Fajny film wczoraj widziałam/em.....

Rozmowy na dowolny temat, niekoniecznie górski... :)
ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
Izabela

-#7
Posty: 3578
Rejestracja: czw 27 sty, 2005

Post autor: Izabela »

Szarotka pisze:Czytałam wszystkie części i oglądałam film. Czasem jest zapotrzebowanie na takie lekkie, sielskie klimaty
- nie mam nic przeciw! Nie wciągnęło mnie. Miałam na warsztacie jakis kryminał :-)
"skromnie przyjmować, spokojnie tracić"
Awatar użytkownika
Dragan

-#6
Posty: 1221
Rejestracja: śr 31 sty, 2007
Lokalizacja: Okolice Torunia

Post autor: Dragan »

Na Ale Kino leciał zajebisty duński serial kryminalny - The Killing, oglądał ktoś? Pytam bo w zeszłym tygodniu ruszył drugi sezon :)
"Czasem się leci ładnie, czasem się na dupę spadnie..." (P.Bukartyk)
Awatar użytkownika
andy67

-#8
Posty: 9509
Rejestracja: sob 20 maja, 2006
Lokalizacja: Gdańsk

Post autor: andy67 »

Kurcze, wydawało mi się że znam wszystkie odcinki "Wojny domowej", w końcu za wiele ich nie nakręcili. A tu niedawno oglądam sobie TVP i okazało się że jednak nie. A czemu tu o tym wspominam ?
W odcinku "Zagraniczny gość" nie dość że Paweł z kuzynem z Anglii pojechali do Zakopanego, to jeszcze instruktorem narciarstwa był Kobiela :)
Każdemu jego Everest...
Awatar użytkownika
andy67

-#8
Posty: 9509
Rejestracja: sob 20 maja, 2006
Lokalizacja: Gdańsk

Post autor: andy67 »

Izabela pisze:Tego co lepsze film czy ksiażka nie mozna, według mnie, traktować alternatywnie
Ale gdyby jednak spróbować tak potraktować to ja np. chyba tylko raz trafiłem na film "lepszy niż książka". A był to "Most na rzece Kwai".

Ogólnie jednak zgadzam się z Tobą.
Każdemu jego Everest...
Awatar użytkownika
Szarotka

-#9
Posty: 14769
Rejestracja: sob 07 lut, 2004
Lokalizacja: Pięknoduchowo

Post autor: Szarotka »

Izabela pisze:Osobiście nie lubię szukać w kinie " mojej książki"
Z kolei ja uwielbiam obejrzeć film po przeczytaniu książki i skonfrontowanie mojej wyobraźni z obrazem w kinie :)
------------------------------------------
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
Awatar użytkownika
Izabela

-#7
Posty: 3578
Rejestracja: czw 27 sty, 2005

Post autor: Izabela »

andy67 pisze:Ale gdyby jednak spróbować tak potraktować to ja np. chyba tylko raz trafiłem na film "lepszy niż książka". A był to "Most na rzece Kwai".
- oglądałam ten film ło matko wieki temu. Ale powiedz jak sądzisz, czy ktoś nie zorientowany w faktach historycznych, oglądając tylko film mógł sie zorientować, o co własciwie chodziło z tym mostem na rzece Kwai?
Szarotka pisze:Z kolei ja uwielbiam obejrzeć film po przeczytaniu książki i skonfrontowanie mojej wyobraźni z obrazem w kinie
- zachwyca mnie różnorodność ludzkich upodobań. Z jakiegoś powodu niezwykle mnie to ciekawi : dowiedzieć się, że ktoś zupełnie z czego innego czerpie przyjemność. Fajnie się o tym rozmawia :-)
Pozdrawiam
Izabela
"skromnie przyjmować, spokojnie tracić"
Awatar użytkownika
Basia Z.

