Relax- czas wolny w górach :)

Także o noclegach, mapach, pogodzie, literaturze...
MonisiaPP

-#3
Posty: 222
Rejestracja: śr 20 kwie, 2005
Lokalizacja: Gdynia

Relax- czas wolny w górach :)

Post autor: MonisiaPP »

Hej,
zastanawiam sie jak sie relaksujecie po ciezkich trasach w gorach... Nie lubie snuc sie po Zakopanem czy tez innym Smokowcu bez konkretnego celu! Po jednej wyprawie w wysokie szczyty zaplanowalam slowacki raj.. ale to tez lazenie. :) a chodzi mi o taki czysty relaks... szczegolnie na Slowacji gdyz wybieram sie w lipcu! :D
Awatar użytkownika
Mariusz

-#8
Posty: 5763
Rejestracja: pn 15 wrz, 2003
Lokalizacja: Marki

Post autor: Mariusz »

A propos - ile się jedzie z Zakopanego do Słowackiego Raju samochodem?

P.S. W kwestii relaksu ja preferuję basen :)
MonisiaPP

-#3
Posty: 222
Rejestracja: śr 20 kwie, 2005
Lokalizacja: Gdynia

Post autor: MonisiaPP »

Tez myslalam by jechac autem, ale podobno malo parkingow, wszystkie platne! Czekam, az wiecej osob wypowie sie w watku Slowacki Raj! Tu jest relax :P Nie robmy off topic :D
Jakie baseny? Baszenowa? Tatralndia? Aquacity Poprad? :)
Awatar użytkownika
Mariusz

-#8
Posty: 5763
Rejestracja: pn 15 wrz, 2003
Lokalizacja: Marki

Post autor: Mariusz »

Antałówka - basen cieplicowy. Najlepszy na Podhalu. Ale zanim zaczniesz pakować ręczniczek... - już go zlikwidowali i budują jakieś aquacośtam...
Poza tym fajne są baseny na Szymoszkowej i w COSie.
Awatar użytkownika
krakus

-#5
Posty: 710
Rejestracja: sob 19 mar, 2005
Lokalizacja: inąd

Post autor: krakus »

http://www.hej.pl/
link na super stronkę o Słowacji.
Podział na regiony, atrakcje turystyczne, noclegi (sprawdziłem), kapieliska termalne, dojazdy, szlaki... ogólnie super!!
MonisiaPP

-#3
Posty: 222
Rejestracja: śr 20 kwie, 2005
Lokalizacja: Gdynia

Post autor: MonisiaPP »

Rzeczywiscie dobra strona, znam ja, gdyz w tym roku wlasnie stad spisalam adresy i kontakt do kwater prywatnych!
Awatar użytkownika
krakus

-#5
Posty: 710
Rejestracja: sob 19 mar, 2005
Lokalizacja: inąd

Post autor: krakus »

http://pilar.hej.pl/
byłem tu w tamtym roku na majowym łyk-endzie. Gorąco polecam. Rohace na wyciągnięcie reki :), kapiekisko termalne Oravice, niedaleko Zamek Orawski - cudowny, skansen orawski... pusto, cicho, tanie piwo :)
czegóż chcieć więcej?
MonisiaPP

-#3
Posty: 222
Rejestracja: śr 20 kwie, 2005
Lokalizacja: Gdynia

Post autor: MonisiaPP »

w tym roku "po" Gerlachu zrelaksuje sie tu www.tatralandia.sk
Awatar użytkownika
dagomar

-#7
Posty: 4327
Rejestracja: wt 17 sie, 2004
Lokalizacja: Tomaszów Maz.
Kontakt:

Re: Relax- czas wolny w górach :)

Post autor: dagomar »

MonisiaPP pisze:Hej,
zastanawiam sie jak sie relaksujecie po ciezkich trasach w gorach... Nie lubie snuc sie po Zakopanem czy tez innym Smokowcu bez konkretnego celu! Po jednej wyprawie w wysokie szczyty zaplanowalam slowacki raj.. ale to tez lazenie. :) a chodzi mi o taki czysty relaks... szczegolnie na Slowacji gdyz wybieram sie w lipcu! :D
Jeżdżę regularnie do Smokowca od kilku lat ,zawsze w czerwcu ,relaksuję się w restauracji ,gdyż po kilkunastogodzinnej trasie jestem głodny ,raczej zmęczony ,często zmarznięty i nie mam ochoty na jakieś inne rozrywki. Poza wszystkim Smokowiec to nie Zakopane i tu takich "nocnych i wieczornych"atrakcji po prostu nie ma - godzina 20.00 - cisza nocna. Słowacki Raj - cóż ,byłem i więcej nie pojadę - to taka rozrywka raczej dla tych ,co lubią morze ,niż dla górali ,ale raz można zobaczyć. To samo tyczy innych okolicznych słowackich "atrakcji" - wód termalnych , parków wodnych i.t.d.
pawelpp

-#3
Posty: 120
Rejestracja: wt 26 paź, 2004
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: pawelpp »

