Totalna inwigilacja

Rozmowy na dowolny temat, niekoniecznie górski... :)
ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
krzymul

-#9
Posty: 10750
Rejestracja: sob 08 lis, 2008
Lokalizacja: Pipidówa

Post autor: krzymul »

andy67 pisze:I gdybyś nie zauważył - napisałem "nie zawsze". Po prostu nie ma reguły.
Nie ma co gdybać, ale gdyby ;-) jechał wolniej, może dalej byłby moim kolegą.
Pozdrawiam.
Brudas bez łazienki z wychodkiem za stodołą.
Awatar użytkownika
andy67

-#8
Posty: 9509
Rejestracja: sob 20 maja, 2006
Lokalizacja: Gdańsk

Post autor: andy67 »

krzymul pisze:
andy67 pisze:I gdybyś nie zauważył - napisałem "nie zawsze". Po prostu nie ma reguły.
Nie ma co gdybać, ale gdyby ;-) jechał wolniej, może dalej byłby moim kolegą.
No może, a może byłby teraz kolegą - rośliną, bo bywa i tak przecież.

A gdyby np. jechał szybciej, w ogóle by tego łosia nie spotkał.
Każdemu jego Everest...
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

andy67 pisze: I jakoś tak dziwnie wychodziło że najkrótsze czasy przejazdów osiągałem nie spiesząc się.
Ale to oczywista oczywistość w długiej trasie - prkatycznie zawsze jak mnie wyprzedza jakiś szybkobiegacz to dogonię go wkrótce jadac normalnie. Zresztą w długiej trasie (500-600km jednego dnia - w ostatnim tygodniu miałem dwie takie) nie chce mi się zwykle gnać - jest to zbyt męczące po prostu, wygodniej jedzie mi sie równe 90, w porywach 110 jak pusto.

Do pracy mam 55km. Zdarzyło mi sie raz dojechac w 33 minuty , co oznacząło jazdę 80-90 w zabudowanym, 120 na 90 i 150 na dwupasmówce (ale to było około 4 nad ranem). Przy małymruchu, jadąc fulllegal to 45-50 minut - nieiwelka róznica. W popołudniowym szczycie 60-70minut, gdzie choćbym chciał nic nie nadgonię.
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Awatar użytkownika
krzymul

-#9
Posty: 10750
Rejestracja: sob 08 lis, 2008
Lokalizacja: Pipidówa

Post autor: krzymul »

andy67 pisze:No i lepiej niech na zdjęciach poprzestanie, czy będzie ich "mało" czy nie to już mniej ważne
Janek pisze:andy67 napisał/a:
Jeżeli sam nie zauważyłeś to ja ci przystępniej już nie umiem wytłumaczyć


Mężnie zniosę i brak tych zdjęć, nawet bym się ucieszył.
czyżby z tego powodu ?...
kolega niekoniecznie się popisuje, niektórzy panowie tak mają - jak to mawiają młodzi - "ile fabryka daje". To na ogół mija z wiekiem a jeśli nie, to znaczy, że ta odmiana idiotyzmu jest u niego beznadziejna w terapii.

Chyba nie ten cytat,ale też dobryyy... :D
Pozdrawiam.
Brudas bez łazienki z wychodkiem za stodołą.
Awatar użytkownika
andy67

-#8
Posty: 9509
Rejestracja: sob 20 maja, 2006
Lokalizacja: Gdańsk

Post autor: andy67 »

krzymul pisze:
andy67 pisze:No i lepiej niech na zdjęciach poprzestanie, czy będzie ich "mało" czy nie to już mniej ważne
Janek pisze:andy67 napisał/a:
Jeżeli sam nie zauważyłeś to ja ci przystępniej już nie umiem wytłumaczyć


Mężnie zniosę i brak tych zdjęć, nawet bym się ucieszył.
czyżby z tego powodu ?...
kolega niekoniecznie się popisuje, niektórzy panowie tak mają - jak to mawiają młodzi - "ile fabryka daje". To na ogół mija z wiekiem a jeśli nie, to znaczy, że ta odmiana idiotyzmu jest u niego beznadziejna w terapii.

Chyba nie ten cytat,ale też dobryyy... :D
Ale o co chodzi ?
Każdemu jego Everest...
Awatar użytkownika
krzymul

-#9
Posty: 10750
Rejestracja: sob 08 lis, 2008
Lokalizacja: Pipidówa

Post autor: krzymul »

Szukam powodu, dla którego nie lubicie mało zdjęć. ;-) :))...i wolicie jeszcze mniej.
Pozdrawiam.
Brudas bez łazienki z wychodkiem za stodołą.
Awatar użytkownika
andy67

-#8
Posty: 9509
Rejestracja: sob 20 maja, 2006
Lokalizacja: Gdańsk

Post autor: andy67 »

