Euro 2012 już blisko...

Rozmowy na dowolny temat, niekoniecznie górski... :)
ODPOWIEDZ
krzysgd

-#6
Posty: 1098
Rejestracja: pn 13 gru, 2004
Lokalizacja: Ciemnogród

Post autor: krzysgd »

Janek pisze:Nie było żadnych szalików ani zorganizowanych grup kibiców, luz
...
No i komu to przeszkadzało?
Zaraza, jak to za komuny, przyszła z zachodu, dokładniej z Anglii. Piłka nożna była tam rozrywką typową dla środowisk proletariackich. Grupy kibicowskie rekrutowały się z nizin społecznych, gdzie obowiązywało prawo pięści, zatem przywódcami klanów kibicowskich zostawali lokalni łotrzykowie.

W Polsce (a zawsze "lubiliśmy" małpować zachód) grupy kibicowskie zaczęły się tworzyć na przełomie lat 60/70-tych. I niestety podobnie jak w "ojczyźnie futbolu" wszystko organizowało się wokół środowisk chuligańskich, wręcz przestępczych (mam na myśli ludzi z wyrokami). I tak sprawy ewoluują od ponad 40 lat.

Obecna sytuacja jest mocno skomplikowana. Każda grupa kibiców danego klubu dzieli się na kilka podgrup i podgrupek, które się wzajemnie przenikają, więc i podziały są nieostre.

Są niestety chuligani czynni (mało liczni ale zbyt widoczni - to na nich skupia się cała uwaga mediów), chuligani "okazjonalni" czyli nastoletnia gówniarzeria, która nie zaistnieje bez tych pierwszych, ale łatwa zniechęcenia widokiem oddziału rosłych funkcjonariuszy. Są nasterydowane "karczycha" - specjaliści od ustawek (ci wbrew pozorom jako jedyni są w stanie utrzymać chuliganów w ryzach), są ultrasi od opraw wizualnych, bębnienia, głośnego dopingu.

Są wreszcie zwykli kibice tzw. piknicy wierni (każdy mecz) lub okazjonalni, inni widzowie niepowiązani z meczem emocjonalnie, osoby towarzyszące, turyści stadionowi (przychodzą obejrzeć obiekt). Dalej nie chce mi się rozwodzić, ręczę jedynie, żę obrazek przedstawiany w mediach to komiks dla przedszkolaków i to takich z młodszych grup.
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

Tak gwoli uzupełnienia - ten spokój nie był pochodną braku zainteresowania. Na stadionie zawsze był komplet a pewnie i nadkomplet. Każdy chłopak tak w przedziale 14 - 25, nawet obudzony w nocy wyrecytowałby pełny skład obydwóch drużyn (ja sam po 50 latach jeszcze z osiem, dziesięć nazwisk pamiętam), obydwie czołowe poznańskie drużyny czyli Warta i Kolejarz, miały szerokie rezerwy grające w kolejnych niższych klasach, juniorów, junirów młodszych i tzw. trampkarzy. Oczywiście o "imporcie" z zagranicy nikt nie słyszał, co najwyżej trafiały się "zassania" z mniejszych miasteczek. Oczywiście zawodnicy z tych niższych klas pracowali normalnie zawodowo. W przypadku zawodników I ligi to pod koniec lat 50-ych, gdy kluby powiązano ściśle z związkami zawodowymi a za ich pośrednictwem z konkretnymi firmami zaczęło się coś w rodzaju zawodowstwa. Np. zawodnicy Warty byli wszyscy zatrudnieni w Zakładach Cegielskiego, z tym, że na ich normalnych miejscach pracy mało kto ich widział. Kolega z roku np. pracował w jednym z zakładowych biur konstrukcyjnych z tenisistą Piątkiem - wówczas mistrzem Polski. Był on autentycznym konstruktorem oprzyrządowania, nawet niezłym, ale za deską w biurze to siedział przez góra trzy do pięciu dni w miesiącu. Piłkarze Warty, już wówczas II ligi byli zatrudnieni wszyscy na W6 (narzędziownia). Przez moje okno w robocie widywałem jak koło 10 rano wychodzili z roboty i czekał na nich zakładowy autobus, który wiózł ich na trening.

Słowem, było inaczej. Tak mi się zdaje, że chłopak który chciał pograć w piłkę i nie miał wygórowanych marzeń o światowej lub nawet tylko krajowej karierze miał do czynnego uprawiania tego sportu chyba łatwiejszy dostęp niż obecnie i należy podkreślić, że była to dobra przewojenna jeszcze tradycja. KS Wartę przed wojną w dużym stopniu i całkowicie dobrowolnie finansowały stowarzyszenia kupców i przemysłowców poznańskich. Zawodnicy to byli ich potencjalni lub rzeczywiści pracownicy a wtedy jeszcze pracodawcom zależało aby mieć silnych i zdrowych pracowników.
Jestem gorszego sortu...
Awatar użytkownika
Alan

-#7
Posty: 3033
Rejestracja: czw 30 cze, 2005
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: Alan »

gb pisze:
2. co z kotami????