-#7
Posty: 4974
Rejestracja: sob 11 lis, 2006
Kontakt:

Post autor: Basia Z. »

Szarotka pisze:" W ciemności" Agnieszki Holland. Warto było pójść do kina. Szkoda, że nie miałam możliwości wcześniej przeczytać książki, a raczej książek "W kanałach Lwowa" i "Dziewczynka w zielonym sweterku".
Ja właśnie wróciłam z kina.
Trzeba powiedzieć, że mocno mną wstrząsnęło. Po raz pierwszy od wielu lat popłakałam się w kinie.
A jednocześnie ten firm miał w sobie sporo ciepła.

Role głównych aktorów - doskonałe.
Awatar użytkownika
andy67

-#8
Posty: 9509
Rejestracja: sob 20 maja, 2006
Lokalizacja: Gdańsk

Post autor: andy67 »

Izabela pisze:
andy67 pisze:Ale gdyby jednak spróbować tak potraktować to ja np. chyba tylko raz trafiłem na film "lepszy niż książka". A był to "Most na rzece Kwai".
- oglądałam ten film ło matko wieki temu. Ale powiedz jak sądzisz, czy ktoś nie zorientowany w faktach historycznych, oglądając tylko film mógł sie zorientować, o co własciwie chodziło z tym mostem na rzece Kwai?
Ja akurat widząc go pierwszy raz byłem nieco zorientowany "w faktach". Z tym że właściwie to ma niewiele do rzeczy, bo film mówi o ludziach, ich postawach w dość ekstremalnej sytuacji. I film ten wbił mnie w fotel (nie kinowy niestety) a książka okazała się być jakaś taka ... no w każdym razie płytsza.

Chyba będę musiał sobie jedno i drugie odświeżyć, trochę już lat minęło.
Każdemu jego Everest...
Awatar użytkownika
Izabela

-#7
Posty: 3578
Rejestracja: czw 27 sty, 2005

Post autor: Izabela »

andy67 pisze:to ma niewiele do rzeczy, bo film mówi o ludziach, ich postawach w dość ekstremalnej
- zupełnie się z Toba zgadzam. To potwierdza tezę.
zapytałam Cię, bo najpierw oglądnełam film i pamietam, że tak mnie zakręciła sytuacja z tym mostem ( bo nie o fikcji film traktował), ze sięgnełam po ksiażkę.
andy67 pisze:Chyba będę musiał sobie jedno i drugie odświeżyć, trochę już lat minęło.
- to niezły pomysł, chyba zrobie to samo. :-)
"skromnie przyjmować, spokojnie tracić"
Awatar użytkownika
andy67

-#8
Posty: 9509
Rejestracja: sob 20 maja, 2006
Lokalizacja: Gdańsk

Post autor: andy67 »

A jak ten wczorajszy Teatr Telewizji na żywo, oglądał ktoś ?
Każdemu jego Everest...
Awatar użytkownika
krzymul

-#9
Posty: 10750
Rejestracja: sob 08 lis, 2008
Lokalizacja: Pipidówa

Post autor: krzymul »

Znakomity. :-)
Pozdrawiam.
Brudas bez łazienki z wychodkiem za stodołą.
Awatar użytkownika
andy67

-#8
Posty: 9509
Rejestracja: sob 20 maja, 2006
Lokalizacja: Gdańsk

Post autor: andy67 »

krzymul pisze:Znakomity. :-)
A bez metafor ? ;-)
Każdemu jego Everest...
Awatar użytkownika
krzymul

-#9
Posty: 10750
Rejestracja: sob 08 lis, 2008
Lokalizacja: Pipidówa

Post autor: krzymul »

andy67 pisze:A bez metafor ?
Bez metafor ?.... hm, znakomity, tzn podobała się sztuka i gra aktorska ... znakomita. :D
Pozdrawiam.
Brudas bez łazienki z wychodkiem za stodołą.
Awatar użytkownika
Basia Z.

-#7
Posty: 4974
Rejestracja: sob 11 lis, 2006
Kontakt:

Post autor: Basia Z. »

W takich momentach to żałuję ze nie mam telewizora, ale to niestety trafia tylko raz na pół roku. Niestety dla nas wszystkich.

