Stoją góry strzeliste, pięknie zwane Tatrami.
Są niezwykle urodne - mimo trudu i znoju
Kto raz po nich pochodzi już nie zazna spokoju.
1.

2.

3.

4.

Przyciągają swą mocą wszystkich - młodych i starych
Co przeliczać już muszą siły swe na zamiary.
Lat nie liczą ni kosztów, byle Tatry zobaczyć
Reszta mało się liczy, jakoś będzie...wystarczy...
5.

6.

7.

8.

Ktoś zapyta – nie nudno?... wciąż tam jeździć potrzeba ?
Ty odpowiesz – czy co dzień pragniesz zjeść kromkę chleba ?
Czym nakarmić swą duszę - nie tatrzańskim pejzażem ?
To czym ?...szumem ulicznym, gwarem miasta, garażem ?
9.

10.

11.

12.

13.

Pięknoducha to strawa – granie, szczyty strzeliste
Miś na szlaku... kozica... kwiatki.... niebo przejrzyste
Zbocze pledem okryte, kolorowym w jesieni
Lub w zimowej odsłonie, białym puchem się mieni.
14.

15.

16.

17.

18.

19.

20.

21.

22.

23.

24.

25.

W urokliwym zakątku prawdziwkowej spróbować
Żeby sił nie zabrakło na Grzybowiec wędrować.
26.

27.

28.

29.

Tu przyjaciół swych poznasz, wędrujących szlakami
Tak jak Ty zauroczonych przepięknymi górami.
30.

31.

32.

33.

Tu cudeńka lodowe Pani Zima pokaże
Różne formy śniegowe i ciekawe „kolaże”.
34.

35.

36.

37.

viewtopic.php?t=7966
38.

39.

40.

Można spotkać i taki miły widok – co lubię
Młoda para - dopiero kilka godzin po ślubie.
41.

A tu para już stara.... już czterdzieści minęło
A wydaje , że życie się dopiero zaczęło.
Święty Pieter gdzieś z góry wszystko to obserwuje
Dla cierpliwej tej pani kąt wygodny szykuje.
42.

43.

44.

45.

Zamiast martwić się życiem... kłopotami …...... to boli
Ruszaj w Tatry..... tam serce, dusza twa się ukoi.
Słońcem ciepłym otulą, wiatrem górskim ochłodzą
Widokami nakarmią i we wszystkim dogodzą .
Ala