5. synek sąsiadki ma ok. 8 lat - i głównie emituje dźwięk. A sąsiadka wygrała i wykupiła dwa bilety....
Kot to, zdaje się, zwierzę.
Dziecko to, jak mi się wydaje, nie jest "urządzenie".
Awatar użytkownika
krzymul

-#9
Posty: 10750
Rejestracja: sob 08 lis, 2008
Lokalizacja: Pipidówa

Post autor: krzymul »

gb pisze:co z kotami????
Alan pisze:Kot to, zdaje się, zwierzę.
gb pisze: synek sąsiadki ma ok. 8 lat - i głównie emituje dźwięk.
Alan pisze:Dziecko to, jak mi się wydaje, nie jest "urządzenie".
:))
Pozdrawiam.
Brudas bez łazienki z wychodkiem za stodołą.
Awatar użytkownika
andy67

-#8
Posty: 9509
Rejestracja: sob 20 maja, 2006
Lokalizacja: Gdańsk

Post autor: andy67 »

gb pisze: 7. kto i w jaki sposób określa co jest "profesjonalnym aparatem fotograficznym"?
Nie tak dawno na trójmiasto.pl była wielka dyskusja na ten temat. No bo przecież mamy nowy stadion to i nowe ograniczenia wolności muszą być. :D
Niemniej jednak problem nie został wyjaśniony. Za to różnych prześmiesznych teorii było od licha i trochę.
Każdemu jego Everest...
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

Kibole jak widać nie tylko z nizin społecznych:

http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/ ... okata.html
Jestem gorszego sortu...
Awatar użytkownika
andy67

-#8
Posty: 9509
Rejestracja: sob 20 maja, 2006
Lokalizacja: Gdańsk

Post autor: andy67 »

Janek pisze:Kibole jak widać nie tylko z nizin społecznych:

http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/ ... okata.html
Zabawne swoją drogą. Koleś znany policji, recydywista, a znów wypuszczają go po zatrzymaniu.

Gdyby nie był synem tego pana poniżej, też by go tak łatwo puszczali ?

http://pl.wikipedia.org/wiki/Micha%C5%82_Tomczak
Każdemu jego Everest...
Awatar użytkownika
andy67

-#8
Posty: 9509
Rejestracja: sob 20 maja, 2006
Lokalizacja: Gdańsk

Post autor: andy67 »

gb pisze:
andy67 pisze:Nie tak dawno na trójmiasto.pl była wielka dyskusja na ten temat.
Po imprezie na "otwercie" stadionu w Warszawie podobnież.
Panowie ochroniarze zatrzymywali ponoć osoby, które w widocznych miejscach miały "profesjonalne" aparaty. "Profesjonalność" była związana głównie z zewnętrznym wyglądem (cyfrowa lustrzanka, nie daj Boże z gripem, lub napisem Nikon albo Canon). W przypadkach "wątpliwych" decydująca była liczba pikseli matrycy. Powyżej 5 mln. - było be... .
:)) :)) :))

pozdrawiam
gb 8)
A to Polska właśnie :D
Każdemu jego Everest...
Awatar użytkownika
czambas

-#4
Posty: 277
Rejestracja: wt 29 lis, 2005
Lokalizacja: radom/kraków

Post autor: czambas »

taki żarcik:

Pierwszego dnia szkoły, przed rozpoczęciem lekcji, nauczycielka
przedstawia nowego ucznia amerykańskiej klasie:
- To jest Sakiro Suzuki z Japonii.
Lekcja się zaczyna. Nauczycielka mówi:
- Dobrze, zobaczymy jak sobie radzicie z historią. Kto mi powie czyje
... ... to są słowa: "Dajcie mi wolność albo śmierć"?
W klasie cisza jak makiem zasiał, tylko Suzuki podnosi rękę i mówi:
- Patrick Henry, 1775 W Filadelfii.
- Bardzo dobrze Suzuki. A kto powiedział: "Państwo to ludzie, ludzie
nie powinni więc ginąć"?
Znowu wstaje Suzuki:
- Abraham Lincoln, 1863 w Waszyngtonie.
Nauczycielka spogląda na uczniów z wyrzutem i mówi:
- Wstydźcie się. Suzuki jest japończykiem i zna amerykańską historię
lepiej od Was!
W klasie zapadła cisza i nagle słychać czyjś głośny szept
- Pocałuj mnie w d*.* piep*.* japończyku
- Kto to powiedział? - krzyknęła nauczycielka na co Suzuki podniósł
rękę i bez czekania wyrecytował:
- Generał McArthur, 1942 w Guadalcanal, oraz Lee Iacocca, 1982 na walnym
zgromadzeniu w Chryslerze.
W klasie zrobiło się jeszcze ciszej i tylko dało się usłyszeć cichy
szept:
- Rzygać mi się chce...
- Kto to był? - wrzasnęła nauczycielka, na co Suzuki szybko odpowiedział:
- George Bush senior do japońskiego premiera Tanaki w 1991 podczas obiadu.
Jeden z naprawdę już wkurzonych uczniów wstał i powiedział kwaśno
- Obciągnij mi druta!
Na to nauczycielka zrezygnowanym tonem
- To już koniec. Kto tym razem?
- Bill Clinton do Moniki Lewinski w 1997 roku w Gabinecie Owalnym w
Białym Domu - odparł Suzuki bez drgnienia oka
Na to inny uczeń wstał i krzyknął
- Suzuki to kupa gówna!
Na co Suzuki:
- Valentino Rossi w Rio na Grand-Prix Brazylii w 2002 roku.
Klasa już całkowicie popada w histerie, nauczycielka mdleje gdy
otwierają się drzwi i wchodzi dyrektor
- Cholera, takiego burdelu to ja jeszcze nie widziałem
Suzuki:
- Donald Tusk do minister Joanny Muchy.
Ps 61,3
Awatar użytkownika
andy67

