Przez moment zapavchniało atmosferą zebrania szkolnego koła klasowego Związku Socjalistycznej Młodzież Polskiej - Drodzu koledzu, czas wywiesić nową gazetkę ścienną, na starej nie ma żadnych nowości, w dodatku połowę artykułów oddarł wróg publicznych, inny renegat polityczny opryskał atramentem artykuł kolegi Zdzisia, słowem ta gazetka to już nie propaganda tylko antypropaganda. Kto na ochotnika napisze artykuły do nowej gazetki? Oj, nie widzę, kolego Bolku, jesteście moim zastępcą od spraw propagandy, zaniedbaliście, pora na samokrytykę. Nie ma chętnych? O jest, kolega Hubcio jak zwykle na bazie i po linii, oo koleżanka Zosia widzę, że ma ochotę... no, no nie wszyscy naraz, wyznaczam - Kicia. Picia, Stasiu, Jasiu, Robercik, Kasia...Tylko koledzy, towarzysze, śmiało, pryncypialnie, tak po konsomolscu ścigać wroga klasowego, ujawinić, obnażyć, uwypuklić, podkreślić. Autor najlepszego artykułu pojedzie na obóz konsomolski na Krymia... Są pytania? Oo, kolega Robert aktywny jak zawsze... o co chcesz zapytać? Robercik - Koleżanko przewodniczące, a na tym obozie konsomolskim to będą fajne dupy, to jest chciałem powiedzieć ładne towarzyski.Huczaj pisze:Trzeba było o nie bardziej dbać i zachęcać do aktywności w pokojach górskich.
Złe jest to forum
Jestem gorszego sortu...
Dobry przykład niestety Janku to nie tylko problem forum górskiego a pewnie większości tematycznych : historycznych, muzycznych itp.Janek pisze:Wiecie co jest początkiem końca każdego forum górskiego? Ano to, gdy ktoś "nowy" zada paytanie - np. typu - "Którą drogą wejśc na Giewont" to zaraz znajdzie się mądrala co poda link do wątku z przed pięciu lat. Pól biedy jeszcze gdy się do tego ograniczy, gorzej jak jeszcze obsobaczy "nowego", że mu się nie chciało użyć wyszukiwarki (która na forach tego modelu działa fatalnie).
"....The world is changed. I feel it in the water. I feel it in the earth. I smell it in the air. ..."
Jak już wszyscy tak wybrzydzają - to ja też napiszę czego mi brakuje:
- Brakuje mi relacji z gór innych niż Tatry, takich jakie byłyby dla mnie inspiracją do planowania wyjazdu w jakieś ciekawe "inne góry", a jednocześnie były w moim zasięgu kondycyjnym i organizacyjnym.
Ale to bolączka nie tylko tego forum, jakoś w ogóle ludzie mało się dzielą takimi relacjami na forach. Coraz trudniej mi coś dla siebie znaleźć.
- Brakuje mi ciekawych dyskusji na tematy górskie. Wątek przykładowo "w góry z dziećmi" mógłby zapoczątkować taką dyskusję, a poszła całkiem w inną stronę.
- Brakuje mi spontaniczności, nic na siłę. Kiedy w ostatnich 90 dniach nic ciekawego i godnego opisania (wg mnie) nie zrobiłam - to nic nie piszę. Nie chcę być zmuszana do pisania na zasadzie "chcesz coś ciekawego przeczytać - to pisz".
- Brakuje mi bardzo tutaj Filanca
Proszę o amnestię dla niego.
Filanc ma czasem niewyparzony język, ale zwykle się z nim zgadzam co do istoty sprawy.
Dziś czytałam forum do 15 potem pojechałam do Gliwic na ciekawą prelekcję o górach Bułgarii, wróciłam około 21 a w "wątku smoleńskim" jest 20 nowych postów, w wątkach górskich - 5 nowych (dziś i tak urodzaj) - to o czym my w ogóle tutaj piszemy ?
- Brakuje mi relacji z gór innych niż Tatry, takich jakie byłyby dla mnie inspiracją do planowania wyjazdu w jakieś ciekawe "inne góry", a jednocześnie były w moim zasięgu kondycyjnym i organizacyjnym.
Ale to bolączka nie tylko tego forum, jakoś w ogóle ludzie mało się dzielą takimi relacjami na forach. Coraz trudniej mi coś dla siebie znaleźć.
