Euro 2012 już blisko...

Rozmowy na dowolny temat, niekoniecznie górski... :)
ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
andy67

-#8
Posty: 9509
Rejestracja: sob 20 maja, 2006
Lokalizacja: Gdańsk

Post autor: andy67 »

Janek pisze: Idę o zakład, że znaczna część bywalców meczów, wie, że jest spalony gdy sędzia go zasygnalizuje gwizdkiem. W przypadku hokeja przy niewielkim boisku i szybkości akcji to prawie nikt.
Akurat w hokeju spalony jest łatwiejszy do ogarnięcia niż w kopanej. Linie niebieskie (bo tylko tam może on mieć miejsce) doskonale to ułatwiają. Co nie znaczy oczywiście, że nie ma kontrowersji w czasie meczu. ;-)
Każdemu jego Everest...
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

krzymul pisze:Jak to nie ma wyjścia.... trza mówić prawdę, a nie łgać.
Jeden mój kolega w liceum wyspecjalizował się w takiej perfidnej działalności. Przedmiot o nazwie "Nauka o Polsce i Świecie Współczesnym" wykłdała, bo musiała, starsza pani, zresztą klasa baba (choć brzydka jak noc), przedwojenna aktywna harcerka. Oczywiście nie miała zielonego pojęcia o tym marksiżmie i czytała wszystko z kartki. Mój kolega liznął trochę Marksa i Lenina i wyspecjalizował się w takich odpowiedziach - "Karo Marks w Kapitale określił to... i dalej łgał jak z nut". Lub Lenin, czy Stalin. I trzeba było wtedy widzieć minę Marylki (tak nzywano panią profesor). Bo była w sytuacji bez wyjścia - zaprzeczy a szczeniak wyciągnie Kapitał i udowodni, że tam jest to napisane? Skończyło się tak, że jeden z kolegów, raczej taki dobrze zbudowany, zagroził facetowi, że jeszcze raz tak zrobi to skopie mu tyłek.

Panu Piaseckiemu też ktoś powinien skopać tyłek, facet jest wyjątkowo perfidny i to nie od dzisiaj.
Jestem gorszego sortu...
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

Minister sportu nie powinien się zajmować problemami ani trzeciej ani dwunastej ligi hokeja. To sprawa federacji hokejowej. Ja widzę zupełnie inne zadania. Jakie? Większość kibiców piłkarskich zna taką nazwę - PSV Eidhoven. Teraz trochę obniżyli loty ale kiedyś byli na topie.
To drużyna fabryczna Philippsa. Nic w tym nadzwyczajnego gdyby nie jedno - drużyna piłkarska to zaledwie malutki wycinek działania tego klubu. Natomiast to cały kombajn sportowy, w którym każdy pracownik firmy oraz ich żony i dzieci mogą zupełnie za darmo uprawiać amatorsko kilkanaście dziedzin sportu.
Jak w Cegielskim wdrażano do produkcji silniki okrętowe Sulzera z Szwajcarii to szereg pracowników Cegielskiego jeździło tam na dość długie szkolenia. Jechali, wracali i opowiadali cudeńka - np. takie, że Sulzer ma własne schroniska w Alpach a przy nich własne stoki narciarskie i w piątek popołudniu (już wtedy nie pracowali w soboty) autobusy Sulzera wożą do tych schronisk pracowników Sulzera i ich rodziny i to za darmo a za schronisko i stok płacą jakieś symbolicznej wielkości opłaty.


Jak któremukolwiek ministrowi sportu w Polsce uda się przekonać właścicieli fabryk do czegoś podobnego i to w ich interesie bo zadowolony pracownik to wydajniejszy pracownik to będę pierwszym, który będzie optować za tym aby ministrowi postawić pomnik.

PS.
Jedyna znacząca drużyna sportowa w Koszalinie to AZS Koszalin - koszykówka. Większość drużyny to inostrancy. AZS to Akademicki Związek Sportowy a w Koszalinie jest Politechnika i chyba jeszcze cztery prywatne uczelnie. No i co z tego wynika? Dlaczego AZS nadal nazywa się AZS a nie PGNiG Koszalin, bo chyba oni są właścicielem. No i co z tego mają pracownicy PGNiG? Sport polski jest chory a przy próbie jego wyleczenia wysprzątanie stajni Augiasza będzie łatwizną.
Jestem gorszego sortu...
Awatar użytkownika
krzymul

