustalił, kto z bazy ma konto na fejsie, powiedzmy, że tysiąć osób. Te wszystkie 100 osób otrzymało identyczne zapytanie jak ja. Czyli inaczej mówiąc - delikatne przypomnienie - kolego, mógłbyś znowu coś u mnie kupić. Oczywiście ów pan mógłby po prostu to zrobić mailem - proste. Ale przez fejs, z całą oprawą to ma inny wydźwięk.

Oczywiście ktoś może powiedzieć - eeeh reklama, kto w to wierzy. Powiedzmy, że wszystkie firmy nagle zaprzestają zlecać reklamy! Co się dzieje? Padają na pysk wszystkie telewizje komercyjne, te za free. Potężny wstrząs spotyka internet. Wręcz trudno wyobrazić sobie skutki.
Jestem gorszego sortu...
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

Zakochani w Tatrach pisze:Tatry.prv się nie liczą - to zupełnie inna bajka....całkiem ładna zresztą
Ale też są profilem! Skądinąd - dlaczego to się nazywa profil? Co ma piernik do wiatraka.
Jestem gorszego sortu...
Awatar użytkownika
Zakochani w Tatrach

-#7
Posty: 3234
Rejestracja: pn 22 paź, 2007
Lokalizacja: Zawiercie

Post autor: Zakochani w Tatrach »

Janek pisze:Ale też są profilem!
Wiem, wiem ...i stąd ta ikonka ;-) .
Zakochani w Tatrach
Awatar użytkownika
Basia Z.

-#7
Posty: 4974
Rejestracja: sob 11 lis, 2006
Kontakt:

Post autor: Basia Z. »

Janek pisze:
mefistofeles pisze:Ksęzyc od Ziemi się jednakże oddala
To poezja, a poeci często mijają się z prawdą. Nie tylko oni.

Co do fejsbuka - to jest interes, głównie.
Taki przykład - kilkanaście dni temu jeden pan zapytał mnie przy pomocy fejsa czy może być moim znajomym. Nigdy w życiu go nie widziałem. Tylko dwa czy też trzy razy kupiłem u niego książkę, przez internet. Czyli mój mail jest w jego bazie. Nie wiem jak to jest, ale pewnie jakiś automat ustalił, kto z bazy ma konto na fejsie, powiedzmy, że tysiąć osób. Te wszystkie 100 osób otrzymało identyczne zapytanie jak ja. Czyli inaczej mówiąc - delikatne przypomnienie - kolego, mógłbyś znowu coś u mnie kupić. Oczywiście ów pan mógłby po prostu to zrobić mailem - proste. Ale przez fejs, z całą oprawą to ma inny wydźwięk.
Nie chodzi chyba nawet o oprawę.
Jest to łatwiejsze do wykonania technicznie.
Sam program Cię pyta - "Czy chcesz aby przejrzeć listę twoich kontaktów w programie pocztowym ?"

Ja traktuję facebook bez emocji, jako jeszcze jedno kolejne narzędzie do porozumiewania się.
Taki przykład - należę do klubu fitness, gdzie chodzę zwykle dwa razy w tygodniu.
Najbardziej lubię zajęcia z panią Ewą, panią Magdą i z panią Różą (które mają średnio po 3-4 godz. w tygodniu każda). Ale zdarza się że z powodu różnych innych zajęć instruktorki nie przychodzą i są zastępstwa.
Wtedy od razu takie zastępstwo jest ogłaszane na facebooku i mogę się od razu dopisać do zajęć pani Magdy w środę (zwykle w ten dzień nie ma ona zajęć) lub zrezygnować z zajęć, kiedy prowadzi je inna pani zamiast Ewy.
Zgłaszam to telefonicznie do recepcji.
Ogłoszenie informacji o zastępstwie na facebooku to jest dla pani recepcjonistki (nie będącej przecież informatykiem) 5 razy mniej pracy niż zmiany na stronie www, którą klub ma niezależnie od tego.
Awatar użytkownika
andy67

