Na czym by tu zarobić?

Rozmowy na dowolny temat, niekoniecznie górski... :)
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Na czym by tu zarobić?

Post autor: Janek »

Jak się okazuje to i na soli można. W dodatku chyba w aferę wmieszany jest ANWIL Włocławek, czyli olbrzymia firma z grupy ORLEN
Jestem gorszego sortu...
Awatar użytkownika
Basia Z.

-#7
Posty: 4974
Rejestracja: sob 11 lis, 2006
Kontakt:

Post autor: Basia Z. »

Już myślałam że to jakieś wskazówki dla mnie ;)
Najlepszy na świecie kurs przewodnicki :)
http://www.skpg.gliwice.pl/kurs/
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

Oszczędnocią, solą, pracą, dzisiaj ludzie się bogacą.

Miejmy nadzieję, że to nie takie szkodliwe, bo chyba wszyscy ją spożywaliśmy.

PS.
W czasie wojny uwielbiałem taką "czarną" sól z kopalni w Bochni. Urobek chyba jak leci tylko zmielony, pewnie znasz.
Jestem gorszego sortu...
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

heh. Ja mieszkam w mieście na soli, jeszcze 10 lat temu nad miastem górowały szyby zjazdowe kopalni, od 25 lat zalanej.
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Awatar użytkownika
Basia Z.

-#7
Posty: 4974
Rejestracja: sob 11 lis, 2006
Kontakt:

Post autor: Basia Z. »

Janek pisze: W czasie wojny uwielbiałem taką "czarną" sól z kopalni w Bochni. Urobek chyba jak leci tylko zmielony, pewnie znasz.
Oczywiście, teraz też czasem można kupić, ale tylko na miejscu w kopalni w Wieliczce lub Bochni.
Jest tak około 10 razy droższa niż zwykła sól ważona, sprzedawana jako "pamiątka" w ładnych opakowaniach, w kiosku na terenie kopalni.
W obu kopalniach już się zupełnie nie prowadzi wydobycia, za to w obu są trasy turystyczne, sanatoria, sprzedaż pamiątek.
Czasem tam bywam z wycieczkami.

Zawsze tą sól kupuję, bo też bardzo ją lubię.
W zwykłych sklepach lub w marketach czasem, wyjątkowo jest do dostania "sól z mikroelementami", zapewne produkowana w podobny sposób i tylko tak ze 3 razy droższa od "zwyczajnej". Zawsze jak tylko zobaczę to kupuję.
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

Basia Z. pisze: sól ważona
warzona ;)

Niestety dziś wydobycie soli jest mało romantyczne. Tylko w Kłodawie są podziemne chodniki, pod Inowrocławiem wydobywa się otworowo - rozpuszczając sól w wodzie.
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Awatar użytkownika
andy67

-#8
Posty: 9509
Rejestracja: sob 20 maja, 2006
Lokalizacja: Gdańsk

Post autor: andy67 »

mefistofeles pisze:
Basia Z. pisze: sól ważona
warzona ;)
Najpierw warzona a potem ważona.
Każdemu jego Everest...
Awatar użytkownika
Basia Z.

-#7
Posty: 4974
Rejestracja: sob 11 lis, 2006
Kontakt:

Post autor: Basia Z. »

mefistofeles pisze:
Basia Z. pisze: sól ważona
warzona ;)
Oczywiście, ale mi wstyd (nie ma tu takiej ikonki, ze się czerwienię)
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

Basia Z. pisze:Oczywiście, ale mi wstyd (nie ma tu takiej ikonki, ze się czerwienię)
Ja ostatnio zauważylem, że sadze normalne ortograficzne babole, parę razy zdązyłem zedytowac znim ktokolwiek zobaczył, a ile razy nie zauważylem wcale...

Co do soli to angielskie słowo "salary" oznaczające wypłatę pochodzi od słowa "sól"
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

Basia Z. pisze:sprzedawana jako "pamiątka" w ładnych opakowaniach, w kiosku na terenie kopalni.
Wtedy, w czasie wojny, ta "czarna sól" była sprzedawana raczej z przeznaczeniem dla bydła. Pamiętam, że ile razy na froncie coś się działo znacznego, np. bitwa pod Stalingradem to w Bochni pojawiało się dziesiątki furmanek chłopskich - kupowali tą czarną sól i gliniane garnki z miejscowej fabryki. Sół rozumiem, ale garnki?