- Brakuje mi ciekawych dyskusji na tematy górskie. Wątek przykładowo "w góry z dziećmi" mógłby zapoczątkować taką dyskusję, a poszła całkiem w inną stronę.
- Brakuje mi spontaniczności, nic na siłę. Kiedy w ostatnich 90 dniach nic ciekawego i godnego opisania (wg mnie) nie zrobiłam - to nic nie piszę. Nie chcę być zmuszana do pisania na zasadzie "chcesz coś ciekawego przeczytać - to pisz".
- Brakuje mi bardzo tutaj Filanca
Filanc ma czasem niewyparzony język, ale zwykle się z nim zgadzam co do istoty sprawy.
Dziś czytałam forum do 15 potem pojechałam do Gliwic na ciekawą prelekcję o górach Bułgarii, wróciłam około 21 a w "wątku smoleńskim" jest 20 nowych postów, w wątkach górskich - 5 nowych (dziś i tak urodzaj) - to o czym my w ogóle tutaj piszemy ?
- mefistofeles
-

- Posty: 17204
- Rejestracja: pt 25 cze, 2004
- Lokalizacja: Inowrocław
- Kontakt:
Ja od pewnego czasu jestem górsko nieaktywny więc tematy górskie podczytuję. Temat o górach z dziećmi jest dla mnie wyjątkowo interesujący. Relacji nie czytam bo tylko tęsknote to budzi.Basia Z. pisze: - Brakuje mi spontaniczności, nic na siłę. Kiedy w ostatnich 90 dniach nic ciekawego i godnego opisania (wg mnie) nie zrobiłam - to nic nie piszę. Nie chcę być zmuszana do pisania na zasadzie "chcesz coś ciekawego przeczytać - to pisz".
Wyżywam się w Hyde Parku
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Grzegorz Braun
Nie !!! Nie zgadzam się !!! Protestuję !!!Mariusz pisze:A może by tak dla higjeny zamknąć forum na miesiąc, co wy na to?![]()
A przy okazji moglibyśmy się przez to solidaryzować z urlopowanym filancem
Wiem że jestem tu nowa i w związku z tym nie mam za dużo do gadania, ale tak mnie wciągnęło, że traktuję wchodzenie na forum jak nałóg.
Nie mogę na żywo zobaczyć gór, to chociaż poczytam, pooglądam zdjęcia.
Więc po co pisać relacje, skoro ich i tak prawdopodobnie nikt nie czyta (po za krzymulem
)?
viewtopic.php?t=7846'
Zerknijcie na dział relacje i zobaczcie ile odpowiedzi jest w tych watkach.
Macie co chcecie!
Nie jest to forum górskie tylko miejsce gdzie kilka osób sobie gawędzi (kłóci sie) i nie ma sensu tego na siłę zmieniać.
Jedynie do dupy, że część nowych myśli, że uzyska tutaj jakiekolwiek informacje. Powinno być jakieś przekierowanie na TG
, ale pewnie tam też po za zjebą (i słusznie) nic nowego nie dostaną. 
viewtopic.php?t=7846'
Zerknijcie na dział relacje i zobaczcie ile odpowiedzi jest w tych watkach.
Macie co chcecie!
Nie jest to forum górskie tylko miejsce gdzie kilka osób sobie gawędzi (kłóci sie) i nie ma sensu tego na siłę zmieniać.
Jedynie do dupy, że część nowych myśli, że uzyska tutaj jakiekolwiek informacje. Powinno być jakieś przekierowanie na TG
O przepraszam - ja czytam (oglądam). Od kiedy tu jestem przyjrzałam chyba wszystkie. A nie piszę, bo jak się zapatrzę w zdjęcia, to oślinię lub łzami zaleję klawiaturę i nie da rady pisać. Nawet gdybym chciała, to każde słowa wydają mi się banalne w porównaniu z pięknem gór. Ale cóż, może się nie znam.Żabi Koń pisze:Więc po co pisać relacje, skoro ich i tak prawdopodobnie nikt nie czyta (po za krzymulem)?
viewtopic.php?t=7846'
Zerknijcie na dział relacje i zobaczcie ile odpowiedzi jest w tych watkach.
Macie co chcecie!
