Totalna inwigilacja
Otóż to. Tak się składa, że znam osobiście Mało zdjęć... i moge powiedzieć jedno... albo nie, nie powiemkrzymul pisze:Otóż porównanie, witania kwiatami Armii Czerwonej do sytuacji cieszenia się z permanentnej inwigilacji, co wg mnie jest ograniczeniem wolności, było bardzo trafne i dowcipne. I nie widzę powodu, aby się oburzać na usera zarzucając mu brak wychowania, jednocześnie stosując w normalnej dyskusji wobec innych userów teksty, bardziej świadczące o "braku kulturalnej dyskusji".
Natomiast Janek stojący na straży dobrego wychowania - trochę to śmieszne. Odkąd pamiętam, Janek, w zażartych dyskusjach często posuwałeś się o jedno słowo za daleko - w stosunku do wielu osób. Podać przykłady?
A jeszcze w kwestii fotografii tatrzańskiej - życzyłbym sobie często takiego wyczucia, umiejętności i dobrego smaku. Ale oczywiście, forum, które już dawno przestało być tatrzańskim, nie musi oglądać takich obrazków
Mnie po prostu zdrzaźnił (tak mawiał mój dziadek) ten słaby (moim zdaniem) tekst kolegi "mało", skierowany pod adresem kobiety którą lubię i szanuję. Jakość zdjęć które robi z "wyczuciem i dobrym smakiem" jest tu nieistotna. Bo "wyczucia i dobrego smaku" zabrakło w treści postu. I tyle.Alan pisze:Otóż to. Tak się składa, że znam osobiście Mało zdjęć... i moge powiedzieć jedno... albo nie, nie powiemkrzymul pisze:Otóż porównanie, witania kwiatami Armii Czerwonej do sytuacji cieszenia się z permanentnej inwigilacji, co wg mnie jest ograniczeniem wolności, było bardzo trafne i dowcipne. I nie widzę powodu, aby się oburzać na usera zarzucając mu brak wychowania, jednocześnie stosując w normalnej dyskusji wobec innych userów teksty, bardziej świadczące o "braku kulturalnej dyskusji".![]()
Natomiast Janek stojący na straży dobrego wychowania - trochę to śmieszne. Odkąd pamiętam, Janek, w zażartych dyskusjach często posuwałeś się o jedno słowo za daleko - w stosunku do wielu osób. Podać przykłady?
A jeszcze w kwestii fotografii tatrzańskiej - życzyłbym sobie często takiego wyczucia, umiejętności i dobrego smaku. Ale oczywiście, forum, które już dawno przestało być tatrzańskim, nie musi oglądać takich obrazków
A to że ktoś inny w stosunku do kogoś tam użył "gorszych" słów, ma się nijak do sprawy.
U ludzi którzy napisali tutaj tysiące postów można znaleźć dowolny cytat i podczepić go by "udowodnić" jakąś swoją "myśl". I cóż z tego ?
Każdemu jego Everest...
Owszem, bywam szczery. Ale nie posuwam się do takich obrzydliwych insynuacji. I nic do tego nie ma to czy ktoś umie czy nie umie robić zdjęcia.Alan pisze:Natomiast Janek stojący na straży dobrego wychowania - trochę to śmieszne.
A teraz ab ovo. Towarzystwa Ubezpieczeniowe w Wielkiej Brytanii wykombinowały sobie chytrą metodę - że to one są niby takie dobre, że chcą ulżyć młodym kierowcom, które obciążają wyższymi składkami (nie mam pojęcia czy w UK to wynika z ustawy czy też jest to widzimisie tych towarzystw). Firma TomTom podchwyciła to a pewnie stoi za tym, bo to idealna metoda na zwiększenie sprzedaży. W dodatku wszystko to ma być dobrowolne, ale prawdopodobnie strona inicjująca liczy, że się niezła gromadka głupoli da skusić. Czyli nic nowego pod słońcem, dokładnie to samo co genialne preparaty zapewniające ponoć zrzucenie nadmiernych kilogramów.
A jaki z tego wysnuwa się wniosek? Ano taki, że rząd Jej Królewskiej Mości wypichci z tego narzędzie do kontroli obywateli. A w podtekście, że jeszcze jeden obrzydliwy rząd - a przecież wszyscy wiemy, który to rząd jest obrzydliwy, raźnie i ochoczo pójdzie w ślady rządu JKM. To mi zaczyna zakrawać na paranoję!