-#8
Posty: 9509
Rejestracja: sob 20 maja, 2006
Lokalizacja: Gdańsk

Post autor: andy67 »

Gołębiem pocztowym ? 8)
Każdemu jego Everest...
Awatar użytkownika
marchew

-#1
Posty: 20
Rejestracja: pn 26 lis, 2007
Lokalizacja: Rybnik
Kontakt:

Post autor: marchew »

Jest jeszcze "marchew". Ostatnio mnie zasypuje mailami.
Nie wiem czy to o mnie chodzi, w każdym razie na pewno nie wysyłam do nikogo żadnych maili - ani tu, ani na fb.
To tak celem wyjaśnienia.

pozdrawiam
Awatar użytkownika
Basia Z.

-#7
Posty: 4974
Rejestracja: sob 11 lis, 2006
Kontakt:

Post autor: Basia Z. »

gb pisze:Basiu :) - to normalne. A jak są zawiadamiane osoby, które nie mają: komputera, sieci, fejsa - a uczestniczą w zajęciach?
Tak tylko pytam... ;-)
Na recepcji leżą karteczki z programem zajęć na najbliższe dwa tygodnie.
Program jest w gruncie rzeczy stały jeśli chodzi o rodzaj zajęć, co jakiś czas, zwykle od nowego miesiąca są wprowadzane nowości, które się przyjmują, albo nie.
Jeżeli nie (mało osób uczęszcza) to z nich po 2-3 miesiącach rezygnują.

Niestety tam nie ma oznaczonych zastępstw (a przynajmniej nie zawsze), więc ktoś kto nie ma fejsa, Intenetu i komputera przychodzi na zajęcia i dowiaduje się że jest wprawdzie ten sam rodzaj zajęć co był planowany ale z inną instruktorką.

O nowościach (w sensie nowych zajęć) są zwykle dodatkowe plakaty na ścianach oraz ogłoszenia na stronie www.

gb pisze: "fejs" - i inne takie - to często takie ukryte przerzucanie odpowiedzialności - z osób, które powinny zawiadomić - na osoby, które zmusza się do ciągłego zainteresowania...
Pani Magda - to oczywiście tylko taki przykład - nie zawiadamia Ciebie - choć powinna. Ona "pozostawia informację w miejscu dla Niej wygodnym"...
Kiedy właśnie jest odwrotnie.
Informacja jest zostawiana w trzech miejscach - na plakatach, na stronie www i na "fejsie".
Ta ostatnia informacja dociera do mnie najszybciej, bo mam subskrypcję powiadomień i dostaję maila.

W innym przypadku - muszę wykonać pewien ruch a więc :
- wejść na stronę www i przeczytać
- ewentualnie przyjść do klubu, aby odczytać informację z karteczki na ścianie.

Jeszcze gwoli wyjaśnienia - to nie jest tak że instruktorka ma tylko swoje stałe uczestniczki zajęć, które mogłaby powiadomić. Około 1/3 uczestniczących jest stała, reszta się zmienia. Nowo zapisujące się panie często "wypróbowują" kilkanaście rodzajów zajęć zanim znajdą to co im najbardziej odpowiada, albo też rezygnują.
gb pisze: Ale to jest taki "trynd" - współczesny...
To prawda - dawniej wszystko było w miarę stałe, teraz jest coraz bardziej zmienne.

Dawniej, przed epoką telefonów komórkowych, jak się z kimś umawiałam to na zicher musiałam być w tym miejscu o tej porze.
Teraz w 50 % przypadków spotkania są odwoływane, przesuwane, czasem na pół godziny przed spotkaniem ktoś do mnie dzwoni i odwołuje.

Niestety, mnie to też denerwuje, znacznie bardziej niż "fejs" ale taki "trynd".
Należę do osób bardzo zajętych, jak coś zaplanuję - to bardzo trudno mi to potem przełożyć na inny termin, bo zawsze coś tracę.

Wydaje mi się że znowu robimy OT.
ODPOWIEDZ