-#9
Posty: 10750
Rejestracja: sob 08 lis, 2008
Lokalizacja: Pipidówa

Post autor: krzymul »

Janek pisze:Oczywiście nie miała zielonego pojęcia o tym marksiżmie i czytała wszystko z kartki. Mój kolega liznął trochę Marksa i Lenina i wyspecjalizował się w takich odpowiedziach - "Karo Marks w Kapitale określił to... i dalej łgał jak z nut". Lub Lenin, czy Stalin. I trzeba było wtedy widzieć minę Marylki (tak nzywano panią profesor). Bo była w sytuacji bez wyjścia - zaprzeczy a szczeniak wyciągnie Kapitał i udowodni, że tam jest to napisane?
Jednym słowem nieodpowiednia baba na nieodpowiednim miejscu.
Też kiedyś zaginaliśmy panią od fizyki, ale to zła nauczycielka była...

No nic, ale Mucha miała wyjście. Mogła nie mówić, że nad czymś pracuje... skoro nie pracuje.
Mogła nie znać się na hokeju, ale na polityce to już powinna ... trzeba było do sprawy podejść polityczno-dyplomatycznie.
Pozdrawiam.
Brudas bez łazienki z wychodkiem za stodołą.
Awatar użytkownika
krzymul

-#9
Posty: 10750
Rejestracja: sob 08 lis, 2008
Lokalizacja: Pipidówa

Post autor: krzymul »

Janek pisze:Jedyna znacząca drużyna sportowa w Koszalinie to AZS Koszalin - koszykówka. Większość drużyny to inostrancy. AZS to Akademicki Związek Sportowy a w Koszalinie jest Politechnika i chyba jeszcze cztery prywatne uczelnie. No i co z tego wynika? Dlaczego AZS nadal nazywa się AZS
Jest jeszcze jedna znacząca drużyna - AZS Politechnika Koszalińska - piłka ręczna kobiet.
Nieźle se kobitki poczynają.
Pozdrawiam.
Brudas bez łazienki z wychodkiem za stodołą.
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

krzysgd pisze: potem u logopedki
Niedługo rodzajów będzie więcej:

logopeda
logopedka
logopedał
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
krzysgd

-#6
Posty: 1098
Rejestracja: pn 13 gru, 2004
Lokalizacja: Ciemnogród

Post autor: krzysgd »

mefistofeles pisze:
krzysgd pisze: potem u logopedki
Niedługo rodzajów będzie więcej:

logopeda
logopedka
logopedał
Zawiłości można mnożyć:

posłaniec - posłanka
poseł - posełka ?
doktor - doktorka - doktorat
magister - magisterka - magistrat ?
stolarz - stolarka - stolarka uwielbia stolarkę ?
tokarz - tokarka - tokarka obsługuje tokarkę ?
kominiarz - kominiarka - kominiarka pracuje w kominiarce ?
elektryk - elektryczka ?
rybak/cy - rybaczka/ki - rybaczki w rybaczkach :D
stoczniowiec - ???

Tylko po co?
Komu przeszkadza pani laryngolog, pani logopeda, pani poseł, pani doktor, pani magister, pani stolarz, tokarz itd. Chyba ładniej i grzeczniej było, po staremu.
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

krzysgd pisze:Komu przeszkadza pani laryngolog, pani logopeda, pani poseł, pani doktor, pani magister, pani stolarz, tokarz itd. Chyba ładniej i grzeczniej było, po staremu.
Feminazistom.
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Awatar użytkownika
krzymul

-#9
Posty: 10750
Rejestracja: sob 08 lis, 2008
Lokalizacja: Pipidówa

Post autor: krzymul »

krzysgd pisze:posłaniec - posłanka
poseł - posełka ?
żeby było zabawniej to na panią poseł mówią też posłanka. :D
Pozdrawiam.
Brudas bez łazienki z wychodkiem za stodołą.
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

krzymul pisze:żeby było zabawniej to na panią poseł mówią też posłanka.
Poseł - posłanka - posłanko - i robi się pikantnie ;)
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Awatar użytkownika
krzymul

-#9
Posty: 10750
Rejestracja: sob 08 lis, 2008
Lokalizacja: Pipidówa

Post autor: krzymul »

mefistofeles pisze: i robi się pikantnie
...no chyba, że posłanko ( r. nijaki ) to dziecko posła i posłanki. ;-)