Alan, rozumiem, że bronisz kumpla. To normalne. Ale lepiej byś mu poradził aby przeprosił Basię. Panu posłowi Tomaszewskiemu ktoś poradził. A może nawet sam doszedł do takiego wniosku. Obojętnie, kwaiaty zostały wręczone. I nie gdzieś na korytarzu lecz na oczach całej Wysokiej Izby. I niektórych kolegów z własnego ugrupowania, którym to pewnie nie było w smak.
A teraz co do witania kwiatami Armii Czerwonej. Jestem chyba jedyną tutaj tu osobą, która to widziała na własne oczy. Pewnego zimowego dnia w mieście Bochnia niedaleko Krakowa. Miałem wtedy 10 lat, upłynęło 67 a pamiętam to doskonale jak gdyby to było wczoraj. Miasto było już zdobyte w godzinach przedpołudniowych ale te oddziały, które tego dokonały odeszły już w stronę Krakowa. Nadciągnęli od strony Brzeska szosą tarnowską. Długi korowód samochodów ZIS-5, tych z drewnianymi szoferkami. Na każdej plandece potret batiuszki. Fatalnie skrojone mundury, kontrastujące z eleganckimi do samego końca mundurami Niemców, szczególnie wymuskanych oficerów. Na końcu kolumny kilkanaście samochodów z żołnierzami polskimi, jak to się wtedy mówiło "berlingowcami". Na tych samochodach portretu batiuszki nie było, żadnego innego też. I ludzie rzeczywiście witali ich kwiatami, o które było raczej trudno w zimie, ale skądsiś je mieli. Wręczali zarówno tym ruskim jak i polskim. I ci ludzie się uśmiechali i płakali, ze szczęścia. Bo raczej nikt nie widział w nich przedstawicieli obcego, wrażego mocarstwa, lecz żołnierzy, którzy pogonili znienawidzonego okupanta. Wątpię aby ktokolwiek myślał wtedy o tym co może z tego wyniknąć, no może poza nielicznymi. I jeżeli ktoś, kogo wtedy nie było na świecie, upatruje w tym świadectwa świadomego upodlenia tych ludzi, to bardzo przepraszam za wyrażenie, ale ma gówno w głowie zamiast mózgu.
Oczywiście w stosunkowo krótkim czasie po tym dniu sojusznicy a raczej ich władcy ujawnili swoje prawdziwe oblicze, ale to było dopiero później, w danej chwili, w momencie wejścia było tak jak tu opisałem.
Ostatnio zmieniony wt 21 lut, 2012 przez Janek, łącznie zmieniany 1 raz.
Jestem gorszego sortu...
Możesz mi drogi kolego wyjaśnić o co chodzi z powyższym cytatem ?krzymul pisze:kolega niekoniecznie się popisuje, niektórzy panowie tak mają - jak to mawiają młodzi - "ile fabryka daje". To na ogół mija z wiekiem a jeśli nie, to znaczy, że ta odmiana idiotyzmu jest u niego beznadziejna w terapii.
Chyba nie ten cytat,ale też dobryyy...
Każdemu jego Everest...
-
Mało zdjęć z Tatr
-

- Posty: 263
- Rejestracja: śr 13 cze, 2007
- Kontakt:
Mylisz wydarzenia Panie Janek.
Ja pisałem o wolnej Rzeczypospolitej z 1939, a Ty piszesz o 1945. Jest różnica jak by nie patrzeć. Jest, bo zmęczone społeczeństwo w 1945 oczekiwało zmiany. W sumie nie wiem po co to piszę do Ciebie.
Kobietę, którą lubi i szanuje Andy przepraszam za "brednie".
Nie lubię Wielkiego Brata, nawet jeżeli dla niepoznaki przebiera się za firmę ubezpieczeniową.
Prekursorami inwigilacji totalnej byli Ci którym Armia Czerwona torowała drogę i Ty dobrze o tym wiesz Panie Janek.