Tak nawiasem, Basiu, czy ta fabryka nadal istnieje? Do dziś mam po mamie taką wielką glinianą michę, w środku chropawa, nie polewaną, nie ma nic lepszego do ciasta, sałatek jarzynowych itp. Fabryka w Bochni była ich chyba jedynym producentem.
Jestem gorszego sortu...
Awatar użytkownika
caatoosee

-#6
Posty: 1044
Rejestracja: ndz 29 sty, 2006

Post autor: caatoosee »

Na czym by tu zarobić?
niedawno poznalem goscia ktory dorabia w taki sposob jak widac na filmie,ponoc najwiekszy znaleziony krysztal warty jest pare mil euro,,,wiec jak ktos lubi przygody alpejskie to moze sprobowac szczescia :-P jak sniegi zejda to troche sie rozejrze jak cos znajde to wstawie fotki ;-)

http://www.youtube.com/watch?v=YIlmgya9 ... B04898B85C

http://www.youtube.com/watch?v=dRRE6Gr5 ... re=related
"Zdobadz wszystko nie robiac nic"
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

Nonono, ciekawe - wygląda na to, że najczęsciej jadłem chelb wypieczony z użyciem tej soli.
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Awatar użytkownika
krzymul

-#9
Posty: 10750
Rejestracja: sob 08 lis, 2008
Lokalizacja: Pipidówa

Post autor: krzymul »

gb pisze:czy ktoś się kiedyś zastanawiał nad różnicami - w składzie i działaniu - takich rozmaitych "leków" - jak Apap, Kapap. Epap :)) , i inne z tego typu?
Wszystko się zgadza, tylko po co jeszcze do tego dokładać sól, a może jeszcze coś o czym nie wiemy.... :think: . Lepiej od razu As203 i wiele problemów załatwionych. :))

A w ogóle to chlorek sodu jest szkodliwy.
Pozdrawiam.
Brudas bez łazienki z wychodkiem za stodołą.
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

gb - wiesz, mnie wkurza, bo mam w mieście kopalnię soli, która zatrudnia kilkaset osób a te patałachy kupują jakies odpady bo kilka groszy taniej.
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

gb pisze:Dziwisz się, że kupują towar tańszy?
Tłumaczył to kiedyś Janek - kupowanie u konkurencji lokalnych firm to kopanie sobie grobu.
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Awatar użytkownika
krzymul

-#9
Posty: 10750
Rejestracja: sob 08 lis, 2008
Lokalizacja: Pipidówa

Post autor: krzymul »

gb pisze:No - chlorek potasu nawet bardziej
Ale zdaje się KaCeela do zup nie sypią ? ...chociaż kto tam wie.
Pozdrawiam.
Brudas bez łazienki z wychodkiem za stodołą.
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

mefistofeles pisze:Tłumaczył to kiedyś Janek - kupowanie u konkurencji lokalnych firm to kopanie sobie grobu.
Zwłaszcza dla tak nędznego w sumie zysku. Lista tych wszystkich firm, którym się udowodni świadome kupowanie "zaminnika" powinna być ogłoszona i to grubymi literami. Ta sól może nie była taka niezdrowa, ale oszustwo to oszustwo. Połaszczyli się zarobić na soli to mogą się połaszczyć na zarobek na czymś bardziej groźnym. Konsument powinien to wiedzieć i omijać w dużym promieniu.
Jestem gorszego sortu...
Awatar użytkownika
krzymul

-#9
Posty: 10750
Rejestracja: sob 08 lis, 2008
Lokalizacja: Pipidówa

Post autor: krzymul »

Janek pisze:Zwłaszcza dla tak nędznego w sumie zysku.
Ponoć zarobili miliony.
http://niezalezna.pl/24193-zarobili-mil ... alnej-soli
Pozdrawiam.
Brudas bez łazienki z wychodkiem za stodołą.
Awatar użytkownika
Basia Z.

-#7
Posty: 4974
Rejestracja: sob 11 lis, 2006
Kontakt:

Post autor: Basia Z. »

krzymul pisze:
Janek pisze:Zwłaszcza dla tak nędznego w sumie zysku.
Ponoć zarobili miliony.
http://niezalezna.pl/24193-zarobili-mil ... alnej-soli
Janek miał jak rozumiem na myśli kupujących a nie sprzedających.
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

Janek miał jak rozumiem na myśli kupujących a nie sprzedających.
Nie, raczej miałem na myśli to, że np. na jednym bochenku chleba to pewnie grosz albo i mniej. Ale chyba zapomniałem o efekcie skali - chleb, konserwy i inne - to wszystko sprzedaje się w olbrzymich ilościach.
Jestem ciekaw czy śledztwo zdoła ustalić w jakim stopniu ci z ostatniego ogniwa przed zbytem detalicznym zdawali sobie sprawę, że stosują nie taki surowiec jak trzeba. Jeśli tak, to nie rozumiem, tak narazić na szwank imię firmy i to na takim czułym rynku. Ja np. od lat kupuję chleb z piekarni Bravo, duży producent z pod kołobrzeskiej wsi, spory aortyment, porządne opakowanie itd. Gdybym się dowiedział, że oni też, to tracą klienta, nie miałbym już zaufania. Ale mam nadzieję, że nie, poznałem kiedyś właściciela, robił dobre wrażenie.
Jestem gorszego sortu...
ODPOWIEDZ