nie sądzę.gb pisze: jakieg skrótu tejże wypowiedzi dokonano?
Kolejne wypadki w Tatrach
Na zachodzie ponoć wcale nie tak rzadkokrzymul pisze:Rzaaaaadko który narciarz zjeżdża nartostradami uzbrojony w sprzęt lawinowy.
A tego tak na sicher nie wiemy. Może i jest.krzymul pisze:...której nikt nie przewidział.
Zapomniałeś o mitycznych głuszczach w pobliżu Kasprowego.... he, hekrzymul pisze:No tak ... świstaki i śpiące misie.
Jestem gorszego sortu...
Kiedyś czytałem taki dość długi artykuł o tym jak się to robi w Alpach. Po pierwsze tereny do masowego narciarstwa zjazdowego lokalizuje się tam gdzie niebezpieczeństwo zejścia lawin jest bardzo niewielkie. Jeśli jednak takie niebezpieczeństwo powstaje bo żywioł bywa nieobliczalny to się po prostu zatrzymuje wyciągi. Bo tam się podchodzi do tego byznesowo a informacja o tym, że w jakiejś miejscowości lawina utłukła ludzi może być dla niej fatalna - ludzie przestaną tam bywać i po interesie.
PS.
Jakoś niezbyt kojarzę to miejsce wypadku - jaka jest tam potencjalna możliwość zejścia lawiny? Duża? Mała?
PS.
Jakoś niezbyt kojarzę to miejsce wypadku - jaka jest tam potencjalna możliwość zejścia lawiny? Duża? Mała?
Jestem gorszego sortu...
Zatrzymuje się wyciągi, ale też właśnie wywołuje lawiny sztucznie, żeby zlikwidować grożące niebezpieczeństwo. Widziałem niedawno reportaż o pracy takiej ekipy w Alpach.Janek pisze:Kiedyś czytałem taki dość długi artykuł o tym jak się to robi w Alpach. Po pierwsze tereny do masowego narciarstwa zjazdowego lokalizuje się tam gdzie niebezpieczeństwo zejścia lawin jest bardzo niewielkie. Jeśli jednak takie niebezpieczeństwo powstaje bo żywioł bywa nieobliczalny to się po prostu zatrzymuje wyciągi. Bo tam się podchodzi do tego byznesowo a informacja o tym, że w jakiejś miejscowości lawina utłukła ludzi może być dla niej fatalna - ludzie przestaną tam bywać i po interesie.
Ale to zupełnie inna skala - w Tatrach na terenie TPN mamy u nas 2 stoki, 2 wyciągi i jedną kolejkę linową.
Ostatnio zmieniony pn 20 lut, 2012 przez andy67, łącznie zmieniany 1 raz.
Każdemu jego Everest...
No to postawmy sprawę otwarcie - jeśli ochrona przyrody w PN jest tak nadrzędna to może trzeba te dwa stoki i wyciągi zlikwidować. Można jeździć na narty w setki innych miejsc.. A kolejka niech sobi wozi chętnych do spojrzenia na Krywań i Świnicę.andy67 pisze:w Tatrach na terenie TPN mamy u nas 2 stoki, 2 wyciągi i jedną kolejkę linową.
Jestem gorszego sortu...
Też o tym myślałem. Ale u nas jak to u nas, zamiast wybrać albo-albo to mamy sytuację typu "ni pies ni wydra, coś na kształt świdra".Janek pisze:No to postawmy sprawę otwarcie - jeśli ochrona przyrody w PN jest tak nadrzędna to może trzeba te dwa stoki i wyciągi zlikwidować. Można jeździć na narty w setki innych miejsc.. A kolejka niech sobi wozi chętnych do spojrzenia na Krywań i Świnicę.andy67 pisze:w Tatrach na terenie TPN mamy u nas 2 stoki, 2 wyciągi i jedną kolejkę linową.