Ja pisałem o wolnej Rzeczypospolitej z 1939, a Ty piszesz o 1945. Jest różnica jak by nie patrzeć. Jest, bo zmęczone społeczeństwo w 1945 oczekiwało zmiany. W sumie nie wiem po co to piszę do Ciebie.
Kobietę, którą lubi i szanuje Andy przepraszam za "brednie".
Nie lubię Wielkiego Brata, nawet jeżeli dla niepoznaki przebiera się za firmę ubezpieczeniową.
Prekursorami inwigilacji totalnej byli Ci którym Armia Czerwona torowała drogę i Ty dobrze o tym wiesz Panie Janek.
Ma (zwłaszcza jeśli ktoś komuś zarzuca dokładnie to samo, czego się sam dopuszcza) - sam zresztą często się tym kierujesz w dyskusjach na forum. Podać przykłady?andy67 pisze:A to że ktoś inny w stosunku do kogoś tam użył "gorszych" słów, ma się nijak do sprawy.
andy67 pisze:Mnie po prostu zdrzaźnił (tak mawiał mój dziadek) ten słaby (moim zdaniem) tekst kolegi "mało", skierowany pod adresem kobiety którą lubię i szanuję. Jakość zdjęć które robi z "wyczuciem i dobrym smakiem" jest tu nieistotna. Bo "wyczucia i dobrego smaku" zabrakło w treści postu. I tyle.
Otóż jakość zdjęć jest tu istotna, jęsli się ją podważa - nie rozumujesz tego Kolego?
A co do braku szacunku wobec Kobiety, którą lubisz i szanujesz - sokoro jesteś takim zwolennikiem konkretnych wypowiedzi jakim sie jawisz - wyjaśnij mi na czym ów brak szacunku w świetle forumowych obyczajów miałby polegać
Widzę, Alanie, że Ci w ostatnim czasie pamięć nie dopisuje, może jakieś pastylki?
A tekst do przypomnienia:
A tekst do przypomnienia:
Wiem, że było napisane o 1939 roku a nie q1945 roku ale tak czy owak. to było oburzające. Nawet jeszcze bardziej.Basia Z. napisał/a:
mefistofeles napisał/a:
Oczywiście nie będzie to obowiązkowe, ale zapewne - będzie sie opłacać. A co dalej - łatwo sie domyslić, żadna słuzba nie odmówi sobie korzystania z takich danych.
No i bardzo fajnie, może wreszcie będzie nieco bezpieczniej.
Jeszcze do niedawna uważałem, że twierdzenie jakoby ludność wschodniej Rzeczypospolitej witała w 1939 Armię Czerwoną kwiatami, jest tylko czerwono-sowiecką propagandą.
Ale jak czytam takie brednie wygłaszane przez obywatelkę wolnego kraju, to zaczynam powoli wierzyć , że kwiaty jednak były.
Jestem gorszego sortu...
- mefistofeles
-

- Posty: 17204
- Rejestracja: pt 25 cze, 2004
- Lokalizacja: Inowrocław
- Kontakt:
Mylisz się Janku. To nie paranoja a rzeczywistość. Nasz rząd kilkukrotnie próbował wprowadzić cenzurę internetu - raz przy okazji walki z pedofilią, drugi raz przy okazji ustawy hazardowej, trzeci raz przy okazji ACTA. Ale to nie jest specyfika tego rządu, większość rządów ma ochotę wprowadzać takie rzeczy, zwykle bocznymi drzwiami. Trzeba reagować i nagłaśniac znaim będzie za późno.Janek pisze: A jaki z tego wysnuwa się wniosek? Ano taki, że rząd Jej Królewskiej Mości wypichci z tego narzędzie do kontroli obywateli. A w podtekście, że jeszcze jeden obrzydliwy rząd - a przecież wszyscy wiemy, który to rząd jest obrzydliwy, raźnie i ochoczo pójdzie w ślady rządu JKM. To mi zaczyna zakrawać na paranoję!
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Grzegorz Braun
Zdjęcia, człowieku to nie jest ktoś, to jest coś, gdybym chciał napisać o kimś to użył bym wielkich liter i pełnego nicka.... człowieku.andy67 pisze:Gdybym za takie coś miał kogoś zaraz "nie lubić" to byłoby co najmniej śmieszne.