Szarotka pisze:
Żabi Koń pisze:Ok, to jeździjmy 30km/h przez teren zabudowany
Proszę Cię! Bo jeszcze ktoś usłyszy :O
Zdaje mi się że wśród urzędników Komisji Europejskiej już pojawiają się takie pomysły. Tak więc cieszmy się tą 50-tką póki jest. :))
Każdemu jego Everest...
Awatar użytkownika
andy67

-#8
Posty: 9509
Rejestracja: sob 20 maja, 2006
Lokalizacja: Gdańsk

Post autor: andy67 »

krzymul pisze:Szukam powodu, dla którego nie lubicie mało zdjęć. ;-) :))...i wolicie jeszcze mniej.
No i ?
Każdemu jego Everest...
Awatar użytkownika
andy67

-#8
Posty: 9509
Rejestracja: sob 20 maja, 2006
Lokalizacja: Gdańsk

Post autor: andy67 »

mefistofeles pisze:
andy67 pisze: I jakoś tak dziwnie wychodziło że najkrótsze czasy przejazdów osiągałem nie spiesząc się.
Ale to oczywista oczywistość w długiej trasie - prkatycznie zawsze jak mnie wyprzedza jakiś szybkobiegacz to dogonię go wkrótce jadac normalnie. Zresztą w długiej trasie (500-600km jednego dnia - w ostatnim tygodniu miałem dwie takie) nie chce mi się zwykle gnać - jest to zbyt męczące po prostu, wygodniej jedzie mi sie równe 90, w porywach 110 jak pusto.

Do pracy mam 55km. Zdarzyło mi sie raz dojechac w 33 minuty , co oznacząło jazdę 80-90 w zabudowanym, 120 na 90 i 150 na dwupasmówce (ale to było około 4 nad ranem). Przy małymruchu, jadąc fulllegal to 45-50 minut - nieiwelka róznica. W popołudniowym szczycie 60-70minut, gdzie choćbym chciał nic nie nadgonię.
No i właśnie idzie o to żeby ta oczywista oczywistość trafiła pod strzechy :-)
Bo niestety, tak jak napisał gb - wystarczy jeden któremu się spieszy "bardziej niż innym" by spowolnić kilka, czy kilkanaście aut.
Każdemu jego Everest...
Awatar użytkownika
krzymul

-#9
Posty: 10750
Rejestracja: sob 08 lis, 2008
Lokalizacja: Pipidówa

Post autor: krzymul »

andy67 pisze:No i ?
Grzebie w ACTAch,...pasjonujące, bardziej niż bicie piany, kto lepiej jeździ. Każdy jeździ wedle własnego rozumu i uznania i każdy odpowiada za swoją jazdę.
Ważne, żeby było bezpiecznie dla niego i dla innych, no i dla kur i świnek.

PS. Łosi również.
Pozdrawiam.
Brudas bez łazienki z wychodkiem za stodołą.
Awatar użytkownika
andy67

-#8
Posty: 9509
Rejestracja: sob 20 maja, 2006
Lokalizacja: Gdańsk

Post autor: andy67 »

krzymul pisze:
andy67 pisze:No i ?
Grzebie w ACTAch,...pasjonujące, bardziej niż bicie piany, kto lepiej jeździ. Każdy jeździ wedle własnego rozumu i uznania i każdy odpowiada za swoją jazdę.
Ważne, żeby było bezpiecznie dla niego i dla innych, no i dla kur i świnek.

PS. Łosi również.
A możesz napisać konkretnie o co się tobie rozchodzi ? :))
Każdemu jego Everest...
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

andy67 pisze:A możesz napisać konkretnie o co się tobie rozchodzi ?
No i nie doczekasz się odpowiedzi. Oczywiście jak znam życie. I Krzymula.... :)) :)) :))
To tak samo jak oczekiwać od Hofmana aby skrytykował,,, Macierewicza (sam prezes jest oczywiście z urzędu wolny od krytyki. To truizm). Choć prezes by raczej skrytykował Hofmana, gdyby ten w wyjątkowo chamski sposób zachował się wobec kobiety, nawet takiej z innego klubu. Taka trochę staroświecka elegancja właściwa prezesowi, potrafi być czasami ujmujący.Normalne, pochodzenie z dobrej inteligenckiej rodziny z Żoliborza zobowiązuje. Choć braciszek miał wpadki ("ta małpa w czerwonym"). Tylko ciekawe czy słynny bramkarz zrozumiał przyganę. Zastanawiają tylko meandry myślowe niektórych użytkowników. No bo co ma odrobinę kontrowersyjny pogląd na w kwestii obyczajów niektórych kierowców samochodówo z witaniem kwiatami Armii Czerwonej to ja nijak nie potrafię zrozumieć.
Jestem gorszego sortu...
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

Janek pisze:No bo co ma odrobinę kontrowersyjny pogląd na w kwestii obyczajów niektórych kierowców samochodówo z witaniem kwiatami Armii Czerwonej to ja nijak nie potrafię zrozumieć.
Zapewne chodzi o to, że niektórzy z radościa przyjmują fakt, że pozbawia się ich wolności.
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

mefistofeles pisze:że pozbawia się ich wolności.
A ja uważam, że szermowanie ideologią wolności w kwestiach tak przyziemnych jak kodeks drogowy jest nie na miejscu. Jak to mawiał Fredro - "znaj proporcję, mocium panie"
Jestem gorszego sortu...
Awatar użytkownika
Basia Z.