Rozwijać infrastruktury nie - bo Park, naśnieżać nie - bo Park, zwiększyć przepustowość nie - bo Park. I jeśli już cokolwiek się robi, to z oporami i po długich staraniach.
Dlatego zostanie tak jak jest.
Mi osobiście bardziej podobałyby się nasze Tatry bez kolejki i wyciągów, za to całe udostępnione dla skiturowców.* Kto chce jeździć w TPN, niech sobie sam wejdzie na górę.
*zresztą może i są już udostępnione, nie wiem gdyż (póki co) nie jeżdżę.
Każdemu jego Everest...
Znam osobę umiejącą dobrze jeździć na nartach i bardzo dobrze sytuowaną - stać ją na najdroższy pensjonat w Zakopanem. Ale w nim nie bywa - albo jeździ w Alpy a jak może się wyrwać tylko na krótki okres tyo jedzie do Zieleńca, bo tam podobno wszystko jest lepiej zorganizowane.
Jestem gorszego sortu...
3 tygodnie temu byłam w TPN na szkoleniu dotyczącym uprawiania narciarstwa i inwestycji narciarskich na terenie TPN. Prowadził je p. Skawiński (szkolenie dla przewodników tatrzańskich).
Dużo by pisać, bo szkolenie było bardzo ciekawe, ale reasumując i dużymi literami.
W odróżnieniu od Tatr Słowackich, które prawie całe zamyka się na zimę - u nas TPN stawia sprawę jasno "w zimie każdy wychodzi w góry na własną odpowiedzialność". Dotyczy to również narciarzy.
Nie spodziewam się aby ewentualna zmiana właściciela kolejki coś zmieniła. Użytkowanie terenów narciarskich w TPN jest w sposób bardzo sztywny ograniczone przez prawo w randze ustawy.
Nowy właściciel może dużo chcieć i dużo sobie wyobrażać, ale pewnie nic nowego (w stosunku do tego co jest) nie uzyska. Natomiast prawie pewne jest że będzie nowy mąt medialny.
Dużo by pisać, bo szkolenie było bardzo ciekawe, ale reasumując i dużymi literami.
W odróżnieniu od Tatr Słowackich, które prawie całe zamyka się na zimę - u nas TPN stawia sprawę jasno "w zimie każdy wychodzi w góry na własną odpowiedzialność". Dotyczy to również narciarzy.
Nie spodziewam się aby ewentualna zmiana właściciela kolejki coś zmieniła. Użytkowanie terenów narciarskich w TPN jest w sposób bardzo sztywny ograniczone przez prawo w randze ustawy.
Nowy właściciel może dużo chcieć i dużo sobie wyobrażać, ale pewnie nic nowego (w stosunku do tego co jest) nie uzyska. Natomiast prawie pewne jest że będzie nowy mąt medialny.
Powiedzmy sobie szczerze, może mieć takie "przebicie". Nie wydaje się ot tak sporej kasy aby mieć jedną kolejkę więcej w tej okolicy (jeśli to będzie ta firma słowacka, ża którą zapewne stoi kapitał bynajmniej nie słowacki). Gdyby ustawa o ochronie środowiska a także ta o parkach narodowych była traktowana poważnie to już od dawna w Zakopanem powinien funkcjonować zakaz wydawania nowych lokalizacji na obiekty o charakterze hotelowo - pensjonatowym, bo wskaźnik ilości miejsc noclegowych na potencjalnie możliwą do wykorzystania jednostkę powierzchni terenu górskiego jest chyba najwyższy w Europie.gb pisze:w jakiej dziedzinie miałby mieć "przebicie"???
zmiany ustawy o ochronie środowiska?