...jeszcze od żeńskiego pogodynka ? - pogodyn ? ... ( pogodynek ? )
Pozdrawiam.
Brudas bez łazienki z wychodkiem za stodołą.
Awatar użytkownika
andy67

-#8
Posty: 9509
Rejestracja: sob 20 maja, 2006
Lokalizacja: Gdańsk

Post autor: andy67 »

mefistofeles pisze: logopedał
mefistofeles pisze: Feminazistom.
Ech te obsesje :))
Każdemu jego Everest...
Awatar użytkownika
andy67

-#8
Posty: 9509
Rejestracja: sob 20 maja, 2006
Lokalizacja: Gdańsk

Post autor: andy67 »

gb pisze: bo i tak w telewizorze Pan Prezydent ogłasza wszem i wobec, że się "nie boi krytyk".
"Prawdziwa cnota krytyk się nie boi" 8)
Każdemu jego Everest...
Awatar użytkownika
andy67

-#8
Posty: 9509
Rejestracja: sob 20 maja, 2006
Lokalizacja: Gdańsk

Post autor: andy67 »

krzymul pisze:
mefistofeles pisze: i robi się pikantnie
...no chyba, że posłanko ( r. nijaki ) to dziecko posła i posłanki. ;-)

...jeszcze od żeńskiego pogodynka ? - pogodyn ? ... ( pogodynek ? )
Kiedyś "pogodyn" to był Wicherek i z głowy ;-)
Każdemu jego Everest...
Awatar użytkownika
andy67

-#8
Posty: 9509
Rejestracja: sob 20 maja, 2006
Lokalizacja: Gdańsk

Post autor: andy67 »

gb pisze:
andy67 pisze:"Prawdziwa cnota krytyk się nie boi"
ciekawe który się nie boi? :))
To nie ja , to Krasicki, więc może jego spytaj :))
Każdemu jego Everest...
Awatar użytkownika
krzymul

-#9
Posty: 10750
Rejestracja: sob 08 lis, 2008
Lokalizacja: Pipidówa

Post autor: krzymul »

Co za różnica, krytyk, czy krytyki. :))

Wiadomo, że Krasicki nie miał racji, ale za późno go prostować.
...ale w języku "poetyckim" wszystkie chwyty dozwolone. ;-)
Pozdrawiam.
Brudas bez łazienki z wychodkiem za stodołą.
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

Panowie - to po prostu archaizm językowy. Jest się o co spierać? Ehhh...
Jestem gorszego sortu...
Awatar użytkownika
andy67

-#8
Posty: 9509
Rejestracja: sob 20 maja, 2006
Lokalizacja: Gdańsk

Post autor: andy67 »

Tej krytyki, tych krytyk.


Jak dla mnie ok. Dla Krasickiego chyba też ;-)
Każdemu jego Everest...
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

Obrazek
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

Chyba już o tym pisałem, ale co tam, powtórzę -
Jak miałem kilkanaście lat a potem dwadzieściakilka, aż do wyjazdu z Poznania, chadzałem sobie na mecze piłkarskie, Warty lub Kolejarza (Lecha). Jak to wyglądało - kupowało się bilet (taniutki) w budce kasowej koło stadionu i szło na trybunę, z reguły na miejsca stojące, siedzących było niewiele i tam było drożej. Miało się butelkę piwa, niektórzy butelkę wódki i oglądało. Nie było żadnych szalików ani zorganizowanych grup kibiców, luz. Czasami ktoś zdenerwowany krzyknął "sędzia kalosz". Gdzieniegdzie na trybunie stał lub siedział znudzony milicjant, tak na wszelki wypadek, ale nie miał co robić.Niektórzy wychodzili po meczu na odrobinę chwiejnych nogach ale nic z tego nie wynikało.

No i komu to przeszkadzało?

PS.
Pamiętam, że w którymś roku na Śląsku doszło do sporej awantury na meczu. Zaraz po tym wydarzeniu stadion tej drużyny został zamknięty, drużyna rozwiązana (chyba była w II lidze, ale pewny nie jestem, nie pamiętam też nazwy ale na pewno nie był to ani Ruch, ani Górnik Zabrze ani Polonia Bytom) i koniec. Owszem, bywało trochę goręcej w Krakowie, alej raczej po meczu a nie w jego trakcie w czasie derbów lokalnych Wisła - Cracovia, ale to miało raczej charakter wenty ludowej niż bójek i awantur, to była zresztą jeszcze przedwojenna tradycja.
Jestem gorszego sortu...
ODPOWIEDZ