Mam nadzieję ze uda się kiedyś obejrzeć na komputerze.
Najlepszy na świecie kurs przewodnicki :)
http://www.skpg.gliwice.pl/kurs/
ana

-#5
Posty: 865
Rejestracja: wt 16 wrz, 2003
Lokalizacja: Józefów

Post autor: ana »

Awatar użytkownika
andy67

-#8
Posty: 9509
Rejestracja: sob 20 maja, 2006
Lokalizacja: Gdańsk

Post autor: andy67 »

Właśnie oglądam na TVP Kultura film "Człowiek który zjechał z Everestu"

Film pokazuje nie tylko sam zjazd, ale i trekking pod Everest, wspinaczkę nań, oraz wcześniejsze wyczyny bohatera, a w tle czytane są fragmenty jego dziennika. Póki co wygląda to bardzo interesująco.

"Uhonorowany* statuetką Oskara w 1976 roku za najlepszy film dokumentalny.
Jest to zapis wyprawy zakończonej zjazdem na nartach z Mont Everestu, którego
jako pierwszy człowiek dokonał 37 letni Japończyk Yiuchiro Miura. W 1970 roku,
po kilkuletnich przygotowaniach zrealizował marzenie swojego życia i zjechał z
najwyższej góry południową przełęczą."

tvp.pl

* na stronie tvp jest: "uchonorowany" :D


edit - w sumie zjechał 2400 m w dół z Przełęczy Południowej, więc nie do końca "z Everestu", z tego ostatnie 400 m sunął już bez nart, ale wszystko skończyło się szczęśliwie**

Film bezsprzecznie wart obejrzenia.

**"szczęśliwie" w tym sensie że zjechał i przeżył, ale wcześniej na lodowcu zginęło 6 Szerpów.
Każdemu jego Everest...
Żabi Koń

-#6
Posty: 1550
Rejestracja: wt 08 gru, 2009

Post autor: Żabi Koń »

Żona mnie wyciągnęła do kina na Nietykalnych.
Oj, warto było, oj warto!
Wreszcie jakaś śmieszna komedia. Miałem już dość tego amerykańskiego niby śmiesznego badziewia, to z pomocą przyszła mi Francja. Prosty i przyjemny. Nie ma to jak kino europejskie!
Awatar użytkownika
dagomar

-#7
Posty: 4327
Rejestracja: wt 17 sie, 2004
Lokalizacja: Tomaszów Maz.
Kontakt:

Post autor: dagomar »

andy67 pisze:nie do końca "z Everestu", z tego ostatnie 400 m sunął już bez nart,
andy67 pisze:Film pokazuje nie tylko sam zjazd, ale i trekking pod Everest, wspinaczkę nań, oraz wcześniejsze wyczyny bohatera
Oglądałem i, co tu dużo ukrywać, poczułem niesmak. Grupa Japończyków wynajmuje dwustu Szerpów, chwaląc się, że ich stać, bo pracują za dolara dziennie po to, by ktoś sobie zjechał kilkaset metrów na nartach. Sześciu z nich ginie. Giną nie dlatego, że chcieli czegoś w tych górach dokonać z miłości do nich, nawet nie dlatego, że inni chcą się z tymi górami zmierzyć. Giną dlatego, ze potrzebują tego dolara dziennie dla wyżywienia swojej rodziny, a jakiś pajac chce sobie pojeździć na nartach. Wyposażenie wspinaczkowe obejmuje m.in. telewizor z anteną, generator prądu z paliwem, no ale cóż, wszak za dolara dziennie można sobie pownosić, co dusza zapragnie. Japończyk - główny bohater ma "głębokie" przemyślenia o życiu, śmierci i przemijaniu, a tak naprawdę z powodzeniem mógłby na motocyklu przeskoczyć przez 20 helikopterów. Dla niego wyszło by na jedno, tyle, że ryzykował by jedynie swoje własne życie.
ana

-#5
Posty: 865
Rejestracja: wt 16 wrz, 2003
Lokalizacja: Józefów

Post autor: ana »

Awatar użytkownika
andy67

-#8
Posty: 9509
Rejestracja: sob 20 maja, 2006
Lokalizacja: Gdańsk

Post autor: andy67 »

A jakaś opinia czy cuś ? ;-)
Każdemu jego Everest...
ODPOWIEDZ