"W zeszłym roku spełniła swoje marzenie i zamieszkała wraz z rodziną na Podhalu, gdzie została kuratorem przy sądzie w Nowym Targu, co dało jej możliwość przebywania bliżej gór(...)"
Los bywa przewrotny.
http://www.polityka.pl/kraj/analizy/152 ... z-gor.readandy67 pisze:Tajemnicza sprawa:

Potwierdzam - szlaki są bardzo śliskie i zalodzone.gb pisze:Ale opisy warunków nie są przesadzone nawet o jotę...

do TOPR zadzwonił turysta z informacją, że przed chwilą z rejonu Suchych Czub spadł do Dol. Cichej jego kolega. Ratownikom udało się nawiązać kontakt tel. z turystą z Dol. Cichej. Uzyskano informację, że 50-letni turysta z Częstochowy zjechał po zalodzonym stromym zboczu aż na dno Doliny. W wyniku upadku doznał złamania ręki , otarć i potłuczeń. Czuje się na tyle na siłach , że postanowił schodzić w kierunku wylotu doliny. O wypadku powiadomiono ratowników HZS, którzy wyjechali naprzeciw schodzącemu turyście.
http://www.topr.pl/index.php?option=com ... Itemid=137Chwilę później kolejny tel. od turysty, który zgłaszał wypadek z informacją, że do turystki ze Świnickiej Przeł. zjechał jeden ze znajdujących się tam narciarzy i poinformował że, nic się jej nie stało. Do pomocy w wyprowadzeniu turystki na szlak wyruszyła z Kasprowego W. dwójka ratowników. którzy o godz. 11.53 doszli do turystki . Po uzgodnieniu z HZS śmigłowiec poleciał do Dol. Walentkowej, skąd zabrał turystkę i ratowników.
Bez wielkich słów proszęgb pisze:
Skądinąd - dlatego przy przyjmowaniu zgłoszenia - zapisuje się również informacje dotyczące tego kto zgłasza, gdzie się znajduje, etc...
To co proponuje - jak rozumiem w żartach - Andy to aberracja jakaś...
Nawet nie chcę się domyślać jakie zasady wyznaje ktoś, komu przyszłoby do głowy coś podobnego...
i tak sie stalo. Zadzwonilem, poinformowalem o wypadku. Zapytalem sie co robic, powiedzialem ze nie jestem ratownikiem,lekrzem, dlatego dzwonie do Topr.gb pisze:możliwa jest wyłącznie jedna - przyjęcie zgłoszenia...adrian1s pisze:Jaka powinna byc reakcja dyzurnego TOPR?
pozdrawiam
gb