Moje pytanie, dlaczego nie lubicie mało zdjęć, a nawet wolicie jeszcze mniej było związane z tym tekstem :
,Janek pisze:Mężnie zniosę i brak tych zdjęć, nawet bym się ucieszył.
O hipokryzję, drogi człowieku, o hipokryzję. To jak z tymi katolikami, chadzają do kościoła, słuchają kazań, umoralniają...., a potem grzeszą.andy67 pisze:Możesz mi drogi kolego wyjaśnić o co chodzi z powyższym cytatem ?
Po prostu mam hipokrytowstręt.
Ostatnio zmieniony wt 21 lut, 2012 przez krzymul, łącznie zmieniany 1 raz.
Pozdrawiam.
Brudas bez łazienki z wychodkiem za stodołą.
Brudas bez łazienki z wychodkiem za stodołą.
Skoro wiedziałeś, to dlaczego "przypasowałeś" to do wkroczenia wyzwoleńczej Armii Czerwonej w 1945.... mam przypomnieć ten tekst.Janek pisze:Wiem, że było napisane o 1939 roku a nie q1945 roku ale tak czy owak. to było oburzające. Nawet jeszcze bardziej.
Oj coś kręcimy....
Pozdrawiam.
Brudas bez łazienki z wychodkiem za stodołą.
Brudas bez łazienki z wychodkiem za stodołą.
zapomniałeś dodać, że dobrowolne wyznanie czegoś nie jest formą inwigilacji.... no chyba, że Ty spowiadasz się ( spowiadałeś ) pod przymusem.gb pisze:a propos "totalnej inwigilacji" - czym jest spowiedź - powszechna czy indywidualna - jak nie formą inwigilacji prowadzonej przez Urzędników?
Pozdrawiam.
Brudas bez łazienki z wychodkiem za stodołą.
Brudas bez łazienki z wychodkiem za stodołą.
Opisałem swoje odczucia a ty chcesz bym podawał definicje ? No sorryAlan pisze:Ma (zwłaszcza jeśli ktoś komuś zarzuca dokładnie to samo, czego się sam dopuszcza) - sam zresztą często się tym kierujesz w dyskusjach na forum. Podać przykłady?andy67 pisze:A to że ktoś inny w stosunku do kogoś tam użył "gorszych" słów, ma się nijak do sprawy.
andy67 pisze:Mnie po prostu zdrzaźnił (tak mawiał mój dziadek) ten słaby (moim zdaniem) tekst kolegi "mało", skierowany pod adresem kobiety którą lubię i szanuję. Jakość zdjęć które robi z "wyczuciem i dobrym smakiem" jest tu nieistotna. Bo "wyczucia i dobrego smaku" zabrakło w treści postu. I tyle.
Otóż jakość zdjęć jest tu istotna, jęsli się ją podważa - nie rozumujesz tego Kolego?
A co do braku szacunku wobec Kobiety, którą lubisz i szanujesz - sokoro jesteś takim zwolennikiem konkretnych wypowiedzi jakim sie jawisz - wyjaśnij mi na czym ów brak szacunku w świetle forumowych obyczajów miałby polegać
I gdzie ja niby "podważam jakość zdjęć" ?
No i co ma w ogóle do tego jakość zdjęć ? Odniosłem się do postu, nie do zdjęć. Nawet jeżeli robi je z "wyczuciem i dobrym smakiem" to rzucanie hasłem "brednie" odnosząc się do czyjegoś zdania raczej ani wyczuciem ani dobrym smakiem nie błyszczy.
Wystarczy ?
Każdemu jego Everest...
Kolejny nietakt! A nie można tak normalnie - Basiu, przepraszam!Mało zdjęć z Tatr pisze:Kobietę, którą lubi i szanuje Andy przepraszam za "brednie".
Poeta i pisarz Piotr Czerski (rocznik 1981) wydrukował w "Polsce The Times" (12-13 lutego) manifest "My, dzieci sieci" do upadłego linkowany na Facebooku i blogach: "My nie korzystamy z sieci, my w niej i z nią żyjemy. W sieci nawiązywaliśmy przyjaźnie i kłóciliśmy się, w sieci przygotowywaliśmy ściągi na klasówki, w sieci umawialiśmy się na imprezy i wspólną naukę, w sieci zkochiwaliśmy się i rozstawaliśmy się z sobą (...) Technologie pojawiają się, a potem znikają na peryferiach, serwisy powstają, rozkwitają i gasną, ale sieć trwa, bo sieć to my - komunikający się ze sobą w naturalny dla nas sposób, bardziej intensywny i wydajny biż kiedykolwiek w historii ludzkości".Nie lubię Wielkiego Brata, nawet jeżeli dla niepoznaki przebiera się za firmę ubezpieczeniową.
