....nie tylko Misia.
Euro 2012 już blisko...
Skoro Miś nie stał się sucharem po tylu latach to raczej już nim nie zostanie.krzymul pisze:znałem, ale odswieżyłem sobie, Misia też sobie czasem odświeżam i nadal jest zabawny.
....nie tylko Misia., chociaż to "suchary"
A w/w dowcip przestał mnie śmieszyć jeszcze w wersji z Leszkiem Millerem.
Każdemu jego Everest...
krzymul pisze:Nie wiem , to jakieś uprzedzenia.... mnie dowcip się podobał.
...zabawny.
nie rozumiesz chyba słowa "subiektywnie"andy67 pisze: to jest to suchar i tyle.
... no tak, ale niektórzy na tym forum żyją krócej niż Tyandy67 pisze:A w/w dowcip przestał mnie śmieszyć jeszcze w wersji z Leszkiem Millerem.
Ps 61,3
- mefistofeles
-

- Posty: 17204
- Rejestracja: pt 25 cze, 2004
- Lokalizacja: Inowrocław
- Kontakt:
Kawały już tak mają. Na początku lat 60-ych krążył po Polsce taki jeden kawał, bardzo obraźliwy w stosunku do Czechów a raczej wtedy "Czechosłowaków". W lecie 1968 byłem w Tarach słowackich i wtedy ten kawał usłyszałem w wersji czechosłowackiej. Tym razem był obraźliwy w stosunku do Polaków.
Co zabawne, był on w obu przypadkach "obiektywny".
PS.
Wracając do tematu wątku - za kilkadziesiąt godzin mecz Polska - Portugalia na Stadionie Narodowym. Czekam z niepokojem i to wcale nie o wynik, będzie jaki będzie. Czekam z niepokojem o to czy aby przypadkiem nie będzie po nim potrzebny spory remont. Może murawy a może i widowni. Oby ani jedny ani drugi. Pożyjemy, zobaczymy...
Co zabawne, był on w obu przypadkach "obiektywny".
PS.
Wracając do tematu wątku - za kilkadziesiąt godzin mecz Polska - Portugalia na Stadionie Narodowym. Czekam z niepokojem i to wcale nie o wynik, będzie jaki będzie. Czekam z niepokojem o to czy aby przypadkiem nie będzie po nim potrzebny spory remont. Może murawy a może i widowni. Oby ani jedny ani drugi. Pożyjemy, zobaczymy...
Jestem gorszego sortu...
Kibic piłkarski, i nie wie kiedy jest ten mecz ?krzysgd pisze:Kiedy jest ten mecz?Wracając do tematu wątku - za kilkadziesiąt godzin mecz Polska - Portugalia na Stadionie Narodowym.
Ja wiem, że w tym tygodniu gra krajowa liga.
To zdarzenia (na ogół) sprzeczne.
Nooo, chyba, że Mucha zarządzi inaczej.
Każdemu jego Everest...
Dziwny z ciebie kibic - żeby przedkładać tych nędznych kopaczy z dolnych rejonów "ekstraklasy" nad mecz z Portugalią, nawet i towarzyski.krzysgd pisze:Wiem. Lechia gra dziś o 18 w Łodzi.Kibic piłkarski, i nie wie kiedy jest ten mecz ?
Mecze repry PZPN, szczególnie te o pietruszkę, średnio mnie obchodzą. A ten się zapowiada jako propagandowa klaka. Błeee ...
I jaka "propagandowa klaka" - pierwszy mecz kadry na nowym stadionie. Naprawdę cię to nie cieszy ?
Każdemu jego Everest...
- mefistofeles
-

- Posty: 17204
- Rejestracja: pt 25 cze, 2004
- Lokalizacja: Inowrocław
- Kontakt:
Potwierdzam, byłem na tym meczu.mefistofeles pisze:http://www.youtube.com/watch?v=-mp9kr55 ... r_embedded#!
Ale jedno chciałbym dodać - profesor Miodek wspomina o tercecie z Lecha - Anioła, Białas i Czapczyk. Fakt, był taki. Z jedną uwagą - Anioła i Białas byli wychowankami Lecha a raczej wtedy Kolejarza. Natomiast Czapczyk był wychowankiem Warty i grał wiele lat w jej pierwszym składzie. Przeszedł do Kolejarza dopiero wtedy gdy Warcie zaczęło się gorzej powodzić, czego kibice Warty mu nigdy nie podarowali (ja też) a i zdarzały się gwizdy na widowni (moje też). Ale tylko gwizdy.