Nie jest to forum górskie tylko miejsce gdzie kilka osób sobie gawędzi (kłóci sie) i nie ma sensu tego na siłę zmieniać.
Jedynie do dupy, że część nowych myśli, że uzyska tutaj jakiekolwiek informacje. Powinno być jakieś przekierowanie na TG, ale pewnie tam też po za zjebą (i słusznie) nic nowego nie dostaną.
- nooo..pojechałeś teraz! Masz 352 wyświetleń - w tym dwa moje ( bo dwukrotnie do Twojej relacji wracałam), to całkiem niezły wynik. Można czytać - nie wpisywać się do pamiętnika? Zresztą, Ty także nie jesteś chyba nazbyt szczodry pod tym względem? Może się mylę, ale nie pamiętam Twojego wpisu pod żadną z moich relacji. Co do Krzymula, to jest niezwykle uprzejmy user, pod każdą prawie relacją cos tam wpisuje. Wymieniasz Go, ale czy sam zareagowałeś na jego wpis? Reasumując - naciągasz niecoŻabi Koń pisze:Więc po co pisać relacje, skoro ich i tak prawdopodobnie nikt nie czyta (po za krzymulem)?
viewtopic.php?t=7846'
- za to Ty górnolotny!Nie jest to forum górskie
- Chyba można samemu się przekierować i "dać se siana" z tym forum? A jednak coś tu tych "jojczących" ciągnie, bo stale o nie haczą, choćby po to , żeby "se pojojczyć".Żabi Koń pisze: Powinno być jakieś przekierowanie na TG
- "do dupy" jest to, co sam napisałeś (bez urazy proooszę!).Żabi Koń pisze:Jedynie do dupy, że część nowych myśli, że uzyska tutaj jakiekolwiek informacje
- ojej! Nie przesadzaj! Swego czasu posiedziałam sobie tam chwilkę, info uzyskałam, "zjeby" nie było. Więc nie straszŻabi Koń pisze:ale pewnie tam też po za zjebą (i słusznie) nic nowego nie dostaną
Takie czasy, że większośc jara " zjeba" niż kultura bycia. Tyle tych "Okurwników Smętnych" (cytowane z górolików od MK< ale genialne!) się namnożyło! Jest jakieś ogólne przyzwolenie dla okurwników smętnych , zapotrzebowanie na nich, pragnienie graniczące z orgazmem.
Tak w ogóle, ktoś nam to forum funduje. Za friko, potencjalnie mamy szansę spędzić miło wieczór w fajnym klimacie. Czy to się godzi tak zachowywać - urażać, obrażać, panoszyć? I rozsiadać się przy tym wygodnie? ( zaleciało smrodkiem dydaktycznym he, he). Gdyby to było moje forum chyba bym pozamiatała ( żartuję, forum sto lat życzę).
"skromnie przyjmować, spokojnie tracić"
Niestety nie robię taki genialnych zdjęć jak "zdolniachy" z tego forum, a pisać też nie potrafię w tak ciekawy sposób, ale dziękuję (nawet nie wiem komu ) za stworzenie tego forum.Izabela pisze:- Jak widzisz wielu z nas tu para się banałem, byś łzy mogła ronić Ty. Wypada się zrewanżować!Marta1981 pisze:Nawet gdybym chciała, to każde słowa wydają mi się banalne w porównaniu z pięknem gór.
Wiele się tutaj dowiedziałam, chociaż czasami ciężko przybrnąć przez niektóre posty.
Nie żebym czepiała się Janka, który się mnie czepia.
P.s. Naprawdę się poryczałam przy jednym zdjęciu, ale to chyba z zazdrości.
A siedzenie z otwartą buzią przed komputerem jest podobno naukowo udowodnione i nie jest niczym dziwnym (Janku).
- jeśli mogę coś poradzić, to czepiaj się Janka - możesz na tym skorzystaćMarta1981 pisze:Nie żebym czepiała się Janka, który się mnie czepia.
Co do reszty treści Twojego postu: jesteś tu świeżynka, okrzepniesz, inaczej spojrzysz. A zdjęcia, teksty? Każde dobre, byle dokumentowały Twój pobyt, i chęć podzielenia się z nami tym co sama przeżyłaś w górach. Nie bede Ci tu cytowała Krakowa, ale coś w tym jest.
Pozdrawiam
"skromnie przyjmować, spokojnie tracić"