Prekursorami inwigilacji totalnej byli Ci którym Armia Czerwona torowała drogę i Ty dobrze o tym wiesz Panie Janek.
(podane za GW zz 18-19 lutego)
Jak wiadomo Facebook w najbliższym czasie wystartuje na giełdzie. Jego założyciel, Mark Zuckerberg, pisze w liście dołączonym do listu emisyjnego - "Facebook nie był stworzony, żeby być firmą. Był zbudowany żeby zrealizować społeczną misję - sprawić, żeby świat był bardziej otwart i połączony"
Jak donosi prasa to to co miało nie być firmą lecz społeczną misją zostanie prawdopodobnie wycenione na 75 do 100 mld. dolarów a majątek samego Zuckerberga to więcej niż jedna czwarta.
Kolega "Mało zdjęć z Tatr" pisze o totalnej inwigilacji sowieckiej. Ma dużo racji. Mistrz został jednak daleko w tyle, za panem Zuckerbergiem. Wcale się nie dziwię, jak czytam co nasz kolega tu pisze i o czym bredzi poeta Czerski to wcale się nie dziwię, że ten ichyba największy interes w historii było można tak łatwo i szybko dokonać. Każdego dnia byznesmen Zuckerberg, również i tego, w którym natchniony poeta Czerski umieścił swój manifest, zarabia 2.7 mln. dolarów. Oczywiście jest to misja i nie ma nic wspólnego z inwigilacją. A na czym zarabia Facebook? Odpowiedż jest prosta - na naszych prywatnych danych na naszych kontach. Fajne, co? Czy kolega "Mało zdjęć z Tatr" nienawidzi różnież Facebooka? Bo chyba powinien jeśli tak nie lubi inwigilacji.
Jestem gorszego sortu...
Po pierwsze - wciąż nie wiem o co ci chodzi.krzymul pisze:Zdjęcia, człowieku to nie jest ktoś, to jest coś, gdybym chciał napisać o kimś to użył bym wielkich liter i pełnego nicka.... człowieku.andy67 pisze:Gdybym za takie coś miał kogoś zaraz "nie lubić" to byłoby co najmniej śmieszne.
Moje pytanie, dlaczego nie lubicie mało zdjęć, a nawet wolicie jeszcze mniej było związane z tym tekstem :,Janek pisze:Mężnie zniosę i brak tych zdjęć, nawet bym się ucieszył.O hipokryzję, drogi człowieku, o hipokryzję. To jak z tymi katolikami, chadzają do kościoła, słuchają kazań, umoralniają...., a potem grzeszą.andy67 pisze:Możesz mi drogi kolego wyjaśnić o co chodzi z powyższym cytatem ?![]()
Po prostu mam hipokrytowstręt.
Po drugie - mylisz ludzi. Janek i ja to dwie zupełnie różne osoby. To że się czasem zgadzamy, a czasem nie, nie oznacza że jesteśmy jakąś partią, frontem, czy czymkolwiek.
Z każdym na tym forum czasem się zgadzam, a czasem nie. Jak to w życiu.
I ponawiam pytanie - o co chodzi z tym cytatem ? Bo a chińskiego boga sam się nie domyślę.
Każdemu jego Everest...
A nie spotkałeś się (jako dziecko choćby) z tak zwaną "kartką od spowiedzi" którą należało dostarczyć w odpowiednim terminie ? Nie był to pewien przymus czasem ?krzymul pisze:zapomniałeś dodać, że dobrowolne wyznanie czegoś nie jest formą inwigilacji.... no chyba, że Ty spowiadasz się ( spowiadałeś ) pod przymusem.gb pisze:a propos "totalnej inwigilacji" - czym jest spowiedź - powszechna czy indywidualna - jak nie formą inwigilacji prowadzonej przez Urzędników?
Każdemu jego Everest...