Wracając do Jacka T. (podpalacza aut). Dziś w tej sprawie wypowiedział się rzecznik Sądu. Zwalił wszystko na Prokuraturę. Otóż wg. Kodeksu Postępowania Karnego, przedstawiając obwinionemu zarzut należy podać szczegóły z śledztwa, podając m.in. nazwiska świadków. Z jednym zastrzeżeniem - jeśli prokuratura jest zdania, że to może być cniecelowe lub niebezpieczne dla świadka, to może wystąpić do Sądu z wnioskiem o zatajenie nazwiska świadka.
Powyższe znam z autopsji. Swego czasu rąbnięto mi w samochodzie oryginalne kołpaki fabryczne wartości ok. 600 zł. Świadkiem kradzieży dokonanej w biały dzień na Osiedlu była sprzątaczja z Spółdzielni Mieszkaniowej, która zapamiętała markę i kolor wozu, którym przyjechali złodzieje oraz połowę nr rejestracyjnego. Zgłosiłem na policję, złodziei złapano (tego dnia obrobili kilkanaście wozów). Dostałem wezwanie na rozprawę. Na tym wezwaniu, podanym do wiadomości oskarżonych były podane nazwiska, adresy i nr rejestracyjne aut obrabowanych ich właścicieli, zarazem świadków.
Oskarżonych było trzech - szef "bandy", student III roku Politechniki Koszalińskiej oraz dwóch nieletnich, których sprawę odesłano do Sądu dla nieletnich. Pan student dostał dwa lata w zawiasach i nakaz wyrównania strat poszkodowanym. Na tą okoliczność wyznaczono mu kuratora. Po roku ów kurator zgłosił się do mnie z zapytaniem czy pan student zwrócił mi pieniądze lub kołpaki. Oczywiście nie zwrócił i wtedy się dowiedziałem, że pan student zwrócił się z prośbą o ułaskawienie do prezydenta Kwaśniewskiego i kancelaria prezydencka zwróciła się z prośbą do Sądu o informację. Motywacja pana studenta była prosta - ,końxczył studia i nie chciał mieć w papierach wyroku bo to by raczej przeszkadzało w uzyskaniu roboty. Minęło kolejne pół roku i nagle odbieram telefon - kancelaria prezydenta, pan minister Ryszard Kalisz - proste pytanie - czy dostałem kasę? Odpowiedziałem, że nie - pan minister skwitował to, w sposób nieco kolokwialny i potem przyrzekł mi, że kasa będzie. I faktycznie - przekaz od matki pana studenta przyszedł chyba po tygodniu. Czy Kwaśniewski ułaskawił? Nie wiem, nie chciało mi się sprawdzać.
Ale to nie koniec sprawy. Minął kolejny rok, zaparkowałem dalej tym samym autem przed budynkiem Sądu, w którym miałem sprawy do załatwienia (nie, nie - nie byłem podsądnym). W bramie Sądu minąłem się z panem studentem, rozpoznał mnie, nie zapanował nad miną. Pierwsza myśl, cofnąć się do auta, ale zrezygnowałem, nie było czasu. Gdy po godzinie wróciłem do auta miało on piękną rysę przez całą długość od przednich do tylnych lamp. Na policję nie pojechałem, człowiek się uczy na doświadczeniach a malowanie auta przed sprzedażą kosztowało więcej niż 600 złotych.
Zapytałem znajomego adwokata jak to jest w tym kodeksie postępowania karnego w kwestii tych informacji dla oskarżonego? Potwierdził w całej rozciągłości, że wszystko było lege artis.
Jestem gorszego sortu...
andy67 pisze:Dziwny z ciebie kibic - żeby przedkładać tych nędznych kopaczy z dolnych rejonów "ekstraklasy" nad mecz z Portugalią, nawet i towarzyski.
Nie taki dziwny. Sport to emocje. mam na myśli wydanie kibicowskie, bo sam także dużo kopałem, również przy Traugutta, i mogę powiedzieć: czuję ten sport. Dalej, od dzieciaka biegałem na Lechię, najpierw z ojcem, wujkiem, potem z całą bandą kumpli i ... tak zostało. Tu jakoś nie do końca chodzi o wkłady do koszulek i ich poziom. Może bardziej o ulubione barwy, przynależność do klanu, przyzwyczajenia, tradycje? Ostatnia dekada "od A klasy do ekstraklasy" to było Coś naprawdę fajnego. Zresztą mecz oglądany na żywo ma się nijak do przekazu tv, zdecydowanie na korzyść tego pierwszego oczywiście.