Marzenia o stworzeniu w Zakopanem wielkiej stacji narciarskiej mają swoje zadawnione tradycje (Bobkowski), jak na razie nic z tego nie wychodzi, prawdopodobnie dlatego, że z uwagi na chimeryczne warunki śniegowe nie ma na to większych szans co wiedzą narciarze i wybierają Alpy (poprzednio Niżne Tatry i jeszcze parę miejsc w Słowacji). Mimo tego próby są podejmowane, np. wieczne marzenia o olimpiadzie. Mam nadzieję, że gorzkie doświadczenia, które już są z EURO2012 akutecznie uodpornią elity polityczne przed dalszymi podobnego rodzaju głupotami.
Jestem gorszego sortu...
-
Gość
nie chciałbym sie mądrzyć bo nie jestem ekspertem ale na moje oko laika i początkującego skiturowca zasady obowiązujące w Tatrach i balans między turystyką a ochroną środowiska są idealnym rozwiązaniem.
wywoływanie lawin w celu poprawy bezpieczeństwa nie ma sensu i jest niemożliwe, bo trzeba by "ostrzelać" całe góry.
drugim sposobem na zapewnienie bezpieczeństwa jest "zamknięcie" gór zimą - ale jaki to miałoby mieć sens ? możemy równie dobrze zabronić ludziom jazdy samochodami - bo w wypadkach giną ludzie...
jestem przeciwko rozbudowie infrastruktury - niech "masowe" narciarstwo jezdzi sobie w Białce, Krynicy czy Szczyrku -> większość znanych mi narciarzy jezdzi dla sportu (szybkość, technika jazdy) i wcale nie potrzeba żeby dodatkowo robli tłok w Tatrach
zresztą oni sami tego nie chcą - lubią pojezdzić sobie tak ze 4 godzinki z dwiema przerwami na przekąskę w tym czasie, no i najlepiej żeby temperatura była tak około -3C i niezabardzo wiało plus oczywiście trasy doskonale przygotowane.
trójka skiturowców miała po prostu pecha, ale zakładam że liczyli się z ryzykiem wybierając się w góry
wywoływanie lawin w celu poprawy bezpieczeństwa nie ma sensu i jest niemożliwe, bo trzeba by "ostrzelać" całe góry.
drugim sposobem na zapewnienie bezpieczeństwa jest "zamknięcie" gór zimą - ale jaki to miałoby mieć sens ? możemy równie dobrze zabronić ludziom jazdy samochodami - bo w wypadkach giną ludzie...
jestem przeciwko rozbudowie infrastruktury - niech "masowe" narciarstwo jezdzi sobie w Białce, Krynicy czy Szczyrku -> większość znanych mi narciarzy jezdzi dla sportu (szybkość, technika jazdy) i wcale nie potrzeba żeby dodatkowo robli tłok w Tatrach
trójka skiturowców miała po prostu pecha, ale zakładam że liczyli się z ryzykiem wybierając się w góry
Pewnie masz rację, nie analizowałem tego dokładnie. Ale to tym gorzej, bo świadczy o tym, że urzędowa otoczka wokół PN jest stanowczo za mała a także brak jest współdziałania służb ochrony środowiska z służbami urbanistyczno - budowlanymi. Niestety tzw końskie okularki to u nas norma.gb pisze:Zakaz wydawania, budowy nowych obiektów w Zakopanem - w żadnym stanie prawnym - nie jest związany z ustawą o ochronie środowiska.
Jestem gorszego sortu...
- ketivv
-

- Posty: 951
- Rejestracja: pn 28 wrz, 2009
- Lokalizacja: mama, tato, romantyczny nastroj, wino :-)
"Narciarka, jedna z dwóch kobiet porwanych w niedzielę przez lawinę śnieżną w Tatrach, zmarła w nocy z poniedziałku na wtorek - poinformował wicedyrektor zakopiańskiego szpitala im. Chałubińskiego Marian Papież."
http://www.tvnmeteo.pl/informacje/polsk ... 9,1,0.html
[*]
http://www.tvnmeteo.pl/informacje/polsk ... 9,1,0.html
[*]