Na Słowacji są wspaniałe zabytki. Poza wspomnianym już przez Krakusa Zamkiem Orawskim polecam wszystkim:
-Zamek Spiski z niedalekim niesamowitym rezerwatem wulkanicznym (tak!) Biała Broda
-Spiską Kapitułę k. Spiskiego Hradu
-starówkę i muzeum tatrzańskie w Popradzie i niedaleką Spiską Sobotę
-Kieżmark ze wspaniałym zamkiem, drewnianym kościołem, ciekawym muzeum mieszczańskim i niesamowitą biblioteką Liceum wartą zwiedzania
-Spiską Nową Wieś
-Białą Spiską
-Lewoczę ze sławnym kościołem z najwyższym w świecie ołtarzem gotyckim oraz muzeum m. in. z galerią cudownych portretów, z restauracją "U Trzech Apostołów"
-pałac w Strażkach z nieprawdopodobną historią ostatniej właścicielki (zwanej ostatnią baronową CSRS, zyjącą w swojej posiadłości aż do ok. 1975 r.), pięknym parkiem i galerią malarstwa oraz kościołem po przeciwnej stronie drogi
-Podoliniec
-kościół w Spiskim Czwartku
-Łomnicę Tatrzańską z kolejką linową dla leniwych, z muzeum parku tatrzańskiego oraz świetną restauracją "Stara Mama", w której oprócz dobrej kuchni jest ciekawy wybór słowackich i czeskich win (a nie tylko piwa), niektóre są bardzo przyzwoite i raczej niedrogie, nawet w restauracji.
-Bistro w Smokowcu (koło dworca autobusów) ze sławnymi pyzami z makiem w sosie wisniowym (!!!) oraz kawiarnia "Adam-Sport" z naleśnikami z czekoladą (!!!)
-Baseny w Rużbachach, naturalny krater termalny pochodzenia wulkanicznego.
Nie wspomnę o tym, jak Ewa widziała orła przedniego przelatującego tuż nad elekriczką, a płochacze halne jadły nam prawie z ręki.

Jest na Spiszu mnóstwo atrakcji dla miłośników przyrody, kultury, historii, architektury, dobrej kuchni, wina, etc.
MonisiaPP

-#3
Posty: 222
Rejestracja: śr 20 kwie, 2005
Lokalizacja: Gdynia

Post autor: MonisiaPP »

Dzieki za tak wyczerpujaca odpowiedz! Niektore miejsca na pewno odwiedze. Bylam juz w Levoczy, Popradzie i Kiezmarku.. reszte w tym roku. W ktory miejscu w Tatranskiej Lomnicy ta "stara Mama"?
Awatar użytkownika
dagomar

-#7
Posty: 4327
Rejestracja: wt 17 sie, 2004
Lokalizacja: Tomaszów Maz.
Kontakt:

Post autor: dagomar »

Pawlepp ,dodaj jeszcze sanktuarium nad Lewoczą ,Zamek Czartoryskich w Lubowli ,zajmujący skansen między Zubercem a Zvierovką ,stare wsie ,szczególnie Huty na pograniczu Liptowa i Orawy. Co do Smokowca ,jako stary bywalec tutejszych restauracji ,polecam lokal przy Vodcach i Sibirankę w Nowym Smokowcu
pawelpp

-#3
Posty: 120
Rejestracja: wt 26 paź, 2004
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: pawelpp »

MonisiaPP pisze:W ktory miejscu w Tatranskiej Lomnicy ta "stara Mama"?
"Stara Mama" czyli "Babcia" jest na tyłach dworca kolejowego, bardzo blisko od niego.

PS -off topic. Jutro jadę na tydzień nad Biebrzę. Mam nadzieję, że się dużo ptaków naoglądam :-)
lugomi

-#3
Posty: 185
Rejestracja: ndz 17 kwie, 2005
Lokalizacja: Münster Niemcy

Re: Relax- czas wolny w górach :)

Post autor: lugomi »

MonisiaPP pisze:Hej,
zastanawiam sie jak sie relaksujecie po ciezkich trasach w gorach... Nie lubie snuc sie po Zakopanem czy tez innym Smokowcu bez konkretnego celu! Po jednej wyprawie w wysokie szczyty zaplanowalam slowacki raj.. ale to tez lazenie. :) a chodzi mi o taki czysty relaks... szczegolnie na Slowacji gdyz wybieram sie w lipcu! :D
Naj lepiej sie relaksuje wknajpce na piwku! A po piwku na disco! A po disko fajny relaks w hotelku i spac do poludnia! Oczywiscie jak nie robic co dziennie! Ale raz jest zezwolone! :D 8)
sa7o