-#7
Posty: 4974
Rejestracja: sob 11 lis, 2006
Kontakt:

Post autor: Basia Z. »

mefistofeles pisze:
Janek pisze:No bo co ma odrobinę kontrowersyjny pogląd na w kwestii obyczajów niektórych kierowców samochodówo z witaniem kwiatami Armii Czerwonej to ja nijak nie potrafię zrozumieć.
Zapewne chodzi o to, że niektórzy z radościa przyjmują fakt, że pozbawia się ich wolności.
Jeśli chodzi o mnie - to nikt mnie nie pozbawia.
Sama wybrałam wolność od samochodu i od problemów z nim.

(moi rodzice mieli samochód, wprawdzie "malucha" ale zawsze to jeździło, wszyscy, absolutnie wszyscy znajomi mają, ale to nie znaczy że ja też muszę mieć).
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

Janek pisze: A ja uważam, że szermowanie ideologią wolności w kwestiach tak przyziemnych jak kodeks drogowy jest nie na miejscu. Jak to mawiał Fredro - "znaj proporcję, mocium panie"
Nie chodzi tu o kodeks a o stałą, permanentną kontrolę co robisz i kiedy.

Na tej samej zasadzie w jednym z krajów Skandynawskich za alkohol mozna płacic jedynie kartą. I jak stosowny urząd przyuważy, że wydajesz za dużo wezwą cię do poradni stosownej by zwalczać twójnałóg. Też w imie bezpieczeństwa.

Najbezpieczniej jest w klatce.
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Awatar użytkownika
Basia Z.

-#7
Posty: 4974
Rejestracja: sob 11 lis, 2006
Kontakt:

Post autor: Basia Z. »

mefistofeles pisze:
Janek pisze: A ja uważam, że szermowanie ideologią wolności w kwestiach tak przyziemnych jak kodeks drogowy jest nie na miejscu. Jak to mawiał Fredro - "znaj proporcję, mocium panie"
Nie chodzi tu o kodeks a o stałą, permanentną kontrolę co robisz i kiedy.
Czy na prawdę tak ci dupa do siedzenia samochodu na stałe przyrosła, że kontrolę samochodu nazywasz "stałą permanentną inwigilacją" ?

Znajmy umiar.
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

Czy na prawdę tak ci dupa do siedzenia samochodu na stałe przyrosła, że kontrolę samochodu nazywasz "stałą permanentną inwigilacją" ?
Tak, bo sledząc mój samochód można ustalić gdzie jestem z prawdopodobieństwem około 90% (te 10% to gdy kolega mnie wozi do pracy lub gdy jeżdżę np na rowerze). Zresztą sama świadomość, że ktoś cały czas, na bieżąco monitoruje moje zachowanie jest dla mnie frustrująca.

wyobraź sobie sytuację gdyby np Twój mąż miał stały dostęp do lokalizacji Twojej komórki. Niby nic nie robisz czego mogłabyś się wstydzić, ale sama świadomość kontroli już fajna nie jest, prawda?
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Awatar użytkownika
krzymul

-#9
Posty: 10750
Rejestracja: sob 08 lis, 2008
Lokalizacja: Pipidówa

Post autor: krzymul »

No i wróciliśmy do sedna wątku.
Janek pisze:No i nie doczekasz się odpowiedzi. Oczywiście jak znam życie. I Krzymula.... :)) :)) :))
Nie udawaj, że nie wiesz o co chodzi, przecież rozmawiamy w gronie inteligentnych ludzi. ;-) Mefi zajarzył.
Otóż porównanie, witania kwiatami Armii Czerwonej do sytuacji cieszenia się z permanentnej inwigilacji, co wg mnie jest ograniczeniem wolności, było bardzo trafne i dowcipne. I nie widzę powodu, aby się oburzać na usera zarzucając mu brak wychowania, jednocześnie stosując w normalnej dyskusji wobec innych userów teksty, bardziej świadczące o "braku kulturalnej dyskusji".
Pozdrawiam.
Brudas bez łazienki z wychodkiem za stodołą.
Żabi Koń

-#6
Posty: 1550
Rejestracja: wt 08 gru, 2009

Post autor: Żabi Koń »

Więźniom w Ameryce dawali zdaje się takie elektroniczne smycze/obroże. W Europie zaczynają to wprowadzać w samochodach.
Ostatnio zmieniony wt 21 lut, 2012 przez Żabi Koń, łącznie zmieniany 1 raz.
ODPOWIEDZ