Jestem Początkujący i potrzebuje wskazówek.
Jestem Początkujący i potrzebuje wskazówek.
Dwa tygodnie temu wybraliśmy się z kumplem do Popradu aby wspiąć się na Rysy. Pomysł był wspaniały ale nasz sprzęt był żałosny, ponieważ naszym obuwiem były z wytartą podeszwą glany a pyzatym nic niemieliśmy oprócz Słowackiego UMu (przynajmniej ciepło było). Wspiąć się wspieliśmy ale zejście nam zajęło dosyć długo czasu. Wkrótce planujemy znowu tam wyruszyć na Gerlach i potrzebuje się dowiedzieć co muszę zabrać a najlepiej co dokupić. A jeszcze jedno przepraszam za błędy ortograficzne jeżeli zrobiłem ale posiadam „Żółte papiery na ortografie” Pozdrawiam
-
Jacek Venom
-

- Posty: 1113
- Rejestracja: śr 05 sty, 2005
- Lokalizacja: Kutno
powiem tylko tyle że ci współczuje .Bo jeśłi faktycznie masz zamiar chodzić w te Góry to masz kupe kasy do wydania a jak np planujesz zime to jest kwestia kilku tysiecy pln tak naprawde .Ogrom zakupów które cię czekaja jest tak spory ze trudno mi zdecydowac od czego zacząć...pewnie od butów. Tylko szykaj odrazu cztero sezonowych tak żebyś w momencie zapałania miłością do zimy nie musiał kupować drugich butów .
Niezła baza wypadowa na Rysy.Blokada pisze:Dwa tygodnie temu wybraliśmy się z kumplem do Popradu aby wspiąć się na Rysy.
Ale spróbujcie też ze Szczyrby lub Strbskiego Plesa - będzie bliżej!
Jeśli to "wkrótce" będzie np. za miesiąc, to musisz kupić:Blokada pisze:Wkrótce planujemy znowu tam wyruszyć na Gerlach i potrzebuje się dowiedzieć co muszę zabrać a najlepiej co dokupić.
1) przewodnika
2) buty wibram za kostkę
3) kijki + raki
hejka:)ale Ci zazdroszcze ze byles na ukochanych ryskach:)sama bylam tam 3 lata temu i z checia wybralabym sie w te wakacje:)co Ci moge doradzic??hmmm,chyba jednak musisz zainwestowac w jakies butki(choc sama lazilam po gorach w glanach),mysle ze najlepiej jakby byly takie za kostke-musi byc usztywniona:)no i oczywiscie dobre aktualne mapy!!a poza tym to milego wypadu no i powodzenia:)
Rysy w kwietniu
a wiec co ty tam robiles? co widziales w tych taterkach??
a to ze w glanach to nic!!!!!!!!!!
a paredziesiat lat temu chodzili ez wibramek i innych takich bajerowych ortalionów
i co? zyja. a jak nie zyja to nawet rowna sie z tym ze pod samochod mogli wpasc!!!!!!!! coz pech i brak rozumu
a to ze w glanach to nic!!!!!!!!!!
a paredziesiat lat temu chodzili ez wibramek i innych takich bajerowych ortalionów
do janka
co to ma znaczyc ze za duze tempo?????? jak cos robic to porzadnie a nie rozdrabniac sie na gubalowki kasprowe i inne giewonty!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
To tylko taka poza, Moniko. Zabawianie się w wirtualu w młodego i groźnego Brytana. A tak w zaufaniu - gdybyś wiedziała jaki byłem głupi w wieku 18 - 21 lat (potem przeszło) to byś napewno nie powoływała się na mnie. A gdybyś wiedziała w dodatku co ten głupi, czyli ja, miał na nogach to już byłabyś skrajnie zbulwersowana. Wszystko trzeba przeżyć, a że najcześciej więcej się mówi niż faktycznie robi, to w efekcie wychodzi na normę.MonisiaPP pisze:Chlopaku nie baw sie w spiderman'a!! Janek zapewne dobrze Ci radzi bys przystopowal!
A co do Gerlachu - jeśli wynajmą chłopaki przewodnika to pójdą na "uwięzi" jak pies na smyczy i mogą sobie w ten sposób obrzydzić góry na całe życie (tak nawiasem - po co ta nadmierna ostrożność, w dodatku przy wejściu od Wielickiej), jak natomiast zaryzykują "lewiznę" to na trasie od Wielickiej mogą pobłądzić a z Batyżowieckiej to dostaną fest w kość i będą z nich "ludzie", czego im szczerze życzę ale przy okazji jeszcze raz doradzam - wyhamujcie i nabierzcie doświadczenia na zwykłych ścieżkach. Tylko jedna rada - idąc wyznakowaną trasą (taką z tych trudniejszych) zwracajcie większą uwagę na to dlaczego ten znak tam akurat jest (czyli jak wiedzie trasa) niż gdzie on jest, bo w ten sposób "schwycicie" "logikę" drogi i to się wam bardzo przyda przy tych "zakazanych" drogach.
Jestem gorszego sortu...
no...???
witam
dziwia mnie wasze odpowiedzi...
skad mozecie wiedziec ile pezaszedlem i jak sie znam....
owszem gory sa niebezpieczne, ale nie robmy z tego niewiadomo jakiego patosu.... na morzu tez zginela masa ludzi i dalej bedzie ginac..
chodzilo mi o to ze strasznie denerwuje mnie to ze chodzenie po gorach zaczyna sie robis strasznie snobistyczna zabawą.... I TO MI SIE NIE PODOBA!!!! po co nam sprzet, gadanie i chwalenie sie? wystarczy isc a mozna i w sandalach
wiec nie robmy z gor kortu tenisowego ani boiska polo, lub krykieta
po prostu chodzmy sobie i basta a co bedzie to bedzia i jesli ktos nic nie umie to najlepsza nauka beda jego wlasne bledy nawet te najciezsze papa
dziwia mnie wasze odpowiedzi...
skad mozecie wiedziec ile pezaszedlem i jak sie znam....
owszem gory sa niebezpieczne, ale nie robmy z tego niewiadomo jakiego patosu.... na morzu tez zginela masa ludzi i dalej bedzie ginac..
chodzilo mi o to ze strasznie denerwuje mnie to ze chodzenie po gorach zaczyna sie robis strasznie snobistyczna zabawą.... I TO MI SIE NIE PODOBA!!!! po co nam sprzet, gadanie i chwalenie sie? wystarczy isc a mozna i w sandalach
oki-jeśli macie takie podejście,że musicie uczyć się na właśnych błędach to Wasza sprawa i nikomu nic do tego,ale jeśli przez własną głupotę narazilibyście kogokolwiek (np.chłopaków z TOPRu,Horskiej Sł.) na niebezpieczeństwo,bo akurat się zamotaliście w sandałkach w śniegu podczas lewizny na Gerlachu to MI SIĘ TO NIE PODOBA-delikatnie mówiąc.dzindzer pisze:po prostu chodzmy sobie i basta a co bedzie to bedzia i jesli ktos nic nie umie to najlepsza nauka beda jego wlasne bledy nawet te najciezsze
czyli robicie prawie dokładnie to co większość ludzi na tym forum,tylko pamiętajcie,że nie sztuką jest zaliczenie Szpiglasa przy IV lawinowej w glanach i bez sprzętu,bo to tak jak rosyjska ruletka-a to już zabawa dla jednej osoby w zaciszu domowego ogniska.dzindzer pisze:wiec nie robmy z gor kortu tenisowego ani boiska polo, lub krykieta po prostu chodzmy sobie i basta
------------------------------------------
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."