-#1
Posty: 6
Rejestracja: śr 30 mar, 2005
Lokalizacja: Szczecinek

Post autor: sa7o »

heh a kiedy w gory?:D
lugomi

-#3
Posty: 185
Rejestracja: ndz 17 kwie, 2005
Lokalizacja: Münster Niemcy

Post autor: lugomi »

sa7o pisze:heh a kiedy w gory?:D
Nie nie! Najpierw w gory a puzniej na relaks! Czeba najpierw swoie zaslurzyc! Nie ma nic za darmo!! :)) :D 8)
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

sa7o pisze:heh a kiedy w gory?
Słuszne zapytanie! Odpowiadam na podstawie moich doświadczeń - bardzo często jest tak, że w Tatrach po wczesno - porannym rozpogodzeniu gdzieś koło 8-ej robi się nieciekawie i można mieć prawie pewność, że z pogody będą nici, mgła, deszcz i podobne atrakcje. No i wtedy jest to sygnał aby z Nowej czy też Starej Leśnej czy innego miejsca, w którym jesteśmy zamiast na północ ruszać na południe lub południowy zachód lub wschód do tych wszystkich pięknych miejsc, prawdziwej "Północnej Toskanii" i można mieć prawie pewność, że tam pogoda będzie piękna a w najgorszym przypadku całkiem znośna. A oglądać jest co a i zjeść też można (polecam Spisky Salas) przy drodze z Popradu do Levocy, w samej Levocy natomiast jest pizzernia, przy której rzymskie przybytki tego dania wysiadają jeśli chodzi o jakość o cenie już nie wspominająć (w Rzymie kawałek pizzy w papierku, jedzony oczywiście na "stojaka" przy takiej półce ściennej lub zgoła na ulicy kosztuje ok 5 euro). Ktoś tu wspomniał, że Smokowiec lub T. Łomnica to nie Zakopane, mając na myśli aspekt rozrywkowy. Są jednak wyjątki - W Starym Smokowcu w tym głównym kompleksie (naprzeciwko Grandu) jest z boku kawiarnia - dobra kawa i herbata oraz herbaty owocowo-ziołowe na kilkadziesiąt sposobów, ciastka nieźle udające wiedeńskie, dyskretna muzyka (jazz) oraz kilkanaście tytułów fachowych pism alpinistycznych do przeglądnięcia - jest coś takiego w Zakopcu?
Tak więc nie jest źle - są Tatry i jest i po Tatrach z tym, że bez samochodu naprawdę bardzo trudno. A propos cen parkingów - nigdzie na Słowacji nie zdarzyło mi się płacić więcej za całodzienny parking niż 100 Sk - proszę spóbować za równowartość w Zakopanem nie wspominając już o największej zakale Tatr czyli Palenicy.
Pozdrawiam
Awatar użytkownika
dagomar

-#7
Posty: 4327
Rejestracja: wt 17 sie, 2004
Lokalizacja: Tomaszów Maz.
Kontakt:

Post autor: dagomar »

I tu się niestety rozmijamy ,nie lubię niczego zwiedzać ,nie lubię tak zwanych "atrakcji" turystycznych do zaliczenia ,Słowację owszem ,znam ,gdyż po 4,5 dniach całodziennych intensywnych marszów TRZEBA po prostu zrobić sobie jeden dzień przerwy ,natomiast do Smokowca jadą WYŁĄCZNIE ,by chodzić po Tatrach ,niezależnie od pogody ,bo ta bywała i niezła (ostatnie 2 lata ) i znośna (3 i 4 lata temu ) i totalnie paskudna w 99 i 2000 r. Dobre jedzenie cenię ,sam znam kilka miejsc ,no bo po zejściu z gór jest się więcej niż trochę głodnym. Baseny cieplicowe i parki wodne są żałosne ,jak chcę sobie popływać ,to jadę nad jezioro ,muzea ,szczególnie takie na siłę wolę oglądać na National Geographic lub Discovery niż tracić czas wypoczynku . To tyle
Awatar użytkownika
tomtom

-#6
Posty: 1948
Rejestracja: pn 25 kwie, 2005

Post autor: tomtom »

>po 4,5 dniach całodziennych intensywnych marszów TRZEBA po prostu zrobić sobie jeden dzień przerwy

takie tam madre gadanie - pakuje sie do plecaka zarcie, piwo, siada zaleznie od miejsca startu nad Zielonym/ Rohackim/Smreczynskim/ktoryms Zabim/w Ciezkiej (dwa ostatnie dla ekstremalistow) i sie odpoczywa. W wypadku zaistnienia niesprzyjajacych warunkow atmosferycznych pakuje sie do plecaka zarcie i piwo, wychodzi przed miejsce startu, mowi pod nosem "o k..., ale leje", wykonuje nawrot i sie odpoczywa grajac w brydza/szachy/weza (to ostatnie dla samotnych).
Osobiscie nie popieram takiej formy korzystania ze swiezego powietrza, albowiem niezaleznie od warunkow imo zawsze da sie gdzies wyjsc, ktora to teze jestem w stanie podeprzec dokumentacja fotograficzna, jak tylko dorwe sie do skanera :)
MonisiaPP

-#3
Posty: 222
Rejestracja: śr 20 kwie, 2005
Lokalizacja: Gdynia

Post autor: MonisiaPP »

Jestem jednak zwolenniczka czynnego spedzenia relaxu :)) lubie atrakcyjnie wykorzystac urlop! Siedzenie, picie piwa i granie w karty to nie jest dla mnie rozrywka!
ODPOWIEDZ