Ad ACTA

Rozmowy na dowolny temat, niekoniecznie górski... :)
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

komorfil pisze:Myślę że można sobie wyobrazić:
ludzkość (w każdym razie ta w sensie cywilizacji europejsko-amerykańskiej) tkwiąca w nierozwiązywalnym pacie roszczeń.
Oto pani Krysia która czeka na zasądzone 300 000 zł odszkodowania za skręconą kostkę w supermarkecie i na 500 000 zł za śmierć jej babci w szpitalu której konowały nie reanimowały (tłumaczyły się france, że jak się ma 90 lat i nowotwór to się nie reanimuje). Równocześnie pani Krysia jest winna pani Anieli zasądzone 200 000 za to że córka pani Krysi nabiła pokaźnego guza córce pani Anieli w czasie zabawy, oraz jest winna urzędowi miasta 3000 zł plus odsetki bo nie złożyła w odpowiednim czasie zawiadomienia o planie segregacji odpadów papierowych w zależności od koloru i stopnia połysku (przepis wszedł cichcem w maju 2017 roku). Mąż Pani Krysi jest winny kursantce 200 000 za straty moralne - jest instruktorem nauki jazdy i wydarł się na kursantkę gdy ta prawie przejechała na pasach kobietę z wózkiem. Ale kursantka jest winna mężowi pani Krysi 100 000 zł zasądzone za to ze uderzyła go w twarz jak się wydarł (wszystko było nagrane na monitoringu auta). Firma zatrudniająca męża pani Krysi robi do niego regres o zasądzone dla prawie przejechanej kobiety odszkodowanie w wysokości 600 000 zł. Ale to nic. Pani Krysi zepsuła się lodówka i zalała podłogę. Zasądzono 50 000 zł............
Miałem na roku czterech kolegów, mieszkali w akademiku i namiętnie grali w pokera na strasznie wysokie stawki. Jednak nie realizowali wygran od razu, tylko na koniec miesiąca. A wtedy się okazywało po podliczeniu słupków, że nikt nikomu nie jest nic winien. A tak "naprawdę na pieniądze" to grali wtedy gdy im się udało dorwać jelenia z zewnątrz i z dużą gotówką.
Jestem gorszego sortu...
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

gb pisze:Tylko zasady opłacania składki można opisać procedurą, paragrafem, nakazem, zakazem, warunkami i kontrolą.
Jest coś takiego co nazywa się strajkiem włoskim. Polega na precyzyjnym wypełnianiu wszystkich przepisów i procedur. Znane szczególnie w środowisku kontrolerów lotów oraz dyspozytorów energii w sieciach energetycznych. Efektem tego jest to, że żaden samolot nie może wylądować lub w napięcie w sieci drastycznie spada. Po krotkim czasie robi się piekło i pracodawca pada i odpuszcza.
Przy całej "dobroci" elektroniki i informatyki precyzyjne wyłapanie wszystkich nielegałów wymagało by zatrudnienia olbrzymiej armii kontrolerów i nieuniknionej zapaści systemu od nadmiaru informacji, które następnie by trzeba przetrawić, naliczyć kary a później je wyegzekwować. Zaden aparat ucisku (czyli władzy - tutaj klasycy nadal mają rację) nie jest w stanie temu sprostać. Co więcej, taka eskalacja władzy niechybnie spowodowałaby demoralizację tego aparatu i w efekcie spodziewane przez posiadaczy własności efekty stalyby się zerowe lub bliskie zera. W dodatku ten aparat by opanował prawdziwą władzę i w efekcie ta władza forsując ACTA zmierzałaby do samobójstwa. Słowem - ten pan w kapeluszu czyli Hołdys, chyba nie zdaje sobie sprawy, że traktując ACTA jako ożywczą kąpiel w celu usunięcia piractwa sam zostanie z tą kąpielą albo wylany albo w niej utonie.
Napisano mi tu kilka godzin temu, że się starzeję. Pewnie racja, bo nikt niestety nie młodnieje. Być może dlatego nie dostrzegam w tym tłumie protestujących samych apostołów sieciowej rewolucji, istnych wielbicieli "jutrzenki swobody", choć zapewne są i tacy. No i zapewne wrodzony mi cynizm nakazuje mi upatrywać w sporej części z nich tylko kiepskich naśladowców Robin Hooda lub Janosika co tak naprawdę wyznają pogląd - nie mam kasy na legalne nabycie więc muszę to załatwić na lewo.

Premier stwierdził i nie jest w tym zdaniu osamotniony, że idea ACTA jest słuszna tylko trzeba dopracować szczegóły. Czy jest ktoś, nieważne czy wierzący czy ateista, który zakwestionuje słuszność dziesięciu przykazań? No tak, ale dlaczego wobec tego spowiednicy mają tyle roboty? A sądy jeszcze więcej? Dlaczego policja i prokuratura nie poszła na bezrobocie? Kwadratura koła i paragraf 22.
Jestem gorszego sortu...
Awatar użytkownika
Huczaj

-#6
Posty: 2841
Rejestracja: śr 28 lis, 2007
Lokalizacja: Kraków/Olkusz

Post autor: Huczaj »

Janek pisze:z "PARAGRAFU 22":

Cytat:
– Co musiałbym, robić?
– Co tylko byś chciał, byle to nie odbiegało od tego, co każemy ci mówić i robić dla wspierania naszej polityki, obojętnie czy się z nią zgadzasz, czy nie. Będziesz miał pełną swobodę.
Golda ogarnęły mieszane uczucia.
– minie nie można kupić, Ralph – powiedział ostrożnie.
– Gdyby było można, nie bralibyśmy cię pod uwagę Bruce – odparł Ralph. – Prezydent nie chce się otaczać potakiwaczami. Szukamy prawych, niezależnych ludzi, którzy poprą wszystkie decyzje, jakie podejmiemy. Będziesz miał całkowicie wolną rękę.
– Chybabym się nadał – uznał Gold.


Skąd ten Heller mógł wiedzieć, że w Polsce powstanie PO lub PiS?
To nie jest z paragrafu. W "Paragrafie 22" nie ma wogóle takich bohaterów.
Cytat pochodzi z innej książki Josepha Hellera - " Gold jak złoto".

Pozdrawiam,
PS
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
ODPOWIEDZ