-#8
Posty: 9509
Rejestracja: sob 20 maja, 2006
Lokalizacja: Gdańsk

Post autor: andy67 »

Ale suchar ....
Każdemu jego Everest...
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

andy67 pisze: Zabawne swoją drogą. Koleś znany policji, recydywista, a znów wypuszczają go po zatrzymaniu.
w dodatku pani sedzie podała mu nazwisko osoby, która go zidentyfikowała. Taki wyraxny sygnał do społeczeństwa "nie wychylaj się"
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Awatar użytkownika
krzymul

-#9
Posty: 10750
Rejestracja: sob 08 lis, 2008
Lokalizacja: Pipidówa

Post autor: krzymul »

Syn adwokata, zdaje się. Są równi i równiejsi.
Pozdrawiam.
Brudas bez łazienki z wychodkiem za stodołą.
Awatar użytkownika
andy67

-#8
Posty: 9509
Rejestracja: sob 20 maja, 2006
Lokalizacja: Gdańsk

Post autor: andy67 »

krzymul pisze:Syn adwokata, zdaje się. Są równi i równiejsi.
Masz link powyżej. Nie tylko "adwokata" ale i "działacza", i w ogóle.

Coś tu śmierdzi, i to niekoniecznie spalenizną.
Każdemu jego Everest...
Awatar użytkownika
andy67

-#8
Posty: 9509
Rejestracja: sob 20 maja, 2006
Lokalizacja: Gdańsk

Post autor: andy67 »

mefistofeles pisze:
andy67 pisze: Zabawne swoją drogą. Koleś znany policji, recydywista, a znów wypuszczają go po zatrzymaniu.
w dodatku pani sedzie podała mu nazwisko osoby, która go zidentyfikowała. Taki wyraxny sygnał do społeczeństwa "nie wychylaj się"
No właśnie. Sprawa jest naprawdę dziwna. Albo właśnie nie dziwna tylko normalna. W pewnych kręgach.
Każdemu jego Everest...
Awatar użytkownika
czambas

-#4
Posty: 277
Rejestracja: wt 29 lis, 2005
Lokalizacja: radom/kraków

Post autor: czambas »

andy67 pisze:Ale suchar ...
... rozumiem, że jakbym zmienił Tuska na Kaczyńskiego na Muchę na Fotygę było by śmieszniejsze :-P
Ps 61,3
Awatar użytkownika
andy67

-#8
Posty: 9509
Rejestracja: sob 20 maja, 2006
Lokalizacja: Gdańsk

Post autor: andy67 »

czambas pisze:
andy67 pisze:Ale suchar ...
... rozumiem, że jakbym zmienił Tuska na Kaczyńskiego na Muchę na Fotygę było by śmieszniejsze :-P
A co to ma do rzeczy ?

Po prostu widziałem to już w tylu wersjach że nie śmieszy.

Czyli właśnie suchar.
Każdemu jego Everest...
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

andy67 pisze: No właśnie. Sprawa jest naprawdę dziwna. Albo właśnie nie dziwna tylko normalna. W pewnych kręgach.
Że tak powiem - witamy w III RP
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Awatar użytkownika
czambas

-#4
Posty: 277
Rejestracja: wt 29 lis, 2005
Lokalizacja: radom/kraków

Post autor: czambas »

andy67 pisze:Czyli właśnie suchar.
... subiektywny 8)
Ps 61,3
Awatar użytkownika
krzymul

-#9
Posty: 10750
Rejestracja: sob 08 lis, 2008
Lokalizacja: Pipidówa

Post autor: krzymul »

Nie wiem :think: , to jakieś uprzedzenia.... mnie dowcip się podobał.
...zabawny. :-)
Pozdrawiam.
Brudas bez łazienki z wychodkiem za stodołą.
Awatar użytkownika
andy67

-#8
Posty: 9509
Rejestracja: sob 20 maja, 2006
Lokalizacja: Gdańsk

Post autor: andy67 »

czambas pisze:
andy67 pisze:Czyli właśnie suchar.
... subiektywny 8)
Naprawdę uważasz że jak do kawału który już wszyscy znają od x lat dołożysz na koniec Kaczyńskiego albo Tuska to będzie on śmieszny ?

Może gdyby cały tekst przerobić no to jeszcze. Ale tak jak podałeś to jest to suchar i tyle.
Każdemu jego Everest...
ODPOWIEDZ