Z drugiej strony, z takimi Rogerami, Perkisami, Beniszami, Obraniakami (kto następny - Arboleda?) itd. emocjonalnie nie łączy mnie dokładnie nic. Co to za reprezentacja Polski, gdzie pół składu to odrzuty, które nie załapały się nigdzie indziej. Próbowałeś kupić bilet na Euro lub inny mecz repry? Jot PZPN!
Jak widzę i słyszę wszystkie medialne hucpy wokół narodowego np. aerobik Muchy, wokół premij cwaniaczków i znajomków (niby budowniczych) to wybacz - nie cieszy. Po prostu na takie igrzyska naszej władzy państwowej nie stać: ani finansowo, ani organizacyjnie, ani (co najgorsze) mentalnie.andy67 pisze:I jaka "propagandowa klaka" - pierwszy mecz kadry na nowym stadionie. Naprawdę cię to nie cieszy ?
Jestem w stanie zrozumieć że miłość do klubu itp. itd. Że bliższa ciału koszula.
Ale oglądam teraz powtórkę wczorajszego meczu ŁKS-Lechia ... Nie, "meczu" to za dużo powiedziane. To jakaś parodia parodii futbolu.
Jak sobie pomyślę ile te patałachy zarabiają za tworzenie takich k... widowisk, jak to wczorajsze, to ... szkoda słów. Zaś nazywanie tego "ekstraklasą" zakrawa po prostu na zamierzony wręcz dowcip.
A co do stadionu - poczytaj choćby np. jak, za ile, i o ile za długo i drożej budowano drugi raz Wembley. W tzw. ojczyźnie futbolu.
Olewam po prostu medialne hucpy - bo dla mnie, podobnie jak w wypadku autostrad czy innych dużych budów, najważniejsze jest po prostu to że wreszcie te stadiony powstają.
Ale oglądam teraz powtórkę wczorajszego meczu ŁKS-Lechia ... Nie, "meczu" to za dużo powiedziane. To jakaś parodia parodii futbolu.
Jak sobie pomyślę ile te patałachy zarabiają za tworzenie takich k... widowisk, jak to wczorajsze, to ... szkoda słów. Zaś nazywanie tego "ekstraklasą" zakrawa po prostu na zamierzony wręcz dowcip.
A co do stadionu - poczytaj choćby np. jak, za ile, i o ile za długo i drożej budowano drugi raz Wembley. W tzw. ojczyźnie futbolu.
Olewam po prostu medialne hucpy - bo dla mnie, podobnie jak w wypadku autostrad czy innych dużych budów, najważniejsze jest po prostu to że wreszcie te stadiony powstają.
Każdemu jego Everest...
Widziałem, aż "zęby bolały".Ale oglądam teraz powtórkę wczorajszego meczu ŁKS-Lechia ... Nie, "meczu" to za dużo powiedziane. To jakaś parodia parodii futbolu.
Jednak wbrew pozorom, nie ma tego złego ...
U bukmachera obstawiam, że w meczu padnie mniej niż 2,5 bramki. Jak grają takie łajzy, co to prosto kopnąć piłki nie potrafią, nie wspominając o skierowaniu jej do siatki (uwaga na swojaki) uzyskuję czysty zysk* w postaci 1-dniowej lokaty oprocentowanej od 40 do 60%.
* = Hazard to bardzo brzydki nałóg
- mefistofeles
-

- Posty: 17204
- Rejestracja: pt 25 cze, 2004
- Lokalizacja: Inowrocław
- Kontakt:
Dyrektor organizacyjny UEFA Martin Kallen zapowiedział, że jeśli sytuacja polityczna na Ukrainie uniemożliwi rozegranie meczów piłkarskich mistrzostw Europy, turniej zostanie przełożony na inny rok. Dodał, że na razie nie przewiduje takiego rozwiązania.
Ciekawa forma straszaka na Janukowycza
http://www.sport.pl/euro2012/1,109078,1 ... zenie.html
Ciekawa forma straszaka na Janukowycza
http://www.sport.pl/euro2012/1,109078,1 ... zenie.html
"Małżeństwo jest szkołą średnią przyjemności i uniwersytetem rezygnacji" - Tennessee Williams
Ponieważ Chiny mają wspomnianych "wielkich" w ...głębokim poważaniuandy67 pisze:Jakoś w Chinach nikomu z "wielkich" to nie przeszkadzało
"Małżeństwo jest szkołą średnią przyjemności i uniwersytetem rezygnacji" - Tennessee Williams



